Dodaj do ulubionych

Podlewanie????????

05.07.06, 21:14
Witam. Prosze powiedzcie jak i kiedy podlewacie swoje ogródki w taki upał.
Czy czekacie na "zachód słońca" czy wystarczy, że rośliny, trawa będą w
cieniu. Czy wczesne podlewanie jak jest gorąco np o godz. 15 może zaszkodzić
roślinkom.
Aga
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Podlewanie???????? 05.07.06, 21:31
      Zawsze, jak słońce się już schowa, ale niekoniecznie za horyzontem. Wystarczy za
      budynkiem, byle się już tego dnia nie pokazało. No i nie pryskam w powietrze
      ani na liście, z których zaraz wyparuje, tylko podlewam ziemię. Niby oczywiste,
      a widziałam już osoby podlewające liście, a ziemia pozostawała sucha.
      • halfoat Re: Podlewanie???????? 05.07.06, 21:57
        niektórzy twierdzą, że najlepiej podlewać wcześnie z rana
        • lotoss Re: Podlewanie???????? 05.07.06, 21:58
          Ostatnio czytalam artykul na temat pielegnacji trawy. Polecane jest podlewanie
          jej rano.
          • aga717 Re: Podlewanie???????? 05.07.06, 22:23
            Dziekuję za odpowiedzi i jeszcze jedno czy duża krzywde zrobię trawie jeśli
            podleje ją w pełnym słońcu- ziemia jest baaaaaaaaardzo wysuszona a trawa mocno
            przywiędnieta. Czy to jej nie ugotuje?
            • lady-r Re: Podlewanie???????? 05.07.06, 22:54
              może ją ugotować,możesz polewać np po 18 wtedy słońce jest mniej palące chociaż
              zdarzało mi się polewać rośliny w południe(ratowałam surfinie na balkonie)ale
              robiłam to ciepłą wodą(nie gorącą)
    • nassin Re: Podlewanie???????? 06.07.06, 07:53
      Ogród podlewam zawsze wieczorem, po 19. Rosliny na balkonie również wieczorem.
      Staram się podlewać właśnie ziemię jak pisano wcześniej, czasami jednak zraszam
      roślinki, żeby je "odkurzyć". Pewien ogrodnik powiedział, że podlewanie
      wieczorem jest lepsze dla roślin, bo spokojnie mogą wchłaniać wodę w nocy, a
      gdy podlewa się rankiem to w upalny dzień woda szybko odparowuje a ziemia
      zamienia się w skorupę. Tak mi się wydaje, że ma nieco racji. Trawnik też
      podlewałabym wieczorem. Pozdrawiam
      • szadoka Re: Podlewanie???????? 06.07.06, 09:07
        Ja tez podlewam po 18 (tak wracam po pracy do domu) ale gdybym chciala uczciwie
        podlac cala dzialke to musialabym to robic cala noc. Ponad 4 godziny zajmuje mi
        podlanie samych kwiatow i malego kawalka mlodego trawnika. Reszta trawnika
        usycha i wyglada coraz biedniej...
        • cereusfoto Re: Podlewanie???????? 06.07.06, 09:48
          Ja podlewam zawsze późnym popołudniem ok. 19. Mam szlaufa z trzema rodzajami
          strumienia. Nie podlewam jednak tylko na ziemi - lubię pokropić trochę liście -
          zmyć z nich kurz, odświeżyć, lepiej im się "oddycha" i ładnie wyglądają. Poza
          tym gdy zauważę mszyce to spryskuję mocnym strumieniem od spodu ( to bardzo
          dobri u skuteczny sposób zwłaszcza w przypadku dużych drzew i krzewów ). Trawy
          prawie wcale nie podlewam, czy, że tylko w miejscach, gdy widzę, że coś się z
          nią złego zaczyna dziać, no i oczywiście zawsze trochę skorzysta przy okazji
          podlewania roślin.
    • podyanty Re: Podlewanie???????? 06.07.06, 09:52
      W czasie upalow (u mnie to standard) najlepiej podlewac poznym wieczorem albo bardzo wczesnie rano.
      Nie marnujesz w ten sposob wody, ktora w upale blyskwicznie wyparowuje. Poza tym, jak juz ktos wyzej
      napisal, podlewana powinna byc ziemia, nie liscie (chyba, ze masz paprociarnie). No i pamietac nalezy o
      sprawdzeniu do jakiej glebokosci ziemia jest mokra oraz sciolkowac, sciolkowac i jeszcze raz sciolkowac !
      Pozdrawiam,
      Kasia
      PS Moje zraszacze wlaczaja sie w lecie miedzy 22 a 24.
      • szadoka Re: Podlewanie???????? 06.07.06, 11:01
        nie wszystko sie da sciolkowac niestety... a to co sie daje sciolkuje szyszkami
        sosnowymi (materialu mam wbrod -kurna jak sie to pisze???). Dzialaja
        fantasyczne. W upale rozchylaja sie i "rosna" ograniczajac parowanie , zmoczone
        stulaja"platki" i woda spokojnie splywa do ziemi. I wygladaja ladniej niz kora.
        Niech ktos mi podpowie czy moge w ten sposob sciolkowac tawuly? Wlasnie
        przycielam je dosc mocno -stercza gole badyle i boje sie, ze uschna jesli nie
        beda mialy wilgoci.
    • wokomex Re: Podlewanie???????? 07.07.06, 11:07
      Witajcie,

      Wszystkie rosliny najefektywniej podlewać, póznym wieczorem. Wynika to z kilku
      podstawowych powodów:
      Nie wszystkie rosliny lubią doznawać "szoku termicznego" polegającego, na tym,
      ze w słońcu bywa w ogrodzie i po 40 stopni a podlewany roslinki wodą z kranu,
      gdzie jej temperatura wynosi ok 14-16 stopni. Kolejna sprawa to tzw efekt
      soczewki, polega to na tym, ze krople wody na lisciach, przylegają i układaja
      się w kształcie własnie takiej, łezki, soczewki, działajace intensywnie słońce
      może doprowadzić nawet do miejscowych oparzeń rosliny.
      Kolejna sprawa to ekonomia, w bardzo upalny dzień, czy nawet wieczór gdzie w
      dalszym ciągu temperatura oscyluje w granicach 25 stopni, woda bardzo szybko
      odparowuje z ziemi czy roslin, tak więc nalezy liczyć się ze stratami wody,
      skądinąd w niektórych rejonach Polski tak cennej.
      W tak upalne dni jak obecnie występują, polecałbym w miarę mozliwości
      podlewanie jak najpózniejsze nawet po 22. Z doświadczenia, gdy programuje
      sterownik automatycznego podlewania trawnika czy roslin, nastawiam na właczenie
      ok 1-2 w nocy. Dzięki temu podlewanie staje się efektywniejsze, a wieczorem nie
      zabraknie wody w studni do codziennego uzytku. Ponadto roslinki w nocy w wyniku
      podlewania i chłodniejszego powietrza, wzmocnią kondycje, dzieki czemu lepiej
      zniosą upał.
      Niektórzy z powoedzeniem podlewają, rosliny i w dzień, ale zazwyczaj
      korzystają, ze zgromadzonej wody opadowej, która jest w temperaturze podobnej
      do otoczenia.

      Moi drodzy, w przypadku podlewania trawnika, polecam w tak wielkie upały
      rzadzsze koszenie, dzieki lepszemu zadarnieniu sa mniejsze straty wody, a
      wyzsza trawa lepiej znosi upały. Gdy skosicie trawę nisko, nie dostarczycie
      odpowiedniej ilości wody, po dwóch dniacg dojdzie do jej "wypalenia" przez
      słońce, jest to oczywiście odwracalne, ale każdy woli zachwycac sie zielenia
      trawy, a nie roslinkami przypominającymi siano.
      kolejna rada praktyczna, możecie podlewać rzadziej, ale róbcie to bardzo
      intensywnie, aby przemoczyc warstwe ziemi większą niż 5-10 cm, zadziała to
      stymulujaco na wytwarzanie korzeni i pobieranmie wody z glebszycgh warstw ziemi.

      Wszystkim szczerze polecam montaż automatycznego podlewania, które świetnie
      sprawdza sie w atakie upały. Wbrew pozorom nie jest to tak droga inwestycja, a
      naprawde dająca wiele radości i eleminująca.

      Pozdrawiam

      Maciek
      • ewa553 Re: Podlewanie???????? 07.07.06, 14:48
        "Moi drodzy, w przypadku podlewania trawnika, polecam w tak wielkie upały
        rzadzsze koszenie, dzieki lepszemu zadarnieniu sa mniejsze straty wody, a
        wyzsza trawa lepiej znosi upały. Gdy skosicie trawę nisko, nie dostarczycie
        odpowiedniej ilości wody, po dwóch dniacg dojdzie do jej "wypalenia" przez
        słońce, jest to oczywiście odwracalne, ale każdy woli zachwycac sie zielenia
        trawy, a nie roslinkami przypominającymi siano."

        Tyle wokomex. No wlasnie, mnie sie cos takiego zdarzylo: w ubiegly piatek
        skosilam po poludniu trawniki (2x 50 m), nastepnie wysypalam nawoz (granulki)
        i podlalam. Od tego czasu trawa jest jakby spalona, zolte plamy itd. Byly
        straszne upaly. ale od dwoch dni mamy nocne burze i solidne opady (tylko w
        nocy). Czy trawa sie sama zregeneruje, czy jej pomoc. Jesli pomoc - to jak?
        Czy dosiac nasion? Prosze o rade.
        • wokomex Re: Podlewanie???????? 07.07.06, 15:50
          Witaj Ewo,

          Szkoda, że wczesniej nie napisałem tego wątku :), a tak powaznie to raczej
          nie powinnas się o nic martwić. Nie wiem tylko co to za granulki, mam nadzieję,
          że nie wysypałas ich za wiele, a także że był to nawóz wieloskładnikowy.
          Gdybys w te upały i suszę zastosowała jakiś Azotowy nawóz mogłoby trochę
          zaszkodzić. Ewo deszcz ma zbawienny wpływ, na trawnik, sam do końca nie wiem,
          dlaczego ta się dzieje, że trawa ewidentmie rośnie lepiej po deszczu niz po
          podlewaniu woda ze studni.
          • wokomex Re: Podlewanie???????? 07.07.06, 16:03
            wokomex napisał:

            > Witaj Ewo,
            >
            > Szkoda, że wczesniej nie napisałem tego wątku :), a tak powaznie to
            raczej
            > nie powinnas się o nic martwić. Nie wiem tylko co to za granulki, mam
            nadzieję,
            >
            > że nie wysypałas ich za wiele, a także że był to nawóz wieloskładnikowy.
            > Gdybys w te upały i suszę zastosowała jakiś Azotowy nawóz mogłoby trochę
            > zaszkodzić. Ewo deszcz ma zbawienny wpływ, na trawnik, sam do końca nie wiem,
            > dlaczego ta się dzieje, że trawa ewidentmie rośnie lepiej po deszczu niz po
            > podlewaniu woda ze studni.

            Alez jestem sierotka, wysłałem tylko kawałek postu, więc kończę. Deszcz ma
            cudowne działanie na trawnik, jesli faktycznie intensywnie w nocy pada, trwanik
            zacznie sie zielenić. Niestety obecne temperatury, nie pomagaja jej w tym
            zbytnio..... większośc roslin w Polsce, rośnie tylko do temp ok 25 stopni.
            Wyższe temperatury zmuszją roslinę do walki z upałem, przestaje rosnąć a tylko
            wegetuje. Mimo wszystko sądze, że za 2 dni zrobi się u Ciebie trochę zielono,
            za tydzien powinno byc juz znacznie lepiej z trawnikiem.
            Nie musisz dosiewać nasion, wszystko powinno wrócić do stanu poprzedniego, ew.
            bedziesz miała tylko więcej chwastów w trawniku.
            Na przyszłość w czasie upałów, gdy nie masz mozliwości intensywnego podlewania
            nie koś trawnika, nie stosuj także nawożenia. Jesli juz musisz z jakichś
            względów poganiac z kosiarką zrób to na najwyzszym cięciu noża. Normalnie
            trawnik powinno się kosić w proporcji 60/40 60 % zostaje i rośnie 40 ścinamy, w
            takie piekne pogody jesli już musimy tniemy 80/100.
            I ostatnia bezpłatna porada ;) pamiętaj bezwzglednie o ostrym nożu w kosiarce,
            w normalnym czasie jest to wazna sprawa, ale przy obecnej pogodzie, gdzie trawa
            naprawde przechodzi katusze walcząc z upałem, nie ścinanie końcówek a ich
            szarpanie, bardzo mocno pogarsza jej kondycję, ponadto nasila się zjawisko
            takich podeschnietych końcówek- dół zielony a góra podeschnięta.

            Polecam zadawanie pytań na forum, zawsze znajdzie się jakaś dobra duszyczka
            która podpowie coś, dzieki temu nie popełnisz wielu błedów, jaki to np
            popełniła jedna z forumowiczek, której kiedys doradzałem.... cały nowiutki
            trawnik pooooszedł...

            Pozdrawiam

            Maciek
          • ewa553 Re: Podlewanie???????? 07.07.06, 16:47
            dzieki wokomeksie, uspokoiles mnie. Ja jestem od roku dopiero ogrodniczka, a
            poniewaz pan od koszenia mi odpadl, kupilam nowa kosiarke i w ten piatek to
            byla moja premiera:)))) Nawoz mialam gotowy, na opakowaniu bylo napisane na ile
            metrow to jest i tak mi sie tez wysypalo. Tylko jak to reka, moglam sypac
            troche nierowno. Noze w kosiarce sa z pewnoscia ostre, ale nie pomyslalam o
            nastawieniu dlugosci trawy. Jak bede w ogrodzie, to poczytam instrukcje. Bo tak
            mi sie wydaje, ze baaardzo mocno skosilam.
            No, od dwoch nocy pada, a w dzien nie, jest dalej bardzo goraco, ale
            przynajmniej od wczoraj nie swieci slonce. Dam trawie pare dni na odsapniecie.
            Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka