Dodaj do ulubionych

jak dbać o kalanchoe

13.03.03, 12:33
Jureczku, przepraszam że znów poruszam temat, który był już chyba omawian
kilka razy, ale taka durna ludzka natura, że łatwiej zapytać niż szukać.

Otóż: w październiku dostałam od przyjaciela kalanchoe. Posadzone w jakimś
biednym podłożu typu torf, oczywiście kwitnące. Kwitnie do tej pory bez
przerwy!!! Stoi sobie na południowym oknie.

Kiedy mam je przesadzić i do jakiej ziemi? Jak zadbać żeby zakwitło ponownie
(wiem, że to roślina krótkiego dnia). Jak traktować latem? w końcu to roślina
od przyjaciela... ;)))))

Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: jak dbać o kalanchoe 14.03.03, 20:54

      Witam na forum Gazety!
      No tak znów dostaniecie epistołę i uwaga nie napisze wam tego nawet
      przewodnicząca czegoś takiego jak PTMK –bo na sukulentach się nie zna mimo że
      lubi o nich bredzić.
      To oczywiście tylko nadzwyczaj krotka notka o kalanchoe w tym także Blosfelda.
      Rodzaj ten jest bardzo ciekawy i w ogóle się o nim nie pisze. Na dodatek to, co
      pisze się o K.Blosfelda też nie jest prawdą. No to trochę o Kalanchoe –
      Właściwie Klan –ho co po chińsku znaczyło roślinę posiadająca moc – tu mówię
      podobno bo nie znam starochińskiego.

      W komnacie grobowej faraona Tutmosisa w Karnak znajduje się wizerunek Kalanchoe
      citrina, jest to jeden z najstarszych wizerunków roślin których udało się
      ustalić przynależność gatunkową. Ich nazwa jest również bardzo stara, pochodzi
      od kalan ho, chińskiej nazwy Kalanchoe schweinfurthii. Dzisiaj rośliny te są
      rzadko spotykane zarówno w kolekcjach sukulentów jak i jako doniczkowa roślina
      ozdobna. Wyjątkiem są uprawne odmiany K. blosffeldiana które dość często możemy
      spotkać w kwiaciarniach. Inne gatunki są u nas prawie nie znane.
      Trochę botaniki
      Do rodzaju Kalanchoe należy ponad 130 gatunków roślin zielnych, są w śród nich
      zarówno niewielkie drzewa krzewy niewielkie byliny jak również kilkadziesiąt
      gatunków sukulentów. Gatunki uprawiane jako rośliny doniczkowe pochodzą głównie
      z Półwyspu Arabskiego i Madagaskaru. Większość gatunków to sukulenty liściowe o
      dekoracyjnych dużych i grubych liściach. W naturze rosną w miejscach gdzie
      występują krótkotrwałe okresy suszy. Powietrze jest jednak stale wilgotne i
      rośliny nie są przystosowane do przetrwania wielomiesięcznych okresów suszy.
      Wiele gatunków podczas suszy traci większą cześć liści o czym należy pamiętać
      uprawiając te rośliny. Przesuszane tracą dolne liście i jedyna metoda jest
      wówczas ich silne przycięcie. Budowa liści wielu gatunków jest zbliżona budowa
      do liści aloesu. Liście wielu gatunków zawierają nie do końca poznane związki
      zwane biostymulatorami i od bardzo dawna były wykorzystywane jako rośliny
      lecznicze. Kilka gatunków pochodzących z suchszych terenów Madagaskaru, ma
      niezwykle dekoracyjne liście pokryte grubym podobnym do zamszu kutnerem. Są one
      bardziej odporne na przesuszanie niż pozostałe gatunki. Ale podobnie jak one w
      miarę wzrostu gubią dolne liście. kwiaty są niewielkie ale podobnie jak u
      innych gatunków gruboszowatych są zebrane w duże kwiatostany. Rośliny kwitną
      niezwykle obficie i przez długi okres czasu, a ich kwiatostany złożone ze
      zwykle czerwone lub pomarańczowe kwiatów są bardzo dekoracyjne. Większość
      gatunków uprawianych w mieszkaniu to rośliny krótkiego dnia tj, kwitną od
      lutego do kwietnia i od września do listopada. Z tego powodu kwitnący w zimie
      K. blosffeldiana pojawia się w kwiaciarniach właśnie w tym okresie. Roślina ta
      jak większość roślin z tego rodzaju pochodzi z górzystych rejonów Madagaskaru.
      Inna ciekawa cechą jest tworzenie na brzegach lub w kątach liści ogromnej
      ilości niewielkich roślin zwanych rozmnóżkami. Tego rodzaju żyworództwo jest
      bardzo efektywnym sposobem rozmnażania , stad wiele gatunków stało się
      uciążliwymi chwastami. Gatunki te nie są nawet uprawiane w szklarni gdyż w
      bardzo krótkim czasie rozprzestrzeniają się po całej szklarni przysparzając
      kłopotów kolekcjonerom.
      Kalanchoe w doniczce.
      Uprawa większości gatunków nie sprawia kłopotów nawet początkującym
      kolekcjonerom. Rośliny sadzimy do standardowej ziemi doniczkowej, a opieka nad
      nimi nie różni się od tej którą sprawujemy nad większością kwiatów
      doniczkowych. Rośliny te w odróżnieniu od innych roślin doniczkowych oraz wielu
      sukulentów są bardzo wrażliwe na niedostateczne oświetlenie. Bardzo szybko
      reagują nawet na niewielkie jego zmiany zmniejszaniem liści i wyciąganiem
      pędów. Są roślinami do dekoracji najintensywniej oświetlonych miejsc w
      mieszkaniu. Najbardziej dekoracyjne stają się, gdy uprawiamy je w oranżerii.
      Liście większość gatunków w słonecznym miejscu przebarwiają się na niezwykle
      jaskrawe kolory. Takie krzykliwe barwy są oznaka ze nasze rośliny rozwijają się
      prawidłowo. Oprócz ogrodniczych odmian K. blosfeldiana większość gatunków
      tworzy kwiatostany tylko w bardzo słonecznych i ciepłych miejscach. W
      sprzyjających warunkach rośliny rozrastają się bardzo szybko i aby utrzymać ich
      zwarty pokrój musimy je od czasu do czasu przycinać. Podczas ciecia należy
      uważać, aby nie wyciąć młodych kwiatostanów, gdyż rośliny reagują na to
      zahamowaniem kwitnienia czasem na cały sezon. Liście wielu gatunków zmieniają
      kolor wraz ze starzeniem się i jest to zjawisko normalne.
      Tendencja do szybkiego zrzucania liści objawia się nie tylko, gdy
      przesuszymy rośliny, ale również przy nawet niewielkim zaatakowaniu jej przez
      szkodniki. Większość gatunków mających jasnozielone mięsiste i gładkie liści
      jest przysmakiem wielu szkodników od przędziorków po wełnowca pędowego. Nawet
      niewielka ilość szkodników może spowodować szybkie pozbycie się części liści.
      Opryskując te rośliny środkami chemicznymi pamiętajmy ż wiele gatunków jest
      wrażliwa na zbyt duże stężenia środków chemicznych. Najskuteczniejsza metodą są
      w więc środki systemiczne, sprzedawane w postaci doglebowych pałeczek.
      Kalanchoe szczególnie większe gatunki jak wymagają w okresie wzrostu
      dość obfitego podlewania i nawożenia. Używamy tylko mieszanek nawozowych do
      zasilania sukulentów.
      kalanchoe trudno przetrzymać przez okres zimowy. Są roślinami
      ciepłolubnymi i nie przechodzą wyraźnego okresu spoczynkowego. W zimie więc
      pozostawiamy je w miejscu którym rosły. W listopadzie ograniczamy podlewanie,
      musimy je dostosować zarówno do wilgotności powietrza w pomieszczeniu jak i do
      reakcji rośliny na zmniejszona ilość wody. Gdy tylko zauważymy marszczenie się
      liści lub ich opadnie. jest to oznaka ze roślina ma zbyt sucho. W zimie w
      warunkach mieszkaniowych zwykle wystarcza podlanie roślin co 3-4 tygodnie. W
      żadnym wypadku nie podlewamy obficie tak żeby substrat był wilgotny nawet na
      górze. W tych warunkach rośliny będą rosły co w połączeniu ze słabym zimowym
      oświetleniem spowoduje wyciąganie się pędów i deformacje wierzchołków wzrostu.
      Rośliny zaczynają intensywnie rosnąć już marcu, a wiele gatunków właśnie wtedy
      najobficiej kwitnie. Musimy im wiec w tym okresie zapewnić dużo światła i
      ciepła.
      To na tyle jak chcecie jeszcze coś wiedzieć to piszcie jestem jak zwykle do
      usług.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka