saxifraga
04.05.06, 16:57
Muszę się wypłakać - podagrycznik pospolity mi cały ogrod zarasta! I to jest
w odpowiedzi na dobre traktowanie! Żadną chemię, tylko kompost i dojrzały
obornik dostawał! Teraz wszystko jest przerosnięte od żywopłotu po suchy
skalniak. Od astrów przez piwonie do bluszczu pełzajacego po ciemnych
zakątkach. Nie wiem, czy wojna się opłaca a jeżeli wojna, to jaką bronią?
Może lepiej się poddać bez walki? Bym chyba musiała wszystko (!) wykopać,
oczyscić korzenie, ziemię przesiać i wszystko na nowo zasadzić! A może
lepiej zamienić ogród na plantację podagrycznika? Jest on w ogóle
jadalny . . . ?
Pozdrawiam serdecznie,
Saxifraga