dominik59 22.02.08, 13:15 chciałbym na działce "udomowić' kilka parek jeży. Czy ktoś wie, gdzie można je kupić...? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tram_ktos Re: Jeże na działce 22.02.08, 13:21 Nie wiem, czy jeże są w sprzedaży. Nie można też chwytać zwierząt dziko żyjących. Może lepiej na działce stworzyć warunki, by dzikie jeże same zechciały zamieszkać? Kupa zgrabionych liści przez całą zimę, sterta gałęzi gdzieś w kącie, kącik zarośnięty chwastami. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: Jeże na działce 22.02.08, 13:32 Na nas ogródek ongi przychodził takowy cudak jeszcze wtedy, gdy ogródki przydomowe (w fazie późnej budowy) nie były grodzone wybetonowaną podmurówką płotów. Od kiedy już mamy przy ulicy asfaltbetono-pustynię tego gościa nie ma. Ogródek należałoby mieć ogrodzony tak, by np. pod siatką mógł jeż przechodzic. Mają jeże DUŻY obszar penetracji, więc i ogród - rezydencja musiałby być. No i należałoby go, jak przedpiśca słusznie sklawiaturował - nieco "zdewastować" renaturyzując. Pojnik! Odpowiedz Link Zgłoś
renti Re: Jeże na działce 22.02.08, 23:02 Nie sądzę aby Ci się udalo udomowić i zatrzymać w ogrodzie jeże, ponieważ tak jak koty chodzą wlasnymi ścieżkami, a konkretnie tymi na którch jest mnóstwo żyjatek do schrupania. Jednak lubią też powracać na swoje "wlościa", więc jest szansa, że jak stworzysz warunki do zakladania "domków", tak jak już pisali moi poprzednicy, to będą mieszkać w Twoim ogrodzie. Moja rodzinka jeży, też jest wspólna z sąsiadami i na to nic nie poradzisz(próbowalam nawet je wylapywać u sąsiadów i z powrotem przynosić do ogrodu, a i tak skórniki wialy kiedy im pasowalo). Odpowiedz Link Zgłoś
wami41 Re: Jeże na działce 23.02.08, 16:36 dominik59 napisał: > chciałbym na działce "udomowić' kilka parek jeży. Czy ktoś wie, gdzie można je > kupić...? chyba nie da sie udomowic jezy.Trzeba jednak osroznie z jezykami. Sa nosicielami wielu pasozytow np. pchly. Odpowiedz Link Zgłoś
malaugena Re: Jeże na działce 13.04.08, 16:53 "mój" jeż w ub.roku był karmiony smietaną i nalesnikami. wiodło się nam dobrze. obiecał, że w tym roku wróci, ale kto go tam wie, bo jest to niezły łazior. Odpowiedz Link Zgłoś
cereusfoto Re: Jeże na działce 15.04.08, 14:22 Kto by pogardził takim menu? U mojej sistry w ogrodzie jeż w nocy raz wyjadł całą wątróbkę, którą studziła na tarasie... Zazdroszczę każdemu, kto ma jeża! Odpowiedz Link Zgłoś
klara551 Re: Jeże na działce 25.02.08, 19:33 Jak są w okolicy,i nie bedziesz mieć szczelnego ogrodzenia,to się pojawią.Moje podjadają dzikiemu kotu jedzenie/uwielbiają suchy pokarm i puszki dla kotów.Nocują pod świerkiem i w tzw, chwastowisku/pościnane gałęzie/ razem z ptakami/te wyższych piętrach/.Latem chwastowisko obrasta dzikim chmielem i stanowi niezlą ozdobę ogrodu,a zimą jest azylem dla jeży i różnistych ptaków. Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: Jeże na działce 25.02.08, 20:37 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=7230545&a=7230545 Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: [...najpierw mnie, (...)na psy] 25.02.08, 22:48 Krótko i węzłowato: ad ODPCHLENIE. Mnie kiedyś uczono,że pchły zwierząt NIE SĄ chętne do ssania ludzi. Połażą, połażą... i pójdą. Nie sprawdzałem. Nota bene - 1 ROK SKUTECZNOŚCI PREPARATU odpchlającego??! Pewnie dlatego, że 1x/rok jeże "szukają" pokrewnej duszy? Nie dziwię się humorom tuptasiowym po kuracyjnym szoku... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociaklementyna Re: Jeże na działce 26.02.08, 02:04 mjot1 napisał: >>forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=7230545&a=7230545</a> Oj, Emjotku, przypomniałeś stare czasy... A czy wiesz, że ja tego Kropkowego jeża mam od lat wydrukowanego i czasem go komuś znajomemu daję do czytania? To jeden z najśmieszniejszych tekstów, jakie czytalam w życiu. Pozdrowienia, ck Odpowiedz Link Zgłoś
szadoka Re: Jeże na działce 15.04.08, 12:56 Obsmialam sie jak norka nad Kropkowymi jezami :) Tez bym chciala...w zamian oddalabym nawet dwa zolwie czeronolice... Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Re: żółwie 15.04.08, 13:29 Nikt rozumny nie zechce takich płonącopoliczkowych gadów, kto wie o ochronie rzadkich gatunków, o konwencji transgranicznej tychże, o ZACHWASZCZANIU obcymi gatunkami rodzimego środowiska... Jeeeża kupię, taaanio. Płotowe podmurówki zdemontuję, psa nocą zamknę, spadów sprzątać nie będę, rosówek podrzucę, kłębowisko kamieni i gałęzi w miejscu zacisznym spiętrzę - i zapraszam tego nieuczesańca! Acha - zaskrońca ogrodowego mego niech nie waży się skonsumować! Odpowiedz Link Zgłoś
margot50 Re: żółwie 15.04.08, 21:36 Mam w ogrodzie parke, mysle ze pan jez jest wiekszy, moje tak wygladaja. Urzadzily sobie dom pod tarasem / byla niedosypana ziemia szpara/, a pies gluchy i nie reaguje, pchel tez nie podlapal i mysle ze tylko dzieki tej kryjowce wybraly sobie moj ogrod / jest nieprzyzwoicie wysprzatany/ i zadnych zwalowisk nie ma, pozdrawiam - zadowolona bez zaslug :) Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Zwałowiska muszą być! 16.04.08, 01:37 Zwałowiska muszą być! Gdzie się bez nich schroni gadzina, ptaszę w ucieczce przed drapieżnikiem [kot/ pies/ człek etc. szkodnik]. gdzie GNIAZDO założy? Gdzie bez sterty odłamów skalnych przezimuje ropucha, owadzia ogrodowa "morderczyni"? Gdzie gniazdko uwije owad błonkoskrzydły, trzmiel brzęczący, skorek napastliwy - jak nie w takich miejscach? Dziś produkuje się ze zwojów tektury takie SZTUCZNE schronienia, z braku naturalnych. Plastikowe KAMIENIE-schrony dla jeży i ropuch. NIE ŻARTUJĘ - widziałem takowe. W naszym sterylnym otoczeniu to tylko alergią zarazić się można. Odpowiedz Link Zgłoś