Dodaj do ulubionych

Tulipany, ktore przekwitly

27.05.03, 18:20
Bede bardzo wdzieczna za lekcje postepowania z tulipanami, zonkilami,
hiacyntami i narcyzami, ktore juz przekwitly. Czy mam im te puste lodygi
poobcinac, czy nalezy je wciaz podlewac mimo, ze sa juz tylko liscie? Chce
zeby bulwy byly w dobrym stanie na przyszly rok - czy cos specjalnego nalezy
teraz przy nich robic? Bardzo dziekuje z gory za odpowiedz.
I jeszcze pytanie o bez - podobno jak sie obcina galezie z kwiatami to on
potem lepiej i gesciej rosnie - czy to prawda? Moje krzaki sa jeszcze mlode -
maja niewiele ponad metr wysokosci - czy tez juz je zaczac przycinac?
Jeszcze raz - bardzo dziekuje jesli zechce pan odpowiedziec.
Jagusia
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Tulipany, ktore przekwitly 31.05.03, 07:36
      Witam na forum gazety!
      Zarówno tulipanom jak i innym roślinom cebulowym należy po kwitnieniu usuwać
      przekwitłe kwiaty, aby nie zawiązywały nasion a tym samym cebula nie osłabiała
      się. To samo dotyczy tez drzew i krzewów kwitnących oraz bylin i roślin
      jednorocznych. Usuwanie kwiatów ma za zadanie nie tylko zapobiec zawiązywaniu
      nasion, ale również stymuluje rośliny jednoroczne i byliny do dalsze go
      obfitego kwitnienia. Wiele krzewów reaguje tak samo np. róże które ogławiać
      należy bardzo regularnie. Co do bzu jest on krzewem krotko kwitnącym i taki
      zabieg ma na celu tylko i wyłącznie zapobieganie zawiązywania się nasion, a
      także leprze rozkrzewianie się krzewów. Pamiętajmy że cięcie takie jest
      konieczne w wypadku roślin kwitnących wiosną na zeszłorocznych pędach. Usuwając
      kwiatostany stymulujemy wzrost nowych pędów co w efekcie sprawia że w przyszłym
      roku będzie więcej kwitów. Bez bowiem podobnie jak forsycja kwitnie tylko na
      pędach zeszłorocznych, ale takich które nigdy nie kwitły.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • yagnieszka Re: Tulipany, ktore przekwitly 31.05.03, 21:24
        Bardzo dziekuje za odpowiedz. I tylko jeszcze jedno
        pytanie - czy to znaczy, ze mam mojemu bzowi poobcinac
        kwiaty gdy teraz sa w pelnym rozkwicie czy poczekac az
        przekwitna? A wtedy obciac wszystkie galazki, na ktorych
        byly kiscie kwiatow?
        Dziekuje,
        Jagusia
        • jerzy.wozniak Re: Tulipany, ktore przekwitly 31.05.03, 22:01
          Kwiaty obcinamy jak zaczną przekwitać, I jeśli nie ma takiej potrzeby należy
          wyciąć tylko kwiatostan wraz z ogonkiem.
          Jurek
          • yagnieszka Re: Tulipany, ktore przekwitly 01.06.03, 17:29
            jerzy.wozniak napisał:

            > Kwiaty obcinamy jak zaczną przekwitać, I jeśli nie ma
            takiej potrzeby należy
            > wyciąć tylko kwiatostan wraz z ogonkiem.
            > Jurek

            Wielkie dzieki za tak szybka odpowiedz - jest Pan
            niezastapiony. Dlatego tez pozwole sobie jeszcze Pana
            zapytac o irysy. Na ulotce z nursery, w ktorym kupilam
            moje irysy jest napisane, ze beda kwitly cale lato a ja z
            dziecinstwa pamietam, ze babcia obcianala raz przekwitle
            kwiaty i na nastepne czekalo sie do nastepnego lata. Czy
            te moje mam obcinac czy zostawiac takie wyschniete
            glowki i czekac az sie same odrodza? One nie sa dokladnie
            takie jak irysy, ktore pamietam z Polski - maja liscie w
            jasne paski bialo-jasnoseledynowe i kwiaty powinny byc
            fioletowo-zolte. Dziekuje jeszcze raz, serdecznie pozdrawiam,
            Jagusia
    • jurek_kiler Re: Tulipany, ktore przekwitly 02.06.03, 12:40
      Witam Panie Jerzy !

      Chciałbym jeszcze wrócić do wątku z kwiatami cebulowymi. Chodzi mi głównie o
      tulipany, ale interesują mnie też dalie i żonkile. Wiem, że po przekwitnięciu
      kwiatów, gdy tylko zaczynają zółknąć pierwsze liście, należy roślinę przyciąć a
      cebulki kwiatowe wykopać i przechować do jesieni. Za chwilę będzie najlepszy
      moment do wykonania tej czynności (początek czerwca). Moje pytanie dotyczy tego
      jak je FACHOWO i BEZPIECZNIE przechować do jesieni? Celowo podkreśliłem te dwa
      słowa, ponieważ w ubiegłym roku popełniłem niewybaczalny błąd (chociaż miałem
      bardzo dobre intencje) z moimi daliami. Wykopałem cebulki jesienią, tuż przed
      pierwszymi mrozami i przełożyłem do przygotowanych plastikowych skrzynek.
      Przysypałem je mieszaniną ziemi i ściółki leśnej i odstawiłem na zimę do
      suchego i "niezbyt ciepłego miejsca", czyli do garażu (nieogrzewanego, ale nie
      na tyle zimnego żeby przemarzły). Kiedy na początku kwietnia wyniosłem skrzynki
      i wydobyłem zawartość, o mało nie dostałem zawału - wszystkie cebulki były
      miękkie, wręcz przegnite. Ponoć miały za ciepło (tak zawyrokował znajomy). Do
      dziś nie mogę przeboleć straty - gdybyście widzieli w ubiegłym roku te dalie,
      to zrozumielibyście... :-(((
      Od dwóch lat hoduję tulipany i nie chcę popełnić tego samego błędu co z
      daliami. W ubiegły roku tylko je przyciąłem i pozostawiłem w ziemi. Przed zimą
      zabezpieczyłem jedliną i ściółką i wszystko jest OK - kwiay odwdzięczają mi sie
      pięknym kwitnieniem. Ale czytałem gdzieś, że tulipany (cebulki) chociaż co dwa
      lata należy wykopać i "dać im odpocząć" przez lato i jesienią ponownie je
      wsadzić do ziemi. Taki zabieg ponoć wzmacnia cebulki? Co Pan na to?

      pzdr
      P.S. W tym roku kupię kolejną partię cebulek tulipanów - jestem w tych kwiatach
      zakochany :-) NIECH ŻYJĄ TULIPANY !!!
      • penutka Re: Tulipany, ktore przekwitly 03.06.03, 13:43
        Ja przechowuję moje dalie już dwa lata i co roku są coraz piękniejsze, a robię to w ten sposób: wykopuję je z ziemi
        już PO pierwszych przymrozkach, tzn. czekam, aż kwiaty już będą zwarzone mrozem, wtedy wykopuję bulwy
        ostrożnie łopatą, otrząsam z ziemi, a łodygi z kwiatami obcinam i wyrzucam. Bulwy przechowuję na
        nieogrzewanym strychu w plastykowych wiaderkach z suchym piaskiem. Na tym strychu temperatura waha się w
        granicach od 15 nawet do minus 3 stopni C (tyle było tam podczas największych mrozów tej zimy), wiem, bo mam
        tam termometr. No i bulwy przetrwały, wszystkie wypusciły pędy, nawet te pojedyncze. Posadziłam je po 15 maja do
        ziemi i już mają pąki. Twoje może zgniły, bo ziemia, w której je przechowywałes była za mokra, może też
        trzeba czekać, aż mróz zetnie kwiaty. Pozdrawiam
    • zen6 Re: Tulipany, ktore przekwitly 03.06.03, 00:08
      Witam!
      Jako amator mogę dodać, iż coroczne wykopywanie cebulek tulipanów daje korzyści
      takie.Powstają na głównej cebuli cebulki przybyszowe które najczęściej za dwa
      lata wydają również kwiat.Krótko mówiąc możemy łatwiej rozmnażać. Ja swoje
      tulipany też przechowuje w garażu w suchym miejscu. Ale dokładnie je suszę i
      czyszczę i następnie trzymam do jesieni w torebce papierowej. Ten sposób się
      sprawdza. Z pozdrowieniami - Zenon.
      • jurek_kiler Re: Tulipany, ktore przekwitly 03.06.03, 12:18
        Ja też słyszałem, że cebulki powinno wykopywać sie co rok, choć jak je raz
        pozostawimy w ziemi to wielkiej szkody im nie zrobimy. Ale tak jak pisałem
        wcześniej, co dwa lata to już raczej TRZEBA je wykopać.

        O ile dobrze zrozumiałem, wysuszone i oczyszczone cebuli wkładasz do toreb
        papierowych i nie przysypujesz ich niczym? Tak po prostu, cebuli luzem w
        torebce? Pytam, bo chcę się upewnić czy dobrze zrozumiałem. Ja gdzieś czytałem,
        że należy je przechowywać przysypane PIACHEM (np. takim zwykłym, żółtym, jak z
        piaskownicy - broń Boże ziemią) lub TROCINAMI. Ale skoro Twoim tulipanom dobrze
        służy Twój sposób, to czemu go nie stosować...

        pzdr
        • piasia dobra wiadomość dla leniuszków 03.06.03, 17:28
          A ja mam dobrą wiadomość dla tych, którzy nie lubią się przemęczać, albo mają
          bardzo ciężką i kamienistą glebę.

          Co roku w lipcu wykopywaliśmy cebulki tulipanów, szły do skrzyneczki i do
          komórki, żeby przeschły. Jesienią sadziliśmy je w nowe miejsce. raz wyszło nam
          to bokiem, bo w sierpniu komórka się spaliła, a wraz z nią wszystkie
          cebulki.... :(

          Potem zauważyliśmy, że NAJPIĘKNEIJSZE tulipany rosną w maliniaku gdzie nikt ich
          nie sadził, i gdzie nikt nie bawił się w wykopywanie. Od tej pory
          powiedzieliśmy "dość!"

          Nie wykopujemy ich już wcale. Nowe cebule sadzimy w truskawkach - tam nie
          szpecą ogrodu żółknące liście. Po trzech latach, gdy truskawki powoli przestają
          owocować, my przestajemy plewić chwasty. Truskawki zarastają.... zarastają....
          a wiosną z ziemi wychodzą coraz piękniejsze tulipany....
          No, ale ja mam tego ogrodu prawie hektar, mogę sobie na to pozwolć ;)

          W każdym razie - nie wykopuję i już.

          Z daliami miałam tak samo jak jeden z moich przedmówców (Zen? wybaczcie krótką
          pamięć...) - zgniły bulwy. Rok później próbowałam przechowac je w lodówce na
          samym dole - też padły. Widocznie niektórzy potrafią, a niektórzy nie potrafią,
          jak mawiał Kubuś Puchatek....
          • mellinda Re: dobra wiadomość dla leniuszków 05.06.03, 09:22
            A my z mamą wykopujemy cebulki tulipanów co roku i narabiamy się przy tym
            okropnie. A potem się narabiamy jesienią żeby to wszystko posadzić. Mamy chyba
            z 20 odmian tulipanów - razem ~ 600 cebul i uporanie się z tą masą zajmuje
            zwykle koło tygodnia.
            Wykopywanie coroczne daje świetne efekty i tulipany zwykle pięknie kwitną.
            Kiedyś zostawiłyśmy kilka cebul w ziemi i w następnym roku za nic nie mogłyśmy
            ich wydłubać. SChowały się głeboko i juz.
            Chyba lepiej się przemęczyć i wykopać - na wiosnę efekt murowany.
    • jerzy.wozniak Re: Tulipany, ktore przekwitly 03.06.03, 21:28

      Witam na forum Gazety!
      Jagusiu irysów jest odmian bez liku, an dodatek dzielą się one na kilka
      podstawowych rodzajów, różniących się budową kwiatów oraz wymaganiami. Dzielą
      się też na kłączowe i cebulowe. Kosaćce bo tak je powinniśmy nazywać – kłączowe
      to nie tylko różne nazwijmy to klony, ale ogromna ilość odmian ogrodowych -
      tak hodowanych aby kwitły przez cały okres wegetacji. Kwiaty usuwamy
      natychmiast po przekwitnięciu aby stymulować dalsze kwitnienie i nie osłabiać
      roślin przez tworzenie nasion. Kosaćce powinny być uprawiane w jednym miejscu
      przez co najwyżej 5 lat.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka