Dodaj do ulubionych

Arcydzięgiel

11.02.06, 06:52
Słyszałam, że korzeń arcydzięgla zawiera czynnik pobudzający w organiźmie
wytwarzanie jakichś związków, które odgrywają kluczową rolę w odporności na
nowotwory.
Otrzymałam nasiona tej rośliny lecz nie wiem, kiedy należy je wysiać do
gruntu.
Obserwuj wątek
    • ogrodyxxxlecia Re: Arcydzięgiel 11.02.06, 07:45
      Z tą odpornościa na nowotwory to nie jest dokońca jeszcze zbadane. Naukowcy
      przypuszczaja tylko, że takie właściwości on posiada.
      Na temat uprawy tej rośliny, na mojej stronie "Ogród XXX lecia w Szczecinie"
      pod adresem www.ogrody.szu.pl znajdziesz artykuł. Jest on zamieszczony w
      kategorii "zioła". Zapraszam :)
      • horpyna4 Re: Arcydzięgiel 11.02.06, 08:41
        Z korzenia arcydzięgla robi się nalewki, a z łodyżek konfiturę o oryginalnym
        zapachu (nie lubię) do dekoracji tortów (takie zielone kawałki). Niektórzy
        dodają do keksu.
        Arcydzięgiel jest rośliną krajową, rozsiewa się sam, a po wydaniu nasion ginie.
        Stąd też najwłaściwsze wydawałoby się sianie wprost do gruntu jesienią, ale bez
        przesady. Można wiosną. Ponieważ wyrasta nieraz ponad 2 metry, należy raczej do
        "ogrodowych gigantów". Najlepiej wygląda w miejscach łąkowo - parkowych ze
        względu na "zielskowaty" wygląd. Jak zresztą większość baldaszkowatych.
        • ciociaklementyna Re: Arcydzięgiel 11.02.06, 14:18
          horpyna4 napisała:

          > Arcydzięgiel jest rośliną krajową, rozsiewa się sam, a po wydaniu nasion ginie.

          Horpyno, zainteresowal mnie ten arcydziegiel i poszukalam w zrodlach. Okazalo sie, ze jest to angelica
          archangelica, czyli lubczyk.
          Lubczyk rosnie u mnie w ogrodku od wielu lat. Na zime zasycha, a wiosna wyrasta od nowa - zdrowy,
          ogromny, ponad poltora metra wysokosci.
          Tez nie lubie jego zapachu, ale moja przyjaciolka uzywa go do zup zamiast selera (to sa rosliny
          spokrewnione), wiec wlasciwie trzymam go dla niej i dla jego wygladu.
          Zapewniam, ze nie ginie i ze nie wymaga zadnej specjalnej opieki. Ot, troche wody jak jest bardzo
          sucho.
          ck
          • puma002 Re: Arcydzięgiel 11.02.06, 14:30
            Ciociuklementyno, lubczyk i arcydzięgiel to nie to samo.
            Lubczyk (po łacinie Levisticum officinale) jest właśnie tą rośliną, którą masz
            w ogródku, o zapachu przyprawy do zup maggi.
            Arcydzięgiel litwor (Archangelica officinalis lub inaczej Angelica
            archangelica) o charakterystycznym smaku i zapachu służy jako ozdoba do tortów
            (kandyzowane ogonki liściowe) lub na nalewki z korzeni (słynna góralska
            litworówka czy dzięglówka - niemożliwie mocna) - albo jako lek.
            Oprócz litworu dziko rośnie w Polsce jeszcze dzięgiel leśny (Angelica
            sylvestris).
            Modnym ostatnio lekiem stał się inny gatunek dzięgla - dzięgiel chiński
            (Angelica chinensis).

            Pozdrawiam serdecznie:)
          • horpyna4 Re: Arcydzięgiel 11.02.06, 14:46
            To nie jest lubczyk. Lubczyk (levisticum) jest byliną. Chyba z niego robi się
            maggi. Natomiast arcydzięgiel (archangelica) jest rośliną dwuletnią i trochę
            wyższą. Są ze sobą spokrewnione, ale pachną inaczej. Podobny do nich jest
            jeszcze dzięgiel (angelica), ale jak można z samej nazwy się domyśleć, nie tak
            okazały, jak arcydzięgiel. Lubczyk u nas jest w zasadzie rośliną uprawianą w
            ogrodach, natomiast arcydzięgiel rośnie dziko w górach. Ma jeszcze inną nazwę:
            litwor.
            • horpyna4 Re: Arcydzięgiel 11.02.06, 14:51
              Pumo, jak widzę, za długo pisałam i zdążyłaś mnie uprzedzić. Ale chyba
              napisałyśmy mniej więcej to samo. Pozdrowienia dla Ciebie i dla Ciociklementyny.
          • foxtrot3 Re: Arcydzięgiel 11.02.06, 16:42
            CK lubczyk czyli magi bo i tak to u nas nazywaja, susze na zime od kilku lat, jest boska ekologiczna przyprawa, a niedzielny rosolek bez lubczyku,to nie rosolek:( angelika-arcydziegiel ma liscie podobne do selera,ale troche wloskowate,kwiaty ma w baldachach /biale/ liscie uwielbiaja kroliki:)U nas uwazany jest za chwast.
            • ciociaklamentyna lubczyk kontra arcydzięgiel 11.02.06, 19:23
              Dziekuje wam wszystkim za tak gremialne wyPROWADZenie mnie z bledu.
              Czuje sie prawie tak, jak staruszka przePROWADZana przez ulice przez grono zyczliwej mlodziezy :)
              Arcydziegiel ogladalam na google image i stwierdzilam, ze wyglada zupelnie tak samo (lodygi, liscie i
              wzrost) jak moj lubczyk. Stad pomylka.
              pozdrawiam was zbiorowo,
              ck
              • horpyna4 Re: lubczyk kontra arcydzięgiel 11.02.06, 19:52
                Ciociuklementyno, o pomyłkę bardzo łatwo, bo baldaszkowate są często do siebie
                podobne. Zwłaszcza, że kwiatostany niewiele się różnią. A co do tej młodzieży,
                to JA jestem staruszka, hi, hi...
                To znaczy, jestem starą czarownicą, która zna się co nieco na tym, co rośnie,
                zwłaszcza, jak jest trujące. Arcydzięgiel i lubczyk wprawdzie są jadalne, ale
                istnieją rośliny o podobnym wyglądzie silnie trujące. Piszę o tym dlatego, że
                w przypadku baldaszkowatych łatwo się pomylić (i na przykład wziąć szczwół
                plamisty za pietruszkę naciową).
                • puma002 Re: lubczyk kontra arcydzięgiel 11.02.06, 20:38
                  Ja też jestem starą czarownicą, jaka tam młodzież.
              • foxtrot3 Refleksja 11.02.06, 23:47
                Refleksja
                Im więcej się uczysz, tym więcej umiesz,
                Im więcej umiesz, tym więcej zapominasz,
                A im więcej zapominasz, tym mniej umiesz,
                Im mniej się uczysz, tym mniej umiesz,
                Im mniej umiesz, tym mniej zapominasz,
                A im mniej zapominasz, tym więcej umiesz,
                Więc, po co się uczyć…..?
                • 2030d Re: Refleksja do Fokstrota 12.02.06, 13:51
                  fantastyczny wierszyk podoba mi się sam wymyśliłeś lisogrot
                  • foxtrot3 Re: Refleksja do Fokstrota 12.02.06, 21:20
                    Z polaka zawsze mialenm tylko 3 w piecio stopniowej skali ocen. Tak ze to nie jest moje dzielo,chociaz w rymowankach mam pewne postepy:)
            • halfoat Re: Arcydzięgiel 14.02.06, 22:54
              Do wszystkich czarownic: taki rosołek z lubczykiem, oprócz tego, że bosko
              smakuje, posłużyć może do rozkochania w sobie wybranka waszego serca. To stary
              sposób i podobno działa niezawodnie. Tylko używać z umiarem, bo to mocne
              zielsko.
              • foxtrot3 Re: Arcydzięgiel 15.02.06, 11:44
                Sory ,ale do rozkochania w sobie, uzywa sie korzenia lubczyku i to wykopanego podczas pelni /jakos na poczatku pazdziernika/:)
                • halfoat Re: Arcydzięgiel 15.02.06, 11:50
                  Przecież nie napisałem nic o liściach. Jako przyprawy, można używać zarówno
                  liści jak i korzeni.
                  • foxtrot3 Re: Arcydzięgiel 15.02.06, 15:11
                    Rozumie,tak tylko pisalem,zeby ktos nie byl zdziwiony jesli uzyje w tym podstepnym celu lisci:)A tu nici z zauroczenia:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka