jolanata 05.07.07, 17:08 Na działce mam staw. Od pewnego czasu giną ryby. Podejrzewam że do stawu zakrada się wydra z pobliskiej rzeki.Czy jest jakaś metoda na pozbycie się nieproszonego gościa. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tadeusz48 Re: staw 05.07.07, 23:38 Posiadam staw wkomponowany w zakole rzeki,do stawu nalewana jest woda za pomocą koła z czerpakami, nadmiar wody powyżej pewnego poziomu odprowadzany jest do rzeki,i szybko wydry wyczuły że są ryby w stawie. Gdy na brzegu stawu{oczywiście od strony rzeki} zauważyłem resztki ryb zmuszony zostałem do obrony swojej własności.W tym celu ogrodziłem staw 1,5 metrową siatką z drutu powlekany folią z tym że około 30 cm. zakopałem w ziemi. Zakopując siatkę w ziemi robiłem wykop od strony stawu, tak by nie naruszać struktury ziemi { co ułatwiałoby pracę wydrom} po stronie zewnętrznej ogrodzenia. Dodatkowo przed zasypaniem wykopu na spód położyłem wzdłuż siatki{oczywiście od strony stawu}tyczki o grubości ok 10 cm w celu dodatkowego zabezpieczenia. Część ogrodzenia wykonałem tak { w tym furtkę do stawu} że ułożyłem bez zaprawy z cegieł{dużej białej} fundament w ziemi na głębokość 40 cm.Po wykonaniu takiego zabezpieczenia zaczęła się zabawa w kotka i myszkę. Każdej nocy wydry szukały dookoła stawu słabego punktu i bezkompromisowo je mi wskazywały wchodząc do stawu{np nie przymocowałem dołu siatki do fundamentu} Gdy już usunąłem wszelkie niedoróbki { wskazane przez wydry) zacżęły wykonywanie podkopów, na szczęście nie są to stwożenia zbyt pracowite gdyż kopały dołki przy siatce na głębokość 10-15 cm. Przed zasypaniem tych dołków sypałem do nich tłuczone szkło okienne a na wierzchu przykrywałem ziemią. Następnej nocy próbowały kopać dalej lecz kaleczyły się i kopały w innym miejscu. Taka zabawa trwa już od 7 lat i ciągle kopią ale już znacznie rzadziej {1-2 razy w miesiącu} ale do stawu nie mogą wejść. Górą nie próbują wchodzić i wysokość siatki 100-120 cm jest wystarczająca, głębokość zakopania siatki 30 cm też jest nie do przebycia z tym że trzeba zasypawać dołki {szkłem} bo jeżeli nie zasypiemy to mogą się dokopać do spodu siatki. Takie zabezpieczenie ja mam i jestem zadowolony. Innym zabezpieczeniem może być rozciągnięcie wzdłuż brzegu stawu przewodów tzw. "pastucha" służącego do ogrodzenia pastwiska pasącym sie krowom. Przewodami przeływa z akumulatora prąd{ niegrożny dla ludzi} ale odstraszający zwierzęta . Rozmawiałem z osobami które mają takie zabezpieczenie stawów przed wydrami i chwalą je. Pamiętaj ze wydry to bardzo inteligentne zwierzęta i tak łatwo nie dadzą się odpędzić od swojego przysmaku jakim są ryby. Powodzenia w ochronie stawu, broń się ale ich nie atakuj bo to piękne stworzenia.tadeusz. Odpowiedz Link Zgłoś