Dodaj do ulubionych

Zimozielone ...

01.04.06, 22:37
Co posadzić wiosną przy ogrodzeniu aby zimą było już oplecione na zielono?
Słyszałam, że bluszcz się do tego nadaje ale chyba wolno rośnie. Winorośl
japońska osiąga 4 m w ciągu sezonu a wisteria (glicynia) rocznie przysrasta
do 3 m.
Co polecilibyscie?
Obserwuj wątek
    • basia961 Re: Zimozielone ... 02.04.06, 07:04
      Z wymienionych tylko bluszcz jest zimozielony. Wisteria gubi liście na zimę a
      winorośl japońska jest w naszym klimacie jednoroczna.
      • monika2928 Re: Zimozielone ... 02.04.06, 11:14
        Ok, dzieki za odp.
        • horpyna4 Re: Zimozielone ... 02.04.06, 13:00
          Moniko, bluszcz na początku rośnie wolno, dopóki się dobrze nie ukorzeni. Ale w
          następnych latach odbija sobie to z nawiązką. Trudno mi powiedzieć, w którym
          roku siatka jest gęsto zarośnięta, bo to zależy od wielu czynników. Ale efekt
          jest taki, że naprawdę warto trochę poczekać.
          • ilonaak Re: Zimozielone ... 02.04.06, 21:58
            No tak. Ja na bluszcz napalona juz od zeszlego roku. Na siatke wlasnie. Juz juz
            mialam kupowac i nagle dowiaduje sie od kolezanki ze to swinstwo jest i nie
            pozbede sie nigdy, wlezie mi wszedzie i do sasiadow tez. Prawda to?
            • basia961 Re: Zimozielone ... 03.04.06, 06:25
              Bluszcz jest bardzo ładnym pnączem. Te pędy które "kładą się " na ziemi można
              obciąć albo nadać im "właściwy" kierunek (zaczepić na siatce). To samo z pędami
              wchodzącymi do sasiadów. Bluszcz nie rośnie niesamowicie szybko - można sobie z
              nim poradzić.
              A może koleżanka pomyliła bluszcz z winobluszczem? Winobluszcz (szczególnie
              pięcioklapkowy) "puszczony wolno" zarosnie wsztstko w zastraszającym tępie.
              • horpyna4 Re: Zimozielone ... 03.04.06, 07:45
                Jest to całkiem możliwe, bo wiele osób nazywa bluszczem każde pnącze. A jak
                jeszcze ma w nazwie "-bluszcz", to nie ma się co dziwić.
                A bluszcz wystarczy przycinać, nawet niezbyt często. No i produkować w ten
                sposób sadzonki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka