Nalot na różach

11.05.08, 16:55
Mam taras obsadzony starymi różami pnącymi. Po remoncie przycięte do korzeni
ładnie odbiły, ale w tym roku pojawił się na nich jakiś szpetny nalot.
Pleśń? Robale? Poratujcie co za zaraza i czym to pryskać.
Tu fotki jak to wygląda:
fotoforum.gazeta.pl/uk/nalot,siwa.html
    • jokaer Re: Nalot na różach 11.05.08, 17:35
      no niestety ale to jakis mączniak i czymś to musisz opryskać, albo chemią albo
      preparatem ekologicznym

      tu artykuł o metodach biologicznych
      www.dodr.pl/II/8/6/2.htm
      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      www.ogrodziolowy.republika.pl/
    • piotrazona Re: Nalot na różach 13.05.08, 14:06
      To mączniak prawdziwy, choroba jest upierdliwa
      Porażone pędy należy wyciąć i spalić - to pierwsze co powinno się
      zrobić
      preparatów do ochrony jest dużo: siarkowe Tiowol i Siarkol Extra;
      Rubigan, Nimrod, Domark, Saprol, Score. Najlepiej kilka razy co 7-10
      dni
      z biopreparatów - Biochikol (z chitozanem), Antifung (z biohumusem),
      Bio Blatt (z lecytyną sojową), Bioczos (wyciąg z czosnku)
      • sylwia.ax Re: Nalot na różach 14.05.08, 11:50
        U mnie też mączniak :-( Wykorzystam Wasze rady i dziś biorę się za
        cięcie i opryski.
      • siwa Re: Nalot na różach 14.05.08, 17:42
        Dzięki za rady.
        Chyba opylę chemią, jak to takie zjadliwe świństwo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja