anna_ka
22.04.03, 12:23
Na moim okazałym fikusie beniaminku zauważyłam ostatatnio, że na spodniej
stronie liści, tuż u nasady liścia (przy ogonku) są takie kropelki, które
wyglądają i w dotyku są jakby były ze stearyny. Wielkość 2-3 mm. Co to
takiego? Czy to naturalne? Nie wiem czy takie "coś" występowało wcześniej bo
dopiero teraz na to zwróciam uwagę i nie wiem co to.
Ostatnio też przestawiłam beniaminka na mocniej nasłonecznione miejsce (w
poprzednim miał chyba za ciemno - stał w zacienionej, najciemniejszej części
pokoju i zaczął nagle mocno zółknąć - a może to z tych "kropelek"?) - czy
dobrze zrobiłam? Teraz już mniej żółknie, ale jednak ciągle. Wiem że ma on
okres dostosowawczy do nowego oświetlenia i juz nawet widać nowe zalążki
świeżych liści. Proszę jednak określić jak długo trwa taki standardowy
okres "przystosowawczy" beniaminka (to trwa juz 3 tyg) i czy w tym czasie
należy z nim obchodzić się jakoś szczegółnie?
Jak sie przycina beniaminka w celu kształtowania jego korony? Co zrobić z
gałązkami na których nie ma listków, bo np. opadły i nie widać zalążków?
I drugie pytanie przy okazji. Na wielu moich roślinkach (skrzydłokwiaty,
palmy, niektórych kwitnących) czasami zasuszają się końcówki liści albo robią
się jakby czarnawe. Czy może wynika to z przesuszenia kwiata (nie podejrzewam
się o to), czy może to z małej wilgotności (zima i ogrzewanie).
Jak temu zapobiegać w przyszłości?