Dodaj do ulubionych

ogórki gruntowe

29.05.08, 23:31
Prosze o pomoc? czym najlepiej podlewać ogórki? bo wyczytałam że
mlekiem od krowy a nawet zalaną w cześniej pokrzywą prosze o rade.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lellapolella Re: ogórki gruntowe 30.05.08, 11:56
      O, rany, podlewać? Czytałam ostatnio, żeby robić raz w tygodniu
      oprysk chudym mlekiem krowim przeciwko chorobom grzybowym, podobno
      skuteczność wynosi ok.70%.
      Ja podlewam tylko raz, w fazie drugiego liścia, rozcieńczoną
      gnojówką z pokrzywy(jest w wątku chyba"ekologiczny nawóz z
      pokrzywy").
      Mieszkam na Pomorzu, pogoda bywa kapryśna, od posiania do końca
      zbiorów trzymam ogórasy pod włókniną, zdejmuję ją tylko do plewienia
      i zbioru. Stosuję ten sposób od kilku lat i sprawdza się najlepiej-
      ogórki wschodzą równo,nie wymagają nawadniania, nie żrą ich pchełki
      a jak zachorują to naprawdę pod koniec zbiorów i już mi to nie
      stanowi.
      • usianka Re: ogórki gruntowe 30.05.08, 19:47
        :O

        rany boskie, ale Wy sie męczycie z tymi ogórkami
        ja po prostu sieje, podlewam i pięknie rosną
      • lu-kre-cja Re: ogórki gruntowe 01.06.08, 21:22
        pchełki grasuja w ogórkach? zastanawialam sie kto mi dziurkuje
        listki no no. :))
        • dora80ula Re: ogórki gruntowe 01.06.08, 22:12
          dziekuje za odpowiedzi umnie tak samo ogórki podziurkowane a można
          temu jakoś zaradzić?
    • bamboo Re: ogórki gruntowe 31.05.08, 20:45
      a ja podlewam je drozdzami z woda /10 dkg/10 l./

      zastanawiam sie, czy nie byloby dobrze podlewac wywarem ze skrzypu? ma przeciez
      dzialanie bakteriobojcze.
      • lellapolella Re: ogórki gruntowe 02.06.08, 15:13
        bamboo- zaciekawiły mnie te drożdże,to ma być rodzaj nawozu czy
        ochrona przed chorobami czy pchełkami?Nie słyszałam dotąd o takiej
        metodzie...
        Pchełki grasują głównie przy suchej, gorącej aurze- pomaga
        spryskiwanie wodą i wzruszanie ziemi ale delikatne, żeby jej
        dodatkowo nie przesuszyć.Pomaga również stosowanie wsiewek z sałaty
        czy szpinaku, mulczowanie gleby a w poważnych wypadkach oprysk z
        naparu piołunu(nie stosowałam jeszcze, u mnie jest stosunkowo mokro,
        nawet w czasie suszy nie podlewam)
        • bamboo Re: ogórki gruntowe 02.06.08, 17:18
          to ma byc niby na grzyba, polecane przez kolezanke. w ubieglym roku wyprobowalam
          i pyszne ogorki byly dosc dlugo, a nie wiem, czy pamietacie zeszloroczne lato na
          pomorzu bylo deszczowe i pomidory na przyklad poszly mi wszystkie.... a na
          pomidory wywar ze skrzypu /ubieglego lata nie zdazylam :(/.
          • lu-kre-cja Re: ogórki gruntowe 03.06.08, 09:01
            bamboo a te drożdze to w zimnej czy cieplej wodzie sie rozpuszcza?
            • bamboo Re: ogórki gruntowe 03.06.08, 14:25
              w zimnej, oczywiscie ogorki cieplolubne, to dobrze, jak sie troche odstoi i
              zagrzeje :) podlewam konewka, opryskiwacz moze sie zapchac
              • lu-kre-cja Re: ogórki gruntowe 03.06.08, 16:05
                dzięki bamboo
        • bamboo Re: ogórki gruntowe 02.06.08, 17:42
          na innym forum wyczytalam, ze po raz pierwszy nalezy opryskac juz jak maja
          pierwsze listki f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1609769&start=3000
    • st.kr Re: ogórki gruntowe 04.06.08, 10:49
      A ja posiałam ogórki , przykryłam włókniną i zostawiłam je w
      spokoju . Gdy zajrzałam po jakichś 2 tygodniach to okazało się ,że
      większość jest zjedzona i to dokladnie . Zostały tylko usychające
      łodyżki. Dosiałam ale już odkryłam . Od czasu do czasu wzejdzie
      jeden więc w sumie jest ich niewiele. Co do pielęgnacji :- zawsze
      podlewam gnojówką z pokrzyw a kiedyś ,gdy nie miałam
      pokrzyw ,zrobiłam gnojówkę z lebiody. Rosną dobrze i dobrze
      owocują.Problem zaczyna się w pierwszych dniach sierpnia , gdy
      przyjdą deszcze. Chyba są kwaśne , bo po tym deszczu lub deszczach ,
      natychmiast ogórki chorują i giną. I z tym nie umiem sobie poradzić.
      • lellapolella Re: ogórki gruntowe 01.07.08, 19:28
        Odkąd bamboo podała ten sposób, co tydzień podlewam drożdżami i no,
        po prostu MUSZĘ o tym napisać, bo jestem w szoku... Ogóry rosną jak
        na drożdżach! Wkrótce wykipią spod włókniny. Mam nadzieję, że to
        zwykły śremianin a nie jakaś obca cywilizacja:-)
        • leloop Re: ogórki gruntowe 01.07.08, 22:32
          We Francji na choroby grzybowe pomidorow czy ogorkow maja doskonaly
          srodek, nazywa sie to "bouillie bordelaise" a wymyslony zostal w
          1880 w celu ochrony plantacji winorosli w okolicach Bordeau. Jest to
          siarczan miedzi potraktowany wapnem gaszonym, kupuje sie w postaci
          niebieskawego proszku, ktory rozpuszcza sie nastepnie w wodzie.
          potraktowane takim roztworem rosliny maja charakterystyczny,
          niebieskawy nalocik ale nie zzeraja je zadne podstepne grzyby :/
          jedyny minus to, ze jest splukiwany z kazdym deszczem i wszystko
          trzeba zaczynac od poczatku.
          srodek ten zostal dopuszczony do upraw bio.
          nalezy tez pamietac, ze grzyby dostaja sie z wilgotnej ziemi przez
          liscie, ktore jej dotykaja. dlatego trzeba zrywac pomidorom te
          liscie, ktore zaczynaja dotykac ziemi a ogorki niech sie pna po
          tyczkach jak fasola, ostatecznie to tez pnacze. poza tym wygodniej
          sie zrywa :) z takich domowych sposobow ochrony przed "czarna
          zaraza" to sa jeszcze dwa odnosnie pomidorow, nalezy wbic w lodyge
          pomidora, kilka cm nad ziemia kawalek miedzianego drutu lub jako
          tyczke uzyc po prostu rurki miedzianej. nie probowalam ale czemu
          nie :) ale drozdzy to i ja wyprobuje. uklony
          • lellapolella Re: ogórki gruntowe 02.07.08, 15:14
            Może i u nas kiedyś się pokaże taki bouillie bordelaise?Ciekawe, czy
            działa głównie jako wartwa ochronna, która zapobiega zakażeniom, czy
            też jako srodek grzybobójczy, prawdopodobnie jako jedno i drugie. Z
            rurką miedzianą przy pomidorach nie próbowałam, ale mój ojciec
            kiedyś masakrował łodygi drutem miedz. i skończyło się totalną
            porażką- pomidory padły, zanim zdążyły złapać zarazę. Gwoli
            sprawiedliwości przyznam, że nie widziałam jak to robił, znam sprawę
            tylko z relacji telefonicznej. Może przesadnie nadwerężył rośliny?
            Ja, póki co, pryskam raz w tygodniu roztworem mleka, podejrzewam, że
            też działa tylko osłonowo ale, póki co, ani śladów żadnego
            paskudztwa. Pięknie pachnie w tunelu, mam nadzieję, że to nie jedyny
            plus:-))
            • leloop Re: ogórki gruntowe 03.07.08, 22:13
              wkrotce bede w Ojczyznie, jezeli chcialabys to moge Ci podeslac
              bouille za pomoca instytucji "ulubionej " mej, Poczty Polskiej
              SA :}. zostaw mi swoje namiary na leloop@gazeta.pl, dyskrecja-
              szwecja ;)
        • bamboo Re: ogórki gruntowe 05.07.08, 06:48
          hehe, bardzo sie ciesze :)
          • ichmyta Re: ogórki gruntowe 20.07.15, 17:59
            mam problem.Nadgorliwy sąsiad podlał gnojowicą zwierzęcą ogórki które już zaczęły owocować. Czy będą nadawały się do spożycia ? proszę o odpowiedz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka