Dodaj do ulubionych

Kompostownik i wątpliwości

11.02.06, 10:36
Do kompostownika można wrzucić prawie wszystko, taką opinię nie raz słyszałam.
Ale mam wątpliwości.
Co sie stanie gdy wrzucę tam roślinę chorą np z mączniakiem właściwym?
A jeśli do kompostownika dostanie sie roślina z nasionami?
Np. wrzucę tam skoszoną trawę z nasionami? Czy jeśli później kompost wyrzucę
na grządkę nie wyrośnie mi trawa?
Obserwuj wątek
    • 7777777s Re: Kompostownik i wątpliwości 11.02.06, 11:11
      chorych roślin nie powinno się wrzucać do kompostownika, najlepiej wysuszyć,
      spalić i taki popiół dopiero dodawać do kompostu. Tak samo z nasionami, jak
      wrzucisz do kompostowania to później wyrosną te rośliny na rabacie, obojętne
      jakie by to nie były nasiona (jeśli oczywiście znajdą odpowiednie warunki w
      ogrodzie)
      • 2030d Re: Kompostownik i wątpliwości 11.02.06, 11:49
        do kompostownika niepowinno się wrzucać skórek po owocach cytrusowych sprowadzanych bo są przesiokniete chemią i nie rozłozą się jak trzeba lisogrot
        • foxtrot3 Re: Kompostownik i wątpliwości 11.02.06, 12:02
          Lisci z orzecha wloskiego /zawieraja garbniki/tez nie wrzucac:)
    • tram_ktos Re: Kompostownik i wątpliwości 11.02.06, 16:50
      Np. wrzucę tam skoszoną trawę z nasionami? Czy jeśli później kompost wyrzucę
      > na grządkę nie wyrośnie mi trawa?

      To koś, jak trawa zaczyna kwitnąć i będziesz miała pewność, że się nie posieje.

      Poza tym jak odpowiednio głęboko przykopiesz, to trawa nie urośnie.
    • ewa553 a propos palenia 11.02.06, 17:28
      mam kupe zielska wyplewionego jesienia i dwie mozliwosci: albo wywalic w marcu
      do stawianego wtedy containera, albo spalic, co oczywiscie preferuje. Problem w
      tym, ze na dzialce nie wolno miec pieca, nie wolno robic ogniska. Czy jest
      jakas stosunkowo dyskretna metoda spalania, taka zebym to mogla zrobic tajnie?
      Przydalby sie popiol do kompostnika...
      • tram_ktos Re: a propos palenia 11.02.06, 18:13
        > mam kupe zielska wyplewionego jesienia i dwie mozliwosci: albo wywalic w
        marcu
        > do stawianego wtedy containera, albo spalic, co oczywiscie preferuje

        Proponuję trzecią możliwość. Wysuszyć na wiosennym słońcu (najlepiej na
        betonie) i wrzucić do kompostu. Ja szczątki uporczywych chwastów (perz,
        podagrycznik, itp.) najpierw dokładnie suszę, a potem kompostuję.

        >Czy jest
        > jakas stosunkowo dyskretna metoda spalania, taka zebym to mogla zrobic tajnie?

        Takie "zielsko" (najprawdopodobniej mokre po zimie) raczej się "kopci" niż
        pali. Jest z tego bardzo dużo dymu, więc trudno mówić o "dyskrecji". Po co truć
        dymem siebie i innych?

        > Przydalby sie popiol do kompostnika...

        Popiół to tylko nędzne resztki tego, co zawierają suszone/przegniłe rośliny.
        Bardzo wiele osób uważa popiół za wyjątkowo żyzną substancję, ale tak naprawdę
        o wiele cenniejsza jest niespalona masa roślinna.
        • ewa553 Re: a propos palenia 11.02.06, 18:46
          nie ma sprawy z suszeniem, to zaden problem. ale przeciez te zielska moga mi
          potem zakwitnac... powiedziano mi, zeby zielsk nie wrzucac do kompostu. juz
          sama nie wiem: wrzucac, czy nie? I czy jak suszone to niegrozne?
          • tram_ktos Re: a propos palenia 12.02.06, 16:41
            A jak one zakwitną, jak będą wysuszone? Inna sprawa, gdy one już zawierają
            dojrzałe nasiona. A wtedy może je głęboko pod kompostem przykopać. A na
            przyszłość kosić przed dojrzewaniem nasion i już.
            • ewa553 Re: a propos palenia 13.02.06, 08:59
              a wiec jednak musze tym razem usunac badziewie. Bo ja ten ogrodek nabylam we
              wrzesniu po 3 latach nicnierobienia tam. Wiec odchwaszczanie ugoru odbywalo sie
              juz po zakwitnieciu. Ale to byla orka na ugorze! Niektore chwasty mialy
              korzenie jak drzewa! Kopalismy na glebokosc ca. 40 cm, a korzenie siegaly
              miejscami jeszcze glebiej!
        • bafra Re: a propos palenia 12.06.06, 12:17
          Zaczał nękać mnie sąsiad swoimi wieczornymi ogniskami,palonymi w ogrodzie
          przy domu.Zaczelo sie w końcu lato,nie mozna otworzyc okna,cały dom śmierdzi
          dymem,czy są na to jakieś przepisy? bf
    • mali_na Re: Kompostownik i wątpliwości 11.02.06, 19:39
      Dziękuję za rozwianie wątpliwości. Widzę ,że w moim przypadku gra nie warta jest
      świeczki. Po pierwsze ogród jest mały ( około 25x13m) nie bardzo mam miejsce na
      kompostownik, a po drugie 90% zielska to trawa
      • tram_ktos Re: Kompostownik i wątpliwości 12.02.06, 16:39
        > Dziękuję za rozwianie wątpliwości. Widzę ,że w moim przypadku gra nie warta
        jes
        > t
        > świeczki.

        Właśnie, że jest.
        Dzięki kompostownikowi:
        - zyskujesz pierwszorzędny nawóz organiczny, poprawiający strukturę gleby i jej
        żyzność,
        - ograniczasz ilości odpadów, które pojadą na wysypisko (odpadki kuchenne,
        skoszona trawa, itp.),
        - nie trujesz środowiska, siebie i innych, paląc siano, liście, itp.

        I najlepiej jest mieć 2 kompostowniki.
        • q.bek Re: Kompostownik i wątpliwości 13.02.06, 08:14
          Kompostownik to najlepsza rzecz jaka mozna miec w ogrodzie.
          Zeby ulatwic sobie prace zrobilem kompostownik przenosny.
          Popatrz na pierwsze zdjecie/kompostownik ukryty w zieleni/.
          To rusztowanie mozna w kazdej chwili podniesc do gory i postawic w innym
          miejscu. Nalezy tylko wyslac dolna czesc plastikowa folia.
          W sprzedazy sa tez mniejsze z siatki drucianej tez bardzo dobre bo otwieraja
          sie na bok.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=638&w=30368921&a=30495060

          • nnike Re: Kompostownik i wątpliwości 13.02.06, 11:14
            My kopiemy doły wzdłuż ogrodzenia. Przenośny jest tylko płotek, który je
            ogradza. Gdy jeden dół się wypełni, zasypujemy go dokładnie i robimy następny.
            W ten sposób mamy dużo miejsca na świeży kompost, a i dużo samego przerobionego
            kompostu, ani nie ma też trudności w jego odnajdywaniu ;)
            • 2030d Re: Kompostownik i wątpliwości 13.02.06, 12:09
              Ja również zasypuje i robię następny dołek na odpadki .lisogrot
          • ignorant11 Nie wolno tego robic 13.02.06, 11:39
            q.bek napisał:

            Nalezy tylko wyslac dolna czesc plastikowa folia.

            Sława!

            Bo musi byc swobodny dostep od strony ziemi, choćby po to admiar wody odpływał
            oraz aby mogly dostać się dzdzownice i inna mikrofauna...

            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
            • q.bek Re: 13.02.06, 13:13
              A ja robie i sie nie przejmuje:-)
              Nadmiaru wody jeszcze nigdy nie bylo a zamiast dzdzownic wlewam troche
              przyspieszacza i po ptakach.
              Kompost mam w trzy miesiace.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka