piasia
13.05.03, 08:44
Przesadzałam sumaka octowca. Wiem, że to drzewo jak tylko ma uszkodzony
korzeń, to natychmiast w tym miejscu wypuszcza młodą roślinę. A że podczas
przesadzania NIE DA się nie uszkodzić korzeni, więc wizja sumakowego lasu
zmusiła mnie do myślenia.
I wymyśliłam - wykopanego sumaka (z uszkodzonymi korzeniami) wpakowałam do
wiadra bez dna i razem z tym wiadrem posadziłam do ziemi. Mam nadzieję, że
nowe korzenie pójdą w dół a jako nieuszkodzone nie wypuszczą nowych roślinek.
A te uszkodzone są ograniczone wiadrem - ewentualne młode sumaki pojawią się
na ograniczonej przestrzeni.
Czy to pobożne zyczenie, czy sprawdzi się w boju - to się dopiero okaże...