Gość: Alina
IP: *.stacje.agora.pl
18.12.01, 12:19
Dostalam od kolezanki odnozke wilczomlecza - takiego, ktory wyglada jak kaktus na pustyni w
Arizonie tzn. podobny jest. Na czubkach ma male delikatne listki. W tej chwili trzymam ja bez wody w
celu obeschniecia (juz poltora dnia) tak podobno sie robi przy wilczomleczach. Moje pytanie brzmi ile
mam ja przysuszac zeby nie zasuszyc. Jak czesto taka odnozke podlewac zeby nie przegnila a
ukorzenila sie. Jak czesto rosline podlewac, gdzie trzymac na sloncu, w cieniu ? No i czy z
wdziecznosci, ze tak sie o niej duzo chce dowiedziec u samego Jerzego Wozniaka mi kiedys
zakwitnie?
Z gory dziekuje za odpowiedz.
Wesolych Swiat
Alina