Dodaj do ulubionych

Tych roślin nie lubię

30.05.03, 12:45
Witam serdecznie
Były już różne rankingi na temat roślin: ulubione,
najpiękniejsze,egzotyczne, wiejskie, miejskie itp. A może spróbujemy o
roślinych, których nie lubicie i nigdy nie zaprosilibyście do swojego ogrodu?
Mój główny typ to tuja i nie potrafię powiedzieć dlaczego? Na pewno nie
dlatego, że kojarzy się z cmentarzem, bo np. chryzantemy z ich jesiennym (
nie mylić z cmentarnym) zapachem uwielbiam. Więc jak, dopiszecie się?
Obserwuj wątek
    • wkrasnicki Re: Tych roślin nie lubię 30.05.03, 14:59
      Tez tuja- nie wezme nawet za darmo. Nie przepadam tez za
      cyprysami. Jakies to takie niepasujace do naszego
      krajobrazu. Poza tym, moim zdaniem zwykly jalowiec bije
      je uroda na glowe.
      • maciekwiercinski Re: Tych roślin nie lubię 30.05.03, 18:06
        wkrasnicki napisał:

        > Tez tuja- nie wezme nawet za darmo. Nie przepadam tez za
        > cyprysami. Jakies to takie niepasujace do naszego
        > krajobrazu. Poza tym, moim zdaniem zwykly jalowiec bije
        > je uroda na glowe.


        Witam!

        Thuja, ale zachodnia, bo obrzymie sa piekne...

        Nie lubie również pacioreczników, surfini, gloksyń...

        Jak również nie przepadam za różami, z wyjątkiem dzikich i pnących...

        Też nie specjalnie zajmowałbym się gunerą...

        Generalnie też uważam, że to, co nie zimuje, choćby w starszym wieku nie
        nadaje się...

        Tej zimy zrobie experyment czy dalie sa wartościowymi bylinami, bo jeden z
        prowadżacych sklep ogrodniczy mówił mi, że tak i moga one zimować...

        Pozdrawiam!

        Maciek
        • ptasik Re: Tych roślin nie lubię 31.05.03, 10:37
          Maćku, pożegnaj się wczesniej ze swoimi daliami :-) Przed eksperymentem
    • jerzy.wozniak Re: Tych roślin nie lubię 31.05.03, 22:15
      Witam na forum Gazety!
      Czadowy watek, tylko mam nadzieje że nie będziecie się kłócić że ktoś jest taki
      czy owaki bo nie lubi iglaków. Bardzo chętnie poczytam wasze uwagi ale bez
      docinek!. Dla Wkrasickiego mam miłą wiadomość, że ja żywotnika nie wezmę nawet
      za dopłatą! Sam się dziwię, ale po wielu analizach mej niechęci stwierdziłem ze
      być może odbieram go jako sztuczne drzewo i dlatego nie lubię tych roślin. Nie
      lubię tez mutantów iglaków choć niektóre przyznam są śliczne. Wynika to z tego,
      że zawsze jak na nie patrzę to wyobrażam sobie, że świerki uprawiały by pewnie
      ludzi z wodogłowiem, karły, pokręconych itp. I wówczas bierze mnie odraza.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • jack_ Re: Tych roślin nie lubię 01.06.03, 23:11
        Świetny wątek...
        ja nie lubie pewnych nakrapianych - pstre trzmieliny Fortunego, jasnota czy
        pstry bluszczyk moga byc ...ale pstrokate klony jesionolistne powoduja we mnie
        dziwne skojarzenia - chwastowate drzewa które zostały mocno zabrudzone przez
        ptaki...
        • piasia Re: Tych roślin nie lubię 02.06.03, 10:08
          Dołączam się do grona antywielbicieli żywotników. W ogóle nie przepadam za
          iglakami.

          Nie lubię też rododendronów - wydają mi się bardzo sztuczne.

          I wysokich aksamitek.
        • mjjj Re: Tych roślin nie lubię 02.06.03, 16:16
          heja,

          ja tui nie lubię - zbyt pospolite i jakieś takie...

          pzdr
          M
      • maciekwiercinski a już prawie się zgodziłem... 02.06.03, 10:26
        Witam!

        Może rzeczywiście świerki uporawiałyby ludzi z wodogłowiem..?

        Może pracowałyby nad tym by otrzymac mieszańca z forma tylko młodocianą i w
        kratkę Zółto-czarną..?

        Może z upodobaniem hodowałyby Pigmejów, a nawet wyselekcjonowałyby odmiany
        zółte i białe...

        Może też bardzo ceniłyby sobie odmiany ludzi leżących, albo skrzydlatych...
        (odwieczne marzenie ludzkości)...

        A przecież jest cos w naturze ludzkiej, że dąży do poprawiania przyrody!

        Weźmy przykład, na który się wszyscy zgodzimy: piękne kobiety...

        A przecież ich uroda jest podkreslana strojem, makijazem, zaś aktorki jeszcze
        są chrakteryzowane i 20 latka może grac staruszkę i odwrotnie...

        Dalej ich uroda jest często poprawiana poprzez "szczepienie" przycinanie,
        formowanie...

        I cóż z tego, że tej klasy piekno jest rzadko spotykane na ulicy...

        Bo to jest własnie magia kina.

        A przecież ogrody są tez magiczne...

        Bop przeciez najpiękniejsza łąka storczykowa, niezwykłej urody las bukowy, czy
        ściana skalna...
        Zawsze pozostaną łąką, lasem, skałą...

        I nie będa trawnikiem, rabatą, parkiem czy skalniakiem...

        Ja lubie formy swobodne i prawie naturalne...

        Ideałem sa dla mnie parki angielskie, a też lubie ogrodów typu francuskiego z
        równiutko przyciętym bukszpanem, starannie zaplątanymi różami...

        A przecież w naturze zdarzają sie piękne formy płożące, formy wiciowe...

        Sosna górska formy mugo jest bardziej przydatna do ogrodów niż typ dalej na
        Syberii rośnie miniaturowa krzczasta forma limby tzw kosolimba, widziałem tez
        taką wejmutkę...

        Z roslinami jest często tak jak z kobietami...

        Mamy sklonnośc do form egzotycznych, wyjątkowych: xiężniczek, anielic...

        Przecież każdy odwiedzający ten wątek przyzna, że świerk kłujący jest
        piękniejszy w odmianie srebrnej niż typ zielony...

        To tak jak kobieta z balejażami, z farbowanymi włosami...

        Pieknie wygladaja np clematisy botaniczne puszczone na iglaki.., jak kobieta w
        pieknej sukni...

        Gdybym chciał byc złośliwy to zaatakowałbym pasjonatów sukulentów...

        Przecież nie dośc, że to niebezpieczne egzoty, to jeszcze zupełnie nie
        odpowiednie do naszych ogrodów!

        Ale sam kiedyś jak dzieciak byłem zafascynowany tym kolczastym brzydactwem...

        I jeszcze na koniec przyłoże miłośnikom róż i irysów!

        Przecież one właśnie, poza formami botanicznymi, są takimi mieszańcami; w
        kratkę, karłami, z przyczepionymi skrzydłami, z silikonowym biustem, z
        wydłuzonymi głowami( jak u mieszkańców Wysp Wielkanocnych), z rozciagnietymi
        uszami, z kolczykami w uszach i gdzie indziej...

        Pozdrawiam

        Maciek


    • elaos Re: Tych roślin nie lubię 02.06.03, 11:37
      Zdecydowanie wolę ogrody swobodne, w których jedne rośliny zaglądają zza
      drugich. Nawet powiedziałabym, że wolę zapuszczone od tych pięknie
      przystrzyżonych, z idealnie równą trawką i symetrycznie posadzonymi roślinami.
      W tych pierwszych ogrodach jest jakaś tajemniczość, coś zawsze szeleści, kwili,
      czasem słychać rozpaczliwy krzyk śmierci i nie zawsze wiemy do końca co i
      dlaczego, bo natura jest zazdrosna i nie lubi się odkrywać.Rozumiem jednak, że
      potrzebne ludziom są rózne udziwnione rośliny.Jednym dlatego, że mają malutkie
      ogródki i zmieści się tam tylko modrzew czy wierzba szczepiona, drugi nie lubi
      malw a kocha się w różach, a innego zmysł estetyczny zaspokaja tylko równy
      szpaler żywotników na idealnym trawniku z przystrzyżonym bukszpanem.Większość
      roślin ogrodowych jest zmodyfikowana i gdybyśmy odrzucili wszelkie
      udoskonalenia to zostały by nam tylko polne kwiaty, wprawdzie piękne, ale żeby
      zobaczyć ich urodę trzeba nisko z pokorą pochylić głowę, a czasami założyć na
      nos okulary.
      • maciekwiercinski Re: Tych roślin nie lubię 02.06.03, 13:25
        elaos napisała:

        > Zdecydowanie wolę ogrody swobodne, w których jedne rośliny zaglądają zza
        > drugich. Nawet powiedziałabym, że wolę zapuszczone od tych pięknie
        > przystrzyżonych, z idealnie równą trawką i symetrycznie posadzonymi
        roślinami.
        > W tych pierwszych ogrodach jest jakaś tajemniczość, coś zawsze szeleści,
        kwili,
        >
        > czasem słychać rozpaczliwy krzyk śmierci i nie zawsze wiemy do końca co i
        > dlaczego, bo natura jest zazdrosna i nie lubi się odkrywać.Rozumiem jednak,
        że
        > potrzebne ludziom są rózne udziwnione rośliny.Jednym dlatego, że mają
        malutkie
        > ogródki i zmieści się tam tylko modrzew czy wierzba szczepiona, drugi nie
        lubi
        >
        > malw a kocha się w różach, a innego zmysł estetyczny zaspokaja tylko równy
        > szpaler żywotników na idealnym trawniku z przystrzyżonym
        bukszpanem.Większość
        > roślin ogrodowych jest zmodyfikowana i gdybyśmy odrzucili wszelkie
        > udoskonalenia to zostały by nam tylko polne kwiaty, wprawdzie piękne, ale
        żeby
        > zobaczyć ich urodę trzeba nisko z pokorą pochylić głowę, a czasami założyć
        na
        > nos okulary.


        Witam!

        I jeszcze trudno byłoby je zgromadzić wszystkie w jednym miejscu...

        Mnie generalnie nie podobaja sie projekty ogrodów czy gotowe realizacje
        prezentowane w pismach ogrodniczych...

        Jest w nich jakas sztampa, brak polotu, wyglądają sztucznie...

        Ale jednak ogród to nie rezerwat, czy las, ale zawsze jakaś kreacja!
        Zawsze forma ogrodowa jest wybierana ze wzgledu na jej cechy..

        Podobnie jak np kamień: gdzieś pasuje granit, gdzie indziej wapień, albo
        polny...

        Pozdrawiam!

        Maciek
        • wkrasnicki Kaktus 02.06.03, 15:39
          Rzecz w tym, ze roznimy sie, roznia sie tez (na
          szczescie), nasze ogrodki.
          Problemem bywa np. ... prezent. Kilka osob wie, ze
          zakladamy ogrod. Na te okolicznosc z roznych okazji,
          bywamy obdarowani roznymi roslinami. Jest to bardzo mile,
          ale ...
          W ubieglym roku z okazji imienin, zona otrzymala dwa
          karlowate swierczki. Zasadzilismy je na skraju dzialki,
          gdzie rosnie stary las. Wygladaja niestety bardzo
          sztucznie. Moze znajdziemy im jakies inne miejsce. Nie
          jest to jakis wielki problem, ale jesli podobnych
          prezentow bedzie wiecej, napewno zaistnieje. Zbyt lubimy
          rosliny, zeby je wyrzucic, a oddac komus nie wypada. Nie
          trzymamy sie sztywno jakichs regul, ale pewne dysonanse
          widac golym okiem.
          Mysle, ze nie jest istotne kto jakie rosliny lubi, ale
          zeby zakladany ogrod byl jego wlasny, nawet z pewnymi
          bledami. Lubie zasiegac porad, ale jednak decyzje
          podejmuje sam i to ja ponosze tego konsekwencje. Wszyscy
          natomiast robimy cos pozytecznego zamieniajac (zwykle)
          nieuzytki w ogrody, czy tereny zalesione.
          Jeden z miejscowych, gdy zobaczyl, ze sieje sloneczniki
          stwierdzil, ze predzej mu kaktus na dloni wyrosnie niz na
          tym terenie itd. Sadzac po wzroscie moich slonecznikow
          pewnie bedzie musial zasiegnac porady na tym forum, jak
          te rosline wyhodowac. Na szczescie nasz ekspert zna sie
          rowniez na kaktusach, wiec kto wie... :-)
    • jerzy.wozniak Re: Tych roślin nie lubię 03.06.03, 21:59
      Witam na forum Gazety!
      Tylko tak mało na taki obłęd wątek! Jestem zaskoczony. Ale piszecie bardzo
      ciekawie aż chce się czytać. Ile to można się dowiedzieć na forum ogrodniczym.
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie i czekam na jeszcze!!!!!
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • piasia Re: Tych roślin nie lubię 05.06.03, 10:13
        Nie lubię też wilczomlecza - tych biało-zielonych baldachów. Może dlatego, że
        we wszystkich znanych mi ogródkach rosnie on za gęsto, i wygląda fatalnie -
        wiecha liści na długiej, łysej łodydze.

        Za to z wypadu na miasto przywiozłam sobie jego polnego brata - żółtozielony
        baldach, z czerwonawymi przykwiatkami. Śliczny!
        • elaos Re: Tych roślin nie lubię 05.06.03, 10:59
          Nie przepadam też za daliami. Są jakieś sztuczne, jakby zrobione z kolorowej
          bibuły na karnawał. Może jeszcze gdyby zimowały w glebie to bym je bardziej
          akceptowała, ale tak to za dużo zachodu, a efekt dyskusyjny. Co do wilczomlecza
          to ja go bardzo lubię, ale nie wiem czy mamy to samo na myśli, bo dużo roślin
          jest określanych tą nazwą. Mój wilczomlecz tworzy gęstą kopułę o wys 40-50cm o
          jasno zielonych listkach i żółtych przylistkach w maju, dających wrażenie
          kwitnienia.
          • ptasik Re: Tych roślin nie lubię 05.06.03, 11:46
            Bardzo mi się podoba ten wątek,a właściwie to Wasze wypowiedzi...
            No mysle odkąd się pjawił na forum nad tym jakich roslin nie lubię,
            przechadzając się po swoim ogrodzie fizycznie i śledząc jego zakątki zakodowane
            w mojej głowie i nic mi z tego myslenia nie wychodzi, no nie potrafię ciągle
            wskazac roslin, których nie lubię, słowo...

            Też, podobnie jak paru przedmówców (przedpiszących) preferuję ogrody
            naturalne...

            Warunki glebowe w moim przez blisko 10 już lat nauczyły mnie, że mogę do niego
            wsadzić to czemu te warunki odpowiadają. Wiem, że dziwnie, może nawet naiwnie
            brzmi, no ale taka jest prawda. Na począttku bowiem myslałam, że każda roślina,
            którą sobie wymarzę przy odpoiwednich staraniach z mojej strony będzie rosła
            pieknie i zyła długo i szczęśliwie. A to nieprawda, przyrodę i jej wymagania
            trzeba szanować, bo same chęci i starania nie wystarczą.

            Jeszcze tak rok temu kłóciłam się zawzięcie na tym forum, że egozty są be, że
            tylko naturalne itp. itd. Zmądrzałam - po pierwsze jakies tam egzoty w swoim
            ogrodzie mimo wszystko mam, siłą rzeczy, co uświadomili mi m.in. bywalcy tego
            forum, po drugie niektóre są rzeczywiście piękne, po trzecie odczucie piękna to
            uczucie jak najbardziej subiektywne, jednemu się podoba jedno, innemu drugie,
            po trzecie w różne miejsca różne rzeczy pasują (to też przecież oczywiste).

            No tak ale miałam napisac jakich nie lubię.....

            Perz ? bo ciężko z nim walczyć?
            Pokrzywy? bo parzą?

            No nie wiem :-)
            łatwiej jest mimo wszystko wytypować te, które lubię najbardziej


            Będę myśleć dalej

            Pozdrawiam serdecznie
            Katula - Myslicielka :-)
            • piasia Re: Tych roślin nie lubię 05.06.03, 12:56
              He, he, he, Ptasiku!

              Nic dziwnego, że chodząc po ogrodzie nie widzisz roslin których nie lubisz! Bo
              ich tam po prostu nie ma! ;)

              Co do pokrzyw - nie lubię, ale darzę szacunkiem ;)

              za to BARDZO nie lubię podagrycznika - ło jakie świństwo! Przyrodni brat perzu!
    • bociann2 Re: Tych roślin nie lubię 05.06.03, 13:11
      nie lubię mieczykow i tego wszelkiego płaskolistnego badziewia...zmora...tak
      jak ta ..sanseweria bodajże-tzw."żelazne liście"....dalie-sam kwiat ujdzie,ale
      część zielna obrzydliwa,he,he....klon jawor-strasznie brudzi spadzią,rozsiewa
      sie niczem najuciążliwsze chwasty,chrabąszcze obżerają go u mnie prawie do
      gołych ogonków liściowych...dalej- bez czarny i wszystkie topole-chwasty bez
      urody,pelargonie-obrzydliwe,co tam jeszcze....surfinie,petunie etc -to jest
      macdonaldyzacja sztuki ogrodniczej.;-))...to powinno być karane...*-)

      pakiet standardowy:gwiazdnica pospolita,komosa biała,przytulia
      czepna,perz ,żółtlica owłosiona,kwitnące krzyżowe (oprócz chrzanu)i...szarłat
      zwisły w nadmiarze....

      .i to by było na tyle,uff....ale dziś upał!
    • elaos Re: Tych roślin nie lubię 05.06.03, 14:21
      Zgadzam się całkowicie z Piasią. Chodząc po własnym ogrodzie na pewno nie
      znajdziesz roślin, których nie lubisz. Pomyśl inaczej - czego bym nie chciała
      jakbym miała wybrać tylko jedną jedyną roślinkę. A egzoty rzeczywiście tak
      spowszedniały, że nie zdajemy sobie sprawy z ich egzotycznego pochodzenia. A
      może spróbujemy stworzyć listę takich roślin?
      Gorące (32 stopniowe) pozdrowienia) - Ela
      • ptasik Re: Tych roślin nie lubię 05.06.03, 14:44
        Nie no piszac te slowa to nie mialam na mysli tylko swojego ogrodu, no bo
        wiadomo, że tam to się wprowadza te rośliny, które chce się mieć. Miałam na
        myśli szerokie spektrum, ale rzeczywiście źle się wyraziłam - to przez upał -
        też ponad 30 w cieniu
        Aczkolwiek w moim ogrodzie już przede mna były pewne rosliny - stare jabłonie,
        śliwy, czarny bez, wielka rozłozysta lipa, no i .......perz

        Wiesz Elu, mimo wszystko - jakby mi ktoś pozwolił wybrać tylko jedną roślinę to
        miałabym wielki problem i chyba bym się rozchorowała ze zgryzoty :-)))
        Jest tyle pięknych roślinek, poczynając od jednorocznychna drzewach kończąc.

        Za wątkiem o spowszedniałych egzotach jestem za , głosuję wszystkimi
        kończynami :-)))
    • jerzy.wozniak Re: Tych roślin nie lubię 05.06.03, 22:10

      Witam na forum Gazety!
      Ja osobiście uwielbiam pokrzywy , jasnotę i inne ‘chwasty” – przede wszystkim
      za ich odporność, siły witalne i właściwości lecznicze. Nie lubię strasznie
      glistnika jaskółcze ziele sam nie wiem dlaczego, jakoś mi nie leży, a swoją
      droga niezwykle ciekawe jest to z jakich powodów czegoś nie lubimy –
      fantastycznie o tym czytać, to takie mroki naszej ogrodniczej natury!
      Z roślin uprawianych nie lubię na przykład różaneczników, ale lubię azalie, nie
      cierpię tez magnolii i gdyby nie mój szacunek dla żywych istot moja działkowa
      dawno poszła by do bozi. Najbardziej w magnoliach rażą mnie ich niechlujne
      poplątane kwiaty każdy w inna stronę. Kiedyż w ogrodzie botanicznym chciałem
      znaleźć choć jeden taki układny, nic z tego.
      No to do następnego razu, bo teraz pod waszym wpływem co jestem w ogrodzie, to
      nie patrzę na kompozycję tylko co mi tu nie leży.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
    • blues1958 Re: Tych roślin nie lubię 06.06.03, 20:15
      O, tuje napewno, i inne cyprysiki. No i forsycja. I jeszcze niecierpek Rollyego
      (rośnie tego paskudztwa tyle, że sobie z nim rady dać nie można). Pospolite
      bladożółtoróżowe mieczyki. Chwasty toleruję, czasem są bardzo ładne z wyjątkiem
      podagrycznika. Koszmar. A w ogóle mam teorię, ze im bardziej się z chwastami
      walczy tym gorsze efekty. Należy je w związku z tym zacząć hodować, to same
      wyginą, jak te roślinki o które tak dbamy, chuchamy a i tak je szlag trafia.
      • all2 Re: Tych roślin nie lubię 10.06.03, 01:51
        Też tuja. Kurcze, co ona takiego w sobie ma?
        Iglaki też - lubię tylko w lesie, nie w ogrodach.
        Bukszpan strzyżony (chociaż do samej roślinki nic nie mam, tylko nie lubię form
        geometrycznych).
        Ligustr - to chyba to z czego się sadzi żywopłoty w miastach? - bo mi się tak
        właśnie kojarzy: wyłysiały żywopłot przy pożółkłym i wydeptanym trawniku w
        zapyziałej mieścinie za komuny.
        Moi sąsiedzi z parteru, którzy mają ogródki na trawniku, parę lat temu z
        zapałem komisyjnie wykopywali porzeczkę alpejską, którą spółdzielnia posadziła
        jako żywopłot, i sadzili tenże ligustr. "Bo to nie żywopłot tylko jakaś dzika
        porzeczka, trzeba posadzić porządny żywopłot". No i teraz wszędzie po bokach
        porzeczka wygląda imponująco, pięknie się rozrosła i nie ma żadnych dziur, a
        ten ligustr jak zwykle rachityczny... rzadziutki... byle jaki taki... sterczą z
        ziemi patyki...
        A, i nie za bardzo lubię róże rabatowe.
        I begonie semperflorens.
        Z domowych nie lubię kliwii, sansewierii i amarylisów. Sztywne jakieś :)
        A poza tym to chyba wszystko lubię.
        • ptasik Protest w sprawie ligustra :-) 10.06.03, 08:38
          Muszę zaprotestować :-)
          Ligustr nie zawsze jest brzydki, łysy, badylkowaty i rachityczny, słowo. Wiem
          bo mam, wymaga po prostu trochę zabiegów pielęgnacyjnych jak wszystkie z resztą
          rosliny.
          Problem z ligustrem polega na tym, że trzeba go przycinać aby był gęsty i
          tworzył zwarte ściany zieleni i wcale nie chodzi tu o strzyżenie modelujące ,
          bo tego i ja nie lubię, tylko pielęgnacyjne, pobudzające do wypuszczania nowych
          odrostów. Problem z ligustrem polega na tym, że ciężko znosi susze i lubią go
          rózne robale i choróbska.
          Faktem jest, że moim zdaniem nie za bardzo nadaje się do ogrodów naturalnych,
          które zdecydowanie preferuję !

          Katula

          Wygłaszająca przemowę obrońcy w sprawie ligustra, z aktórym też nie przepadam,
          ale dawien dawno posadzilismy go w swoim ogrodzie i zasłużył sobie na to, aby w
          nim zostać i o niego dbać :-)
          Poza tym mieszkają w nim ptaki, wprawdzie zwykłe mazurki i wróble, co już chyba
          zupełnie usprawiedliwia mój punkt widzenia :-)
          Poza tym dzieki ścianie jaka przez lata utworzył stanowi doskonałą osłonę dla
          mojej magnolii, której nie straszne żadne przeciągi i mroźne wichury.

          A moje żywe płoty wokół ogrodu generalnie tworzą jednak inne rośliny -
          najzwyklejsze śliwki, lilaki, czarny bez, snieguliczki, tawuły , rokitniki,
          pęcherznice kalinolistne, sosny zwyczajne - no taka mieszanina różności , która
          tworzy niepowtarzalny :-) charakter tego ogrodzenia.

          PS. dalej nie wiem czego nie lubię :-)
          W domu? W domu nie lubię generalnie kwiatów kwitnących. Wyjątki stanowią fiołki
          afrykańskie i wilczomlecz (korona cierniowa)reszta to liściaki, za którymi
          przepadam, a czym więcej tych liści tym lepiej.

          A na dworze? Na dworze nie lubię jednak ostów, a to dlatego, że jak w krótkich
          majtkach idę na spacer to starsznie drapią :-)
          • all2 Re: Protest w sprawie ligustra :-) 12.06.03, 00:04
            Katula,
            ja wierzę, że Twój ligustr by mnie rzucił na kolana i kto wie, może bym go
            nawet polubiła?...
            ale sama piszesz, że jest nieodporny na suszę i choroby - no to jaki sens jest
            sadzić go w miastach przy trawnikach, gdzie wszyscy go depczą, nikt nigdy nie
            podlewa, a pod cienką warstwą piasku przeważnie spoczywają zwały gruzu po
            budowie bloków?
            a obserwując ze swojego balkonu widzę, że wspominanej wcześniej porzeczce
            alpejskiej takie drobiazgi wcale nie przeszkadzają. rośnie pięknie, równo,
            gęsto, ciemnozielono. i moim zdaniem jest znacznie ładniejsza. chyba zostanę
            jej fanką.
            myśli mi się o wątku ABSURDY - ligustr w miastach jako kandydat nr 1.

            wracając do głównego wątku - przypomniało mi się, że nie lubię cytrynowych
            aksamitek i rozchodników, bo też żółkną i łysieją :)

            pozdrowienia dla ligustra, a.
    • mjot1 No jednak są takie... 14.06.03, 09:37
      A są to np. najszlachetniejsze z szlachetnych róż
      Tak idealne, że aż nienaturalne, wręcz nierealne! Ten kształt już pączka a
      potem i kwiatu te śliczne kolory...
      Niestety to jest tak piękne jak plastik!
      Więcej radości sprawia mi spoglądanie na pierwszą z brzegu kępę ostów...

      No i te nieśmiertelne tuje...
      One już chyba bezapelacyjnie wygrały ten konkurs?

      Najniższe ukłony!
      Chwastolubny M.J.
      • maciekwiercinski thuje i róże to najlepsze rosliny ozdobne 14.06.03, 13:52
        mjot1 napisał:

        > A są to np. najszlachetniejsze z szlachetnych róż
        > Tak idealne, że aż nienaturalne, wręcz nierealne! Ten kształt już pączka a
        > potem i kwiatu te śliczne kolory...
        > Niestety to jest tak piękne jak plastik!
        > Więcej radości sprawia mi spoglądanie na pierwszą z brzegu kępę ostów...
        >
        > No i te nieśmiertelne tuje...
        > One już chyba bezapelacyjnie wygrały ten konkurs?
        >
        > Najniższe ukłony!
        > Chwastolubny M.J.
    • facelia Re: Tych roślin nie lubię 14.06.03, 21:32
      Ostatnio polubiłam pokrzywy.
      Powiał wiatr zachodni i poletko duuużych pokrzyw (które chciałam zlikwidować)
      tak pieknie zapachniało, tak korzennie, orzeźwiająco przy tych upałach,
      że nie będę stosowała Roundapu, oj nie.
      Ale nadal nie lubię ostów.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka