Dodaj do ulubionych

mirt chinski

28.01.06, 21:44
Kupilam latem rosliny,ktore tak nazywala pani sprzedajaca mi je na
targu.Posadzilam w pojemniku na tarasie i mialam prawdziwa uczte dla oczu,bo
kwitly pieknie do poznej jesieni fioletowo rozowymi drobnymi kwiatkami.Przed
zima przenioslam je do chlodnej oswietlonej piwnicy z nadzieja,ze przetrwaja
do nastepnego lata.No i zyja jeszcze,ale co to za zycie.Marnieja w
oczach,listki usychaja i opadaja a ja nie wiem czego im trzeba.Jesli znacie
te rosliny napiszcie o ich potrzebach,prosze
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: mirt chinski 28.01.06, 21:57
      Nie słyszałam o czymś takim, ale niech się wypowiedzą fachowcy. Ja tylko, jak
      zwykle, mam podejrzenie co do fachowości pani sprzedającej na targu. Zdarza się
      często, że wprowadzają w błąd kupujących, bo sami nie znają prawdziwych nazw.
      A może to jakaś odmiana wrzosa albo jesiennego wrzośca? Przydałoby się zdjęcie.
      • wejeska Re: mirt chinski 28.01.06, 22:51
        Ja tez mam podejrzenia,ze to jakas nieprawdziwa nazwa,ale na pewno nie jest to
        wrzos,ani wrzosiec.Na zdrewnialych pedach ma toto mnostwo drobnych listkow,nie
        igielek a latem pelno kwiatkow wiekszych niz te wrzosowe.Pani z targu mowila,ze
        na zime trzeba roslinki zabrac do domu,bo zgina w niskich temperaturach.Ze
        zdjeciem mam klopot,ale dzieki za chec pomocy
        • horpyna4 Re: mirt chinski 29.01.06, 11:38
          No właśnie niektóre wrzośce mają kwiaty takie większe, dzbaneczkowate. I nie
          wszystkie są mrozoodporne, te pochodzące z południowej Afryki uprawia się w
          doniczkach. Podlewa się wodą możliwie bezwapienną, w warunkach domowych może
          być zwykła, przegotowana i wystudzona. Jeżeli masz w pobliżu takie eleganckie,
          droższe kwiaciarnie, to zajrzyj tam. Często mają wrzośce doniczkowe w sprzedaży
          i można porównać. Chociaż i w kwiaciarniach potrafią mylić wrzosiec z wrzosem.
          • pinkink Re: mirt chinski 29.01.06, 18:19
            Czy to cos podobnego?
            img479.imageshack.us/img479/8938/kwiatki1539rt.jpg
            W rzeczywistosci ma malenkie kwiatuszki, mniejsze niz niezapominajka i listki
            mirtopodobne.
            Nie wiem jak sie nazywa bo nie moge znalezc/dopasowac sklepowej etykietki,
            ktore na ogol przechowuje.
            • horpyna4 Re: mirt chinski 29.01.06, 19:39
              Pinkink, to trochę przypomina jakiegoś płożącego floksa. Ciekawe, jak wygląda
              w skali 1:1, bo rozumiem, że tu jest powiększony. Usiłuję sobie wyobrazić.
              • wejeska Re: mirt chinski 29.01.06, 20:07
                pinkink,Twoj opis jest bardzo trafny,ale zdjecie pokazuje jednak inna rosline
                niz moja.Pojde chyba pochodzic po kwiaciarniach,jak radzi horpyna
              • pinkink Re: mirt chinski 29.01.06, 20:25
                Polozylam obok lyzeczke od herbaty i miarkie, niestety z calami nie z
                centymetrami (1 cal=2.57cm), dla wyobrazenia skali.
                img463.imageshack.us/img463/319/jan290dm.jpg
                img463.imageshack.us/img463/1267/jan290045ki.jpg
                ale robiac zdjecia popatrzylam obok i moze to bedzie trafniejsze podejrzenie:
                img463.imageshack.us/img463/6716/jan290057gr.jpg
                img354.imageshack.us/img354/921/jan290094rr.jpg
                Ta druga roslinka wydaje sie byc blizsza opisowi.
                • horpyna4 Re: mirt chinski 29.01.06, 20:44
                  Już wiem, to niebieskie to chyba niebieski żagwin. W każdym razie tak wygląda na
                  zdjęciu z miarką.
                  • horpyna4 Re: mirt chinski 29.01.06, 21:33
                    Jednak nie, przecież żagwin jest czteropłatkowy! A ja się zapatrzyłam na liście
                    na tym zdjęciu, bo takie podobne. A teraz będzie mnie to męczyć, bo kwiatki o
                    takim kształcie ma dużo roślinek.
                    • pinkink Re: mirt chinski 29.01.06, 22:58
                      Przykro mi, ze dalam Ci powod do udreczen, niestety nie potrafie tu pomoc bom
                      ciemna jak tabaka.
                      Jeszcze raz poszukam w etykietach.
    • mazumo Re: mirt chinski 29.01.06, 23:20
      to pierwsze zdjęcie które pokazał/ła piknik to z całą pewnością bakopa
      fioletowa bo jest jeszcze biała,a na kolejnym zdjęciu to kuphea ,mówi się kufea
      ale nie wiem czy poprawnie napisałam ,z opisu wejeski trudno jest napisac co to
      za roślina ale to nie mirt ,ja mam mirt ale on kwitnie na biało,a moze to
      werbena?
      • pinkink Re: mirt chinski 29.01.06, 23:41
        Twoje rozeznanie, Mazumo, jest imponujace.
        Jedna z etykietek, ktora wyciagnelam z szuflady i bralam pod uwage jako
        ewentualnie pasujaca do opisywanej rosliny to wlasnie Bacopa-Blue /Sutera
        cordata x hybrid/!
        To drugie tez sie zgadza-Cuphea! Mexican lub False Heather co sie tlumaczy na
        meksykanski badz falszywy wrzos.
        Chcialabym sie tak znac na roslinach.
        Dzieki.
        Horpyna juz sie nie musi dreczyc.))))
        Ciagle jednak nie wiemy czy to ta roslinka o ktora pytala zalozycielka watku.
        • horpyna4 Re: mirt chinski 30.01.06, 10:13
          Dzięki, rzeczywiście nie znałam tych roślin. Teraz tylko jestem ciekawa, co z
          tą rośliną z początku wątku.
          • wejeska Re: mirt chinski 30.01.06, 18:32
            Bingo,to ta druga roslina,alescie mi zaimponowali..dzieki.Moze wiecie jak temu
            dogodzic?
            • horpyna4 Re: mirt chinski 30.01.06, 18:58
              Ja oczywiście nie wiem, skoro nie znam, ale może się zaraz doczytam... jest!
              Bywają i jednoroczne, i trwałe. Trwałe każą przezimowywać w szklarni zimnej,
              czyli tak, jak robisz. Może weszła w okres spoczynku? Piszą też, że gatunki
              trwałe rozmnaża się na wiosnę z sadzonek, po przezimowaniu rośliny matecznej.
              • wejeska Re: mirt chinski 30.01.06, 20:16
                dziekuje
            • pinkink Re: falszywy wrzos 30.01.06, 20:24
              wejeska napisała:

              > Bingo,to ta druga roslina,alescie mi zaimponowali..dzieki.Moze wiecie jak temu
              > dogodzic?

              Ciesze sie, ze wspolnymi silami sie udalo rozszyfrowac chinskie, a wlasciwie
              meksykanskie dziwo.
              Ja mojemu niespecjalnie dogadzam ale tez i ono nie wnosi jak narazie zadnych
              pretensji. Rosnie sobie grzecznie na slonecznej grzadce caly rok.
    • mazumo Re: mirt chinski 30.01.06, 22:00
      wiecie co,ja myślałam że kufea to doniczkowa roślinka ,ale skoro piszecie ze
      sadzicie na grządkę to ja też tak zrobie w tym roku, trzymając ją wdomu
      sprawiała mi trochę kłopotu,gubiła liście to ja ją wtedy troszkę strzygłam
      potem blakła ,to ją przestawiałam w inne miejsca,w rezultacie znalazła się w
      kuchni,straciła połowę liści i nie wygląda dobrze ale że wiosna za pasem to
      wydobrzeje taką mam pewność.pozdrawiam
      • pinkink Re: mirt chinski 30.01.06, 23:09
        mazumo napisała:

        > wiecie co,ja myślałam że kufea to doniczkowa roślinka ,ale skoro piszecie ze
        > sadzicie na grządkę to ja też tak zrobie w tym roku,


        Ojej, Mazumo, nie chcialabym narazic Twojej roslinki na klopot.
        Ja mieszkam blisko Meksyku i warunki w moim ogrodzoie sa podobne do tych jakie
        meksykanski wrzos ma u siebie w domu. U mnie jest to roslina gruntowa ale w
        Polsce moze nie byc...
        Zanim wysadzisz go na grzadke najpierw sprawdz czy nie zrobisz mu krzywdy w ten
        sposob.


    • mazumo Re: mirt chinski 30.01.06, 23:15
      dzięki za podpowiedż,to zmienia postać rzeczy,rzeczywiście w takim układzie
      chyba nie będzie nadawać się do ogródka aczkolwiek roślinki lubią zcasem płatać
      figle, więc eksperyment???sprawdzę.
      • pinkink Re: mirt chinski 30.01.06, 23:24
        Roslinka wyglada calkiem krzepko. Jesli posadzilabys ja na wiosne i trzymala to
        pierwszych przymrozkow mysle, ze byloby OK.
        U mnie noce teraz sa tez bardzo zimne, bywa, ze jakies 7*C! Plus oczywiscie.
        Ja wiem, ze wobec polskich temperatur to nic, ale tu odbiera sie to jako
        straszne zimno. A wrzos meks. sobie rosnie w najlepsze!
        Ja bym sprobowala.
        Pozdrawiam i zycze powodzenia w eksperymencie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka