mamodrzej
16.02.03, 00:04
W sierpniu ub. roku ukorzeniłam pęd oleandra. Rośnie w niedużej doniczce na
parapecie wschodniego okna, bez ogrzewania. Ma się świetnie - posadzony w
podłożu ziemi z włóknem kokosowym nie "wyciągnął" się i jak widzę ma w sobie
sporo witalności, bo widać młode listki na wierzchołku. Nie chciałabym, aby
był bardzo potężnym jednym "patykiem". W artykule o oleandrze ("Oleandry -
rośliny zapomniane")pan Jerzy napisał, że można oleandry przycinać, aby się
rozkrzewiły. Ale czy tak młody egzemplarz można już "temperować" i ściąć mu
wierzchołek zachęcając do rozkrzewienia? Czy zrobić to po przesadzeniu? A
może zaczekać aż skończy rok - jesienią?
Pozdr
MaMo