ewa553
10.06.06, 08:18
Ale mam pecha! Pare dni temu zauwazylam ze kos znosi cosik na balkon i znika
w skrzynce, w ktorej rosna krzaczki bukszpanu. Po odlocie zajrzalam i
znalazlam gniazdo. Z niejakim wstydem przyznam, ze gniazdo usunelam, ale
musicie mnie zrozumiec: mam dwa koty, balkon jest chroniony siatka z oczkami
3x3 cm, aby koty nie wypadly, wiec kos ma fiola, zeby sie pchac na taki
balkon. Pomyslalam tez, ze w tej sytuacji z balkonu nie bede mogla korzystac,
bo jak upilnowac dwa koty zeby ptakom krzywdy nie zrobily? Tyle na moja
obrone. A teraz tragedii czesc druga: kos przylecial, napyskowal, po czym....
zniosl dwa seledynowe jajeczka:(((((( wysiaduje je teraz, a ja w te upaly
nawet drzwi nie moge na balkon otworzyc. Juz podlewanie licznych kwiatow to
tragedia. Nic juz teraz zrobic nie moge, trudno. Ale powiedzcie mi
przynajmniej, ile czasu potrzebuje kos, aby wykluly sie male? Czeka mnie
jeszcze wyklucie, wychowanie malych i powiedzcie tez ile czasu potrzebuja
male kosy zanim naucza sie fruwac i to z przeszkodami, w postaci mojej siatki?
Nie wiem czy sie smiac, czy plakac....