Dodaj do ulubionych

Jak zrobić kompostownik z beczki?

23.01.08, 17:18
Da się? Bo po przejrzeniu propozycji kompostowników stwierdziłam,że
to dosyć droga impreza
Dodam,że beczka jest plastikowa chyba z 200l
Obserwuj wątek
    • effi007 Re: Jak zrobić kompostownik z beczki? 23.01.08, 17:30
      Dobrze byłoby gdyby beczka była nie koniecznie po jakichś
      chemikaliach.
      Jesli nie, to trzeba ściąć dno i górę, tak aby pozostał taki walec.
      W owym walcu trzeba zrobić dziurki/otwory, bo kompost jak wiemy
      powstaje z udziałem powietrza, inaczej powstaną procesy gnilne przy
      udziale bakterii gnilnych i nici z kompostu.
      I juz kompostownik gotowy. Dno trzeba obciąć, bo dobrze aby
      rozkładające się materiały miały bezpośredni kontakt z ziemią - i
      dżdżownice i inne pożyteczne mikroorganizmy przyjdą z ziemi pod
      kompostownikiem.
      Czy wiesz, że w jednej garści kompostu jest ok. 5 miliardów
      mikroogranizmów?

      A jak wysoka ta beczka i jak szeroka?
      • horpyna4 Re: Jak zrobić kompostownik z beczki? 23.01.08, 19:13
        Widziałam kiedyś beczkopodobny kompostownik, miał u dołu drzwiczki
        takie, żeby wchodziła łopata. Od góry się wkładało różne ogrodowe
        resztki, a blisko dna były już przefermentowane. I wybierało się na
        dole łopatą w miarę potrzeb.
        Nie pamiętam dobrze, ale drzwiczki były chyba odsuwane do góry. Tak,
        jak kiedyś w pojemnikach na ziemniaki sprzedawane na wagę.
      • podyanty Re: Jak zrobić kompostownik z beczki? 25.01.08, 08:50

        fi007 napisała:

        > Dobrze byłoby gdyby beczka była nie koniecznie po jakichś
        > chemikaliach.

        Ona pod zadnym pozorem nie oze byc po chemikaliach.


        > Jesli nie, to trzeba ściąć dno i górę, tak aby pozostał taki
        walec.
        > W owym walcu trzeba zrobić dziurki/otwory, bo kompost jak wiemy
        > powstaje z udziałem powietrza, inaczej powstaną procesy gnilne
        przy
        > udziale bakterii gnilnych i nici z kompostu.

        I tu sie effi mylisz - sa dwie metody produkowania kompostu,
        aerobowa i anaerobowa czyli beztlenowa.
        O A vs ANA pelno w linkach ponizej:

        www.google.com.au/search?hl=en&q=composting+aerobic+anaerobic&btnG=Google+Search&meta=

        Ja mam kompostownik 3-komorowy. Powinno nawet gdzies byc jego
        zdjecie. Chyba w watku Luizy.

    • mirzan Re: Jak zrobić kompostownik z beczki? 23.01.08, 19:40
      Nie niszcz beczki , zostaw na wodę, na kompostownik za mała.
      • dakusia Re: Jak zrobić kompostownik z beczki? 23.01.08, 21:27
        mirzan napisał:

        > Nie niszcz beczki , zostaw na wodę, na kompostownik za mała.


        amen, doklanie!
    • deerzet Re: beczka 23.01.08, 21:33
      Na upartego można i z beczki, choć szkoda ją niszczyć.

      Beka zwykle będzie za wąska.
      W kompostowniku ważna jest SZEROKOŚĆ pryzmy odpadków w
      pojemniku - im szersza, nie wychładza się i tym lepiej
      zapewnia nawet zimą rozkład odpadów.
      Latem zaś - szerokość przeszkadza, zbyt duża - może
      doprowadzić do zaparzenia się pryzmy, nie zapewnia
      napowietrzania. Sprzyja to wtedy procesom gnilnym
      i "uciekaniu" cennych składników w stan gazowy.

      Wówczas należy często przerzucać i mieszać zawartość
      pryzm w pojemniku.

      Testowałem taką bekę, bez odcinania dna.
      Kupa roboty - mieszałem zawartośc, mieszałem aż
      kupiłem dwa kompostowniki w Net.to za 90-kilka zeteł.
      Są szerokie, z klapami z 4 stron i z góry. Co roku je
      widzę w dostawie w tym markeciku. Warto czekać na
      następną dostawę w sklepie.

      Za kilka lat może ten pojemnik być za mały dla
      {Mali_n'y} na średni ogród.
      Mnie się w takim ogródkowe liście nie zmieściłyby.
      Prócz niego zachwalam założyć typowe składowisko w
      postaci złożonych na zrąb, w czworokąt, desek lub
      bali. Są takie w sklepach - z konserwowanego drewna.
      Za 30 zeteł.
      Choć majsterklepka poradzi sobie sam(a)...



    • effi007 Re: Jak zrobić kompostownik z beczki? 24.01.08, 09:57
      Mi też się wydaje, że jednak beczka 200l to za mała na kompostownik -
      powinien być przynajmniej 1mx1mx1m.
      A poza tym czy musi być kompostownik 'z czegoś'? Można założyć
      pryzmę kompostową bezpośrednio na ziemi, wykopując nań dołek
      głębokości 1 szpadla.
      • deerzet Re: czy musi 24.01.08, 11:26
        Od kiedy mam te komorowe - przyspieszył się rozkład
        odpadków. Mniej wysychają latem (mimo,że zawsze były w
        cieniu), w kwartał mam rozłożone; nie porastają trawą
        zasianą wiatrem; dolne klapki do podbierania pozwalaja
        na łatwe mieszanie zawartości.
        Plus estetyka - są ozdobą tego zakątka ogródka.

        Warunek - rozdrabniacz mechaniczny do gałęzi czy np.
        pędów słonecznika. Stary kompost jako zaczyn - i stąd
        darmowy nawóz...
        Orgia miriadów dżdżownic. No i ta możliwość lekcji
        przyrody dla ciekawskiej 2-letniej sąsiadeczki:)))

        Choć ciekawiej wyglądał mój kompostownik właśnie z
        beczki, wkopanej do połowy w grunt - obudowany atrapką
        studni z klapą, daszkiem i korbą.
        Nowi znajomi ciągle doń zaglądali, zdziwieni
        zawartością...
    • luiza-w-ogrodzie Re: Jak zrobić kompostownik z beczki? 24.01.08, 11:36
      Uzywam podobnej wielkosci plastikowego kompostownika do odpadkow
      kuchennych i papierowych. Ze wzgledu na mala objetosc nie zachodzi w
      nim goraca fermentacja, wiec chwasty i nasiona nie sa niszczone.

      Natomiast na odpadki ogrodowe (suche liscie, skoszona trawa, chwasty
      etc) lepsze sa zagrody do kompostowania, najlepiej objetosci co
      najmniej 1 m szesciennego. Mam w ogrodzie taka trzykomorowa,
      zbudowana z odpadowych belek i blachy falistej a z przodu druciana
      siatka i tektura z kartonow. Wypelniam kazda komore po brzegi i
      zostawiam, zeby sie podgrzalo, po tygodniu przerzucam i zostawiam
      kilka miesiecy.
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,638,56871806,64919007.html

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • effi007 Re: Jak zrobić kompostownik z beczki? 24.01.08, 12:37
      aby pryzma nie wysychała, można przykrywać folią (deseń dowolny uzalezniony od
      własnych wymagań estetycznych :) może być cerata w kwiatki :) ładnie.
      Ja mam kompostowniki drewniane, ach takie z castoramy, sztuki 2, bo jakoś tak mi
      wygodniej przerabiać odpadki.
      jeden na swiezo napełniam, gdy w drugim juz 'gotuje' się kompost.
      polewam oba wodą, aby nie były suche.
      przykrywam folią, aby nie wysychały.
      proces zdecydowanie sie przyspieszył.

      dodatkowo aby nie zajmować miejsca w kompostowniku, jesienne liście (wolno się
      rozkładają) wkładam do plastikowych worków, które dziurkuję, a zawartość polewam
      wodą. Stoją przez zimę w zakątkach ogrodu, a na wiosnę gotowa ściółka.

      tak, rzeczywiście rozdrabniacz się przydaje - ja zbieram się nabyc
      • deerzet Re: wolno się rozkładają/ worki z liśćmi 24.01.08, 13:00
        Nie mam krytykowanego za długość rozkładania się liści
        orzecha czy innych buko-dębów - ale w JEDNĄ ZIMĘ mnie
        się na pryzmie z 70 cm UDEPTANYCH liści do wiosny
        czyni tak z 15 cm pulchnej próchnicy.
        Warunek - przesypuję warstwami pryzmę liści już
        dojrzałą próchnicą z kompostownika i na wierzchu
        podobnie.
        Wierzch przymarza nieco - ale jak sprawdzam zimą przy
        odwilży, zaglądając głębiej w pryzmę, orgia dżdżownic
        tam nawet zimą trwa.
        Warunek, podawany tu przez agorianki - min 1x1x1 metr
        rozmiarów tego stosiku.
        Jesienią z raz przemieszać stosik - i wiosną przy
        przekopaniu części ogródka [choć wolę to jesienią
        uczynić] można już mieć próchnicę do nawożenia.

        Sąsiadowi (ten sam plastikowy kompostownik kupił za mą
        poradą) udowodniłem tak w jedną zimę, że ja mam
        próchnicę - a on NIE DOTYKAJĄC , nie mieszając
        zawartości swego - "surowinę".
        • dakusia a ja liscie wysupuje pod dwa 24.01.08, 16:22
          duze swierki. Pod swierkami sucho i ziemia paskudna, wiec na jesien
          zawsze uspuje gore liscie a potem rozgarbiam;na wiosne jest
          nowa "kolderka" pod swierkami.
    • mali_na Re: Jak zrobić kompostownik z beczki? 24.01.08, 21:18
      Niestety kochani na duży kompostownik nie mam miejsca.
      Ogród mniej więcej 200-300 m2 Cosik musi stać i być w miarę estetyczne bo
      recepta "postawić w kącie ogrodu" nie sprawdza się
      Beczkę na deszczówkę już mam, tak że drugą mogę wykorzystać:)
      Beczka ma ok 1m wysokości o ok 70 cm średnicy
      Nie wystarczy zrobić w niej otwory w dnie, koniecznie trzeba wycinać?
      A może dobrze byłoby celem napowietrzania w środek wstawić rynnę z dużą ilością
      dziur?
      • mirzan Re: Jak zrobić kompostownik z beczki? 24.01.08, 22:18
        Druga beczka będzie na gnojówkę roślinną.Takie delicje powinny być
        w każdym ogrodzie.A Kompostownik można zrobić ze zwykłych desek.
        Deski pociąć na metrowe kawałki,w ziemię wbić cztery rurki,obijać je
        dookoła deskami.Taka konstrukcja trzyma sie kupy,zadanie dobrze
        spełnia,jak jest brzydka to można obsadzić jakąś nasturcją. W każdej
        chwili daje się rozebrać na każdej wysokości i przenieść w nowe
        miejsce.Desek nie ma sensu niczym konserwować, i tak za parę lat
        pójdą na ognisko, to co z nich zostanie.
        • effi007 Re: Jak zrobić kompostownik z beczki? 24.01.08, 23:18
          w takim małym ogródku, to ani chybi coś gustownego trzeba, a
          drewniany kompostownik _ ze zwykłych desek, jak pisze kolega _
          przyda ogródkowi urody.
        • mali_na Re: Jak zrobić kompostownik z beczki? 25.01.08, 08:27
          Mirzan, nie rozumiemy się:) Wyobraź sobie ,że masz ogródek miejski o wymiarach
          13m x 20m. Z trzech stron sąsiedzi, więc nie postawię im pod płotem takiej
          ozdoby, z czwartej dom:( Oni mają ogródki mniej więcej takie same.
          W jednym miejscu taras do obiadowania i grilowisko, w innym skalniak, a tuż obok
          leżak do opalania.
          Naprawdę nie mam miejsca
          Beczkę na deszczówkę okręciłam matą wierzbową i wygląda ślicznie
          Pomyślałam,że to samo zrobię z drugą beczką, ale po Waszych uwagach zniechęcam się:(
          Skoro piszecie,że promień rażenia wynosi 20m, to i ja nie będę mogła wyjść do
          ogródka i sąsiedzi okna mi powybijają:D
          • mirzan Re: Jak zrobić kompostownik z beczki? 25.01.08, 09:31
            Na beczkę dekiel.A jak sąsied podgląda, zdejmujesz.Oczywiście
            dekiel.
          • deerzet Re: odległości 25.01.08, 10:00
            Z prawa wynika, że nie można sytuować obiektów typu
            szamba czy śmietnika w odległości mniejszej niz 7,5 m
            od granic posesji. Ujęć wody - także. Daje to strefę
            bezpieczna 15 metrów w sumie.

            Zrozumże {Mali_na'o}, że jeśli beczka( jak pisałem) -
            to będzie cuchnąć, nie ma rady.
            Jak jej dno urżnąć i ponawiercać na pobocznicy -
            będzie zajeżdżać jej zawartość MNIEJ.

            Ja nie przestrzegam tej odległości od sąsiadów z tej
            przyczyny, że moje kompostowniki NIE CUCHNĄ.
            Jest i drugi przepis o odległości takich obiektów od
            OKIEN sąsiadów, chyba 6 metrów. Tu się mieszczę.
            A musiałem te przepisy postudiowac wobec up.dliwego
            sąsiada, co to nawet nie wie, że płoty sąsiedzkie nie
            mogą mieć ZA WYSOKIEJ wysokośći (a mają - jego płoty),
            nie mogą mieć ZA MAŁEJ ażurowości (a jego - to
            palisada decha w dechę) itd.

            Nie z nami te sztuczki, brunet...
            • podyanty do deerzet 25.01.08, 14:07
              > nie mogą mieć ZA MAŁEJ ażurowości (a jego - to
              > palisada decha w dechę) itd.


              Bardzo mnie ta azurowosc zaintrygowala...
              Czy mozesz rzucic garsc szczegolow ?
              Gory dziekuje:)
              • dar61 Re: płoty 25.01.08, 19:55
                W okresie przedinternetowym wycinek o tym z gazety
                sobie zarchiwizowałem.
                Gdzież on, ach, gdzież...
                Mowa w nim była o %-owej wielkości
                prześwitu "niezapłotowanego" w powierzchni ogrodzenia
                MIĘDZYsąsiedzkiego [30%??? - już nie pomnę]. Tamże o
                maks. wysokości tychże płotów.
                Myślę ,że warto szukać tychże przepisów w
                rozporządzeniach budowlanych.
                W nich też mowa jest o tych kulkach na szczytach iglic
                w płotach, tych płotach co nie są wyższe niż (chyba)
                1,7 metra.
                Oby to nie były przepisy lokalne.

                Przereklamowane te "gógle" = chciałem na szybko te
                przepisy w nich znaleźć - nie da się od ręki.
                Coś najbliższego się zgłosiło tutaj:
                www.abc.com.pl/serwis/du/2000/0393.htm
                • dar61 Re: płoty2 25.01.08, 20:04
                  forum.muratordom.pl/ogrodzenie,t2410.htm

                  tamże sobie doradzają: [...trzeba spełniać pewne
                  warunki (20% prześwit, wysokość chyba do 2 m..."]
                  • podyanty Re: płoty2 26.01.08, 01:32
                    Dzieki za odpowiedz.
                    Pytalam z czystej ciekawosci.
                    W moim miescie ploty moga miec 1,80 wysokosci + dowolna azurowa
                    "extension" (u mnie dodaje ok 0,90 m). Ploty stoja rowno na granicy,
                    sasiad ma obowiazek partycypowania w budowie/wymianie plotu - min.
                    50% kosztu wystawienia typowego drewnianego plotu z nieoheblowanych
                    desek z tzw hardwood (eukaliptus) o wys. 1,50 (a moze 1,80 teraz).
                    Po tragicznych pozarach canberranskich coraz wiecej ludzi stawia
                    niepalne, niezniszczalne i brzydkie metalowe ploty z "colorbond".

                    Aha, od poczatku isnienia Canberry nie wolno grodzic frontowych
                    ogrodow - plot zaczyna sie od szczytowej sciany domu i biegnie do
                    plotu granicznego.
            • leda16 Re: odległości 27.01.08, 10:13
              Podaj prędko źródło tych przepisów o ażurowości płotów. Sąsiad chce
              mi wrąbać lite dechy na 170 cm od str. południowej. Chodzi mu
              o "intymność" nie bacząc na fakt, iż "intymność" traci z balkonu
              mojego domu.
              • deerzet Re: ażur 27.01.08, 22:49
                O {Ledo} wielbiona po 16-kroć przez łabędzie - nie
                zaspokoję Twej informacyjnej potrzeby "przepisowym"
                odnośnikiem (zwanym linkiem).

                Tematykę ażuru płotów zgłębiałem w epoce kamienia
                gładzonego (przedinternetowej).
                Pamiętam to z lektury jakiegoś mego wycinka z gazety
                lokalnej - w poradach prawnika na pytanie czytelnika.
                Mam z kolei światłych urzędników w magistracie.
                Jak do nich wdepnąłem, od razu mi pomogli cytując
                przepis stosowny, w podobnej sprawie.

                Dziś te ogrodzenia nie mogą - jak Pani, Pani {Ledo16},
                może już wie - mieć niekulistych zwieńczeń, nie mogą
                być za wysokie, za mało przejrzyste et ceatera.
                Coś mi tu :
                forum.muratordom.pl/ogrodzenie,t2410.htm
                mignęła ta tematyka:
                [...W gminie dostałam informację, że na ogrodzenie od
                strony drogi nie trzeba pozwolenia- trzeba tylko
                wysłać im zawiadomienie z rozrysowanym planem tydzień
                przed rozpoczęciem budowy. Oczywiście trzeba spełniać
                pewne warunki (20% prześwit, wysokość chyba do 2 m).
                A co do reszty ogrodzenia to...]

                Czasem mogą to być lokalne przepisy - np. o zakazie
                ogrodzeń tylko z drewna...
                Nie chciałbym więc tu prorokować ich nieomylności w
                ustawie czy rozporządzeniu.


                • leda16 Re: ażur 28.01.08, 20:26
                  Pomimo braku konkretów i tak serdecznie dziekuję Deerzet za namiary.
                  Strona wspaniała,jest też dział ogrodowy. Zaraz pochwalę się tam
                  swoim ogrodem, będę podziwiać cudze i zadawać pytania na temat
                  drenażu fundamentów naszego nieustajaco surowego domu. Właśnie
                  wysłałam ofertę rejestracyjną. Lecę tam, Pa!
      • deerzet Jak mieć "perfumy" z beczki 25.01.08, 00:46
        Tak zaleciłem mej sąsiadce, jak na upartego chciała
        swą beczkę po kiszonej kapuście na odpadki użyć.
        Dałem jej grubą rurę z PCW, już podziurkowaną, do tej
        jej beki. W srodek miała w pionie wstawić ją.
        Nie chciała tylko dna podziurawić, i do tego
        zakręcała tę swą bekę...
        Smród amoniakowy, że zmiłuj_się_Panie_Boże, z tej beki
        wionął potem.
        .
        Jak, nie przymierzając, z takiej beki na fermentowaną
        pokrzywę, jaką {Mirzan} świetnie zachwala.
        Strefa rażenia "perfumą" - promień +/- 20 metrów...
        • mirzan Re: Jak mieć "perfumy" z beczki 25.01.08, 07:24

          > Strefa rażenia "perfumą" - promień +/- 20 metrów...

          Tylko przez kilka dni po zastosowaniu.Przeciez można podlać tuż przed
          powrotem do domu, kiedy sąsiedzi bedą smrodzić i grila rozpalają.
      • dar61 Re: Beczka na deszczówkę 25.02.08, 16:49
        www.instalacjebudowlane.pl/instalacje_dach77-12393.htm
    • mirzan Re: Jak zrobić kompostownik z beczki? 26.01.08, 08:00
      www.odr.net.pl/publikacje/0163.pdf
      Ciekawe wiadomości na temat kompostów,kompostowników, preparatów
      roślinnych i inne bardzo pozyteczne.
      • julia3 Za płotem u sąsiada.... 26.01.08, 19:03
        deerzet mówiąc delikatnie, mija sie z prawdą, pisząc o odległościach
        (dotyczących szamba i kompostownika)...od posesji sąsiada,

        Jest tak...
        szambo min.2m od sąsiada licząc od włazu szamba
        a kompostownik również min. 2m.
        odległości tych i innych urządzeń na posesji są jasno
        podane na tym obrazku...
        images28.fotosik.pl/147/71007cee63be7352.jpg
        wklejam , może się przyda :)
        • deerzet Re: mija się z prawdą 26.01.08, 21:48
          Szanowna Pani {Julio}
          Po 3-kroć kajać się nie będę.

          Pisze {Julia3}:
          [...szambo min. 2m od sąsiada licząc od włazu...].
          Niestety, zachować też należy odległość od UJĘĆ WODY,
          np. studni.
          Czytaj: min 2m [od granicy], nie bliżej niż 7,5 jeśli
          za tą granicą jest ujęcie wody np. studnia. JEŚLI
          jest.
          Załóżmy, że teraz studni nie ma.
          A jeśli KIEDYŚ będzie? Prawo jest tu uniwersalne.
          Sąsiad nie może bliżej z tą studnią niż 7,5 - daje to
          w sumie 15 m, o których pisałem.

          Dobrze pamiętałem o tych 6 metrach OD OKIEN budynku.
          Co do odległości OD BUDYNKU (dla założenia
          kompostownika) jestem pewien, że jest to min. 10
          metrów.
          Konsultowałem to osobiście kilka lat temu u
          urzędników w WYDZIALE ŚRODOWISKA
          Pisałem: "kompostownik" - ale jeśli ktoś traktuje go
          jako śmietnik z cuchnacymi odpadkami, podpada pod
          odległość 1/2 x 15 metrów.

          Na podanym rysunku jest właśnie:
          "szambo - min. odl. 15 m od studni" [Twej, lub
          SĄSIADA],
          oraz:
          "studnia min. 15 m od szamba".

          Wniosek: dla dania możliwości sąsiadowi - nie bliżej
          niż 7,5 m od sąsiadów.

          Jak zwykle można się z sąsiadem dogadać.
          Na rysunku jest opis:
          "wiata śmietnikowa [...] śmietnik sąsiada".
          Ja znam przypadek inny - z sąsiadem się dogadano, ale
          z synem sąsiada, co po nim posesję objął - już się nie
          dało.

          Lepiej uniwersalne 7,5 m zachować - i kwita.
          A nuż sąsiad jednak będzie chciał kopać tę studnię
          kiedyś...
          • mirzan Re: mija się z prawdą 26.01.08, 22:58
            Drobna uwaga. Studnia nie będzie tam, gdzie się urzędnikowi chce
            namalować punkt na planie, ale tam gdzie sie wodzie chce być.
            Chyba,że ktoś chce mieć studnię, tam gdzie na rysunku, a wodę w
            kranie.Woda taka jest, wodniki to wiedzą.
            • anna.2007 Re: mija się z prawdą 28.01.08, 08:40
              To prawda. U mnie szukano wody w kilku miejscach i znaleziono 0,5 m
              od płotu sąsiada. Na szczęście dogadaliśmy się i wpisaliśmy to do
              księgi wieczystej jako ograniczenia jego działki. A w planie
              zagospodarowania działki wszystko było ładnie, ale woda nie była
              uprzejma.
    • wygramy-w-tej-gieldzie Re: Jak zrobić kompostownik z beczki? 28.04.08, 19:21
      CZE SC MAM PODPOWIEDZ NA WASZPR UTANIE OPTÓŻ NAKLEŻYU NIE MARNOWAC
      BEKZKI I LEPIJE ZOSTAWIC NA WODE A NA KOMPOSTNOWNIK ZA MAL.A
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka