09.09.07, 13:45
moi drodzy,
jak pewnie kilka osob z tego forum kojarzy, pracuje w szkolce roslin ozdobnych
szkolka jest rodzinna, wiec troche tez i moja:)

klienci z roznych czesci kraju czesto pisza maile i pytaja, czy mozemy im cos
wyslac:)
z tego wzgledu od jakiegos czasu zastanawiamy sie nad poprowadzeniem rowniez
sklepu internetowego z nasza produkcja....

i tu pytanie do was: co myslicie o kupowaniu przez internet tak specyficznego
towaru, jak delikatne rosliny? (nie nasiona, tylko juz normalne,
pelnowymiarowe rosliny)

ja mam duze obiekcje - boje sie, ze material nie dotrze do klienta
wystarczajaco szybko i zwiednie albo nie wiem, czy da sie zapakowac rosline
tak, by sie nie polamala (przeciez nie wiadomo kto i jak bedzie ja traktowac
po drodze:/)
no i ceny - zwykly, maly krzew lisciasty np tawula kosztuje jakies 7PLN,
przesylka drugie tyle.... czy to nie odstrasza potencjalnych kupujacych?

nie wiem, czy to odpowiednie forum na takie dywagacje, ale nie mam pytan
technicznych ani ekonomicznych;) chcialabym tylko wiedziec, czy ogrodkowi
maniacy ufaja internetowym sklepom i czy daja sie skusic na zakupy w sieci? bo
ja tam wole isc i powybierac osobiscie;)

Pauli
--
Jeśli chcesz wiedzieć, co ma na myśli kobieta, nie słuchaj tego, co mówi -
patrz na nią"
Obserwuj wątek
    • ewa553 Re: prosba:) 09.09.07, 15:38
      ja kupilam ze trzy razy rosliny przez internet. Ale mieszkam w
      Niemczech i ta firma istnieje juz ze sto lat, ma wiec doswiadczenie.
      Bylo specjalne opakowanie, specjalny transport. Mysle, ze przede
      wszystkim powinienes sie udac na krotka praktyke do takiego
      doswiadczonego w wysylaniu ogrodnictwa. Bo sam wszystkiego nie
      wykumasz. Pakowanie domowym sposobem sie tu nie nadaje. Zycze
      powodzenia!
    • dorka556 Re: prosba:) 09.09.07, 17:03
      Kupowałam kilka razy na allegro. Największe rośliny miały ok o,5m
      (hortensje). Były pięknie zapakowane, doszły w b.dobrym stanie. Nie
      pamiętam, ale zdaje sie były wysłane kurierem. W sumie wyszło mi to
      taniej niż u ogrodnika.
      Teraz np. chcę kupić 2-3 borówki, ale nie ma tu takich odmian, jakie
      ja chcę i jestem poprostu zmuszona kupić przez internet.
      Nie zastanawiaj się otwieraj sklep, ryzyko jest minimalne. Życzę
      powodzenia.
    • qubraq Re: prosba:) 09.09.07, 18:00
      Mam tak jak Pauli, wole sam sobie pojsc i powybierac ręcznie poza
      tym większość szkółkarzy to moi dawni znajomi z wystaw kiermaszy i
      jarmarkow; owszem studiuję materiał internetowy ale np. sosnę oscistą
      'Balfourianę' kupowalbym absolutnie osobiscie, chocby przez szacunek
      dla niej... Miałem to szczęście, ze niektorzy szkółkarze sami mi
      przywozili do domu ciekawsze okazy albo zbywajacy u nich materiał...
    • hanunia2 Re: prosba:) 14.09.07, 13:45
      Witaj ja w tym roku kupiłam sporą ilość ozdobnych roślin przez internet.Jestem
      bardzo zadowolona bo wszystkie się przyjęły.Są to rośliny,których bym nie kupiła
      w ogrodniczym sklepie.Są orginalne.Nie wiem jak się przechowają w zimie,ale to
      druga strona medalu.
    • qubraq Pauli... 16.09.07, 18:39
      Czy byłas w tym roku na Targach Leśnych, czy był ktos z Pepinieres
      Robin?
    • mirzan Re: prosba:) 16.09.07, 20:17

      > i tu pytanie do was: co myslicie o kupowaniu przez internet tak
      specyficznego
      > towaru, jak delikatne rosliny?

      Prowadzę sprzedaż wysyłkową roślin od wielu lat.Uważam,że opłaca się
      korzystać z ogłoszeń w gazetach.Zamówienia z internetu są tak małe,
      że nawet nie opłaca mi się zamówić zrobienia strony u fachowca.
      Jeśli sprzedajesz rośliny na miejscu, albo dajesz do sklepu, to nie
      nadają sie one do wysyłki, ze wzgledu na rozmiary. Ja robię sadzonki
      w malutkich pojemnikach, najczęściej doniczki 7x7.Ważne, aby były
      mocne korzenie, wielkość góry nie jest bardzo ważna.
      O wysyłaniu pojedyńczych sztuk, wartości np 5zł, nie ma mowy, koszty
      wysyłki są znacznie wyższe.Pojechać w pole, na pocztę, kupić
      opakowanie, opłacić przesyłkę, najtańsza paczka to wydatek 20zł.
      A pisania przy tym więcej niż pakowania.A małe kartony trzeba sobie
      zrobić.
      Konkretnie-paczka za 50 zł już się opłaca, powyżej stówy, już jest
      zmartwienie,czy klient odbierze.
      Roślinę za 5zł lepiej wysłać gratis, wtedy płacisz na poczcie 6,50.
      Jeśli równocześnie dasz ogłoszenie do gazety, to można zacząć
      wysyłkę.Ogłoszenie kosztuje do 2 stówek miesięcznie, wychodzi 7zł
      za słowo + podatek.
      Robić cokolwiek, opłaca się, nic nie robić, to same straty.
      Pozdrawiam.
      • zastepowa Re: prosba:) 16.09.07, 22:04
        Nie jestem maniaczką zakupów przez internet, ale mam sporo roślin
        kupionych w ten sposób. Nawet drzewa. Lipa miała ok. 150 cm
        i jechała z innymi drzewami, aż gdzieś z Pomorza. Ma się dobrze i
        inne drzewa ;katalpa, klony Ginnala i grab- rosną wspaniale.
        Kupowałam również trawy, róże i inne sadzonki.
        Wszystkie dotarły w idealnym stanie. Były super zapakowane i
        zabezpieczone przed uszkodzeniem.
        Przesyłka wcale nie musi być wysyłana kurierem.Poczta Polska też
        dobrze funkcjonuje.
        I stawiam na małe i srednie firmy - Moja Mama zamawiała w Florexpolu-
        tam dopiera dziadostwo. Rośliny wyschnięte, połamane, a na dodatek
        czeka się na wysyłkę czasami i 2 miesiące. Bo np. brakuje im 1
        rośliny.
        Szkoda gadać.
        Powinna to być jedna z Twoich opcji. Świat idzie do przodu. Ludzie
        lubią robić zakupy nie wychodząc z domu.
        Jeże masz dobry materiał i ciekawe rośliny- to musi się udać.
        Pozytywne ( i nie tylko) komentarze, które warto wprowadzić zawsze
        podniosą image firmy.
        • mirzan Re: prosba:) 16.09.07, 23:23
          Też bardzo lubię kupować na Allegro, w tej chwili jest
          czerwonokwiatowy cytryniec, którego od dawna szukałem, róża w paski,
          którą już mam,a dostałem po kilkuletnich poszukiwaniach. Nowa odmiana
          aktinidii, hibiskus bylinowy gruntowy,wymieniam co kupiłem.
          Niektóre rośliny są bardzo atrakcyjne, a patrząc na koniec aukcji,
          okazuje się,ze sprzedano pojedyńcze sztuki.Natomiast wiele osób
          kupuje całkowicie bezwartościowe śmieci,<<różę jerychońską.>>
          • qubraq Re: prosba:) 17.09.07, 01:01
            mirzan napisał:

            > Też bardzo lubię kupować na Allegro, w tej chwili jest
            > czerwonokwiatowy cytryniec, którego od dawna szukałem,

            a masz pewnosc ze w przypadku formy dwupiennej dostaniesz parkę tj.
            samca i samiczkę lub alternatywnie okaz jednopienny? W przeciwnym
            wypadku nie bedziesz miał owocow na cytryńcu... Zresztą pewnie wiesz
            ze przed kwitnieniem to i chyba nawet sama bogini Δημήτηρ (Demeter)
            nie rozrozni płci u cytryńca...
            To tak jak z rokitnikiem choc ja mam to szczescie ze dostalem od p.
            Marysi F. z Rogowa jeden ze stworzonych przez nią egzemplarzy
            obupłciowych, ktorego odrosty korzeniowe kolportuje pośród znajomych;
            • mirzan Re: prosba:) 17.09.07, 07:48
              Pytałem o to samo sprzedawcę, nie dostałem jeszcze odpowiedzi.Jeśli
              okaże się samcem, będzie rośliną ozdobną. Jeśli dziewczyną, może
              zapylą ją moje cytryńce owocujące.Mam cytryńce z różnych źródeł
              i owocowanie wygląda tak,że na krzewie zasadniczo męskim, wyrastają
              gałęzie z kwiatkami żeńskimi. Nie wiem,czy wszystkie tak się
              zachowują.
              Z aktinidią jest większy problem.Jeśli okaże się człopakiem, pójdzie
              na ognisko, a zajmuje więcej miejsca niż cytryniec.
              Z nasion wyszedł mi obojnak Myrica carolensis, która jest
              rozdzielnopłciowa. Obojnak owocuje słabiej.
              • qubraq Re: prosba:) 17.09.07, 08:42
                Dzieki Mirzan za wiadomosc; miejmy nadzieje, ze wszystko bedzie
                dobrze... :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka