kristof_35 27.12.06, 21:43 Szukam informacji o orzechu na co pomagają a na co szkodzą. Proszę o linki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
podyanty Po pierwsze Google 27.12.06, 21:59 Po drugie- jaki orzech ? Po trzecie - (na co pomagają a na co szkodzą) - w jakim sensie : dietetycznym? ogrodowym? Jezeli wloski i tekst ma byc po polsku wklep "orzech wloski" i zobacz co sie pokaze (ja wiem) Odpowiedz Link Zgłoś
kristof_35 Re: Po pierwsze Google 27.12.06, 22:29 Po drugie- jaki orzech ? włoski Po trzecie - (na co pomagają a na co szkodzą) - w jakim sensie : dietetycznym? > ogrodowym? włoski Odpowiedz Link Zgłoś
kristof_35 Re: Po pierwsze Google 27.12.06, 22:42 A nic w Goole przynajmniej ja nie znalazłem. Odpowiedz Link Zgłoś
podyanty Re: Po pierwsze Google 28.12.06, 07:34 kristof_35 napisał: > A nic w Goole przynajmniej ja nie znalazłem. No, chyba zartujesz? po polsku: www.google.com.au/search?hl=en&q=orzech+wloski&btnG=Google+Search&meta= a wsrod linkow na pierwszej stronie rowniez: butikdlazdrowia.pl/shop/product_info.php?products_id=130 po angielsku: www.google.com.au/search?hl=en&q=juglans+regia&btnG=Google+Search&meta= po francusku: www.google.fr/search?hl=fr&q=noyer+&btnG=Rechercher&meta= fr.wikipedia.org/wiki/Noix po wlosku: www.dolci.it/articoli/fruttasecca/la_noce_comune.htm itd... Odpowiedz Link Zgłoś
mazumo Re: Po pierwsze Google 28.12.06, 16:10 wiem że jeśli chodzi o sprawy ogrodowe to nic nie urośnie pod orzechem włoskim,ja nawet nie zamierzam sadzić niczego koło orzecha,natomiast robi się tzw.orzechówkę w maju z niedojrzałych orzechów,zalewa się alkoholem na żołądek nie ma lepszego specyfiku,moja mama robi to co roku,a jeśli chodzi o kosmetyczne przeznaczenie -gotuje się łupiny z dojrzałych orzechów i płucze się tym włosy,a ja jeszcze wkładam świeże liście do budy psa to odstrasza pchły, na pewno jest więcej innych zastosowań ja znam takie,pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
podyanty Do mazumo 28.12.06, 22:57 (Wikipedia) "Rzekoma szkodliwość orzecha włoskiego W polskiej literaturze i w zbiorowej świadomości ogrodników wciąż pokutuje opinia o rzekomo szkodliwym wpływie orzecha włoskiego na inne rosnące w pobliżu niego rośliny. W rzeczywistości szkodliwe działanie wykazuje zupełnie inny gatunek orzecha, mianowicie orzech czarny (Juglans nigra L.) Wydzielana przez korzenie tej rośliny substancja o nazwie juglon (C10H6O3) wywiera niekorzystny wpływ na wiele roślin uprawnych i ozdobnych, powodując spowolnienie ich wzrostu lub nawet obumieranie. Strefa wydzielania tej substancji może rozciągać się w promieniu do kilkudziesięciu metrów. Wrażliwość na juglon wykazują także zwierzęta, np. konie reagują alergicznie na łuski i trociny z drewna orzecha czarnego, używane do ściółkowania podłoża w stajniach. Pewne ilości juglonu zawierają także łupiny, kora i liście, budzi to zatem wątpliwości odnośnie możliwości kompostowania tych odpadów. Badania przeprowadzone na Uniwerytecie Stanowym Ohio (USA) dowiodły, że "liście orzecha [czarnego] mogą być kompostowane, ponieważ toksyna ulega rozkładowi w kontakcie z powietrzem, wodą i bakteriami. Efekt toksyczny zanika w ciągu dwóch do czterech tygodni. W glebie rozkład może trwać do dwóch miesięcy. Liście czarnego orzecha mogą być kompostowane osobno, a uzyskany kompost można przetestować na zawartość toksyny przez posadzenie pomidorów [które wykazują dużą wrażliwość na juglon]". Należy podkreślić, że najpowszechniej występujący w Polsce orzech włoski nie wydziela juglonu w ilości wystarczającej do spowodowania jakichkolwiek zmian w otoczeniu i jest całkowicie bezpieczny dla roślin i zwierząt. Jego liście można zatem kompostować, a wpływ takiego kompostu dla własnego spokoju warto sprawdzić na sadzonkach roślin wrażliwych na juglon, np. pomidorów. Wyjątkiem może być orzech włoski sadzony na podkładce z orzecha czarnego, jednak sadzonek takich prawdopodobnie się już nie wytwarza." Tamze lista roslin wrazliwych na juglon. Dodam, ze pod moim orzechem wloskim rosna ogorki, kukurydza, karczochy, truskawka, ogorecznik, passion fruit oraz (niestety) Vinca major. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Do mazumo 29.12.06, 21:43 Potwierdzam i odsyłam do forum zdjęciowego. Pod moimi orzechami przecudnie rosną hosty,tawułki, hortensje, tojeść kropkowana, irysy bródkowe, buszpan, bambus, rododendron, ostróżki i piwonia (te dwie na granicy cienia i słońca.) Mam w ogrodzie aż 36 orzechów, właściwie duży park orzechowy. Zauważyłam, że istotnym czynnikiem hamującym wzrost roślin jest nie samo drzewo i jego cień, tylko susza. Pod orzechami jest zwykle b. sucho, ponieważ drzewa te mają olbrzymi, o średnicy korony system korzeniowy, a właściwie dwa systemy: korzenie rozłożyste a do tego...korzeń palowy. Wykopanie pnia ściętego orzecha z ogrodu jest praktycznie niemożliwe. Natomiast dorodną szatę roślin ozdobnych mam pod tymi orzechami, gdzie został ustuowany rów drenacyjny. Zawsze tam jest mokro i rośliny rosną jak szalone, zwłaszcza te cieniolubne.Posiadając nawodnienie automatyczne, można przy utrzymywaniu dużego poziomu wilgotności gleby sadzić absolutnie wszystko co nie wymaga ostrego słońca. Inaczej trzeba kursować z wiaderkiem. W lecie założyłam w centralnym punkcie ogrodu dużą rabatę leśną, cieniolubną, pod orzechami oczywiście i oczekuję pewnych sukcesów. Może nie aż takich jak przy rowie drenacyjnym, ale jednak. A na co dobre są orzechy? Na torty orzechowe oczywiście, ciasteczka orzechowe, nalewkę orzechową, na cień, piękno ogrodu, na produkcję tlenu, radość oczu i komfort zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
dakusia hej podyanty :-) 30.12.06, 22:38 dlaczego napisales/as, ze pod Twoim orzechem rosnie "niestety vinca minor" - nie lubisz barwinka czy z calkiem innego powodu ... te niestety?? LG Odpowiedz Link Zgłoś
podyanty Do dakusi 31.12.06, 00:37 dakusia napisała: > dlaczego napisales/as, ze pod Twoim orzechem rosnie "niestety vinca minor" - > nie lubisz barwinka czy z calkiem innego powodu ... te niestety?? > > LG Vinca major rosnie ( nie minor), ta z zielonymi listakami. Niestety, bo ta franca jest nie do wytepienia, zwlaszcza gdy przelazi od sasiadow. Vinca major byla u nas modna roslina okrywowa lat temu 30 (wraz z pampas grass, opuncja, agawa, zimozielonym dziurawcem oraz jukka). Niestety w naszych warunkach jest to bardzo agresywna roslina i nawet Roundup jej nie rusza. Mam tez bardzo dekoracyjny barwinek "laciaty" (zdjecia znajdziesz w moim watku "W ogrodzie podyanty" na forum Ogrody) i ten jest moim faworytem. Nie rozlazi sie zielony i bardzo ladnie komponuje z agapantami... Pozdrawiam noworocznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
dakusia dzieki :-) 01.01.07, 17:45 i rzeczywiscie major a nie minor.. za szybko przeczytalam. Odpowiedz Link Zgłoś
nnike Re: Orzech?? Orzech ;) 30.12.06, 23:40 "Orzechy włoskie posiadają wysoką wartość odżywczą i energetyczną, ze względu na duże ilości składników pokarmowych. Posiadają najwyższą wartość odżywczą i biologiczną ze wszystkich owoców uprawianych w naszej strefie klimatycznej (podobną jak orzechy laskowe) i stanowią naturalny koncentrat podstawowych składników odżywczych, potrzebnych do prawidłowego tłuszczów, 17–24% łatwo strawnego białka, 7–8% węglowodanów, w tym 2–5% cukrów oraz składniki mineralne — łatwo przyswajalne związki żelaza, magnezu, sodu, potasu, wapnia i fosforu oraz mikroelementy. Kolejny cenny składnik to witaminy: 0,3–0,5 mg% witaminy B1, 30–50 mg% witaminy C, niewielkie ilości witaminy A i innych witamin z grupy B. Orzechy mają dużą wartość kaloryczną —około 680 kalorii/100 g. W opinii dietetyków jest to produkt spożywczy o wyjątkowych zaletach zdrowotnych, regulujący prawidłowe funkcjonowanie organizmu ludzkiego. Zalecają spożywanie po kilka orzechów dziennie, zwłaszcza ludziom pracującym umysłowo i rekonwalescentom. Wskazane jest podawanie słabo rozwijającym się dzieciom po kilka orzechów dziennie. Biorąc pod uwagę wartości odżywcze i biologiczne orzechów powinny być one nie tylko przysmakiem, ale artykułem codziennego spożycia. Zaleca się je w chorobach nerek, cukrzycy, owrzodzeniu żołądka, dla dzieci osłabionych, wymagających intensywnego żywienia, a także cierpiących na anemię, osób wyczerpanych nerwowo, intensywnie pracujących, starszych dla podtrzymania dobrej kondycji. Orzechy wpływają na ograniczenie otyłości, zapobiegają przedwczesnemu występowaniu sklerozy, łagodzą zmęczenie i wpływają na dobre samopoczucie." Więcej tu: www.ho.haslo.pl/article.php?id=2294 Odpowiedz Link Zgłoś
armeria Re: Orzech?? Orzech ;) 31.12.06, 17:17 No to odetchnęłam z ulgą, bo ponasadzałam pod orzechem sporo cebulek. Czyli wiosnę pod orzechem mam urządzoną, ale zastanawiam się co potem? Będę organizowała rabaty i nie wiem, co zaplanować pod orzech. Chętnie widziałabym coś zadarniającego, ale obawiam się, że podepczę przy zbieraniu orzechów lub zniszczę przy grabieniu liści. Orzech jest niedaleko od domu, na widoku i chciałabym coś miłego dla oka... Proszę o podpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Orzech?? Orzech ;) 02.01.07, 21:31 Tylko cieniolubne. Może rabata hostowo-niezapominajkowa? Albo jednoroczne - np. paprocie z niecierpkami? Odpowiedz Link Zgłoś
armeria Re: Orzech?? Orzech ;) 04.01.07, 16:45 Niezapominajki to dobry pomysł, dziękuję. Niecierpki - sprawdzę, bo jeszcze nie uprawiałm. Paprocie i hosty chyba jednak jeszcze są, gdy spadają orzechy, więc tu mam wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Orzech?? Orzech ;) 04.01.07, 17:57 Nie szkodzi. Ja mam zielone paprocie jeszcze do dzisiaj. Pod jednym orzechem liście można zebrać ręcznie i tak zwykle robię na swoich rabatach kwiatowych. Grabimy tylko trawnik. Zaś spadający orzech większej krzywdy hostom nie zrobi. Ponadto - nie wiem dlaczego, ale miejsca pod orzechami wolne są od ślimaków pożerających hosty. W sumie najlepiej zrobić rabatę mieszaną, gdy przekwitna jedne, zaczynają drugie. Pierwiosnki np. kwitną 2x w roku i dosyć długo. Z kolei dąbrówka ma czerwone liście. Niecierpki są cudne, kwitną od maja prawie do pierwszych mrozów, ale jako jednoroczne trzeba je kupić, podobnie jak pelargonie. Jako siewki z nasion ponoć się nie udają w domowych warunkach. W maju są po 3-4 zł. doniczka, więc w sumie drogie. Osobiście jednak nie mogę się oprzeć i co roku wydaję na nie ok.20 zł. Za to efekt na cienistej, monotonnie zielonej przestrzeni murowany! Odpowiedz Link Zgłoś
armeria Re: Orzech?? Orzech ;) 04.01.07, 19:34 Zachęciłaś mnie do niecierpków. Myślę, że ja też w nie zaiwestuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
anna.2007 Re: Orzech?? 08.01.07, 07:38 Mam pytanie do ogrodników z bieguna zimna. Czy u was orzech włoski sobie radzi? Mój ogród jest w okolicy Olsztyna. Klimat bardzo surowy. Orzechy owszem sprzedają w cenrach ogrodniczych ale nie widziałam rosnących w ogrodach poza miastem. Może źle się rozglądam. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Orzech?? 08.01.07, 11:28 Mam znajomą pod Olsztynem. Hoduje orzech włoski i bardzo sobie chwali, więc wydaje mi się, że nie tylko współrzędne geograficzne mają w tym przypadku znaczenie. Rzeźba terenu, wiatry, wody podskórne - wszystko to sprawia, że i w środkowej Polsce sąsiadują z sobą miejsca cieplejsze i zimniejsze. Sama znam działkę na zachód od Warszawy, gdzie orzech włoski praktycznie każdej zimy przemarza. W pobliżu mojego domu często bywało powyżej zera, podczas gdy 200 - 300 metrów dalej kałuże zamarzały na amen. Myślę, że powinnaś zwrócić uwagę na takie właśnie drobiazgi. Odpowiedz Link Zgłoś
anna.2007 Re: Orzech?? 08.01.07, 13:18 Mój ogród jest właśnie tam gdzie te kałuże na amen. We wsi nad jeziorem jest zacisznie i zawsze cieplej, a umnie szkoda mówić. Kilkuletnie działki w szczerym polu, ale drzewka już rosną. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś