Dodaj do ulubionych

sposób na sumaka octowca?

13.05.03, 08:44
Przesadzałam sumaka octowca. Wiem, że to drzewo jak tylko ma uszkodzony
korzeń, to natychmiast w tym miejscu wypuszcza młodą roślinę. A że podczas
przesadzania NIE DA się nie uszkodzić korzeni, więc wizja sumakowego lasu
zmusiła mnie do myślenia.

I wymyśliłam - wykopanego sumaka (z uszkodzonymi korzeniami) wpakowałam do
wiadra bez dna i razem z tym wiadrem posadziłam do ziemi. Mam nadzieję, że
nowe korzenie pójdą w dół a jako nieuszkodzone nie wypuszczą nowych roślinek.
A te uszkodzone są ograniczone wiadrem - ewentualne młode sumaki pojawią się
na ograniczonej przestrzeni.

Czy to pobożne zyczenie, czy sprawdzi się w boju - to się dopiero okaże...
Obserwuj wątek
    • ikusia2 Re: sposób na sumaka octowca? 13.05.03, 08:52
      No właśnie, jak to jest z sumakiem? Mam jedno drzewko i właśnie po powrocie z
      długiej majówki cały trawnik miałam usiany czerwonymi kosmatymi siewkami. To
      było od korzeni? Myślałam że to raczej z nasionek sumaka.
      I.
      • piasia Re: sposób na sumaka octowca? 13.05.03, 10:15
        ikusia2 napisała:

        > No właśnie, jak to jest z sumakiem? Mam jedno drzewko i właśnie po powrocie z
        > długiej majówki cały trawnik miałam usiany czerwonymi kosmatymi siewkami. To
        > było od korzeni? Myślałam że to raczej z nasionek sumaka.
        > I.

        Z nasionek to normalne. A do tego dochodzą odrosty korzeniowe z
        uszkodzonego "podziemia". No straszne po prostu, wojna na dwa fronty ;)

        Albo sumakowy las ;)
        • fraanc Re: sposób na sumaka octowca? 13.05.03, 11:37
          Co to takiego ten sumak?
          Szukalem w ogrodniku ale nic konkretnego nie znalazlem.
          Zainteresowany:-)
    • elaos Re: sposób na sumaka octowca? 13.05.03, 13:58
      Sumaka mam dopiero drugi rok. Na razie nie wykazuje ochoty do zapuszczania się
      w dalsze okolice.Jak zmieni zadanie to mam nadzieję, że kosiarka będzie
      wystarczającym argumentem, żeby ograniczyć jego ekspansywność.
      • edziecko_beatabe Re: mam pytanie o sumaka, ale z innej beczki 13.05.03, 17:54
        Kochani, dlaczego niektóre sumaki mają piękne "świeczki", a inne i mój także
        niestety nie???
        czy mam jakąś uboższą odmianę czy nie tą "płeć"?
        czy ktos może mi pomóc wyjaśnic zagadkę?

        a co do ekspansji tej rośliny, ja po prostu obrywam to co wyrasta wkoło.
        pozdrawiam beata
    • as61 Re: sposób na sumaka octowca? 13.05.03, 18:26
      piasia napisała:

      > Przesadzałam sumaka octowca. Wiem, że to drzewo jak tylko ma uszkodzony
      > korzeń, to natychmiast w tym miejscu wypuszcza młodą roślinę. A że podczas
      > przesadzania NIE DA się nie uszkodzić korzeni, więc wizja sumakowego lasu
      > zmusiła mnie do myślenia.
      >
      > I wymyśliłam - wykopanego sumaka (z uszkodzonymi korzeniami) wpakowałam do
      > wiadra bez dna i razem z tym wiadrem posadziłam do ziemi. Mam nadzieję, że
      > nowe korzenie pójdą w dół a jako nieuszkodzone nie wypuszczą nowych
      roślinek.
      > A te uszkodzone są ograniczone wiadrem - ewentualne młode sumaki pojawią się
      > na ograniczonej przestrzeni.
      >
      > Czy to pobożne zyczenie, czy sprawdzi się w boju - to się dopiero okaże...

      Cześć
      nasz sumak ma kilka lat i rozrasta się ( a raczej próbuje) coraz mocniej..
      zauważyłam, że ma świetny zasięg i potrafi wypuścić z korzenia w odległości
      nawet 5 metrów od rośliny głównej - z tego wniosek, że pomysł z wiadrem..
      :((no sama wiesz. Zgadzam się z resztą, że skuteczną metodą kontroli jest
      wyrywanie.
      • piasia do Fraanka 14.05.03, 10:09
        Sumak octowiec to piękne drzewo. Niewysokie - raptem kilka metrów. Liście ma
        podobne do jarzębiny, ale znacznie większe - do 40 cm długości. te liście
        jesienią przebarwiają się na przepiękne kolory - różne odcienie pomarańczu i
        czerwieni. Aha, i kora jest delikatnie kosmata, aksamitna, aż chce się głaskać
        sumaka bez końca.... ;)

        Był kiedys wątek o sumaku octowcu, ale darujcie - nie mam czasu szukać...
    • elaos Re: do Beaty 14.05.03, 12:08
      Faktycznie sumak jest dwupłciowy - kolby, które tak zdobią drzewko, mają tylko
      dziewczynki. Zeby mieć pewność, że mamy odpowiednie drzewko trzeba brać
      odrosty od postaci dorosłej z kolbami. Nie wiem tylko czy jest potrzebny
      odpowiedni wiek do kwitnięcia, może trzeba poprostu poczekać parę lat?
      • ptasik Sumak po prostu:-) 16.05.03, 09:39
        Droga Pi, moim zdaniem wiadro bez dna niestety nic nie da, wylezą spod wiadra...
        Czy aby tylko na pewno nie chcesz sumaczątek? :-)
        Moim zdaniem pomysł z koszeniem urywaniem itp. itd. jest najlepszy, choć w moim
        ogrodzie sumak, a właściwie sumaczyca rozrasta sie jak chce, może na razie,
        może na zawsze :-)))
        To przecież rzeczywiście bardzo urokliwe drzewko, a kwiatostany, jak ich nie
        usunąć na jesieni sa ozdobą ogrodu przez całą jesień, zimę i wiosnę, aż do
        czasu jak sumak, przepraszam sumaczyca:-) nie pokryje się liśćmi, które stare
        kwiatostany po prostu przesłonią
        • all2 A ja go chcę! :) 16.05.03, 10:16
          • all2 Re: A ja go chcę! :) 16.05.03, 10:24
            ups poszło bez tekstu :(((
            Zainspirowaliście mnie. To rzeczywiście bardzo ładne drzewko. Jak te odrosty
            odcinać i sadzić, żeby się potem przyjęły? Nad ziemią czy trochę wygrzebać z
            korzeniami?
            Niedaleko mnie tu w mieście rośnie grupa sumaków (własność miejska) i są to
            dziewczynki, te z kolbami.
            Ładnie by wyglądały na wsi, za płotem, na łączce w stronę rzeki...
            Tylko że ta łączka jest własnością gminną i pasą się tam krowy. Czy sumaki im
            nie zaszkodzą? Nie są trujące? I czy nie będą zbyt dużą ingerencją w tą łąkową
            ekosferę? Na razie rosną tam wierzby i robinie, dalej trochę czarnych olch. Nie
            powygryzają się nawzajem?
            • ptasik Re: A ja go chcę! :) 16.05.03, 11:34
              Co do trujenie sumaka :-))) to chyba rzeczywiście coś w tym jest, o ile mnie
              pamięć nie myli.
              Co do krów - to swoja mądrość mają i trujących innych roslin nie zżerają to i
              tego nie ruszą, no chyba, że miałyby połamać...
              Co do ekosfery - moje sumaki rosną mniej więcej w takim terenie i mają się
              bardzo dobrze. Trudno powiedzieć, czy można zaszkodzić. Były tu rok temu takie
              wątki dotyczące egzotów wypierających rodzimą roślinność i to bezpowrotnie, a
              sumak takim egzotem jest.
              Proponowałabym tylko się zorientować, czy posadzenie tej jednak bardzo
              ekspansywnej rosliny nie przyniesie szkód jakimś rzadkim roślinom, ewentualnie
              weź na siebie odpowiedzialność za rozprzestrzenianie się sumaka w tej okolicy.
              Czy będzie tam rósł - spróbuj posadzić jakiegoś to szybko się przekonasz.
              Co do samego sadzenia odrostów - korzenie muszą być jak przy każdej roślinie.
              Czym większy odrost tym większe. Z moimi było tak, że przyjął się dopiero za
              trzecim razem ten sadzony. Te samowolne rosna jak ta lala bez żadnej pomocy.

              Nadmieniam, że ziemia, na której rosną to prawie piasek i sumaczyce mają prawie
              cały sezon sucho, bardzo sucho. Rosną w cieniu wielkich drzew.

              Pozdrawiam i zycze udanego przesadzania :-) sumaczyc oczywiście
              Katula

    • elaos Re: sposób na sumaka octowca? 16.05.03, 12:20
      W temacie trujenia tego drzewa sprawa wygląda tak, że nazwa sumak octowiec
      pochodzi stąd, iż z namoczonych kolb robiono orzeżwiające napoje o lekko
      kwaśnym smaku, więc krówkom chyba też nie zaszkodzi.
      • all2 Re: sposób na sumaka octowca? 16.05.03, 20:25
        w kwestii krów czuję się przekonana.
        w kwestii eko jeszcze nie wiem, spróbuję się jakoś zorientować czy obecność
        sumaka czegoś tam za sobą nie pociąga. rzadkich roślin raczej na tej łące nie
        zauważyłam, robinii na pewno nie wyprze bo ta też się mnoży jak głupia. może ze
        sobą powalczą? :)))
        a czy sumak może rosnąć na trochę bardziej wilgotnej glebie?
        i w ogóle, wiecie może skąd to pochodzi?
        • emka_1 Re: sposób na sumaka octowca? 16.05.03, 20:43
          oj, powalcza. Robinia tez z Ameryki,a sie panoszy jak u siebie;) Sumak jest
          bardziej ekspansywny, więc nalezy uważać, zeby za 10 lat nie zarósł całej
          łaczki. Odcinanie odrostów kosiarka, tylko pobudza do rośnięcia nowe:( tam,
          gdzie w zeszłym roku był jeden, teraz jest pieć. Moje maja już ok. 8 lat
          (najstarsze) i doszły na ulice, do sasiadow, zarastaja skalniak i trawnik:( Od
          zeszłego roku walczę rundupem, ale z marnymi efektami. Trujący jest sok, trzeba
          uważac, zeby nie zatrzeć oka!!! I jeszcze jedno, sumak całkiem nieźle nadaje
          się do formowania.
          pzdr.emka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka