Dodaj do ulubionych

Nie ma pracy dla samotnej matki

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 21:48
"Wyszukujemy oferty pod kątem ich kwalifikacji".To jakie trzeba mieć
wykształcenie aby mieć trochę lepszą prace?
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.l3.c3.dsl.pol.co.uk 04.12.06, 21:49
      strona internetowa urzedu pracy w swietochlowicach
      pup.swietochlowice.sisco.info/?id=129
      oferta z dzisiejszego dnia:
      SAMODZIELNY KSIĘGOWY
      Wykształcenie minimum średnie, doświadczenie w zawodzie 3 lata, znajomość Ustawy o rachunkowości, podatku VAT, mile widziana znajomość programu CDN.XL
      • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 09:09
        Właśnie... trzeba mieć doświadczenie. A jak je zdobyć jak nikt nie chce przyjąć
        do pracy w zawodzie?
        • Gość: tomas Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.crowley.pl 05.12.06, 09:15
          doświadczenie doświadczeniem, ale i znajomości w pup'ie :/
          bez których trudno na lepszą pracę.
          Ja bez znajomości i bez urzedu pracy znów trafiam w bagno :/
          ale wciąż szukam lepszej roboty :)
          • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 10:06
            Niestety bez znajomości trafia się na pracę na czarno, a wypłaty można w ogóle
            nie zobaczyć.
            • Gość: sss moje kwalifikacje: jestem samotną matką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 12:06
              prawda że mam zajebiste kwalifikacje?
              Umarła mi matka ... no teraz klękajcie pracodawcy!

              A moja cioteczna prababcia ze strony stryjecznego szwagra ... ta to ma znajomości.
              • vazz Re: moje kwalifikacje: jestem samotną matką 05.12.06, 12:36
                Gość portalu: sss napisał(a):

                > prawda że mam zajebiste kwalifikacje?
                > Umarła mi matka ... no teraz klękajcie pracodawcy!
                >
                > A moja cioteczna prababcia ze strony stryjecznego szwagra ... ta to ma
                znajomoś
                > ci.

                Chwalisz sie swoją głupotą czy złośliwością?
      • kapitan_stopczyk Załozymy sie, że to ogłoszenie to fikcja? 05.12.06, 09:27
        Już dawno mają tam człowieka, a ogłoszenie wywieszono po fakcie.
        Albo też sa tam takie warunki, (np. wolontariat...hehehe), że nikt nie chce
        pracować u tego pracodawcy.

        Dobra praca NIGDY nie idzie na tablice ogłoszeń przed obdzwonieniem SWOICH.
        • Gość: 666 Trzeba zlikwidować urzędy pracy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 09:42
          Powiem tak do sortowania śmieci to nadaja się pracownicy urzędów pracy, są tępi
          jak mało kto, tam przymuja ludzi bez doświadczenia i odpowiednich kwalifikacji,
          dlatego potem są takie efekty.
          Trzeba zlikwidować te urzędy pracy, po co darmozjady są utrzymywane z naszych
          podatków.
        • Gość: Khorst Re: Załozymy sie, że to ogłoszenie to fikcja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 09:43
          Zgadza się znam to z autopsji nie WYKSZTAŁCENIE trzeba mieć a ZNAJOMOŚCI czyli
          nic się nie zmieniło ech ;( co za kraj :((
          • Gość: 666 Re: Załozymy sie, że to ogłoszenie to fikcja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 09:52
            Szanujace się firmy nie daja ogłoszeń do urzędów pracy, bo z urzędów są
            kierowani ludzie do pracy zupełnie przypadkowo. A te oferty które są w urzędach
            są mało atrakcyjne.
            A co miałoby się zmienić jak w PUPach pracują ludzie wychowani w czasach PRLu.
            • Gość: Ewa Re: Załozymy sie, że to ogłoszenie to fikcja? IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 10:10
              Kiedyś pewien pan dał ogłoszenie do Urzędu Pracy , że zatrudni księgową. Tyle,
              że nie miał lokalu, zalegał z oplatami, nie płacił pracownikom... A Urząd pracy
              kierował osoby pod adres, który ten pan podał, nawet nie sprawdzając co mieści
              się pod tym adresem. A mieściło się mieszkanie prywatne zupełnie innej osoby,
              która nie miała pojęcia o tym, że jej adres został podany do Urzędu Pracy jako
              miejsce firmy...
          • ppo W każdym kraju tak jest. 05.12.06, 09:57
            Nie szanuję tych, co plują na Polskę i nie zatrudniam ich. Niestety większość
            bezrobotnych lubi obwiniać "ten kraj" a nie siebie. Powiedz mi, dlaczego nie
            mam szukać pracowników wsród znajomych, którym ufam, tylko wziąć jakiegoś
            obcego frustrata, który jeszcze mnie okradnie, albo w najlepszym razie
            obsmaruje na jakimś forum? Oczywiście, że znajomości są ważne. W KAŻDYM KRAJU.
            Ale każdy może je zdobyć. Tylko jakoś ludzie sukcesu nie chcą się przyjaźnić z
            wiecznie narzekającymi smutasami, którzy obwiniają ich za swoje niepowodzenia.
            W ŻADNYM KRAJU.
            • kapitan_stopczyk Więc po co ta kosztowna fikcja Urzedów Pracy? 05.12.06, 10:03
              Żeby urzędnicy tam zatrudnieni - za pieniądze podatnika!!! - szukali pracy dla
              znajomych i krewnych?
              Nie czujesz tej subtelności?
              • ppo Ale ja wcale nie popieram istnienia Urzedów Pracy. 05.12.06, 10:43
                Pracodawca potrafi sobie sam dobrać załogę z ludzi, którym ufa. Żaden urząd nie
                jest mu do tego potrzebny. Pracownikowi też w niczym nie pomoże, bo jak jest
                dobry, albo ustosunkowany (najlepiej jedno i drugie), to robotę zawsze
                znajdzie. A jeśli nie jest, to nawet Pan Bóg mu nie pomoże, a co dopiero jakiś
                urząd ;)
                • Gość: 666 Re: Ale ja wcale nie popieram istnienia Urzedów P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 10:56
                  To że ktoś jest dobry to nie znaczy że w Polsce znajdzie prace, a zaufanie to
                  będzie jak będą dobre zarobki. Tak to już jest że "Pan" nie ufa niewolnikowi a
                  niewolnik myśli jak się uwolnić. Tak to wygląda w Polsce. Wcześniej była era
                  realnego socjalizmu a teraz jest pseudo kapitalizm.
            • Gość: emigrantka "szacunek" wzajemny IP: *.ip.fastwebnet.it 05.12.06, 13:07
              > Nie szanuję tych, co plują na Polskę i nie zatrudniam ich. Niestety większość
              > bezrobotnych lubi obwiniać "ten kraj" a nie siebie.

              Wiesz, trudno pluć na siebie i w sobie szukać winy, jeśli po 10 latach
              bezrobocia z dwoma przerwami na "pracę" w "firmach" które okazały się być
              organizacjami przestępczymi wyjechałam i bez problemu zarabiałam 1500 euro
              miesięcznie na rękę. Do tego pracodawca opłaca mieszkanie. Po wyjeździe
              wróciłam do kraju, wytrzymałam 6 miesięcy, oczywiście jako bezrobotna
              niezarejestrowana, bez prawa do opieki medycznej dla siebie i dziecka.
              Szczęśliwie mąż miał "super" pracę, tylko płacę 4-5 razy mniejszą niż za to
              samo na zachodzie, 5000 zł, ale oczywiście na umowy zlecenia, nic się nie liczy
              do emerytury itd. Wbrew pozorom nie jest łatwo wyżyć z tego 3 osobowej
              rodzinie, nie wynajmując mieszkanie w Warszawie. Poza Warszawą wynagrodzenie
              odpowiednio niższe. Rozglądałam się też za pracą dla siebie. Owszem, można
              znaleźć w Warszawie pracę od zaraz za 1000-1200. Na czarno. Po 12 godzin
              dziennie. Do tego kłody rzucane pod nogi przez urzędników różnej maści...
              Wróciliśmy na zachód, do starej pracy. Sentyment do kraju jakby mniejszy.

              Straciłam niedawno pracę. Stać nas jeszcze na jakiś czas na pomieszkanie tutaj.
              Ale i tak w najbliższych tygodniach musimy szukać czegoś nowego, projekt męża
              się kończy. Myślisz, że wrócę do kraju? I dlaczego podejmę taką a nie inną
              decyzję? Dlaczego pluć na siebie, że jestem bezrobota, nieudacznica, skoro ma
              to jakieś pozory prawdy tylko w tym jednym kraju? Naprawdę wolę pracować i nie
              martwić się o pieniądze, niż być pogardzanym "pasożytem" nie z własnej woli. A
              i winy swojej też w tym nie widzę. Proszę bardzo, pogardzaj nami, emigrantami.
              Ale m.in. wypowiedzi na forach takich jak ty skłaniają mnie do szukania
              kolejnej pracy w całej UE poza Polską. Za którą czasem trochę tęsknię, ale nie
              aż tak, żeby znosić kolejne upokorzenia ze strony urzędników i ludzi takich jak
              ty...

              A jeśli chodzi o szacunek - to wzajemnie. Moje dziecko na twoją emeryturę
              harować nie będzie.
    • Gość: shr Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 23:03
      Jeśli słowa Pani Błaszczyk: "Winszuję, jeśli znajdzie odpowiednią ofertę -
      kwituje ambicje Urbańskiej Błaszczyk. - Ta pani w ogóle nie powinna zaistnieć w
      urzędzie. Nie jest gotowa do podjęcia pracy." są słowami tej Moniki Błaszczyk,
      która będzie rozpatrywać odwołanie ekonomistki, to ta Pani Błaszczyk powinna być
      wyłączona od rozpoznania sprawy - jej nastawienie jest już negatywne przed
      rozpoznaniem odwołania, nie jest bezstronna. Można by stwierdzić, że nie nadaje
      się do takiej pracy, jeśli z takim "zaangażowaniem" ją wykonuje. Ale może by się
      nadawała do sortowni śmieci? Swoją drogą zdaje się Pani Błaszczyk zapominać, że
      przede wszystkim trzeba mieć na celu człowieka, że system człowiekowi służy, nie
      biuralistce. Kilka lat temu było głośno o agencji towarzyskiej, która zgłosiła
      do PUP zapotrzebowanie na panie do towarzystwa. Ciekawe, jak czułaby się Pani
      Błaszczyk, gdyby jej jako bezrobotnej z wyższym wykształceniem dano taką ofertę,
      pod rygorem zabrania zasiłku czy ZUS? Wtedy zapewne już nie byłaby tak
      nieprzejednana. Trochę wyrozumiałości i zrozumienia dla drugiej strony.
      • Gość: Obserwator Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.chello.pl 05.12.06, 03:21


        Brawo autor "shr" -bardzo słuszna ocena zaistniałej sytuacji!
        Przysłowiowa tępota urzędasów,jest wprost przerażająca!
        • Gość: gosc Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.crowley.pl 05.12.06, 09:34
          Nieprawda. Naprawdę żadna praca nie hańbi, praca w sortwni śmieci wcale nie
          była taka zła. Wiem co piszę bom przez pół roku tak pracował (ale za
          zachodzie). Jaśnie pani się wydaje że jak dyplom technika ekonomisty ma to to w
          biurze pracować może. Wielka mi damulka. Gratuluję odwagi i stalowych nerwów
          pracownkom PUP i ŚlUW. Użerać się takimi osobnkami to żadna przyjmeność. Dla
          takich papier równa się korona.
          • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 09:38
            Wiem, że żadna praca nie hańbi i nie mam nic przeciwko pracy fizycznej.
            Osobiście zamiatałam, sprzątałam ulice, skwery i.t.d. Tyle, że praca była na 1
            zmianę, od 6.00-14.00, a do dzieci rano przychodziła mama ( która zmarła w
            czerwcu tego roku) oraz opiekunka. Teraz niestety dziećmi oprócz mnie nie ma
            się kto zająć.
            • ankag1 Re: Nie ma pracy dla samotnej matki 05.12.06, 23:12

              -są przedszkola \,świetlice szkolne to mało>>>
          • megasceptyk [...] 05.12.06, 10:11
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Ewa Re: Wpełniznij z powrotem do nory nędzna kreaturo IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 10:12
              Skoro miejsce nawozu jest w ziemi, to nie wiem co jeszcze robisz na
              powierzchni :)
              • megasceptyk Kobieto, nie widzisz komu odpisałem? 05.12.06, 10:38
                Naucz się czytać grupy i nie wprowadzaj zamętu bo właśnie obrażam urzędnika "darmozjada" o nicku "gosc" :).
                • Gość: Ewa Re: Kobieto, nie widzisz komu odpisałem? IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 10:39
                  Sorki :(
                  • Gość: kot Re: Kobieto, nie widzisz komu odpisałem? IP: *.crowley.pl 05.12.06, 11:37
                    skoro na internet pieniazki sa, to chyba az tak zle sie pani nie powodzi
                    przypuszczam, ze robiac z siebie meczennice matke-polke chce sobie pani znalezc
                    ciepla posadke za biurkiem, gdzie nie bedzie sie pani musiala wysilac... nie
                    myslala pani o pracy w PUP?
                    • Gość: Ewa Re: Kobieto, nie widzisz komu odpisałem? IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 11:47
                      Internet kosztuje grosze i jest wielofunkcyjny - zastepuje prasę, telefon,
                      bieżące informacje.
                • wj_2000 Re: Kobieto, nie widzisz komu odpisałem? 05.12.06, 12:34
                  megasceptyk napisał:

                  > Naucz się czytać grupy....

                  Grupy grupami, a czy to tak trudno napisać komu sie odpowiada i na którą
                  szczególną jego myśl?
                  Tymbardziej, że wystarczy copy-paste.
          • Gość: s Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 11:12
            czytaj i to uważnie ona jest matką samotnie wychowującą dwójkę chorowitych
            dzieciaków i odrzuciła tę prace nie z powodu że smierdzi tylko z powodu jej
            zmianowości
            • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 11:15
              Z powodu pracy na 3 zmiany, dojazdu ( 83 minuty w jedną stronę), oraz braku
              opieki dla dzieci
              • andrzej.torun Re: Nie ma pracy dla samotnej matki 06.12.06, 08:42
                Gość portalu: Ewa napisał(a):

                > Z powodu pracy na 3 zmiany, dojazdu ( 83 minuty w jedną stronę),

                czy liczyłaś czas dojścia z domu na przystanek? czas przsiadek w godzinach
                dojazdu na zmianę? czas dojścia do zakładu "oświetloną" drogą? czas dojazu na
                innych zmianach szczególnie nocnej?
                to raptem zaledwie 7min. poniżej limitu w jedną stronę!

                moze firma albo PUP da samochód na dojazdy:-)

                A.P.
                • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 06.12.06, 09:14
                  Ano musiałam policzyć :/I ten czas to pod warunkiem, że nic się nie spoźni,
                  żaden środek transportu nie wypadnie.
                • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 06.12.06, 09:14
                  Aha, wpisałam tylko zmianę poranną, bo pozostałe czasy dojazdu wynosiły o wiele
                  dłużej. Tu było najdogodniejsze połączenie :/
                  • andrzej.torun Re: Nie ma pracy dla samotnej matki 07.12.06, 07:12
                    Gość portalu: Ewa napisał(a):

                    > Aha, wpisałam tylko zmianę poranną, bo pozostałe czasy dojazdu wynosiły o
                    wiele dłużej. Tu było najdogodniejsze połączenie :/

                    Przepraszam, ale sama podstawiasz się do bicia!.
                    Urząd kazał ci policzyć czas dojazdu w najlepszym układzie, czy czas dojazdu do
                    pracy?
                    Na trzecia zmianie to już wyjazd towarzyski i się nie liczy? :-)
                    Acha, wezwij urządnika do sprawdzenia czasu dojazdu szczególnie na towarzyską 3
                    zmianę :-) Argumentację, że wydaje mu się iż ten czas ...itd. może sobie wsadzić
                    do kosza.
                    A tak niezależnie, skoro warunki sa takie jak opisujesz, może by się PIP wybrał
                    na kontrolę BHP na tym wysypisku?
      • Gość: ontos2 Takich zasiedziałych Błaszczyk jest cała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 08:02
        masa. Te instytucje tkwią w średniowieczu, zero kreatywności, inicjatywy.
        • Gość: misiu Re: Takich zasiedziałych Błaszczyk jest cała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 09:19
          Pamiętacie scenę z "Misia" w sklepie? "JEM PRZECIEŻ!" Panie urzędniczki wydają
          się przychodzić do pracy tylko na kawę i ciasteczka, czasem wywieszą jakiś
          świstek na korkowej tablicy i wtedy mogą się pochwalić: "O proszę, kto mówi, że
          nie ma pracy?". Dla tych pań zrobienie byle czego jest wielkim osiągnięciem.


          Jak śmierdzący leń zza okienka ma zrozumieć człowieka z ambicjami?
          • Gość: deedeebg moze i smierdzacy len, IP: 212.160.90.* 05.12.06, 09:25
            za to z ciepla posadzka az do smierci...no i ma los innych w swych lapach, moze
            dzielic i zadzic... czegoz wiecej zadac od zycia?
            • Gość: .. Re: moze i smierdzacy len, IP: *.chello.pl 05.12.06, 22:56
              "za to z ciepla posadzka az do smierci...no i ma los innych w swych lapach, moze
              dzielic i zadzic... czegoz wiecej zadac od zycia?"

              porzadzic to ona nawet wlasna d...a nie moze, bo jak ma kolejke ludzi, to do
              kibla nie pojdzie.
              te babki nie moga zrobic NIC. moga byc jedynie mile lub nie. wszystkim rządzi
              USTAWA.
              jak dostala oferte na 20 ludzi do sortowni odpadow to musi tam wyslac co
              najmniej 40 i koniec. nie ma prawa - odtstapic od wyrejestrowania, alboprzyznac
              zasilek.
              to bezrobotna mogla zagadc jedynie z pracodawca zeby jej nie zatrudnial,
              bo.....ma alergie na smieci np.
              • Gość: Ewa Re: moze i smierdzacy len, IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 23:40
                W dziale kadr powiedziałam pani, że nie mam opieki dla dzieci, że jest to dla
                mnie zbyt daleki dojazd. Usłyszałam, że jak sama wychowuję dzieci to nie mam
                się rejestrowac w PUP.
          • krystin3 Re: Takich zasiedziałych Błaszczyk jest cała 05.12.06, 20:44
            Osobiście dodam więcej - w biurach pracuje masa osób, które skończyły szkoły
            zawodowe i nie mają żadnych kwalifikacji do tej pracy !!!
      • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 15:14
        Z tego co mi wiadomo, to według k.p.a. na odpowiedź na odwołanie jest miesiąc
        czasu.. jutro mija termin... a skrzynka nadal pusta... Co w sytuacji, gdy urząd
        nawala z terminami? Czy ktoś jest za to odpowiedzialny?
        • Gość: owszem Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.chello.pl 05.12.06, 22:58
          strajkujący listonosze
    • Gość: niejaś Historia Jasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 23:55
      Przychodzi mama Jasia do Urzędu Pracy i pyta o jakąś robotę dla Jasia.
      Na to urzędnik: a co Jasio umie
      mama: Jasio umie murować.
      urzędnik: to mamy tu pracę dla murarza 4000 pln na rękę.
      mama: o Jezu, tyle pieniędzy Jasio ciągle pijany będzie, a coś innego?
      urzędnik: no to pomocnik murarza 3000 pln na rękę.
      mama: o Jezu, Jasio ciągle pijany będzie.
      urzędnik: no to czego pani szuka
      mama: coś za 600 pln na rękę.
      urzędnik: nie, nie, Jasio musiałby mieć wyższe studia
    • Gość: jogomajo Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 05:44
      Widać jak na dłoni. W Świętochłowicach ofertę pracy / / w miarę godziwą /
      można dostać za pieniądze lub seks. Tak jak w Samoobronie .
      • Gość: mina Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.c27.msk.pl 05.12.06, 23:59
        W Dąbrowie Górniczej pracę dostaje się po przynależności partyjnej lub za pieniądze lub seks. Nie trzeba mieć wykształcenia....
    • Gość: krm Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 08:08
      a co drugi dzień gazeta pisze, że jest tyle pracy tylko nie ma jej kto wykonywać,
      jeśli jest to taka praca to ja dziękuję, wole zmywać naczynia za 8funtów na godzinę
    • Gość: ZUS DRA SRA FAK W Urzędzie Pracy sortują śmieci. Tak się zachowują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 08:14
      jakby każdy bezrobotny był śmieciem, a najlepsze oferty pracy nigdy nie zostają
      wywieszone na tablicy. Która z pracownic Urzędu Pracy otrzymała pracę zgodnie z
      przepisami (konkurs)? na która?? Urzędy w Polsce to państwo w państwie - mafia.
    • Gość: twoja_stara Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.nyc.res.rr.com 05.12.06, 08:27
      I tu sie msci lewacki mit o powszechnej edukacji. Ta pani wogole nie powinna
      skonczyc szkoly bo nie jest jej do niczego potrzebna gdyz nie potrafi pracowac.
      Jest to ewidentne. Niewazne czy pracowalaby przy sortowaniu smieci czy tez jako
      "technik ekonomista" to i tak nie wykonywalaby dobrze swojej pracy. Lewactwo w
      polsce wyprodukowalo tysiace nierobow z dyplomami ktorym sie wydaje ze papierek
      ktory posiadaja upowaznia ich do domagania sie zatrudnienia w/g wyksztalcenia.
      To jest jeszcze jeden socjalistyczny mit. Ekonomista powinien zdawac sobie
      sprawe z tego ze praca jest towarem jak wszystko inne. Jezeli ktos nie potrafi
      sprzedac swojego wyksztalcenia jako technik ekonomista, nauczyciel czy
      dziennikarz to musi sie zadowolic tym co akurat daje mu rynek pracy. Wydawaloby
      sie ze jest to normalne. Niestety komuna w polsce wciaz mocno trzyma. W tym
      przypadku za glowe.
      • ppo Zgadzam się! 05.12.06, 08:42
        Dokładnie takie samo zdanie mam na ten temat. Jedno zastrzeżenie: Polska przez
        duże P. :)
      • Gość: ontos2 Bzdury. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 08:46
        Ja jestem prawnikiem bez aplikacji.Moje prawa w legalnej pracy były równe
        sprzątaczce. Obecnie jestem na KRUSie i kombinuję.I nie mam zamiaru znosic
        upokorzen nadzorców mianowanych z racji układów.A tyle
        wPISdu obicał takim jak ja.
        • tbernard Re: Bzdury. 05.12.06, 09:10
          A ktoś Ciebie zmuszał do zostania prawnikiem bez aplikacji? Skoro piszesz, że
          Twoje prawa w legalnej pracy były równe sprzątaczce to najwidoczniej na rynku
          pracy tyle jesteś wart. Możesz się oczywiście z tym nie zgodzić i na przykład
          wyjechać za granicę z TAKIM FACHEM W RĘKU/GŁOWIE. Tam prawdziwych fachowców
          doceniają.
          Tak na marginesie, ktoś kto liczy na spełnienie obietnice polityków (niezależnie
          czy to PIS czy jakiekolwiek inne ugrupowanie) to raczej na nadmier inteligencji
          nie cierpi.
          Dodam jeszcze, że całkowicie się zgadzam z poprzednikiem, który nie pozostawił
          suchej nitki na nieudacznicce nibyekonomistce. Ktoś kto posługuje się zwrotem:
          "Nie po to się uczyam, żeby teraz grzebać w śmieciach" nie zasługuje na żadną
          pracę dopuki nie uświadomi sobie, że takie sentencje to może sobie co najwyżej
          po cichu w myśli wygłaszać. Jeśli czuje, że ta praca jej nie odpowiada, to
          powinna po prostu podziękować i odmówić i poszukać pracy takiej która będzie
          zgodna z jej oczekiwaniami, tym samym udowadniając, że nadaje się do czegoś więcej.
          • 4bani Nie jestem wart upokorzen. 05.12.06, 09:17
            I nie definiuj mnie rzycajac bezpodstwane oskarzenia.W szarej strefie zyje mi
            sie znacznie lepiej. A to ze nie chcesz zrozumiec mechanizmów rzadzacych tym
            krajem to nie mój problem.
          • 3krotek Re: Bzdury. 05.12.06, 09:26
            [...]
            > Dodam jeszcze, że całkowicie się zgadzam z poprzednikiem, który nie pozostawił
            > suchej nitki na nieudacznicce nibyekonomistce. Ktoś kto posługuje się zwrotem:
            > "Nie po to się uczyam, żeby teraz grzebać w śmieciach" nie zasługuje na żadną
            > pracę dopuki nie uświadomi sobie, że takie sentencje to może sobie co najwyżej
            > po cichu w myśli wygłaszać.
            [...]

            Ty inteligencie z Bożej łaski:
            Piszemu: "dopóki"
            • tbernard Re: Bzdury. 05.12.06, 10:11
              >
              > Ty inteligencie z Bożej łaski:
              > Piszemu: "dopóki"

              Dziękuję za zwrócenie uwagi, wprawdzie nie dotyczy to meritum sprawy,
              tym niemniej nie usprawiedliwia to mojego niedbalstwa. Może odrobinę
              usprawiedliwia fakt, że wyższego wykształcenia nie posiadam, tym samym
              nie jestem inteligentem.
              Jeśli już na taki poziom schodzimy, to co oznacza słowo "Piszemu"?
              Czyżby to jakaś odmiana rosyjska lub ukraińska?
              • 3krotek Re: Bzdury. 05.12.06, 10:22
                > Jeśli już na taki poziom schodzimy, to co oznacza słowo "Piszemu"?
                > Czyżby to jakaś odmiana rosyjska lub ukraińska?

                Nie, to tylko ręka mi zadrżała z oburzenia i stuknąłem w sąsiedni klawisz :)
              • 3krotek Re: Bzdury. 05.12.06, 10:23
                > Jeśli już na taki poziom schodzimy, [...]

                Jeśli już, to raczej wchodzimy na taki poziom, niestety, dla wielu piszących
                tutaj - nieosiągalny!
              • Gość: Zed Tak,tak czepiaj sie glupot, IP: 217.116.98.* 05.12.06, 11:06
                A ja tymczasem mam nadzieje, ze i Ciebie zycie potraktuje zle. Wtedy spotkasz
                sie z "zyczliwoscia" dupkow podobnych tobie. Obys to odczul bolesnie, bo nie
                jestes w stanie zrozumiec niedoli innych ludzi.
                Pochodzisz sobie troche po urzedach pracy, pocalujesz klamki, poodbijasz sie od
                okienek bezdusznych, pijacych trzecia kawke urzedasow i zmieniz zdanie, tyle,
                ze juz nie bedziesz mlodym niewyksztalconym chlopakiem, a starym nie
                wyksztalconym bezrobotnym, nie daj Boze chorym......
                Ciekawe, co wtedy powiesz?
                • Gość: sss poproszę by mnie jako nieroba jeszcze poutrzymywal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 12:00
                  gdybym był nieudacznikiem tobym bardzo chciał że by tak jak dotychczas mnie
                  utrzymywali. I tez by mnie nie obchodziło że ktoś płaci na mnie i moje
                  utrzymanie, i za moje opie..nie, i za moją opieke zdrowotna, i za moje bachory.
                  Jasne że opie..cz i nieudacznik cieszy się że ktoś go utrzymuje.
                  Jasne że nie chce zmiany tego stanu rzeczy i krzyczy głośno jako to jest mu źle.

                  Tyle że nie jestem nieudacznikiem i jakoś tak jest że nie podoba mi sie że muszę
                  utrzymywac bande żebraków i leni. Słowo "DAJ" jest takie łatwe do powiedzenia, a
                  gdy ktoś powie "NIE DAM" to dostaje naklejkę: ZŁY CZŁOWIEK.

                  Do pracy lenie.
                  • Gość: megi Re: poproszę by mnie jako nieroba jeszcze poutrzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 14:19
                    super ze ktos ma takie zdanie, ktore tak bardzo odzwierciedla moje mysli, moje
                    wnetrze i brak zrozumienia dla tego co sie dzieje (patologia funkcjonowania w
                    spoleczenstwie)
          • Gość: s Re: Bzdury. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 11:20
            byłeś kiedyś w pup nie przejdz sie postuj w kącie posłuchaj,pooglądaj dowiesz po
            co są tam pracownicy którzy w myśl prawa powinny pomóc innym pracę pisałem
            artykuł na ten temat ale leży do dziś gdzieś w szuladzie bo i tak nigdzie
            niechciał przejść było za diżo prawdy za mało lukru w którym nasi urzędnicy
            lubią się taplać
        • dijkman Prawnik na KRUS-ie?! 05.12.06, 10:54
          Właśnie przez takich kombinatorów jak Ontos2 Polacy uciekają za granicę
          szukać roboty.
          Większość polityków obiecało im więcej socjalu i słowa nie dotrzymało. I dobrze.


          www.balcerowicz.pl/wprost/01.08_LB.pdf
          • Gość: ontos2 Dla mnie dobrze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 13:02
            Wyraziłem tylko opinię jak wiele jest do zrobienia , by system mógł normalnie
            funkcjonować.Masowe migracje, protesty, strajki, nad tym sie nie pochylisz ?
      • kapitan_stopczyk Jesteś typowym arogantem i bufonem. 05.12.06, 09:25
        Tej pani żaden "rynek" nie przydzielił pracy w sortowni śmieci, tylko urzędas w
        PUPie, który zasiada tam, bo ma plecy i układy gdzie trzeba.

        A w ogóle to w Polsce nie ma żadnego rynku, tylko jest kapitalizm polityczno-
        korupcyjny.

        Ale zyj sobie swoją "ideologią" pseudoliberalną - a raczej chamskim
        przemadrzalstwem.
      • atena48 Re:a u nas w urzędach czerwony beton rzadzi 05.12.06, 10:50
        i wkrótce bedziemy mieli miasto starców. Dzieci obrały kurs centralna Polska,
        drugie Irlandia, a trzecie za drugim pojedzie w Polskę. Zdewastowany przez
        komune zachód zamieszkiwac będa tylko nieliczni młodzi, którzy powiedzmy z
        przyczyn rodzinnych nie będą mogli stąd uciec.
      • Gość: hexe ta pani już pracuje, wychowuje dwoje dzieci IP: *.host.ukw.edu.pl 05.12.06, 12:25
        Ta pani potrafi pracować.
      • wj_2000 Re: Nie ma pracy dla samotnej matki 05.12.06, 12:45
        Gość portalu: twoja_stara napisał(a):
        > Ekonomista powinien zdawac sobie
        > sprawe z tego ze praca jest towarem jak wszystko inne. Jezeli ktos nie potrafi
        > sprzedac swojego wyksztalcenia jako technik ekonomista, nauczyciel czy
        > dziennikarz to musi sie zadowolic tym co akurat daje mu rynek pracy

        Zasady rynkowe mają sens, gdy konkurenci mają równe szanse. A jakie szanse
        rywalizacji ma samotna matka dwójki dzieci? Po to żyjemy w społeczeństwie (może
        to córka tej Pani, za iles tam lat bedzie Ci w szpitalu podcierała tyłek? Jak
        nie będzie dzieci, źle się skończy), by móc skompensować ciężar chowania dzieci.
        Nie ma drugiego państwa w Europie, gdzie tak totalnie olewano by problem dzieci
        w rodzinach, a dzieci samotnych rodziców w szczególności.
        A taka chamica zabiera ubezpieczenie i skromniutki zasiłek, bo się matce "w
        głowie poprzewracało". "Na trzy zmiany nie może pracować, 3 godziny na dojazdy
        jej żal poświęcić"? Taka praca, to dla tej matki tak, jakby wcale tej pracy nie
        było. I nie zabierać tego nędznego wsparcia.
        Boże, co za czasy!
      • Gość: emigrantka Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ip.fastwebnet.it 05.12.06, 16:07
        > Ta pani wogole nie powinna
        > skonczyc szkoly bo nie jest jej do niczego potrzebna gdyz nie potrafi
        pracowac.
        > Jest to ewidentne.

        Ty chyba w ogóle nie powinieneś komentować, bo nie umiesz myśleć lub czytać ze
        zrozumieniem. Jest to ewidentne. W każdym bądź razie nie wiem skąd wytrzasnąłeś
        wniosek, że kobieta nie potrafi pracować. Pogratulować inteligencji.

        Sedno problemu tkwi w tym, że matce samotnie wychowującej dzieci nie może
        odpowiadać praca wielozmianowa połączona na dodatek z długimi dojazdami. Nie
        sądzę, żeby za pensje w tego rodzaj pracy stać ją było na wynajęcie opieki dla
        dzieci. Natomiast rodzaj pracy i wykształcenie jest podane po to, żeby pokazać,
        że zabrakło dobrej woli ze strony urzędników. Urzędnik, który NA PEWNO miał też
        inne oferty zaproponował taką, która daje kobiecie wybór: pozbawić dzieci
        ubezpieczenia zdrowotnego albo opieki, co może się skończyć w razie jakiegoś
        wypadku, tak, tak, nawet więzieniem za niedopilnowanie dzieci. To jest o
        bezduszności i głupocie systemu i urzędników, a nie o tym, jaka praca dla kogo
        jest poniżej godności. Nie o to tu chodziło.
        • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 16:14
          Za narażenie dzieci na utrate zdrowia lub życia, czyli np. pozostawienie ich
          samopas, podczas, gdy ja poszłabym pracować w systemie 3 zmianowym, grozi 5 lat
          więzienia.
    • olias [...] 05.12.06, 08:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: gość Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.wup-katowice.pl 05.12.06, 12:05
        człowieku a kto ci dał prawo obrażać innych?! Jakoś te epietety nie pasują mi do
        tego człowieka, ale ty na pewno go BARDZO dobrze znasz. Ludzie darujcie sobie
        chamstwo
    • Gość: inny Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 08:31
      pani Błaszczyk i Pan górski "wogóle nie powinni zaistnieć " na swoich stanowiskach.
    • stachu44 "dwa i pół roku sledzila tablice ogloszen" zaparta 05.12.06, 08:32
      Trzeba miec zdrowie.
      • Gość: Spider Re: "dwa i pół roku sledzila tablice ogloszen" za IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 10:49
        Naszczęście Tablice nie chodzą za szybko i można je śledzić na siedząco lub na leżąco.
    • ppo I bardzo dobrze! 05.12.06, 08:35
      Kto to słyszał, żeby bezrobotni wybrzydzali nad ofertami pracy! Albo do cholery
      są biedni i wtedy każda praca jest dobra, albo radzą sobie finansowo, ale wtedy
      niech nie pobierają zasiłku i sami sobie opłacają ZUS! Czy dlatego, że ta pani
      ma małe dziecko i jest kiepską ekonomistką to JA muszę płacić na nią podatki?
      Sorry, ale to nie ja zrobiłem jej to dziecko i nie ja uczyłem ją ekonomii.
      Jeśli nie może znaleźć lepszej pracy, to znaczy że jest kiepska, a
      wykształcenie ma tylko na papierze (jak większość w obecnych czasach).
      • Gość: ren Re: I bardzo dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 08:47
        Skąd wiesz jaką ekonomistką jest ta pani?Znalezienie lepszej pracy przy dwójce
        małych dzieci graniczy w Polsce z cudem. Życzę ci, abyś nigdy nie znalazł się w
        takim położeniu. Chociaż z twojej postawy wnioskuję,że nie miał byś problemu z
        jej znalezieniem. ,,Po trupach do celu" pewnie też ci jest bliskie.Sortownia
        śmieci też by ci się przydała.Ja cząstki swoich podatków dla tej pani nie
        żałuję. Wolę dac bezrobotnemu niż utrzymywac bezduszną biurokrację.
        • Gość: mimi9930 Re: I bardzo dobrze! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 09:38
          REN - ja jestem też tego zdania. Pani pewnie wolałaby urodzić i wychować bez
          problemu zdrowe dzieci i móc pracować.
          Nie żałuję tej cząstki pieniędzy z mojej pensji na bezrobotnych. Ja tez byłam
          kiedyś zarejestrowana w UP jako bezrobotna, bez prawa do zasiłku.
          To jest po prostu koszmar, kiedy trzeba zgłaszać się co 2 miesiące by
          odfajkowano mnie ,że sie zgłosiłam. Ofert żadnych.
          Grodzki Urząd Pracy w Krakowie (ul.Wąwozowa) NIC nie robi dla bezrobotnych.
          Sorrki, kiedys otrzymałam oferte pracy w firmie niemieckiej, ale to był GNIOT,
          w UP powinni sprawdzać takie oferty.
          Zycze wszystkim bezrobotnym (chcącym pracować), aby znależli pracę
          • Gość: a ja żałuję Re: I bardzo dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 10:35
            Są bezrobotni i bezrobotni.
            Ja często żałuję mich składek na niektórych bezrobotnych. Kiedy zgłaszamy
            zapotrzebowanie przychodzą trwale bezrobotne nieroby, nie zainteresowane pracą,
            mało tego na rozmowę przychodzą i czuć od nich alkohol, kombinują jak się da
            żeby na skierowaniu nie napisać, że to oni nie chcą pracowac, odwlekają decyzje
            z nadzieją że pracodawca kogoś przyjmie i napisze na skierowaniu, że oferta
            nieaktualna. A jak już podejmą pracę przychodzą pijani, spóźniają się, albo po
            wypłacie w ogóle nie przychodzą bo leżą zapici w domu. To są ludzie, którzy od
            kilku lat sa bezrobotni z wyboru, dlaczego ja mam im opłacać składki zdrowotne,
            zapomogi itp. skoro nie chcą pracować.
      • Gość: ech Re: I bardzo dobrze! IP: *.e.lublin.pl 05.12.06, 08:47
        zdecydowanie popieram przedmówcę, to że ta Pani jest technikiem ekonomistą nie
        znaczy jeszcze że ma jakieś umijętności, nic nie wiemy o jej dotychczasowym
        zatrudnieniu, może w sklepie pracowala, a teraz wielki oburzenie że ma za dobre
        wykształcenie do takiej pracy. Przypominam, że są ludzie po studiach
        ekonomicznych i też nie zawsze mogą znaleźć pracę w zawodzie. Tak naprawdę
        jedynym powodem do niezadowolenia z tej oferty jest praca zmianowa, która
        utrudnia opieke naddziećmi, anie fakt że śmierdzi. Już bez przesady , 2 lata
        bezrobocia raczej nie daje komfortu wybrzydzania na pracę.
      • Gość: maala Re: I bardzo dobrze! IP: *.ghnet.pl 05.12.06, 08:48
        Popieram wreszcie rozsądny głos,ale reszta socjalistów tego i tak nie
        zrozumie.Przecież każdemu według potrzeb.
        • battosai Re: I bardzo dobrze! 05.12.06, 11:07
          Wszystkim forumowym kapitalistom życzę pracy właśnie przy śmieciach. Pewnie
          dopiero wtedy skruszejecie.
      • Gość: Karolina Re: I bardzo dobrze! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 08:51
        Pierdoły opowiadasz. Ja też od dwóch lat nie mogę znaleźć pracy... Też jestem
        technikiem ekonomistą o specjalności handel zagraniczny. W poprzedniej pracy
        byłam ceniona, awansowałam, pracowałam jako kierownik działu. Dostawałam nagrody
        za pracę... Harowałam jak wół, siedziałam po godzinach... I co? Skończyło się bo
        zachciało mi się dzieci, urodziły się bliźnięta i pracodawca uznał, że
        jednocześnie pozbyłam się wszystkich moich kwalifikacji. Teczka z moimi
        odpowiedziami na oferty puchnie w zastraszającym tempie. Na większość nie ma
        reakcji, jak już jestem na rozmowie kwalifikacyjnej, to 3/4 czasu spędzamy na
        wnikaniu, ile dzieci mam, w jakim wieku i kto się nimi ew. zajmie jak np.
        zachorują. Przegrywam z osobami samotnymi i dyspozycyjnymi. Nie muszę być od
        razu prezesem, nie mogę znaleźć pracy nawet sekretarsko-asystenckiej. Ale
        przepraszam bardzo, sortowanie śmieci przy mojej przeszłości zawodowej, to
        byłoby upodlenie. Urzędas siedzi przy herbatce i nawet nie wie co to empatia.
        Życzę pani urzędniczce i panu urzędnikowi szybkiej utraty ciepłej posadki i
        euforii z powodu otrzymania oferty pracy w sortowni śmieci.
        • ppo Re: I bardzo dobrze! 05.12.06, 09:29
          Skończyło się b
          > o
          > zachciało mi się dzieci, urodziły się bliźnięta i pracodawca uznał, że
          > jednocześnie pozbyłam się wszystkich moich kwalifikacji

          Naprawdę tak ci powiedzał? Rozumiem, że wytoczyłaś mu proces w sądzie? Nie? To
          nie narzekaj, bo to nie jego wina, że nie umiesz walczyć o swoje.

          >Teczka z moimi
          > odpowiedziami na oferty puchnie w zastraszającym tempie.

          To może zaczniesz je wysyłać, zamiast odkładać do teczki? A poważnie: Zawsze
          łatwiej zwalić winę na kogoś innego. Co ciekawe, jest to typowe dla
          bezrobotnych. "szef, (sku..syn), zwolnił mnie, bo mam dzieci/50 lat/złamałem
          nogę/itp." albo "urzędas, (sku..syn), siedzi przy herbatce i nie wie, co to
          empatia". I co z tego? Ważne, że ty wiesz. Może łaskawie zaczniesz liczyć na
          siebie, a nie na to, że ktoś ci coś da? Możesz mi nie wierzyć, ale znam wiele
          samotnych matek, które radzą sobie bardzo dobrze. A jak się dajesz wciągać w
          rozmowy z potencjalnym pracodawcą o dzieciach, to sama jesteś sobie winna.
          Rozmawiać też trzeba umieć. Oczywiście możesz napisać: "gdybym odmówiła
          odpowiedzi, to nie dostałabym pracy". A tak dostałaś? To może spróbuj odmówić?
          Inteligentny człowiek próbuje na różne sposoby. Jesli nie uda się tak, to
          spróbuje ineczej. Tylko żeby jeszcze każdy wykształcony był inteligentny...

          P.S. A obwinianie młodych ludzi na dorobku, którzy muszą uważac, żeby nie zajść
          w ciąże, bo są świadomi, że na razie nie stać ich na dziecko, jest wręcz podłe!
          Nie sztuka narobić bachorów i wyciągać rękę po pomoc. Sztuką (dla niektórych)
          jest pomyśleć i zaplanować sobie życie.
          • Gość: losica Re: I bardzo dobrze! IP: 212.87.0.* 05.12.06, 09:40
            ppo inteligencja ci kica pod miedza: gon ja, moze zlapiesz.....
            • ppo Nie dyskutuję na tym poziomie. 05.12.06, 09:47
              Rozumiem, że nie masz żadnych argumentów, a na forum weszłaś, aby sobie ulżyć?
              • Gość: Karolina Re: Nie dyskutuję na tym poziomie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 11:15
                ppo. Żal mi ciebie. Ale czytając inne Twoje opinie na tym forum (taką jak m.in.
                ta poniżej), nie dziwię się, że mnie zjechałeś. Rozumiem, że u Ciebie jako
                pracodawcy, nawet nie rozmawiając o dzieciach nie mam szans (nie jestem Twoją
                znajomą, a może Cię okradnę...). Miałam pewnie to nieszczęście, że w czasie
                rozmów kwalifikacyjnych trafiałam na takich jak Ty - pracownik-znajomek już
                przygotowany, to można "se" z innymi pogadać dla rozrywki.

                W każdym kraju tak jest.
                Przeczytaj komentowany artykuł »
                ppo 05.12.06, 09:57 + odpowiedz

                Nie szanuję tych, co plują na Polskę i nie zatrudniam ich. Niestety większość
                bezrobotnych lubi obwiniać "ten kraj" a nie siebie. Powiedz mi, dlaczego nie
                mam szukać pracowników wsród znajomych, którym ufam, tylko wziąć jakiegoś
                obcego frustrata, który jeszcze mnie okradnie, albo w najlepszym razie
                obsmaruje na jakimś forum? Oczywiście, że znajomości są ważne. W KAŻDYM KRAJU.
                Ale każdy może je zdobyć. Tylko jakoś ludzie sukcesu nie chcą się przyjaźnić z
                wiecznie narzekającymi smutasami, którzy obwiniają ich za swoje niepowodzenia.
                W ŻADNYM KRAJU.
          • battosai Re: I bardzo dobrze! 05.12.06, 11:08
            Współczuję ci. Brak choćby minimalnego poziomu empatii to również rodzaj kalectwa.
        • Gość: Michał Re: I bardzo dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 10:12
          Popieram Cię, Karolino. Z tych wszystkich opinii szkalujących bohaterkę tego
          artykułu zieje straszny szowinistyczny jad, a zapomina się, że ona ma dwoje
          dzieci. Mężczyźni nie mają tego "problemu", bo nadal w Polsce króluje tradycyjny
          model - żona w domu, mąż w pracy. Skoro mamy równouprawnienie, to także
          mężczyznom powinno dać się prawo i obowiązek zachodzenia w ciążę... Niestety nie
          żyjemy jeszcze w takim pięknym kraju, w którym pytania o stan cywilny czy dzieci
          byłyby oznaką braku wychowania, a nie częścią procesu rekrutacyjnego. Nawet
          jeśli pracodawca pyta o "dyspozycyjność", to kryje się w tym zawoalowane pytanie
          o to, czy będziesz w stanie harować po dwanaście godzin dziennie i wyjeżdżać w
          teren na kilka dni.

          Karolino, trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że szybko znajdziesz
          pracodawcę godnego Twoich kwalifikacji i wymagań :)
    • lila5851 Nie ma pracy dla samotnej matki 05.12.06, 08:36
      i to jest przykład pracy Urzędów w Polsce. Nie ważne jakie ma wykształcenie czy
      umiejętności ..do gnoju!!!
      • ppo A skąd wiesz, jakie ona ma umiejętności? 05.12.06, 08:49
        Bo ma na nie papierek, tak? Buhahahaha! Jak ktoś ma nie tylko wykształcenie,
        ale i UMIEJĘTNOŚCI to nie interesuje go Urząd Pracy. Mów co chcesz, że układy,
        że rodzina albo seks z jakimś ważniakiem. Nieprawda. Do takich kombinacji muszą
        się uciekać ludzie, którzy właśnie nic nie umieją. Ten, kto ma WIEDZĘ, a nie
        papierki, to nigdy nie zginie i nie musi kombinować.
        • Gość: 4bani A ci którzy wyjechali za granicę w poszukiwaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 08:53
          lepszej rzeczywistości te pewnie najgorszy sort społecznstwa.Twoje poglądy
          trącą nacjonalizmem.
          • ppo A gdzie ja napisałem o emigrantach? 05.12.06, 09:31
            Nie masz się do czego przyczepić? Pewnie, bo nie ma do czego. Wiesz, że mam
            rację :)
            • battosai Re: A gdzie ja napisałem o emigrantach? 05.12.06, 11:09
              Nie masz racji, ale i tak nie zrozumiesz, dlaczego.
            • Gość: A.P. Re: A gdzie ja napisałem o emigrantach? IP: *.torun.mm.pl 06.12.06, 09:05
              ppo napisał:

              > Nie masz się do czego przyczepić? Pewnie, bo nie ma do czego. Wiesz, że mam
              > rację :)

              Wiesz co chłopie, zapisz ty te swoje posty gdzieś na boku i wróć do nich za
              10-15 lat jak już trochę po piórach dostaniesz.
              Jestem ciekaw czy będziesz tak samo wtedy pewny swoich racji.
          • ppo A gdzie ja napisałem o emigrantach? 05.12.06, 09:32
            Nie masz się do czego przyczepić? Pewnie, bo nie ma do czego. Wiesz, że mam
            rację :)

            > Twoje poglądy
            > trącą nacjonalizmem.

            A twoje socjalizmem. I to naprawdę, w przeciwieństwie do moich.
        • Gość: Ewa Re: A skąd wiesz, jakie ona ma umiejętności? IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 09:17
          Niestety znam się na tych nieszczęsnych podatkach. Dodatkowo komputer mam a
          małym palcu łącznie z grafiką komputerową, projektowaniem stron i.t.d. Gdybym
          szukała pracy nielegalnie( jak co poniektórzy), to pewnie nie byłoby problemu.
          Nie interesuje mnie jednak praca na czarno.
        • Gość: xyz Re: A skąd wiesz, jakie ona ma umiejętności? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 10:15
          masz rację - nie wiemy czy byla dobrą ekonomistką. ale jak ktoś umie pracować to sobie znajdzie robotę. teraz jest dużo mozliwości - można wziąć dotację z PUP i otworzyć własną działalność - choćby robić zaproszenia i sprzedac przez internet. bardzo dużo firm świetnie tak prosperuje! a co do znajomości, umiejętności i wykształcenia... ja skończyłam beznadziejne lo (do innej sie nie dostałam) w małej miejscowości, czyli byłam bez zawodu, potem zrobiłam studia na równie beznadziejnej uczelni państwowej tez w małej miejscowości - ekonomie. moja wiedza ekonomiczna jest raczej podstawowa. ale dodatkowo uczyłam się sama języków i zrobiłam zaocznie technikum informatyczne, zdałam egzamin ecdla, byłam na podyplomowych studiach w ramach konferencji w Niemczech... mieszkam w miejscowości gdzie nie mam znajomości - dostałam prace w pierwszym miejscu w ktorym szukałam. jestem asystentem kierownika. berdzo sobie chwalę ta prace, ale bez znajomości języków oraz obycia (pracowałam tez w UK) oraz drobnych umiejętności czysto życiowych nie zostałabym przyjęta. a co do posiadania dzieci... ja byłam w trakcie studiów jak mnie przyjeli, z zamiarem zamążpójścia i zostania w tej miekjscowości! pracodawca nie miał żadnej gwarancji czy nie zajdę w ciążę, czy naprawde zamelduje sie tu czy wróce do domu... a jednak zaryzykował i jestem obecnie zatrudniona na czas nieokreslony. jednak mozna - trzeba chcieć. i zaslanianie sie dwójką dzieci nie jest powodem - dwa lata nie potrafiła nic znaleźć... nawet pracy w sklepie - a dobrze wiem że jest takich ofert dużo...
        • panzerfaust1 Re: A skąd wiesz, jakie ona ma umiejętności? 05.12.06, 11:35
          "Ten, kto ma WIEDZĘ, a nie papierki, to nigdy nie zginie i nie musi kombinować."
          Terefere. Mam wiedzę, na którą nie mam papierków. Nikt nawet nie próbuje
          sprawdzić co umiem. Tylko papierki ich interesują...
        • Gość: edek Re: A skąd wiesz, jakie ona ma umiejętności? IP: *.chello.pl 08.12.06, 20:29
          ppo..opier.dol
    • gdkj Nie ma pracy dla samotnej matki 05.12.06, 08:42
      znam podobny przypadek tylko sortowanie miało odbywać sie w ulicznych śmietnikach.
      tak samo taka propozycja została skierowana do kobiety. i takie cudowne
      stanowisko pracy (chodzenie po wyznaczonym terenie w mieście i grzebanie w
      kontenerach) powstaje za pieniądze z unii. normalnie szok. czego to jeszcze nasi
      urzędnicy nie wymyślą. po takich efektach to Ziobro powinien psa i policją do
      urzędów wysłać bo najwyraźniej ktoś tam kokę wciąga! jak by myśleli to juz by
      "zawodowym" grzebaczom
      których wszyscy widzimy zaproponowali dodatek . oni i tak to robia i z tego
      żyją, za dodatkowe pieniądze będą pilnować porządku. no i będa mieli
      ubezpieczenie.
      a jak jakiś urzędas wie ,że w śmieciach jest bałagan to niech sam z domu odpadki
      posegreguje a nie karze to robic komu innemu flejtuch jeden...
      pozdrawiam.
    • Gość: dr Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: 212.160.188.* 05.12.06, 08:43
      Spoko moja zona ma doktorat i tez jest na bezrobociu ciekwae kiedy ja wysla do
      sortowania smieci
      • Gość: wk Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 08:51
        no i co z tego, syn ma ukończony UŚ, podyplomową rachunkowość i informatykę,
        zna język rosyjski i niemiecki, obecnie uczy się angielskiego i sobie pracuje
        w restauracji w Anglii.
        Żadna praca nie hańbi.
        • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 09:19
          Jakbym była sama, bez dzieci, to już dawno nie byłoby mnie w Polsce.
      • gdkj Re: Nie ma pracy dla samotnej matki 05.12.06, 08:51
        Gość portalu: dr napisał(a):

        > Spoko moja zona ma doktorat i tez jest na bezrobociu ciekwae kiedy ja wysla do
        > sortowania smieci

        Ty się nie chwal bo potem żonka Tobie za to podziękuje...
        już pewnie jakiś urzedas śledzi twoje IP bo szuka kogos do nurkowania w szambie.
        ja tam do niedawna myślałem ,że unia daje pieniądze żeby kwalifikacje podnosić
        ,żeby w Polsce powstawało wiecej firm wyższych technologii, ludziom żyło się
        lepiej. a to nie prawda. Polak do gnoju. i kto to wymyślił ?
        inny polak!
        pozdrawiam.
    • Gość: liberał Macie swój socjalizm głupie polaczki hehehe . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 08:54
      Utrzymujecie urzędasów i płacicie ogromne podatki ,a co za tym idzie wszystko
      jest w Polsce droższe niż na zachodzie i płacę są w Polsce mniejsze .
    • Gość: Arek Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.devs.futuro.pl 05.12.06, 08:56
      Za to ciekawe jakie trzeba mieć kwalifikacje by pracować w PUP czy ZUSie...mi
      się wydaje że podstawowe wyksztalcenie wystarczy...
      • Gość: mniam Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.c27.msk.pl 06.12.06, 00:05
        w Dabrowie tylko przynależność organizacyjna i znajomości
    • Gość: c3p0 Załatwili mnie tak samo. IP: 193.23.63.* 05.12.06, 08:57
      z wykształceniem średnim ekonomicznych i informatycznym. niby nie wyższe ale
      przecież nie 7 klas podstawówki.
    • Gość: PietrekPodsiadlaka [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 08:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • atena48 Re: Głąby pracują po urzędach 05.12.06, 08:58
      a ludzie wykształceni mają śmieci sortować i pracują w lumpeksach. Osobiście
      znam parę osób z wyższym wykształceniem, którzy nie mogąc dostać pracy pracują
      w lumpeksie, podczas gdy matoły zasiadają w urzędach. To tylko w Polsce jest
      możliwe.
      • Gość: ... Re: Głąby pracują po urzędach IP: *.chello.pl 05.12.06, 23:03
        a z czego wnosisz ze "matoly zasiedaja po urzedach"?
    • Gość: kaz Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.metal.agh.edu.pl 05.12.06, 09:01
      Skandal. Natychmiast pracownika PUP skierowac do owej sortowni odpadów!. Może
      wtedy zrozumie sytuacje matki z 2-giem dzieci. Skończmy z takimi urzędnikami.
      Kaz
      • atena48 Re: on jest umocowany 05.12.06, 09:04
        po zawodówce albo jakiś tajnych kursach, ale on, albo ona ma znajomości i idzie
        z układem. Ignorancja urzędników z pośredniaków jest przerażająca, a stosunek
        do osób bezrobotnych wiele pozostawia do życzenia.
        • Gość: sss on ma 4 dzieci wiec ma pierwszeństwo ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 12:10
          jako samotny ojciec jest pod ochroną i żadna samotna matka mu nie podskoczy.

          Tylko co to obchodzi pracodawcę? Albo nadaje się do roboty albo nie, a ilość
          dzieci nie ma tu nic do rzeczy.

          Pracodawca daje PRACĘ a nie zasiłek! Pracownik ma PRACOWAĆ a nie opiekowac sie
          dziećmi w pracy!
    • dorotawasilewska Re: Nie ma pracy dla samotnej matki 05.12.06, 09:03
      Mieć 23 lata wyższe wykształcenie 4 lata doświadczenia i znać conajmniej 4
      języki. Apeluje do pracodawców zastanówcie sie co robicie , że człowiek ma 40
      lat to nie znaczy że nic nie umie , a może się go obawiacie?
      No fakt lepiej zatrudnić młodą która nie zna się i nie odezwie się bo boi się
      stracić pracę . :PP
      • atena48 Re: można jeszcze taką młodą wykorzystywać seksual 05.12.06, 09:07
        nie np. bo się da, a czemu nie .... tak mówimy o obozach pracy we Włoszech,
        Anglii, ale w Polsce też mamy obozy pracy, przymusowe wolontariaty - gdy ludzie
        nie maja środków do zycia - może najwyższy czas z tym skończyć !!!
    • tetsujin Nie ma pracy dla samotnej matki 05.12.06, 09:05
      "Ta pani w ogóle nie powinna zaistnieć w urzędzie. Nie jest gotowa do podjęcia
      pracy."???
      Ożesz ty ćwoku! Weź bydlaku choć przez miesiąc popracuj w takim miejscu, to
      pogadamy!
      Sam jestem urzędnikiem, ale takiego bałwana to dawno nie widziałem. To to jest
      ta Polska Solidarna??? Jakim cudem po takiej wypowiedzi ten pajac jeszcze
      pracuje w urzędzie? U nas jeden taki mądry poleciał następnego dnia z samego
      rana - na biureczku czekała podpisana przez Prezydenta dyscyplinarka- i tyle!
      • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 13:08
        Niestety... w ogóle nie powinno mnie byc w Urzędzie. Wtedy nie byłoby
        problemu...
      • Gość: ... Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.chello.pl 05.12.06, 23:21
        pan dyrektor zacytowal ustawe. miejcie ludzie zal do poslow ze takie gnioty
        przeglosowuja a nie do urzednikow, ze musza to stosowac.
        • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 23:41
          Według ustawy i konstytucji mam prawo do życia w państwie prawa ... A czy w
          naszym kraju tak jest?
    • tomiczek7 Re: Nie ma pracy dla samotnej matki 05.12.06, 09:09
      Penie trzeba być premeirem RP, albo prezydetem RP
    • Gość: Gaatha Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 09:11
      Abstrahując od upokorzenia, choć jednak sortowanie śmieci nie jest wymarzoną
      pracą, szczególnie dla kogoś kto ma średnie wykształcenie. No i trochę nie chce
      mi się wierzyć, że nie można było zaproponować tej pani czegoś innego.
      Ale propozycja pracy w systemie trzyzmianowym dla samotnej matki małych jeszcze
      dzieci to jest przegięcie.
      Inna sprawa, że chyba urząd pracy to nie jest najlepsze miejsce do szukania
      pracy...chyba lepiej próbować samemu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka