Dodaj do ulubionych

Jak pozbyć się kota sąsiadów z ogrodu?

24.10.06, 15:11
Nie znamy sposobu w 100 proc. skutecznego, ale może Wam udało się zniechęcić
zwierzaka do buszowania po grządkach. Jeżeli macie swoje sprawdzone sposoby,
prosimy o listy pod adresem redakcji. Za jakiś czas zbierzemy wszystkie dobre rady i
opublikujemy je.
Obserwuj wątek
    • cfc5 Re: Jak pozbyć się kota sąsiadów z ogrodu? 24.10.06, 15:19
      kupić psa, u mnie działa :)
      • m0711 Re: Jak pozbyć się kota sąsiadów z ogrodu? 24.10.06, 19:04
        Pies chyba robi podobne szkody jak kot, o ile nie większe :). Ja mam z kolei
        kłopot ze swoim kotem, który namiętnie rozgrzebuje mi świeżo wysypaną korę.
        • brynia2 Re: Jak pozbyć się kota sąsiadów z ogrodu? 24.10.06, 19:29
          m0711 napisała:

          > Pies chyba robi podobne szkody jak kot, o ile nie większe :). Ja mam z kolei
          > kłopot ze swoim kotem, który namiętnie rozgrzebuje mi świeżo wysypaną korę.

          To ja mam kocicę-anielicę. Jeszcze nic nie zniszczyła, co najwyżej podskubuje
          roślinki i pluje nimi :) W ten sposób rozchodniki przeflancowała mi po całej
          rabacie.

          Popieram Malinę, kota trza polubić, poczęstować czymś dobrym, pogłaskać i
          pogadać z nim :)))
    • mali_na Re: Jak pozbyć się kota sąsiadów z ogrodu? 24.10.06, 19:23
      :D Jedyna rada,pokochać jak swego.
      Znalazłam kiedyś taką zagraniczną stronkę o zaporach przeciw kotom
      www.catfencein.com/brochure3.php
      Zrobiłam coś takiego własnym sumptem , by mój własny kot nie dawał dyla.
      Sprawdza sie średnio, może dlatego ,że u mnie nie gładki płot z desek lecz
      siatka się znajduje:). Zatrzymuje to młodsze koty , ale stare kocie wygi radzą
      sobie.
      Najpierw rozhuśtają się na samym końcu siatki, a potem przerzucają dupsko na
      drugą stronę i ... po sprawie.
      Całe szcząście,że mój własny kot do tych mniej inteligentnych sie zalicza
      Jeszcze jeden problem, by chronić przed kotami sąsiada, zapora powinna znajdować
      się po drugiej (tzn tej sąsiedzkiej ) stronie:(
      • pinkink2 redakcjo, wstydz sie!!! 25.10.06, 18:51
        Nie podoba mi sie ten watek, tym bardziej, ze patronuje mu redakcja. Zawsze
        mialam to forum za przychylne naturze w kazdej jej formie. A tymczasem, co?
        Forum dla hyclow?
        Czy juz w ogrodzie nie ma wiekszych problemow od chwilowej obecnosci tych
        pieknych stworzen?
        W czym przeszkadzac moze kot w ogrodzie? Kwiatow ani drzew nie lamie, owocow
        obzera, nic nie wykopuje.
        A moze redakcja zainicjowalaby inny watek: jak pomoc kotom przetrwac zime?
        • petro5 Re: redakcjo, wstydz sie!!! 26.10.06, 20:40
          W czym przeszkadzać może kot w ogrodzie ano w tym ,że kot moich sąsiadów :
          -załatwia się w moim warzywniku,
          -poluje na dokarmiane przeze mnie ptaki śpiewające - w ciągu roku 1 pliszka, 2
          sikorki, 1 szpak i nie wiem jakiego ptaka pisklę
          -rozgrzebuje mi grządki
          -rani pazurami ryby w stawie
          Jak zaproponowałam aby chociąż kupili obrożę z dzwoneczkiem ( na zachodzie to
          normalne - bo wiedzą ,że zniszczonej populacji ptaków śpiewających nie da się
          odtworzyć) to mnie wyśmieli wg nich kot musi polować taka jego natura.
          Jak chce się mieć kota to trzeba go trzymać w domu bo nie żyje się samemu i
          ktoś inny też ma prawo do życia z tym co kocha.
          Ciągle słychać głosy ,że biedne koty co od nich chcemy. Chcemy aby
          ludzie ,którzy je trzymaja mieli odrobinę świadomości.
          • brynia2 Re: redakcjo, wstydz sie!!! 26.10.06, 20:53
            petro5 napisała:

            > wg nich kot musi polować taka jego natura.

            Ale to prawda, sąsiedzi mają rację. Polowanie kot ma zapisane w genach i tak
            będzie do końca świata.
            • petro5 Re: redakcjo, wstydz sie!!! 26.10.06, 21:09
              brynia2 napisała:
              >Ale to prawda, sąsiedzi mają rację. Polowanie kot ma zapisane w genach i tak
              będzie do końca świata

              Nie uważasz ,że właściciele kota za łatwo się rozgrzeszają. Rozumując jak oni
              ja też mogę sobie kupić 2 myśliwskie psy i one po prostu któregoś pięknego dnia
              go sklonują bo polowanie mają we krwi. Chyba tu nie o to chodzi. A jeśli ma
              polować to po co go karmią. Z tego co wiem mają satysfakcję z tego ,że kotek
              poluje dla przyjemności, bo ptaków nie zjada , tylko chwali się przynosząc
              Pani do nóżek- bardzo fajne, prawda.
        • leda16 Re: redakcjo, wstydz sie!!! 26.10.06, 20:54
          Podsłuchane zza płota - Spotyka się dwóch idących w przeciwnych kierunkach
          sąsiadów w wieku emerytalnym:
          -A żeby panu zdechł, ten pies!
          -A czego pan chcesz, od tego psa?
          -Spokoju nie ma w domu, szczeka i szczeka!
          -Nie może być inaczej, bo to pies!
          A ja wyłam, ze śmiechu.
    • 33qq Re: Jak pozbyć się kota sąsiadów z ogrodu? 25.10.06, 18:59
      Wystarczy zwykły cud i już ;)
      Ja mam psa, mieszaniec owczarka, przez pierwsze 3 lata namiętnie scinała
      gruszę, poza tym żadnych szkód nie wyrządza, fakt, że ma gdzie łazić.
      Kotów (oprócz własnego) nie stwierdzono.
    • nnike Re: Jak pozbyć się kota sąsiadów z ogrodu? 25.10.06, 20:29
      Mam ogród, psa (jest w sygnaturce) i 3 koty.
      W naszej wiosce mieszkają sami dobrzy ludzie, bo nikt nikomu kotów z obejść nie
      przegania. Zwłaszcza, że koty ciężko pracują dla człowieka, by wyłapać wszelkie
      szkodliwe gryzonie.
      Dziwię się tejże redakcji, że w ogóle podjęła taki temat.

      Za pieniądze wszystko?
    • ewa8a Reminiscencja 25.10.06, 23:55
      Nie przeszkadzają mi koty sąsiadów, mogą mnie odwiedzać o dowolnej porze, a
      nawet - tu zadziwię Szanowną Redakcję – lubię ich wizyty, więc nie mam żadnej
      praktycznej rady swojego autorstwa, ale przypomnę, że wątek, poruszający
      podobny problem już był. Podpowiem Redakcji, jakie są sposoby na pozbycie się
      kotów :

      - środki chemiczne i hycel -anajka
      - wiatrówka na ,,te france’’ - elijana
      - nie ma niestety sposobu na tych ,,roznosicieli’’ pcheł – bosman1
      - czatowanie z wężem ogrodowym na kolanach - tijgertje
      - wyłapanie do pojemników i wystawienie przed dom (najbardziej wkurza ją
      sterta piór po upolowanych ptakach)- tijgertje
      - zjedzenie przez psa (wypróbowane we własnym ogrodzie) - ellap
      - mordercze mysli - bluesilk
      - zraszacze wodne z czujką na ruch - ziutek1005


      Całość w tym oto wątku :

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=43971017

      A może i Redakcja coś dorzuci od siebie ? Czekamy ......


      • gabi9917 Re:A może inny temat??????? 26.10.06, 00:44
        Może szanowna redakcja znajdzie jakieś rady na dwunożnych złodzieji?Jak
        zabezpieczyć ogród żeby złodziej po raz enty nie ukradł rusztów z grila?,jak
        zabezpieczać altanki przed złodziejami i zimowymi bywalcami konsumującymi
        alkohol a nie myszy?Jak zabezpieczyć iglaki ,atrakcyjne krzewy ,byliny przed
        złodziejami?Jak zabezpieczyć się przed wandalami których jest coraz więcej?Bo
        wg. mnie największym szkodnikiem nie jest pies,kot,mysza,owad tylko czasami
        największym szkodnikiem jest człowiek który przyszedł na czyjąś działkę coś
        ukraść lub dla zabawy zniszczyć!!!!I skończmy z tym mitem że kradna bo bieda
        jakby tak wszyscy biedni chcieli kraść to by było w Polsce pusto najczęściej
        kradną ci co cierpią na pragnienie zwane kacem,którzy muszą codziennie chlapnąc
        jakieś lekarstewko na alkoholu.
      • yola1976 Re: Reminiscencja 26.10.06, 12:08
        Pozbyć się sąsiada. Koty z sąsiedztwa wcinają u mnie kocimiętkę, a moje bestie
        odwiedzają sąsiadów. Są miłe, szczepione i odrobaczone, i dorabiają na zlecenie
        jako atrakcja dla dzieci z sąsiedztwa. Kocimiętka posadzona specjalnie dla
        nich, szkód wyrządzonych przez koty - brak, nornic i kretów w ogrodzie - brak.
        Rozmaitego ptactwa pod dostatkiem, straty - jeden zjedzony szczygieł, plus
        świeża dostawa dla właścicielki świeżo upolowanych gryzoni :)

        Pozdrawiam
    • halswron Re: Jak pozbyć się kota sąsiadów z ogrodu? 26.10.06, 11:17
      Witam miłośników wszystkich zwierząt, ktorzy tak się w tym wątku oburzyli.
      Wczoraj na ogrodzie zastałam pióra po gołąbku - turkawce. Zjadł ją kot od
      sąsiadow:((((( Kto mi teraz będzie gruchał w ogrodzie? pozdrawiam
      • mirzan Re: Jak pozbyć się kota sąsiadów z ogrodu? 26.10.06, 13:45
        Kto mi teraz będzie gruchał w ogrodzie?

        Może jakiś Romeo?
      • leda16 Re: Jak pozbyć się kota sąsiadów z ogrodu? 26.10.06, 20:56
        Ale pewnie wiesz, kto będzie miałczał?
    • ewa8a Gratuluję Szanownej Redakcji 26.10.06, 15:17
      Po pierwsze pomysłu zainicjowania tego sympatycznego wątku, po drugie –
      przeniesienia go na FotoForum. Redakcja widocznie liczy na jakieś fotki, typu : kot
      sąsiada po zażyciu trutki, kot po postrzale z wiatrówki, czy też kot po spotkaniu z
      wężem ogrodowym - ha, ha, ileż Redakcja musi mieć radości, wyobrażając sobie tą
      ostatnią scenkę.
      No i w dalszym ciągu jestem bardzo zainteresowana, jakie swoje sposoby na
      rozwiązanie tego problemu ma sama Redakcja.

    • brynia2 Gratuluję Szanownej Redakcji..... 26.10.06, 17:42
      "kondycji" czyli notorycznych skoków z Ogrodu na Ogrody i odwrotnie :(((((
      • lotoss Re: Gratuluję Szanownej Redakcji..... 26.10.06, 21:25
        Ja juz kota, ktorego nie lubilam w swoim ogrodzie, nie widuje. Jakis czas temu,
        widzialam bardzo do niego podobnego pare przecznic dalej, ledwo chodzil. Nie
        wiem czy nogi nie mial czy co... po prostu okaleczony. Na kota poza domem czeka
        duzo niebezpieczenstw i trzeba sie z tym liczyc. Wlasciciele kotow czasami jakby
        sobie sprawy z tego nie zdawali. Chyba ze mowimy o takich wejskich kotach, gdzie
        po polach ganiaja i myszy lapia... to co innego. Te sie rodza w ilosciach
        hurtowych i czy zginie czy nie to nie ma sprawy. Tak to jest?
        To chyba nie jest pierwszy watek o takim temacie.
        • zastepowa Re: Nie jestem znawcą kotów..... 26.10.06, 22:12
          Istnieje coś takiego jak prawo buszu. Silnieszy zabija słabszego.
          Pewnie pożarte ptaki były słabe albo chore.
          Czy musimy (my ludzie) wciąż ingerować w nasze środowisko ?
          Od kąd nie ma psa na mojej działce koty poruszają się bez większych stresów,
          ale i gryzoni mam mniej. Ptaki przylatują do oczka aby napić się wody lub
          wykąpać. Bajbus - dziki kotek już liczył rybki w oczku. W roku ubiegłym
          podglądnełam kota jak polował. Czy ktoś potrafi to zrobić ręką ?
          Niech zjada na zdrowie, starczy dla wszystkich. Tak się rozmnożyły, że muszę
          zadzwonić do Izy czy mogę jej troszkę swoich podrzucić ? Hi, hi
          Kocimiętka nieruszona- widocznie dzike koty jej nie lubią.
          Łasice, kuny też wyjadają ptaki z gniazd (i nie tylko). A sama sójka też
          morderczyni piskląt. Jastrzębie należało by też pogonić.
          itd. itd.
          Nie mam więcej pomysłów.
          • horpyna4 Re: Nie jestem znawcą kotów..... 27.10.06, 10:20
            Zastepowa ma świętą rację. Ja wiem, że to trudno zrozumieć, ale obecność
            drapieżników sprawia, że populacja ptaków jest utrzymywana w lepszej kondycji.
            Każde zwierzę, które nie ma naturalnych wrogów, rozmnaża się bez ograniczeń.
            Przeżywają również osobniki słabe i chore, co w przyszłości wcale nie wyjdzie
            na dobre. No i osobniki - nieudaczniki, które swoje geny przekazują potomstwu.
            Jeżeli chodzi o ptaki, to niektóre z nich stają się uciążliwe, jak gołębie w
            wielu miastach. Na szczęście w Warszawie osiedlają się na wysokich budynkach
            ptaki drapieżne. No i Nagroda Darwina dla gołębia, który dał się złapać.
            Nie wspomniałam tu o szkodnikach (myszy, szczury, nornice), bo myślę, że w tym
            przypadku obecność drapieżników jest trochę doceniana. Ale warto zrozumieć, że
            rola sanitarna drapieżników nie kończy się na zżeraniu gryzoni. One eliminują
            chore zwierzęta, co wpływa dodatnio na zdrowie pozostałych.
            • nnike Świetna antyreklama dla redakcji ogrody ;) 27.10.06, 11:20
              horpyna4 napisała:

              > Ale warto zrozumieć, że
              > rola sanitarna drapieżników nie kończy się na zżeraniu gryzoni. One eliminują
              > chore zwierzęta, co wpływa dodatnio na zdrowie pozostałych.

              Święta racja!

              A swoją drogą, ten wątek jest samobójczy dla redakcji ogrody ;)))
              Co to za redakcja *fachowego* pisma, ktorej trzeba tłumaczyć tak podstawowe rzeczy?!
    • nnike A może by tak skasować ten wątek wreszcie?! 26.10.06, 23:30
      Redakcja łazi z forum na forum, trollując wzorcowo.
      Jaki jest cel utrzymywanie tego pożałowania godnego wątku tutaj?
      • venus22 Re: A może by tak skasować ten wątek wreszcie?! 27.10.06, 03:19
        coa podobnego....
        rozumiem jeszcze ze taka glupota moga popisywac sie pojedyncze osobniki ale
        zeby cala redakcja zalozyla tak idiotyczny watek..
        szczeka mi opadla.


        Venus
      • brynia2 Re: Może redaktorzy wyciągną wnioski ? 27.10.06, 08:55
        nnike napisała:

        > Jaki jest cel utrzymywanie tego pożałowania godnego wątku tutaj?

        Mam nadzieję, być może złudną, że nauka nie pójdzie w las, ale w redakcję.
    • ewa8a Kto kryje się za nickiem redakcja.ogrody ? 27.10.06, 09:14

      Może Redakcja nam wyjaśni, czy jest pojedynczą osobą, czy zespołem ? Nick ten
      pojawił się po raz pierwszy i od razu rzucił na kolana swoją pasją. Co to
      znaczy ,,listy pod adresem redakcji’’? Inicjując wątek, oczekuje się listów na
      forum, a nie na jakiś konkretny adres. Czy redakcja pisze jakąś pracę naukową i
      nie chce, by ktoś przechwycił jej materiał badawczy?

      > Za jakiś czas zbierzemy wszystkie dobre rady i
      opublikujemy je.

      Czy redakcja zdradzi chociaż, gdzie zamierza publikować te rady ?
      No i wielka szkoda, że wątek wrócił z FotoForum, bo mógłby mieć ciekawą oprawę.
      A może by tak redakcja odesłała ten wątek w jeszcze bardziej odpowiednie dla
      niego miejsce, czyli na oślą ławkę ?
      • venus22 Re: Kto kryje się za nickiem redakcja.ogrody ? 28.10.06, 22:12
        Bylo tyle prosb o skasowanie tego watku- dlaczego ciagle jest???

        Venus
        • kropka Re: Kto kryje się za nickiem redakcja.ogrody ? 28.10.06, 23:06
          bo to wątek redakcji "Ogrodów", a nie nasz.
          I tak dobrze, że udało nam się przytrzymac go tutaj, bo redakcja nie za bardzo
          obznajomiona z forum ogrodniczym na Gazeta.pl i usilnie starała się miec ten
          watek na fotograficznym.
          • nnike Re: Kto kryje się za nickiem redakcja.ogrody ? 29.10.06, 19:38
            A może go po prostu na Oślą?
            • brynia2 2 wątki nadają się do wywalenia ..... 29.10.06, 19:56
              ten też forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=51176750
    • luiza-w-ogrodzie Re: Jak pozbyć się kota sąsiadów z ogrodu? 30.10.06, 03:01
      Zadziwilo mnie ze kto jak kto, ale redakcja pyta sie o cos takiego? To
      profesjonalni ogrodnicy nie wiedza, jak sobie radzic z kotami?

      Od siebie dodam, ze koty w Australii to prawdziwa kleska, dziczeja i mnoza sie
      na potege, morduja miliony stworzen rocznie. Australia nie ma naturalnych
      czworonoznych drapieznikow (choc jest tu kilka gatunkow ptakow drapieznych oraz
      wezy), wiec wiekszosc rodzimych zwierzat nie ma takiej czujnosci i nawyku
      ucieczki jak zwierzeta innych kontynentow gdy sa na ziemi w miare oslonietym z
      powietrza miejscu. Ofiarami kotow padaja jaszczurki, zaby, ptaki, male
      torbacze. Prosze mi nie mowic o kotach w ogrodzie, bo mi kolce wyrastaja!

      Oczywiscie, nie jestem za zabijaniem kotow, ale za ich odstraszaniem oraz
      wprowadzeniem zakazu kupna niewysterylizowanych zwierzat. Jako odstraszacza
      uzywa sie u nas elektronicznych czujnikow z sygnalem nieslyszalnym przez inne
      zwierzeta

      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka