osy - pomocy !! :))

09.09.03, 10:50
Witam serdecznie :)) Mam taki problem ..mieszkam nad rzeka ...na brzegu mam
ładną skarpe ..i w skarpie w ziemi ..osy zrobiły sonbie gniazdo ..jak się ich
pozbyc ?? jest to dośc uciązliwe sąsiedztwo ..bo juz dwa razy mnie pogryzły :
( .Czy jest jakis sposób ??
    • palkens Re: osy - pomocy !! :)) 10.09.03, 12:19
      Witam. Z osami miałem do czynienia na drzewie, przyszedł taki Pan z jakąś butlą naplecach i spryskiwaczem, popsikał i już.
      Ale słyszałem że ponoć dobre do pozbycia się os jest znany preparat WD40. Nie wiem nie sprawdzałem ale jeśli spróbujesz to daj znać jaki efekt
      Pozdrawiam
      • kubajek MORDERCA !!! 10.09.03, 13:22
        :(
        • palo_ma1 Re: MORDERCA !!! 10.09.03, 14:05
          Ciekawy jestem jak kubajku masz w zwyczaju
          postępować z osą, która Cię właśnie chlasnęła?
          Może bierzesz do ręki książkę Dalaj Lamy
          i szukasz porady?
          Ciekawy pm
          • kubajek Re: MORDERCA !!! 10.09.03, 14:10
            NIE wynajmuję faceta do zniszczenia
            całego gniazda bronią chemiczną

            • palo_ma1 Re: MORDERCA !!! 10.09.03, 14:17
              Aha, to znaczy, że stajesz jak dzielny szeryf
              w samo południe i z gołymi rękami
              naprzeciw eskadry zółtych messerschmidtów.
              Kto zabił w równej walce - ten nie jest mordercą!
              • venus22 Re: MORDERCA !!! 10.09.03, 18:44
                osy beda zyly tylko do konca jesieni. Potem naturalnie umieraja.
                przynajmniej tak wyczytalam.
                Wiec teraz juz nie ma sensu ich usmiercac.
                osy chociaz cholery takie zlosliwe, a juz nie wspomne jak ten jad boli, sa
                pozyteczne.
                Na wlasne oczy widzialam jak poluja wczesnym latem na gasienice, insekty itp,
                dowiedzialam sie pozniej ze karmia tym swoje male.

                jak juz wykarmia to zlatuja sie do cukru i sokow.

                jezeli w przyszlym roku znowu sie kolo ciebie osiedla, to chyba lepiej by bylo
                gniazdo przeniesc lub zlikwidowac jak najwczesniej.

                venus
        • palkens Re: MORDERCA !!! 11.09.03, 08:44
          Jestem ciekaw co byś zrobił gdybyś miał gniazdo os i chciał latem pozostawić 3 miesięczne niemowlę w wózku w ogórdku???? Moze Cie wynajmę następnym razem do odganiania i ew. odpierania ataków?
          • ka1311 Re: MORDERCA !!! 11.09.03, 09:57
            No coś Ty?! Przecież przy takim obrońcy dzieciaka osy żywcem zeżrą!!!
    • jerzy.wozniak Re: osy - pomocy !! :)) 11.09.03, 09:47
      Witam na forum Gazety!
      Robimy tak, kupujemy Środek taki jak Rajd (nie wiem czy to się pisze po polsku
      czy z angielska?) I w nocy wpsikujemy go do gniazda. Należy przy tej czynności
      szczelnie się ubrać i założyć coś na twarz i oczy. Bo mimo, że osy w nocy są w
      letargu czasem jednak jakaś nadgorliwa potrafi się obudzić.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • ka1311 Re: osy - pomocy !! :)) 11.09.03, 09:59
        Najskuteczniejszy jest Bajgon. Walczyłam nim zarówno z osami jak i
        szerszeniami. Te drugie są trudniejszymi przeciwnikami. Dla wyjaśnienia dodam,
        że gniazdo miały w sławojce :)
        • ptasik Re: osy - pomocy !! :)) 11.09.03, 10:52
          Nie znosze tego typu dyskusji, ale musze wrzucic swoje trzy grosze....
          Proponuje wytruc wszystkie latajace, pelzajace, biegajace....
          W koncu jestesmy panami swiata :-(
          Doczytaliscie, ze osy maja gniazdo w skarpie? W skarpie, na pewno nie na
          terenie posiadlosci Janusza, bo skarpa rzeczna nie moze byc wlasnoscia
          prywatna...
          A problem pojawil sie teraz na jesieni dopiero?
          Bo przeciez osy lataja od kwietnia, a jak slusznie zauwazyla wenus lada moment
          wygina, albo zapadna w sen zimowy, a gniazdo najlepiej przeniesc na wiosne....
          o ile bedzie taka potrzeba, bo moga tam w ogolenie wrocic. A ze od wrzesnia
          problem znika wiem na pewno, bo prawie co roku osy zakladaja gniazdka na moim
          nieuzywanym w lecie strychu. Wtedy mi nei przeszkadzaja, a potem ich
          niepotrzebne juz domki leza na podlodze, ja je sprzatam i mam strych na zime do
          swojej dyspozycji...
          Przenoszeniem zajmuja sie tym strazacy, nieodplatnie, tyle, ze usuwaja z
          miejsc, gdzie rzeczywiscie stanowia zagrozenie dla ludzi...
          Ale tu? Gdzie do licha skoro sa w takim dzikim miejscu, no gdzie???
          Ja tez nie lubie byc pokasana a wrecz robali przeroznych pomimo mojej pasji do
          ich ogladania sie boje. W domu nie toleruje.... gdy sie trafi jedno bykadlo to
          sie go pozbywam, nie koniecznie usmiercajac....
          Ale na dworze ??????????? W skarpei rzecznej?????
          W czerwcu cudnie pachnialy akacje, caly spory zagajnik, ale w nim lataly
          pszczoly, osy i szerszenie..... Mialam ochote sie w nim polozyc i nasycic
          zapachem, ale zapomnialam Rajdu, Bajgonu itp. itd.....

          Wszystkiego dobrego zycze:-(
          Katula
          • kubajek Re: osy - pomocy !! :)) 11.09.03, 11:36
            Katula,
            lubię Cię bardzo
            :)

          • palo_ma1 Re: osy - pomocy !! :)) 11.09.03, 11:56
            ptasik napisała:

            > Proponuje wytruc wszystkie latajace, pelzajace, biegajace....
            > W koncu jestesmy panami swiata :-(
            Komary, (nawet - trudno! - kilka gatunków z ich
            łańcucha pokarmowego - ale WZWYŻ!!), to bym chyba poświęcił
            (co ja ściągam na swoją głowę!...)
            > Doczytaliscie, ze osy maja gniazdo w skarpie? W skarpie, na pewno nie na
            > terenie posiadlosci Janusza, bo skarpa rzeczna nie moze byc wlasnoscia
            > prywatna...
            Po coś tam jednak Janusz łazi, skoro dwa razy go dopadły...
            > A problem pojawil sie teraz na jesieni dopiero?
            Każda pora na pożądlenie jest dobra. Na przykład szerszenie
            na jesień robią się szczególnie agresywne
            - pojawiają się królowe
            > Ja tez nie lubie byc pokasana
            Ale kiedy ostatnio byłaś? Być może ze świeżą opuchlizną
            obmyślałabyś właśnie plan zemsty
            > W czerwcu itp. itd.....
            Kto jest mocno pokąsany, a mimo to kocha osy, niech pierwszy
            rzuci kamieniem...
            Więcej pragmatyzmu, bo dojdziemy do wniosku, że w zasadzie,
            to nasze ogródki stanowią poważne zakłócenie ładu w przyrodzie.
            Przecież zamiast nich mogłyby być tam jakieś łączki, lasy...

            Pozdrawia wodnik pm
            • ptasik Re: osy - pomocy !! :)) 11.09.03, 12:22
              Kubajek, dziekuje:-)
              Wzajemnie:-)
              A teraz do PM:-)
              > > Proponuje wytruc wszystkie latajace, pelzajace, biegajace....
              > > W koncu jestesmy panami swiata :-(
              > Komary, (nawet - trudno! - kilka gatunków z ich
              > łańcucha pokarmowego - ale WZWYŻ!!), to bym chyba poświęcił
              > (co ja ściągam na swoją głowę!...)
              :-)))))))))))
              Jeslim dobrze pojela :-))))))))
              I jeslim dobrze pojela to az mi Cie zal:-)


              > > Doczytaliscie, ze osy maja gniazdo w skarpie? W skarpie, na pewno nie na
              > > terenie posiadlosci Janusza, bo skarpa rzeczna nie moze byc wlasnoscia
              > > prywatna...
              > Po coś tam jednak Janusz łazi, skoro dwa razy go dopadły...

              Na ryby, po wode:-), poplywac, popatrzec......
              Tego nie napisal, ale moze wystarczyloby 3 m w bok, w jedna lub druga
              strone......

              > > A problem pojawil sie teraz na jesieni dopiero?
              > Każda pora na pożądlenie jest dobra. Na przykład szerszenie
              > na jesień robią się szczególnie agresywne
              > - pojawiają się królowe

              No bo one walcza o przetrwanie do wiosny. Wiesz, ja naprawde mam tego mnostwo w
              swojej okolicy i odpukac w niemalowane ostatnio mnie cos pokasalo jak bylam
              dzieckiem, dawno, bardzo dawno temu :-) no z cwierc wieku temu:-) nie liczac
              komarow.....


              > > Ja tez nie lubie byc pokasana
              > Ale kiedy ostatnio byłaś? Być może ze świeżą opuchlizną
              > obmyślałabyś właśnie plan zemsty
              Tak jak napisalam wyzej - dawno temu...
              Wole zapobiegac, ale swoimi metodami - z domu wypraszam, jak usze to ubijam, na
              dworze ustepuje, choc czasem nie ma wyjscia.....
              Troche owocow im podarowalam.....
              Ostatnio jak zbieralam jablka to pilnowal mnie szerszen. Naprawde niewiele
              trzeba bylo abym siegnela po takie, w ktorym jakis urzedowal....

              > > W czerwcu itp. itd.....
              > Kto jest mocno pokąsany, a mimo to kocha osy, niech pierwszy
              > rzuci kamieniem...
              Nie napisalam, ze kocham tylko, ze jestem przeciwna bezmyslnemu zabijaniu,
              zabijaniu za wszelka cene...
              Mikrokosmos mnie pasjonuje, bardzo
              Podzwiam te male stworzonka, bardzo
              Ale sie ich boje, czuje respekt i staram sie znac swoje miejsce w przyrodzie...
              Nie jestem szalonym wojujacym ze sprayem w rece ekologiem i daleko mi do
              tego....

              > Więcej pragmatyzmu, bo dojdziemy do wniosku, że w zasadzie,
              > to nasze ogródki stanowią poważne zakłócenie ładu w przyrodzie.
              > Przecież zamiast nich mogłyby być tam jakieś łączki, lasy...

              Czasem by mogly:-) Uwielbiam ogorki i uprawiam w swoim ogrodku...
              Ale tam gdzie np. na Podlasiu stawia sie gigantyczne chlewnie z zagrozeniem dla
              przyrody to moze bym i za tego spraya zlapala, no albo Via Baltica przez bagna
              biebrzanskie, albo gospodarka lesna w puszczy bialowieskiej.....

              Chyba wytoczylam dziala:-)))
              >
              > Pozdrawia wodnik pm

              I ja serdecznie pozdrawiam
              Wodnik Katula
              U Ciebie tez pada? :-)
              • palo_ma1 Re: osy - pomocy !! :)) 11.09.03, 13:02
                Na razie (Kraków) nie pada. No to podlewam
                i dolewam (do stawku - w upały nawiedzało go zawsze
                kilkadziesiąt os - w pobliżu wody nastawione były
                bardzo pokojowo)
                Komarów mogłoby nie być. Wcale bym nie żałował.
                Żałuję ptaka Dodo.
                Byłoby ciekawie zobaczyć reklamówkę na Discovery,
                taką z cyklu "share your planet" z osami w roli głównej.
                Ciekawe, jak by to wymyślili.

                Pozdrawiam pm
                • kubajek kij w mrowisko 11.09.03, 13:13
                  ja myslę że osy wyczuwają
                  aurę otaczającą ludzi i inne stworzenia
                  dlatego Katuli nie ruszają,
                  mnie nie ruszają,
                  a was - żądlą :)))
                  • palo_ma1 Re: kij w mrowisko 11.09.03, 13:59
                    Coś te mrówki niemrawe.
                    :) pm
                    • kropka Re: kij w mrowisko 11.09.03, 14:36
                      mnie jeszcze nigdy żadne oso-pszczoły nie ugryzły. Za to moja córka była kąsana
                      regularnie od wczesnego dzieciństwa. Zaprzyjaźniony pszczelarz twierdził, że
                      dobrego człowieka pszczoła nie ruszy, więc tłumaczyliśmy dziecku, że ma zły
                      charakter i musi nad sobą pracowac. I pomogło. Jak dziecko zmądrzało, to i osy
                      się od niej odczepiły :)))
                      • ptasik Re: kij w mrowisko 11.09.03, 14:47
                        No i prosze jak to latwo dobrych ludzi rozpoznac:-))))
                        Wystarczy o stosunki z pszczolami i osami spytac :-))))
                        • ptasik Re: kij w mrowisko 11.09.03, 14:54
                          Czy to sie tyczy tez komarow? Bo wlasnie mnie uchlal:-)))
                          Komary to mnie lubia bardzo:-)))
                          Katula
                          • kubajek Re: kij w mrowisko 11.09.03, 15:36
                            komary lubią słodycz krwi
                            i charakteru widać też :)))
                            • fargo Re: kij w mrowisko 18.09.03, 12:00
                              Mnie nie gryzą ani osy ani komary. Nawet jak siedzę blisko swojego męża, jego
                              obsiadają komarzyska i gryzą a mnie nie - hihihi. A tak naprawdę to podobno ma
                              wplyw na to grupa krwi. Komary nie lubią B. pozdro.
                              • piasia Re: kij w mrowisko 18.09.03, 12:41
                                Komary nie lubią B, ale witaminy ;)))
                                Zresztą wszystkie latające nie lubią jej zapachu.

                                Może by tak pan Jerzy zaczął się faszerować witaminą B przed pójściem na skarpę?
                                Wyjdzie mu to tylko na zdrowie. Można też pastylkę rozpuścić w wodzie i
                                popryskać tym roztwoerem ubranie i dłonie.

                                Pikujące messerschmitty będą wykonywać nagły zwrot przez skrzydło i wiać z
                                powrotem.
                                • kropka Re: kij w mrowisko 18.09.03, 12:46
                                  nie tylko owady. Ludzie też będą zwiewać.
                                  Boszszsze, jak to śmierdzi!!! :)
Pełna wersja