facelia
23.05.03, 19:29
Staram się nie sadzić w ogrodzie roślin, które mogą powodować silne zatrucia
a nawet śmierć w przypadku spożycia, wiadomo dzieci wszystko biorą do buzi.
Niestety jestem alergikiem, po wyjazdach na naszą ulubioną działkę muszę
czasami długo "dochodzić do siebie" w mieście.
Zaczęłam więc czytać i szukać, jakie rośliny mogą powodować uczulenie i
okazuje się, że prawie wszystkie mogą!
Są rośliny, w przypadku których już samo zerwanie, dotknięcie, podrażnienie
skóry liśćmi może spowodować ciężkie zapalenie skóry. Trucizny zawarte w tych
roślinach mogą mieć też działanie fototoksyczne, tzn. objawy zatrucia
nasilają się pod wpływem słońca i mogą wystąpić dopiero po kilku godzinach
lub nawet dniach.
Należą do nich niektóre wilczomlecze, powodujące pęcherze i owrzodzenia,
szczególnie niebezpieczne dla oczu. Trudno gojące się rany powoduje sok z
łodyg barszczu, chyba olbrzymiego.
Bardzo się zdziwiłam czytając, że odczyny fototoksyczne mogą też powstawać po
spożyciu lub bezpośrednim kontakcie z roślinami takimi jak: pasternak, koper,
seler, arcydzięgiel, barszcz zwyczajny, marchew, osty, ruta, dziurawiec (o
nim słyszałam), sumak. Odczyny skórne w kontakcie z ultrafioletem mogą też
powodować: dyptam jesionolistny (a tak mi się podoba), arnika, chryzantema,
mniszek lekarski, cykoria, sałata, nagietki, słoneczniki.
Czy maska na twarzy, rękawiczki, długie buty i płaszcz ochronny są jedynym
zabezpieczeniem w czasie pracy w ogrodzie?
Czy zetknęliście się z roślinami, powodującymi podrażnienia skóry ?
Jakich roślin unikać?
pozdrawiam