Dodaj do ulubionych

POMOCY!!!!Pomidorki....

17.05.08, 18:58
...już wyrosły czekam na kwiaty i nie mam zielonego pojecia co dalej.Hoduje je
w domu na dzień trzymam je za oknem i mam dylematy!

Po pierwsze czy moge je trzymać na wschodnim lub południowym oknie czy lepiej
ograniczyć im światło na północnym?

Po drugie jak czesto podlewać?

Po trzecie czy moge je na noc zostawiać na oknie a jeśli tak to ile stopni
musi być minimalnie?

I po czwarte kiedy wbić kijek żeby trzymał krzaczki?

Wszystkim z góry dziekuje za odpowiedzi z tego co czytałam dużo tu
doświadczonych ogrodników więc licze na waszą pomoc,moja przygoda z roślinkami
dopiero się zaczyna ale podoba mi sie coraz bardziej!Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • yoma Re: POMOCY!!!!Pomidorki.... 19.05.08, 13:23
      Jak najszybciej do gruntu, a jeśli nie masz gruntu, to do skrzynki, w każdym
      razie na miejsce docelowe!
      • effi007 Re: POMOCY!!!!Pomidorki.... 21.05.08, 23:20
        na słońce - im więcej slońca tym lepiej
        patyczki dać zaraz po posadzeniu
        nawozić nawozem bogatym w potas
        prowadzić na 1 pęd - inne obrywać
    • deerzet Re: kijek - a może coś innego? 22.05.08, 00:11
      Kijek, kijek - zawsze kijek...
      Mnie się łońskiego roku sprawdził zamiast kijka taki spiralnie
      skręcony pręt [specjalnie do tego podtrzymywania pomidora wymyślony].
      Wkłuwam go blisko pędu pomme d'oro i WPLATAM pęd wewnątrz spirali
      prętu w miarę jego [pomidora oczywista] podrastania.
      Żadnych sznureczków do podwiązywania!
      Wydaje mi się , że ze spokojem serca mogę ten wynalazek
      nazwać,
      hm...
      no
      cóż,
      jakby
      tu bez emfazy
      i szaleństw...
      REWELACJĄ!!!
      A pod namiotem me pomidorowe krzaczki też nie palikuję - ale oplatam
      wokół sznurka pionowo przykotwiczonego od ziemi do pałąka z rurek
      wzdłuż namiotu górą umieszczonych.
      • halszka31 Re: kijek - a może coś innego? 22.05.08, 17:24
        deerzet
        Podobają mi się Twoje pomysły, a jeszcze bardziej sposób ich
        opisywania.Jakbyś pisał scenografię....
        • emi.czm Dzieki,dzieki... 22.05.08, 20:13
          ...bardzo!Mam nadzieje że wyrosną mi ładniutkie i smaczne.Mam jeszcze jedno
          pytanko,ponieważ są to pomidorki w wersji mini czy mogę je uprawiać na parapecie
          po jednym krzaczku w doniczce?A i jak często nawozić oraz może jeszcze nazwę
          nawozu podacie?Pozdrawiam:)
          • deerzet Ponoć na parapecie pomidorek ... 22.05.08, 21:08
            Ponoć na parapecie pomidorek stojąc odstrasza od wlatywania
            natrętnych much do mieszkań. Ciekawe tylko , z której strony szyby
            musi stać...
            Nie sprawdzłem, "siatkujemy" wszystkie okna i drzwi...

            Niechże {Emi.czm}-ychnie czym prędzej od pomysłu na dodatkowe
            nawożenie doniczkowanych pomidorków.
            To przeca 1-roczne rośliny.
            Dobrą ziemię ogrodową, próchniczna dać, w ziemi domieszać akwa-żelu
            sproszkowanego i zdrenować dno [coś wspaniałego - sprawdzałem nawet
            dla największych donic z wieloletnimi krzewami - wiecznie stojące na
            słońcu i raz na miesiąc podlewane wytrzymują tak w największe
            szusze!] i pilnować, by doniczka się nie omskła z parapetu przy
            przeciągu...

            Uszczykiwać + podwiązywać
            i smakować te ich ... jak im tam ... antyoksydantowe ... no te ...
            Ot, skleroza!

            Pomóżcie proszę - mikrooelementów mi na przednówku zabrakło i
            zapomniałem nazwy tych cudownych składników...
            ?
            • olsza_czarna Re: Ponoć na parapecie pomidorek ... 22.05.08, 21:20
              ...witaminy?
              • deerzet likopen 22.05.08, 21:41
                Witaminy dobra rzecz - ale tu chodzi o likopen, Szanowna {O.Czarna}..

                Nawet w przetworach, a ZWŁASZCZA w przetworach:
                [... Przed wolnymi rodnikami chroni nas likopen barwnik nadający
                pomidorom rumieńców. Likopen jest najlepiej przyswajany, kiedy
                pomidory zostały przetworzone lub ugotowane. Wyniki badań dowodzą,
                że u osób spożywających duże ilości pomidorów i przetworów
                pomidorowych występuje zmniejszone ryzyko rozwoju niektórych
                nowotworów (prostaty, płuc, przewodu pokarmowego), a wysoki poziom
                likopenu w tkankach wiąże się z niskim ryzykiem wystąpienia chorób
                serca. ...]

                www.promocjazdrowia.pl/nowastrona/5wio/skierniewice.html
                Coś dzisiejsza pomidowowa miała antyoksydantów za mało. Trzeba jutro
                poprawić keczupem.
                Albo keczapem.

                Smacznego.

                * * *
                Sklerozę likopenem i antocyjanami!
                Dzisiejsza porcja kolacjowych jabłek:
                5 sztuk.
                Idę po następne - wszak 1 jabłko dziennie trzyma doktora z daleka.
                Zjem jeszce dziś kilka - doktorzy pozostaną w Anglii.
                Anglia czut'-czut' dalej...
                • emi.czm hi,hi... 23.05.08, 10:17
                  ...dzięki za info i wprowadzenie w dobry humor z rana!:)Zabawny sposób
                  przelewania myśli na słowo pisane!:)Idę podlewać,obrywać i podwiązywać!
                • piotrazona Re: likopen 27.05.08, 08:24
                  1 jabłko duże czy małe?, czy 2 średnie?, a może pół jabłka
                  przerzedzonego i napuchniętego azotem lub pomidorka z antybiotykiem
                  sprowadzonym nielegalnie z Węgier?
                  • deerzet No dobrze - 1 kg 27.05.08, 11:07
                    No dobrze - 1 kg, nie licząc kompotów.

                    Jak lobbystyczne {Piotrażonowe} [?] kręgi w Sejmie nie zablokują
                    znów owych testerów paskowych na zawartość azotanów/azotynów w
                    żywności - jakie w świecie się stosuje od dawna - to wtedy o
                    problemach gastrycznych poowocowych pogadamy.
                    Jabłka kupuję zwykle od sadowników amatorów, odmian starszych
                    szukając.
                    Mam zakonotowane, gdzie w okolicy są jeszcze sady z szarą renetą,
                    na przykład.
                    A spuchnięte, rozmiarowe jabza mnie jakoś nie kuszą. Na reklamę
                    uodpornionym.

                    W moim sadzie dzieciństwa owoców nie brakowało.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=73684928&a=74115253
            • deerzet Aleksander! - idi siuda... 23.05.08, 12:01
              SzedłSaszasuchąszosą.
              Wczasiesuszyszosasucha.

              TheraininSpainstaysmainlyintheplain...
              • piotrazona Re: Aleksander! - idi siuda... 27.05.08, 08:12
                Napisać to łatwo co? logopeda się nie czepi
                • deerzet Re: Aleksander! - idi siuda... 27.05.08, 10:56
                  To była ma pokuta na mój byk pisowniany wyżej o kilka wpisów...
                  Byłżem na kursach doskonalących, byłżem. Dykczję szpradzali - nie
                  nażegali.
                  A Audrey Hepburn - smakowicie koknejowała, nie?

                  Jak się wreszcie przekonam do Gadu-gadkowania, to na żywca mnie
                  {Piotrowa} sprawdzi może.
                  ;)
                  • piotrazona Re: Aleksander! - idi siuda... 27.05.08, 11:27
                    pisanie Wasze wcale piękne, bo inne
                    sprawdzać nie będę bo moja dykcja plącząca się jest, kursom by nie
                    sprostała i wstyd byłoby z tymi szszszszszsz i sssssssssss
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka