30.05.03, 00:54
To ja się też pochwalę - pod okapem mojego domu podobno uplótł sobie gniazdo
zimorodek!!!
Ja go co prawda nie widziałam, bo bywam tam dość dorywczo, widziałam tylko
gniazdo. Widział go mój mąż, sąsiad (miejscowy, zna ptaki) i ekipa budowlana.
Co dziwne, ta ekipa robiła dokoła domu opaskę cementową i jakoś go to wcale
nie wypłoszyło! Oswojony, czy co?
Trudno mi było w to uwierzyć, no ale skoro wszyscy tak mówią... Wybieram się
tam jutro na 3 dni i zabiorę lornetkę. Może go wypatrzę? Jeszcze nigdy nie
widziałam żywego zimorodka!
Katula, co Ty na to? :)))
Obserwuj wątek
    • ptasik Re: zimorodek 30.05.03, 08:08
      Gdyby to miała być prawda to z zazdrości niechybnie zzieleniałabym, a potem zamieniła się w dudko-zimorodka :-))).
      W dudko-zimorodka dlatego, że u jednej pani wczoraj dla odmiany dudek czyścił sobie piórka w obejściu na piwniczce, tak, że można go było swobodnie oglądać bez większego zachodu .
      Zastanowię się jeszcze na wypadek możliwości wyboru co sobie wezmę z dudka, a co z zimorodka:-).

      Co do Twojego zimorodka - strasznie trudno uwierzyć, bo po piersze zimorodki zyją w bezpośrednim sąsiedztwie cieków wodnych, Rzeki, jeziora, strumyki itp. itd.
      Po drugie nie wiją gniazd, tylko wykopują w scianie nad brzegiem takiej wody coś niby dziuplę, głęboką do 1,5 m. Tak więc byłyby to albo jeden z pierwszych albo jeden z nielicznych przypadków, kiedy to zimorodek uwił sobie gniazdo pod okapem domu....

      A że się nie spłoszył ? To tylko się cieszyć :-) Może był czymś bardzo zdeterminowany, np. karmieniem i chowaniem młodych i instynkt rodziciela był silniejszy od starchu...
      Może sobie pomyślał, jeżeli dom wcześniej był pusty, to znaczy nie było w nim ludzi, ale on ten ptak juz tam mieszkał, to że te wrzaski, krzyki, rumor są tylko chwilowe i intruzi zaraz się wyniosą :-)))

      No cóż, pomimo zazdrości bardzo mnie skręcającej :-))) życzę Ci, żeby to był zimorodek, żebyś go wypatrzyła w czasie tych trzech dni, a łącznie z bardzo nietypowym siedliskiem będziesz miała trzy powodu do radości :-)

      Czy Wasz dom położony jest w pobliżu wody?

      Pozdrawiam
      I bardzo, bardzo udanego pobytu za miastem Ci życzę
      Katula
      • all2 Re: zimorodek 30.05.03, 10:38
        Owszem mam za domem rzeczkę, o jakieś 50 m. Jest rzeczka, przy niej zalewowa
        łączka z wierzbami, potem teren zaczyna się wznosić i na szczycie tego
        wzniesienia stoi dom. Gniazdo znajduje się właśnie na tej stronie domu, więc
        może mój zimorodek uznał ją za coś w rodzaju nieco oddalonego brzegu
        rzeki? :))) 2 km dalej rzeczka wpada do Wisły i niedaleko jest rezerwat ptaków.
        Zimorodki w tej okolicy żyją, tak w ogóle. Ale skoro piszesz że one nie wiją
        gniazd, to nie wiem, co mam o tym myśleć. Gniazdo wisi pod okapem, jest
        zdecydowanie większe niż np. jaskółcze i zrobione głównie z suchej trawy. Może
        zasiedlił używane? Co do robót, to jest tylna ściana domu i dotychczas było tam
        dość spokojnie. Wszystkie betoniarki stały przed domem i tam był główny ruch.
        ALe poza tym w pobliżu, nad samą rzeczką jest mała wytwórnia pustaków, więc
        możliwe, że niektórym ptakom udało się przywyknąć do tego typu hałasów i
        postaci :) Zobaczymy, czy uda mi się go wypatrzyć - doniosę!
        Też Ci życzę miłego piątkupopołudniu :) - a.
      • all2 Re: zimorodek 30.05.03, 10:38
        PS. A dudka też bym bardzo chciała zobaczyć!
        • ptasik Re: zimorodek 30.05.03, 11:10
          Właśnie przed chwilą napisałam Ci "piekną" odpowiedź :-) po czym zawiesił mi
          się komputer :-)
          A było to mniej więcej tak:
          Mogę się mylić, ale zawsze zanim się zacznę wymadrzać sprawdzam u mądrzejszych,
          w literaturze ptasiej, której ci u mnie dostatek.
          Ptaki wcale nie musza zachowywac się tak,jak my ludzie im przypisujemy, że się
          zachowują i częstokroć uważamy, że tak już zawsze będą.
          Może rzeczywiście z różnych powodów Twój zimorodek uznał, że miejsce zarówno ze
          wzgledu na okolicę jak i rezydentów posiadłości będzie dla niego
          najodpowiedniejsze ze wszech miar.
          Zimorodka nie można pomylić z ządnym innym ptakiem. Myślę, że w ciągu tych
          trzech dni zupełnie spokojnie uda Ci się go podpatrzeć, jak zaczaisz się gdzieś
          cichutko za winklem, albo w krzaczorach jakiś.
          Gdybyś miała wątpliwości, jak wygląda zimorodek to wystarczy w google wpisać
          słowo zimorodek może być na dodatek jego łacińska nazwa, dac szukanie na
          wszystkich stronach swiata, przejść na grafikę i gotowe - mnóstwo zdjęć i
          rysunków.

          Raz jeszcze bardzo serdecznie Cię pozdrawiam
          Katula
          PS. W temacie moich doświadczeń z kwiatami postaram się opowiedzieć Ci na
          poniedziałek, albo i wczesniej. Może się jednak i na poniedziałek nie udać bo
          czas od piątkupopołudniu do niedzieli wieczorem to mój czas na bliskie
          spotkania trzeciego stopnia z naturą wokół domu, w ktorym mam szczęście
          mieszkać na codzień (a to dom w szczerym polu) i w okolicy dalszej i bliższej,
          w zalezności od tego gdzie nas powiozą kola naszego autka
          Kłaniam się
          Katula
          • ptasik Re: zimorodek 30.05.03, 11:26
            Popatrz np. tutaj

            www.sicf.it/martin_pescatoreII.htm
            Katula
    • jerzy.wozniak Re: zimorodek 31.05.03, 22:10
      Witam na forum Gazety!
      Coś takiego napisać o zimorodku! Zimorodek nie gnieździ się nigdy tak że możemy
      zobaczyć jego gniazdo! To ptak norowiec, gniazda zakłada w norach w ziemi
      podobnie jak żołna i jaskółka brzegówka. I podobnie jak one jest dość rzadki bo
      nadrzeczne skarpy umocniliśmy betonem, aby rzeczki nie szalały na boki, a
      całość wyglądała estetycznie i schludnie. Nora płochliwego i ostrożnego
      zimorodka ma nawet ponad metr długości. Zimorodki żyją pospolicie jedynie nad
      czystymi w miarę dzikimi rzekami na mazurach lub na przykład nad Wkrą gdzie
      regularnie obserwuję ich polowania. Do szczęścia potrzebna jest im czyta woda
      (wybredne cholery – nie wiedzą jak trudno o czystą wodę!) bo inaczej nie widzą
      rybek na które polują. No i proszę nie pisać mi tu tak o zimorodku którego
      nazwa pochodzi od źle wymawianego słowa ziemiorodek.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • ptasik Re: zimorodek 05.06.03, 08:21
        All, jak wypadło podglądanie? CZy zidentyfikowałaś naszego zimorodka?
        Katula
        • all2 Re: zimorodek 10.06.03, 02:05
          Widziałam go na szczycie dachu. On naprawdę jest, chociaż chyba się jednak nie
          zagnieździł. Gniazdo oglądałam, wygląda na opuszczone. Pewnie je tylko
          zwiedzał. Zimorodki wcale nie żyją tylko na Mazurach. Tam, to ja się dziwię że
          cokolwiek jeszcze przetrwało. U mnie nad Wisłą jest o wiele spokojniej, i mam w
          pobliżu największy rezerwat ptaków wodnych w Polsce - zapraszam :)
          • ptasik Re: zimorodek 10.06.03, 08:17
            Aaaaaaale masz fajnie!
            Pewnie, że nie tylko na Mazurachi nad Wkrą, bo sama swoje zimorodki oglądałam
            gdzie indziej, np. nad jeziorem rożnowskim (zbiornik zaporowy na Dunajcu)
            chociaż z czystością wody bywa tam róznie, oj bardzo różnie. Widziałam go
            gdzieś też tutaj koło siebie na Dolnym Śląsku, ale nie pamietam gdzie to
            dokładnie było. Myślę, że w związku z coraz mniejsza ilością czystej wody one
            tez jakoś się przystosowują.

            Gdybyś jeszcze zechciała uchylić rąbka tajemnicy i napisać o którym rezerwacie
            ptaków wodnych piszesz :-)

            Ja też mam nieopodal rezerwat - Stawy Przemkowskie, wejście ne jego teren tylko
            z przewodnikiem :-( niestety, ale z drugiej strony to może i dobrze, zwłaszca w
            okresie lęgowym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka