jeleniowa
25.06.03, 09:44
Wlasnie jestem po przeczytaniu prawie calej spuscizny literackiej na tym
temacie:-)
Pozazdroscilam i postanowila sama napisac.
Acha i przy okazji gratuluje Panu Redaktorowi obsady.
Tutaj u pana jest tak kulturalnie, milo, kolegialnie itp. ze az czasami
nieprzyzwoicie:-)))
Jest to fenomen malo spotykany na innych forach...
No i teraz
siedze i siedze,
mysle i mysle
czego naprawde mi
brak...powiedzialaby Beata:-) Przepraszam spiewa B.
Ogrod niby mam, chabazie rosna same! Czasami im pomagam zraszajac deszczowka,
las w zasiegu reki po drugiej stronie zrodelka skad czerpie wode pitna (nie
myslcie zaraz ze nie mam wody biezacej w kranie, mam a jakze, ale nie smakuje
tak ja ta przyniesiona ze zrodelka) i kilka hektarow bagna jednym slowem
biotop naturalny:-) Te wszystkie ptaszki tez lataja i cwierkaja tylko ze ja
nie mam nigdy czasu na takie rozmyslania i zamykania oczu:-(
Jedno dziecko placze, drugie chce jesc a trzecie wlasnie zrobilo przepiekna
kupe po raz pierwszy w na nocniku!
Chlop ( czytaj: towarzysz zycia a dokladniej pewnego okresu czasu w zyciu bo
to sie dzisiaj tak mowi ) w robocie.
Za chwile wpadnie i powie:..." gdzie jest obiad" a ja biedna jeszcze nic nie
zdarzylam wrzucic do garnka - bo wlasnie chcialam do ludzi i do swiata.
Tutaj gdzie jestem listonosz przynosi gazete dopiero po poludniu:-)
No i tak wam zazdroszcze tego odprezania, kontemplowania, widzenia, marzenia
na lonie przyrody i przesadzania kwiatkow czy troski o trawnik i kreta ktory
wybral sobie miejsce na grzadkach.
hmmm...chyba jednak musze nastawic garnki - bo jak chlop glodny to zly:-)))