Dodaj do ulubionych

Ratunku! Podagrycznik wypowiedział mi wojnę!

04.05.06, 16:57
Muszę się wypłakać - podagrycznik pospolity mi cały ogrod zarasta! I to jest
w odpowiedzi na dobre traktowanie! Żadną chemię, tylko kompost i dojrzały
obornik dostawał! Teraz wszystko jest przerosnięte od żywopłotu po suchy
skalniak. Od astrów przez piwonie do bluszczu pełzajacego po ciemnych
zakątkach. Nie wiem, czy wojna się opłaca a jeżeli wojna, to jaką bronią?
Może lepiej się poddać bez walki? Bym chyba musiała wszystko (!) wykopać,
oczyscić korzenie, ziemię przesiać i wszystko na nowo zasadzić! A może
lepiej zamienić ogród na plantację podagrycznika? Jest on w ogóle
jadalny . . . ?

Pozdrawiam serdecznie,
Saxifraga
Obserwuj wątek
    • jokaer Re: Ratunku! Podagrycznik wypowiedział mi wojnę! 04.05.06, 17:30
      podagrycznik pospolity- rodzina baldaszkowate- rozsiewa sie i rozrasta korzeniami

      ziele i korzeń zawierają olejki eteryczne(limonen,felandren,terpeny),
      flawonoidy, zwiazki kumarynowe i acetylenowe, kwas chlorogenowy i kawowy,
      cholinę witamine C;
      zawiera znaczne ilości soli mineralnych

      w farmakopei polskiej nie figuruje

      w medycynie ludowej jako srodek przeciw reumatyzmowi (podagrze) oraz trudno
      gojacym się ranom; napar z ziela przy dolegliwościasch nerek; uzywany do
      wiosennych sałatek- ziele-; ponoć wmacnia;
      • saxifraga Re: Ratunku! Podagrycznik wypowiedział mi wojnę! 04.05.06, 18:22
        Serdecznie dziekuje, Jokaer! Zjem dzisiaj salatke z padagrycznika na kolacje i
        dam znac, jak smakowal. No i czy mnie wzmocnil, bo sil mi bedzie potrzeba ;o)

        Saxifraga
    • horpyna4 Re: Ratunku! Podagrycznik wypowiedział mi wojnę! 04.05.06, 17:55
      No cóż, tak to jest, jak sadzi się ekspansywne chwasty i jeszcze dokarmia. On
      wcale nie wypowiedział wojny, chciał tylko odwdzięczyć się za dogadzanie i
      zrobić dobrze. Teraz przynajmniej przez dwa lata będziesz go wypruwać. A czy
      przynajmniej jest pstrolistny?
      Na przyszłość, jeżeli nie znasz możliwości jakiejś rośliny, to się upewnij na
      forum (między innymi po to ono jest), czy nie jest ekspansywna. Jeżeli jest, a
      chcesz ją jednak mieć, to sadź w głęboko sięgającej w ziemię opasce z wykładziny
      PCV (nie koroduje w przeciwieństwie do blachy), a właściwie w takiej wkopanej
      szerokiej rurze. Dla większości bylin wystarczy odgraniczenie pół metra wgłąb,
      ale trafiają się takie (chyba lepiężnik?), że i to nie wystarczy.
      • saxifraga Re: Ratunku! Podagrycznik wypowiedział mi wojnę! 04.05.06, 18:18
        Oj, droga Horpyno - on sie sam rozsial! To jest ta dzika wersja podagrycznika.
        Dluga zima i morkra wiosna daly mu takie wspaniale warunki. A moje dokarmianie
        nie dla niego bylo pomyslane. No ale cóz - bede musiala z tym jakos zyc. Mój
        odgród jest otoczony lasem i lakami i tak na ogól nie mam nic przeciwko wizytom
        nieproszonych gosci (n.p. orlik mi sie kilka lat temu rozgoscil i bardzo lubie
        jego towarzystwo), ale jak sie z tego robi monokultura to mi rece opadaja.
        Chlip, chlip...
        Saxifraga


        • brynia2 Re: Ratunku! Podagrycznik wypowiedział mi wojnę! 04.05.06, 18:49
          Oj, Saxi, współczuję Ci baaaaardzo. A ja zamartwiałam się nad moją rogownicą
          kutnerowatą. Przy Twoim podagryczniku, to ona mały pikuś.
          • horpyna4 Re: Ratunku! Podagrycznik wypowiedział mi wojnę! 04.05.06, 18:52
            Czyli nieproszonym przybyszom należy mówić "won" na samym progu, bo jak już
            wejdą, to się na dobre rozgoszczą. I wtedy nie wiadomo, jak wyprosić...
    • buska71 Re: Ratunku! Podagrycznik wypowiedział mi wojnę! 04.05.06, 19:34
      Ja "bawię się" z nim Randupem.....Latam po działce ze słoikiem, maczam końce
      liści i tak co tydzień. Są miejsca gdzie wyginął a są i takie gdzie nic sobie z
      trutki nie robi i rosnie , rosnie... Czasami zastanawiam się po co mi ta
      działka , kara jakaś czy co....
      A może wiecie jak pozbyć się mleczu ?
      • horpyna4 Re: Ratunku! Podagrycznik wypowiedział mi wojnę! 04.05.06, 19:45
        Wiemy. Nie dopuszczać do zawiązania nasion i wydłubywać rośliny przy pomocy
        długiego, mocnego śrubokręta. Pod warunkiem, że sąsiedzi będą robić to samo.
      • jokaer Re: mniszek 04.05.06, 19:59
        z mniszka ( bo o nim mowa?), mozna zrobić super winko
        • buska71 Re: mniszek 04.05.06, 20:18
          Właśnie "wydłubałam" z trawnika 2 worki 120 litrowe ...I jeszcze pracujący bez
          wytchnienia kret...No i ślimaki....i żaby (strasznie się ich boję)....Działka
          to kara czy co ?
          • brynia2 Re: mniszek 04.05.06, 20:21
            Też dzisiaj powalczyłam z mniszkiem. Usuwałam z trawnika łopatką, wyłaził z
            kawałkiem korzenia. Czy on odrodzi się z końcówki korzenia pozostawionej w ziemi?
            • horpyna4 Re: mniszek 04.05.06, 20:23
              Może się odrodzić, dlatego lepszy niż łopatka jest długi śrubokręt. Mniej
              niszczy trawnik, a pozwala wyjąć cały korzeń.
              • brynia2 Re: mniszek 04.05.06, 20:59
                Ale śrubokręt jest cienki. Jak podważyć nim korzeń?
                • horpyna4 Re: mniszek 04.05.06, 21:09
                  To musi być jak największy śrubokręt, taki ok. 20 cm długości (nie licząc
                  rączki) i ok. 1 cm szerokości. Czasem można kupić tanio "u ruskich", można i
                  w sklepach z narzędziami.
                  • brynia2 Re: mniszek 04.05.06, 21:19
                    Tzn., że śrubokręcisko mam zakupić :-)
                    Dzięki Horpynko.
                    • ap77 Re: mniszek 04.05.06, 21:28
                      tez walcze z podagrycznikiem, ktorego nota bene sprowadzilam na wlasne zyczenie
                      (pstrokaty). Walcze Roundapem
                    • basia961 Re: mniszek 05.05.06, 05:43
                      Bryniu2 wystarczy długi wąski nóż kuchenny.
                      • brynia2 Re: mniszek 05.05.06, 11:54
                        Basiu, dzięki za pomysł, noży mam spory wybór :-)
              • cereusfoto Re: mniszek 11.05.06, 12:39
                A ja mam takie sprytne ustrojstwo do właśnie mniszków i ostów. Wygląda jak
                laska dla kulawego z trzema szpikulcami , które wbija się do ziemi i rączką
                przekręca w jedną stronę. Wyłazi cały z korzeniem - to nie walka - to pyszna
                zabawa!
      • saxifraga Podagrycznik, mlecz i spka. 05.05.06, 11:25
        Mlecz/mniszek to tez mam w wiekszych ilosciach, ale on nie jest tak inwazyjny i
        z pulchnych grzadek latwo go wyrwac. Do melczu i ostów w trawniku mam, obok
        starego noza z bardzo dlugim ostrzem i solidna drewniana raczka, wspanialy
        instrument. Jest to jakby laska z raczka w ksztalcie "T" a na dole cos w
        ksztalcie bardzo waskiego, "rozprutego i zebatego" stozka, uwienczonego
        szerokim „kolnierzem“. Uzbrojona w ta "laske", chodze po trawniku i cyk –
        wbijam ostrze w delikwenta, jesli trzeba pomagajac sobie wbic go glebiej przy
        pomocy nogi nastepujac na kolnierz, robie pól obrotu, i wyciagam cala rosline z
        korzeniem. Po takim spacerze zgrabiam wszystko i mam robote zrobiona bez
        schylania sie.

        Przy tej okazji chcialabym sie z Wami moim spostrzezeniami co do roslin
        podzielic. Obsterwujac je doszlam do wniosku, ze sa BARDZO chytre. N.p. mlecze
        na trawniku, który jest regularnie strzyzony, tworza kwiaty bez szypulki, a
        liscie rozkladaja plasciusienko jak u babki. Albo maruna sie szerzy w rabacie
        z rumiankiem, a wrotycz udaje krwawnik. Takie to one juz sa!

        Pozdrawiam serdecznie,
        Saxifraga

        P.S. Wczoraj zjadlam na surowo podagrycznika. Jeszcze zyje, ale nie polecam
        jego jako salaty. Smak ma moze niezly, lekko gorzkawy, ale sie jakos jezyka
        czepia. Na weekend ugotuje go i sie podziele wrazeniami.

        P.P.S. Joaker, zdradz, jak to wino z mniszka idzie. Mlode liscie mniszka sa
        pyszne do jedzenia na surowo – smakuje podobnie jak endywia.

        • yola1976 Re: Podagrycznik, mlecz i spka. 05.05.06, 12:04
          A czy te młode listki można zrywać mniszkom już kwitnącym? Słyszałam, że są
          wtedy gorzkie. Młodego mniszka można przykryć doniczką i wybielić, podobno
          wtedy są pyszne :)
          • saxifraga Re: Podagrycznik, mlecz i spka. 05.05.06, 14:15
            Yolu, masz racje. Po zakwitnieciu jego listki juz nie sa takie dobre, ale te
            wybielane sa bardzo delikatne i mozna je przez caly sezon zbierac.
            Pozdrawiam,
            Saxifraga

            P.S. Liscie mniszka sa bardzo smaczne jako dodatek to salatki ziemniaczanej
            (tej z oliwa i octem). Jest ona jeszcze lepsza, jak zalewe sie zrobi z goracym
            bulionem.
            S.
            • yola1976 Re: Podagrycznik, mlecz i spka. 05.05.06, 14:23
              no to dziś zabieram się za poszukiwanie tych co jeszcze ani myślą kwitnąć -
              chociaż ciężko będzie... A jeśli masz fiołki trójbarwne - polecam do picia -
              suuuper cera się robi :)
              • saxifraga Re: Podagrycznik, mlecz i spka. 05.05.06, 14:28
                yola1976 napisała:

                A jeśli masz fiołki trójbarwne - polecam do picia - suuuper cera się robi :)

                Dziekuje za przypomnienie. Uwielbiam ziolowe herbatki a taka wiosenna kuracja
                bratkowa (moze na zmiane z pokrzywa?) by mi sie bardzo przydala.
                Saxifraga
                • yola1976 Re: Podagrycznik, mlecz i spka. 05.05.06, 15:24
                  kiedyś piłam to litrami - jak jeszcze nie było ogrodu a bratków polnych pełno,
                  zbierałam sobie mały bukiecik, pod kran i do wysokiej półlitrowej szklanki :)
                  Smaczne i skuteczne, nie to co ziołowe ekspresówki - w tym roku też tak zrobię -
                  na szczęście w ogrodzie sporo chwastów mam, a i młoda pokrzywa się znajdzie...
                  perz jest świetny na włosy ma dużo krzemu, chociaż nie stosowałam, ale jest
                  chyba bezpieczniejszy od skrzypu polnego który można pomylić z gatunkiem trochę
                  trującym. Mam też bluszczyk kurdybanek ale nie pamiętam na co działa. Ale się o
                  ziołach rozgadałam ale już mam takie ziołowe rodzinne skrzywienie :)
        • brynia2 Re: Podagrycznik, mlecz i spka. 05.05.06, 12:21
          saxifraga napisała:

          > Przy tej okazji chcialabym sie z Wami moim spostrzezeniami co do roslin
          > podzielic. Obsterwujac je doszlam do wniosku, ze sa BARDZO chytre. N.p. mlecze
          > na trawniku, który jest regularnie strzyzony, tworza kwiaty bez szypulki, a
          > liscie rozkladaja plasciusienko jak u babki.

          Mój właśnie taki jest, płaski jak płaszczka. Na dodatek, darń trawy jest tak
          zbita, że ciężko mi go z gleby wyjąć.
          Ten Twój sprzęt musi być bardzo fajny. Czy takie coś kupiłaś w ogrodniczym?
          • saxifraga Re: Podagrycznik, mlecz i spka. 05.05.06, 14:07
            Bryniu, moj odchwaszczacz (wspanialy patent!) dostalam z prezencie, ale sie
            dowiem, z kad on rodem.
            Pozdrawiam serdecznie,
            Saxifraga
            • brynia2 Re: Podagrycznik, mlecz i spka. 05.05.06, 14:58
              Czekam w napięciu ;-)))
        • jokaer Re:wino 05.05.06, 18:38
          wino z mniszka przepis oryginalny- z kwiatow mniszka wyskubuje sie płatki- bez
          kielichów-

          4 litry tych płatków zalewa się 4 l wody, dodając 1 skorkę z cytryny i
          pomaranczy. Zagotować 20 min.przecedzić ostudzone do balonu dodać 4 funty cukru
          ta obraną pomarańczę BEZ PESTEK!!!, dodać filiżankę drożdzy winnych i postawić
          do sfermentowania na 4-5 dni. Potem odlać napełnić flaszki i postawić w ciemnej
          piownicy. Korki flaszek dobrze przywiązać.

          Ja to robiłam jak nastaw na normalne winko do sfermentowania i czekałam aż
          ustanie fermentacja zlałam a potem zostawiłam w baloniku do sklarowania.

          I robiłam jeszcze tak jak się robi kwas chlebowy; czyli do tego syropu z płatków
          dałam zwykłych drożdży piekarniczych; smakuje jak piwko-winko.
          Pyszne- Jola
          • saxifraga Joaker & Grazynaps, dzieki za przepis na wino 08.05.06, 10:21
            Joaker & Grazynaps, dzieki za przepis na wino mniszkowe. Jeszcze sie nie
            dorobilam balonika, ale jak mam takie fajne przepisy, to bede musiala zrobic ta
            inwestycje i je wypróbowac.
            Serdeczne dzieki,
            Saxifraga
            P.S. Na lato polecam odswiezajacy napój bezalkoholowy z kwiecia czarnego bzu.
            • jokaer Re: przepisy 08.05.06, 11:32
              Jak już gustujesz w bzie ( ja go b.lubię i jako krzew i jako surowiec), to w
              zeszłym roku zrobiłam super powidła z owoców. muszą być dojrzałe , to wiadoma
              sprawa.
              i same nie są za szczególne więc wpadłam na pomysł polączenia go z czarną
              porzeczką, którą miałam zamrożoną. trochę cukru. proporcje składników najlepiej
              ustalić samemu. wyszły super powidełka. pozdrawiam- Jola
              • saxifraga Re: przepisy 08.05.06, 12:13
                jokaer napisała:

                > Jak już gustujesz w bzie ( ja go b.lubię i jako krzew i jako surowiec), to w
                > zeszłym roku zrobiłam super powidła z owoców. muszą być dojrzałe , to wiadoma
                > sprawa.
                > i same nie są za szczególne więc wpadłam na pomysł polączenia go z czarną
                > porzeczką, którą miałam zamrożoną. trochę cukru. proporcje składników
                najlepiej
                > ustalić samemu. wyszły super powidełka. pozdrawiam- Jola

                Jolu, kocham go! Ale niestety nie jestem sama, która w nim gustuje. Moje
                ptaszydla, które dokarmiam cala zime, tak mi sie odwdzieczaja, że mi wszystkie
                jagody zżarly (winogrona nota bene też!) zanim dojrzaly! W tym roku bede
                musiala je jakos wykiwac i spróbuje Twój przepis.
                Pozdrawiam,
                Saxifraga




    • grazynaps Re: Ratunku! Podagrycznik wypowiedział mi wojnę! 05.05.06, 19:40
      Podaję trochę inny przepis na winko z mniszka.Przepis pochodzi z książki Ireny
      Gumowskiej :"Słońce w słoikach".
      250 kwiatów mniszka (bez łodyg umyć, w sporym gąsiorku zalać wodą przegotowaną z
      1 kg cukru .Dodać matkę drożdżową, zakorkować i postawić w ciemnym miejscu lub
      przykryć, aby nie dochodziło światło.Przetrzymać tak 2 tygodnie. Gdy kwiatki
      opadną na dno,zlać winko znad osadu do butelek.Można pić dziennie 1 kieliszek
      tego trunku.Pomaga podobno przy zaziębieniach,przy stanach zapalnych przydatków
      itp.
    • tram_ktos Re: Ratunku! Podagrycznik wypowiedział mi wojnę! 10.05.06, 22:49
      W moim ogrodzie podagrycznik był odkąd sięgnę pamięcią. Rośnie też w pobliskim
      parku. Cały czas trochę go "stopuję", plewiąc najbardziej zarośnięte obszary i
      kosząc ogród kilka razy w roku - trawa to lubi, a podagrycznik nie. Nigdy nie
      stosowałem chemii i nie mam zamiaru. Widziałem kiedyś przepis na zupę z tego
      zielska, ale jeszcze nie próbowałem.
    • cereusfoto Re: Ratunku! Podagrycznik wypowiedział mi wojnę! 11.05.06, 12:45
      A to ustrojstwo wygląda tak:
      www.schaefer-boutique.pl/produktansicht.php?url=e713432313d307277647b65746f627074666c6e6f5d657e6621373539323030313d347b65746
      f627074666c6e6f5d657e66293732303234393d34696
    • cereusfoto Re: Ratunku! Podagrycznik wypowiedział mi wojnę! 11.05.06, 12:46
      Może teraz:
      www.schaefer-boutique.pl/produktgruppe.php?url=5c13432313d307277647b65746f627074666c6e6f5d657e66293732303234393d34696
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka