03.12.02, 11:57
Witam,
W ciągu 2 tygodni 3 duże juki straciły po 1/3 części liści .Myślałam, że
usychanie spowodowane jest zbyt małą wilgotnością powietrza i zaczęłam je
spryskiwać przegotowaną wodą, jednakże nie zachamowało to usychania a nawet
mam wrażenie, że przyśpieszyło. Liście usychają od dołu, na samym poczatku
liść zaczyna żółknąć (od środka) i w tym miejscuwidać zielonkawe plamki. W
ciągu kilku dni liść zamiera, staje się suchy i skręca się, plamy stają się
czarne, drobniutkie i wypukłe.
Pomocy za kilk tygodni nie będę miała kwiatków!!!!!

Pozdraiam.
gaga
Obserwuj wątek
    • agaciora1 Re: juka 04.12.02, 12:37
      Spróbuj przestawić jukę w miejsce lepiej oświetlone. Żółknięcie i usychanie
      liści od dołu oznacza że kwiatek ma zbyt mało światła. Moim jukom pomogło !!!
    • jerzy.wozniak Re: juka 08.12.02, 09:07
      Witam na forum Gazety!
      Niestety w wypadku niektórych roślin, takie ratownicze podlanie przynosi zwykle
      szybka śmierć. Szczególnie wypadku roślin takich jak sukulenty czy kserofity
      takie jak juka.
      Jeśli roślinie żółkną a następnie opadają liście to w roślinnym języku znaczy (
      w wolnym tłumaczeniu) - CO DO CHOLERY CHCESZ ZE MNĄ ZROBIĆ! – i jest pierwszą
      oznaką że w jej środowisku nastąpiła poważna zmiana (My możemy jej nawet nie
      zauważyć!) która mocno zaszkodziła na zdrowiu.
      U juk zwykle jest to pierwszy objaw, że z korzeniami dzieje się coś niedobrego.
      Chociaż ziemia w doniczce jest wilgotna, jednak uszkodzony system korzeniowy,
      nie pobiera wody. Roślinę należy przesadzić wtedy do nowej, suchej ziemi i
      zacząć podlewanie dopiero po tygodniu lub więcej. Tu uwaga juki nie lubią
      przesadzania i grzebania paluchami w korzeniach.
      Żółknięcie i opadanie liści często wiąże się z chorobą fizjologiczną juki,
      która objawia się zimą. Powietrze w mieszkaniu jest wtedy ciepłe i suche, a
      roślina odczuwa przy tym niedostatek światła - stąd zaburzenia w jej rozwoju. W
      naszych warunkach klimatycznych rośliny te przechodzą okres spoczynkowy
      trwający od listopada do końca lutego. W tym czasie ograniczamy podlewanie i
      stawiamy je jak najbliżej okna. Górna warstwa ziemi w doniczce powinna być
      sucha. Przesuszenie podłoża ma na celu zahamowanie wzrostu roślin w okresie,
      gdy ilość światła jest zbyt mała, aby mogły się one prawidłowo rozwijać. Jak u
      wszystkich roślin rosnących okresowo spoczynek ten jest niezbędny do
      prawidłowego rozwoju wiosna i latem. Żółkniecie liści wywołane zaburzeniami
      fizjologicznymi z reguły miją po kilku tygodniach i nasza pupilka rozwija się
      dalej prawidłowo.
      Niestety żółkniecie liści jest również objawem ich najpoważniejszej choroby
      zgnilizny twardzikowej, którą powodują grzyby rozwijające się w zdrewniałej
      łodydze. Grzyb uszkadza wiązki przewodzące wodę, łodyga staje się miękka,
      liście żółkną i odpadają i końcu roślina zamiera. Infekcja pojawia się głównie
      w zimie u roślin stojących w chłodnych pomieszczeniach i obficie podlewanych.
      Pamiętajmy, że juki otrzymane z ukorzenionych łodyg mogą ulec infekcjom
      grzybowym w mokrej ziemi, gdyż w dolnej części łodygi (tak jak i w górnej)
      znajduje się pozostała po jej odcięciu ogromna rana. W to właśnie miejsce
      wnikają zarodniki grzybów, dlatego otrzymane w ten sposób rośliny należy
      oszczędniej podlewać niż te pochodzące z nasion.
      Jest jeszcze jedna przyczyna żółknięcia liści, o której wspomnę na
      końcu gdyż wiąże się z nawożeniem roślin. Otóż podobnie jak o podlewaniu tak i
      o nawożeniu w pismach ogrodniczych spotykamy nierzetelne informacje. Są pełne
      wspaniałych opisów jak to świetnie twoje rośliny będą rosły gdy podlejesz
      je... – tu nazwa nawozu. Szkoda że czytelnicy nie zauważają, że na stronie obok
      jest zwykle reklama firmy produkującej ten cudowny specyfik.
      Teraz to, czego zwykle się nie pisze. Przenawożenie, czyli regularne
      dostarczanie roślinie nawozu, którego nie jest w stanie spożytkować jest
      znacznie bardziej szkodliwe niż brak składników pokarmowych! Dotyczy to
      większości roślin rosnących na nieurodzajnych glebach, które właśnie, dlatego
      zostały wybrane do sprzedaży jako rośliny doniczkowe gdyż nie wymagają
      regularnej opieki! Podlewane bez względu na to co się dzieje w doniczce i
      zasilanie co tydzień nawozami trzeba czy nie trzeba powoduje zagłaskanie tych
      roślin na śmierć. Najlepiej o nich zapomnijmy, od czasu do czasu zafundujmy
      prysznic, jak się nam przypomni to podlejmy, a na co dzień cieszmy się ich
      widokiem. Jeśli chcemy mieć roślinę, dookoła której trzeba chodzić i zraszać ją
      co pięć minut, to kupmy widliczki te nam dadzą popalić!
      Powodzenia!
      Jerzy Woźniak
      • gaga25 Re: juka 09.12.02, 11:22
        Witam Panie Jurku,

        Faktycznie tydzień temu przestałam zraszać i to przyhamowało żółknięcie teraz
        proces postępuje dużo wolniej. Teraz zostawiam je żeby odpoczęły od mojej
        nadgorliwej pielęgnacji, ustawiłam w samym oknie i niech sobie postoją.
        Bardzo bym żałowała gdyby mi padły (3 szt.) ponieważ są piękne (w zasadzie
        były) i zasłanieją mi okna (prawie 2 metrowe). Podejrzewam że nic się już nie
        da zrobić z łysymi miejscami więc może puszczę po nich jakiś bluszczyk żeby
        miały ręce i nogi.

        Serdecznie dziękuję

        Grażyna
        • ptasik Re: juka 21.12.02, 20:59
          Witam
          Moja juka nhiestety tez gubi na potęgę liście. Przeczytałam ten wątek kilnaście razy, zrobiłam wszystko co trzeba było - postawiłam przy oknie, przestałam podlewać i zraszać i teraz czekam , patrząc niestety jak gubi liście, jeden po drugim.
          Jurku pomocy, może jest cos jeszcze co powinnam i mogę zrobić zeby ją uratować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka