26.05.03, 21:39
No i zaczęliśmy budowę domu. Kopara wykopała również dziurę na staw.
Planowaliśmy ukształtować dno i wyłożyć folią. Niestety, pojawił się problem
pod postacią wody w tej dziurze. Okazało się, że woda podskórna jest bardzo
blisko i nasz nie zrobiony jeszcze staw wypełnił się wodą. Co robić? Na
budowie nie ma jeszcze prądu, więc wody nie wypompujemy, a gdyby nawet, to
jest jej tak dużo, że nie wiadomo, gdzie ją odprowadzić. Utrzymuje się na
stałym poziomie. Może ją zostawić tak na rok i zobaczyć co będzie, jak nie
wyschnie, to zrobić staw w zagłębieniu? Czy ktoś spotkał się z takim
problemem?
Obserwuj wątek
    • ptasik Re: Staw 27.05.03, 08:36
      Witam
      Ja bym się po prostu cieszyła, że mam problem wyłożenia stawu folią i
      napełniania wodą z głowy. Jeżeli woda jest czysta, to wysypałabym tylko dno
      jakimś ładnym żwirkiem, obsadziła staw roslinkami wodnymi, wpuściła rybki i się
      cieszyła. Możesz się pokusić o zbadanie stanu czystości wody. Jeżeli jest
      czysta i zawsze bez problemu poziom wody będzie się uzupełniał samoistnie to
      bez zachodu masz zbiornik wody w ogrodzie, do którego możesz wprowadzić życie,
      a w razie potrzeby zamontować w nim jakąs pompkę i mieć naturalną wodę do
      podlewania ogrodu.
      My, żeby w naszym ogrodzie stworzyć malutkie oczko, musieliśmy się solidnie
      napracować, bo o samoistnym podejściu wody nie było mowy i o utrzymaniu się jej
      poziomu po napełnieniu , bez solidnej warstwy folii też nie było co marzyć.
      • ewa111 Re: Staw 29.05.03, 23:34
        Uprzedzam, że będzie wam ten staw zarastał trawą i glonami. Mam taki to wiem.
        Woda się ustała, owszem, ale zielono w niej, że hoho!
        Trzeba na pewno poczekać z pół roku i obserwować co sie będzie działo, nie
        wpuszczać ryb i nic nie sadzić. Zobaczysz, czy woda nie wyschnie latem. Jeśli
        wszystko będzie w porządku to wpuść sporo amurów, że by od razu żarły ci glony,
        w przeciwnym razie będziesz miał zarośniętą wodę w niczym nie przypominajacą
        tego wymarzonego, czyściutkiego akwenu z kwitnącymi nenufarami i grążelami.
        Woda podskórna sama z siebie może spływac albo nie, więc radzę zastanowić się
        nad drenami doprowadzającymi wodę z pól. Po tym co przeżywamy z naszym
        zarośniętym bajorkiem myślę, że geomembrana jest jednak lepsza. Chyba mniej
        zarasta taka woda:-)) Powodzenia, pozdrawiam, Ewa
    • bea16 Re: Staw 30.05.03, 10:15
      Witam!
      Mam ta sama sytuacje na dzialce. Od wykopania stawu minelo 6 lat i wszystko
      jest ok.- sa rybki, rosna roslinki a wody nie ubywa.
      Pozdrawiam
      Bea
    • dorkasz1 Re: Staw 11.06.03, 08:01
      Wiedziałam, że na Was mogę liczyć. Dziękuję za wszystkie podpowiedzi.Rzadko tu
      bywam ostatnio, bo jak już wracam z mojej wsi, to jedyne o czym marzę to spać,
      spać i spać.
      W stawie ciągle jest woda, niestety jest brudna, bo dno miejscami jest
      gliniaste. Problemem jest również to, że nie jest ono ukształtowane, koparka
      nie wykopała go zbyt równo.
      Pojawiły się ważki, o których tak pięknie pisał MJ. Uwielbiam patrzeć jak się
      ścigają połyskując delikatną zielenią wirujących skrzydełek. Odwiedzają nas też
      jaskółki, chyba biorą glinę do naprawy swoich gniazd. Jeszcze nie jest
      skończone, a już tyle radości. Dzieci stwierdziły, że wolą się kąpać u siebie
      choćby w takiej wodzie, niż w miejskim basenie. Zgadzam się z nimi chociaż
      wolałabym wodę kryształ.Obecnie pracujemy(szczególnie starszy syn)nad
      ukształtowaniem brzegów. Ale co zrobić z nierównym dnem? Obszar jest dosyć
      duży, bo staw ma wymiary 7m x 15 m. Czy jest szansa, że woda sama to dno z
      czasem wyrówna?
      Pozdrawiam serdecznie
      • ptasik Re: Staw 13.06.03, 12:23
        Witaj
        Trochę szkoda, że woda w stawie ciągle jest mętna, może to przez te upały? To
        taka moja dywagacja. A może pomogłoby wsypanie do stawu trochę rzecznego piasku
        i żwirku?
        Co do dna to są dwa rozwiązania:
        1. jeżeli nierówności nie są bardzo duże, a zamierzacie wprowadzić do stawu
        życie w postaci rybek to takie ukształtowanie może być bardzo korzystne. Z
        czasem staw powinien przyciągnąć także inne stworki - żaby, być może
        jaszczurki...Bardzo pozyteczne stworzenia Roślinki, które Twój syn sadzi na
        brzegu tylko pomogą w tym procesie i go przyspieszą
        2. jeżeli natomiast staw nie jest zbyt głęboki a zalezy Ci jednak na jego
        wyrównaniu to może właśnie Twoi synowie zajęliby sę tym w ramach letniego
        chłodzenia i kąpieli?
        Ze względu na to, że jest to zbiornik wody stojącej to raczej nie liczyłabym na
        to, że woda sama drastycznie wyrówna dno. Trochę tak, wygładzi je, ale nic poza
        tym.

        Trochę Ci zazdroszczę Twojego stawu i swojego wyobrażenia :-))) o nim jak
        będzie wyglądał po skończeniu.

        Powodzenia

        Pozdrawiam
        Katula
        • dorkasz1 Re: Staw 13.06.03, 17:10
          Katula,
          nie zazdraszczaj mi :))), jeszcze nie ma czego, moze za czas jakis ... Chociaz
          praca nad tworzeniem czegos, co przetrwa, mam nadzieje, wiele lat jest czysta
          przyjemnoscia. Jak juz bedzie to jakos wygladalo, to przesle Ci zdjecia na
          priva. Poza tym do Wrocka nie masz tak strasznie daleko i kto wie, moze kiedys
          sie zgadamy na moczenie nog w stawie?
          Wprowadzenie zycia do stawu to moje ogromne marzenie. Jaszczurki juz sa,
          wygrzewaja sie w sloneczku az milo. Bardzo im sie podoba nasz betonowy
          zaczatek domu. Ryby zamieszkaja w stawie, wtedy gdy my zamieszkamy w domu i
          bedziemy mogli czuwac nad obiegiem i napowietrzaniem wody. Teraz tylko by sie
          meczyly.
          Pozdrowka
          Dorka
          • ptasik Re: Staw 13.06.03, 17:43
            A o tym nie pomyślałam, że mam do Ciebie tak blisko :-) niespełna 90 km
            No to wpraszam się na to moczenie nóg.

            Jaszczurki w oczku, ale takim mikro ma moja mama. Żaden owad siadający na tafli wody nie ma szans na przeżycie. Komary masz z głowy.

            A rośliny w stawie załatwiają problem napowietrzenia, tak sobie myślę wspominając stawy z rybami, tyle, że woda z tych stawów raz na jakiś czas jest spuszczana a wtedy dna są chyba czyszczone.
            No ale masz 100 % rację - najpierw chyba musisz załatwić problem czystości wody.

            Radość tworzenia - górnolotnie zabrzmi ale to siła napędowa do pracy "na roli", choć ja zaraz idę niszczyć (usuwac rosliny niepożadane z cebuli i innych warzyw, o ile takie znajdę po tym jak po wysiewie mój ogród opanowała susza)

            Życzę Ci aby wszystko wyszło tak jak sobie wymarzycie
            a zazdraszczam Ci pozytywnie :-)
            • maciekwiercinski Re: Staw 14.06.03, 14:08
              Witam!

              Myślę, że teraz masz kilka zadań ze stawem:
              1.pogłebić tak, aby mogły w nim zimować ryby
              3.wypraktykować oczyszczanie wody
              4. wyprofilować dno

              Ad 1. podobno wystraczy nieco ponad 1m
              Ad 2. Czytałem w necie. że zamiast sztucznych, nieskutecznych, drogich i
              zawodnych instalacji wystarczy zatopić worek z torfem, w kilku żródłach to
              potwierdziłem, że zakwaszenie wody psrzyja jej czystości pozatem podobno
              zdrowe dla ryb
              AD 3. Do napowietrzania wystarczy Ci mała fontanna, pozatem chyba są rosliny
              napowietrzające, po drugie może to być tez wodospad..
              Aby uniknąc przyduchy zima wystarczy zatopić snopek słomy, podobno \ta metoda
              jest najskuteczniejsza...

              Przymierzam się do takiego zespołu dwóch ze strumeiniem i kaskadami, więc
              zbieram wszystko, co mi wpadnie w ręce...

              Ciekawi mnie metoda naruralna, bez wstrętnej folii, za to z ubita gliną, są
              takie do zagęszczania powierzchni, chetnie też Cię odwiedzę dla inspekcji na
              mijscu, aby potem zastosować to u siebie, bo mam ił, więc może zagęszczenie
              wystarczy?
              I do tego niewielki dodatek bentonitu?
              Zbieram opinie i doświadczenia...

              Bo wydać kupę kasy o otrzymac cos w rodzaju kransoludka mnie nie pociąga

              Pozdrawiam!

              Maciek
              • flo5 Re: Staw 07.08.03, 01:14
                Mamy staw uszczelniony bentonitem. Teraz nie jestem jednak pewna czy to był
                dobry pomysł. Samodzielnie, po amatorsku, bardzo trudno jest porządnie ubić
                bentonit, szczególnie na zboczach. Potrzebny jest jakiś bardziej profesjonalny
                sprzęt. Nasz chyba jest słabo ubity i staw jednak trochę przecieka. No i poza
                tym jest to glina więc alkalizuje wodę - zakwaszamy ją teraz torfem. Zobaczymy
                czy to zda egzamin. Pozdrawiam.
    • mjot1 Re: Staw 15.06.03, 22:46
      Wtrącę swoje grosze trzy...

      Do Dorki
      Tak jak radzą Ci inni poczekaj spokojnie i sprawdź czy stan wody się utrzymuje.
      Małe ubytki to nie problem.
      Głębokość jest ważna woda nie może zamarzać do dna! Chyba, że będziecie ją
      podgrzewać.
      Warto pomyśleć o sposobie oczyszczania.
      Jakiś system filtracyjny. Ot studzienka obok o głębokości większej niż zbiornik
      na zasadzie naczyń połączonych i niewielka pompka.
      Wówczas dno musi być wyprofilowane ze spadkiem w kierunku tegoż
      właśnie „zbieracza”.
      Jest też takie coś jak biopreparat do oczek wodnych „Trigger-3”. Lecz
      skuteczności jego działania nie znam.
      PS Pomachaj ode mnie ważce J

      Do Ewy111
      Jako wędkarz, co prawda już „w stanie spoczynku” nadmieniam, że amur jest
      roślinożerny nie zaś glonożerny (zjada też zooplankton, łowiłem też
      na „rosówkę”).
      Amur działa jak kosiarka i w krótkim czasie jest w stanie ogołocić staw z całej
      roślinności. Czyha potem biedak na spadające liście. Widziałem nawet jak
      wyskakując z wody zrywa listki z gałęzi nadbrzeżnych olch.
      Amur z żyjącej wody zrobić potrafi cuchnące bajoro. Woda pozbawiona
      oczyszczającej i natleniającej ją roślinności a nawożona odchodami ryb staje
      się zbyt „żyzną” i w krótkim czasie „zakwita” glonami. A potem? Potem już
      siarkowodór i śmierć wszystkich żyjątek.
      Ale czemuż nie trzymać w stawie naszych ryb?
      Przecie taki karaś (ten złoty) to naprawdę piękna ryba i już rzadkość ogromna,
      bo wyparty przez przybysza.
      Taka orfa, okoń, wzdręga (krasnopiórka), czy zwykła słonecznica nie wspominając
      o cierniku to naprawdę wdzięczne rybki.
      Amur w tak małym zbiorniczku czuć się musi jak Kozak w lochu.

      Do Ptasika
      Jaszczurki... Chyba trytony?
      Piękne są grzebieniaste. A już w okresie godowym cudo!

      Najniższe ukłony!
      Mądrzący się M.J.
      • piasia Re: Staw 07.08.03, 08:55
        polecam bardzo dobrą stronę staw.to.jest.to.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka