Dodaj do ulubionych

okno na moj ogrod

13.06.08, 11:48
Od pewnego czasu jestem fanka tego forum i wielkie ukłony za Wasza wiedze i
pomoc. Mam takie pytanko, sasiad przy remoncie wybil sobie okno wychodzace w
calosc na moje podworko, wiem ze jest to niezgodne z przepisami, ale nie mam
zamiaru wojny prowadzic, chcialabym tylko posadzic cos, zeby zaslonic mu widok
na moje podworko, nie wiem co byloby najlepsze, myslalam o trzech tujach, co
Wy na to? Musi byc wysokie tak ok 3m, czy macie lepsze pomysly? Dziekuje bardzo!
Obserwuj wątek
    • szadoka Re: okno na moj ogrod 13.06.08, 12:20
      Dlaczego niezgodne z przepisami? Tak sie sklada, ze ja mam sasiadow
      ze wszystkich czterech stron. Czy to znaczy, ze nie moge miec okien?
      • malwa213 Re: okno na moj ogrod 13.06.08, 12:38
        Chodzi o zachowanie odległość budynku od granicy działki.
        Jeżeli są okna, to odległość ściany budynku od granicy działki powinna wynosić 4
        m. Jeżeli nie ma okien, to 3. Budynki na granicy mają się stykać ścianami.
        • katarina31 Re: okno na moj ogrod 13.06.08, 13:58
          Dokladnie a ich sciana budynku wraz z oknem jest 50cm od granicy mojej dzialki
          • woy Re: okno na moj ogrod 13.06.08, 14:39
            Przecież zrobił niezgodnie z przepisami. To raczej on wytoczył wojnę Tobie.
    • graja7 Re: okno na moj ogrod 13.06.08, 15:42
      Posadz mu przed oknem jesion pospolity. Rośnie bardzo szybko i
      jeśli go będziesz odpowiednio przycinać, to stanie się tak gesty,
      że facet nic nie będzie mieć z tego swojego okna, bo mu
      szeroka,zielona korona twojego drzewa wszystko zasłoni.
      • anna.2007 Re: okno na moj ogrod 13.06.08, 16:39
        Przycinane duże drzewo to dobry pomysł. Może być też lipa albo grab
        i koniecznie postaw beczkę z gnojówką z pokrzyw lub chociaż
        kompostownik(jeśli masz miękkie serce).
    • irenazu Re: okno na moj ogrod 13.06.08, 17:37
      O tak,polecam gnojówkę z pokrzyw,lub chociaż częste nią podlewanie roślin tam
      rosnących(mój mąż chce mnie wysiedlić za podlewanie pomidorków w części dość
      daleko od domu oddalonej)
      • horpyna4 Re: okno na moj ogrod 13.06.08, 19:31
        Posadź ognik ciernisty, byle był to typowy, silnie rosnący gatunek,
        a nie jakaś karłowa odmiana. Gość się ucieszy, bo będzie miał ładny
        widok... a za rok - dwa okna nie będzie mógł otworzyć, bo kolczaste
        gałęzie będą pchały mu się do środka, he, he... wredna jestem, co?
        Poza tym taki ognik jest bardzo gęsty i częściowo zimozielony, więc
        zasłania skutecznie cały okrągły rok.
        I jeżeli będzie to typowy gatunek, to zasłoni szybko okno wzwyż i
        wszerz.
        Tuje mogą okazać się za delikatne, jak gość się wnerwi i poleje je
        wrzątkiem. A ognikowi nie da rady, bo go trzeba posadzić w większej
        odległości od ściany. Poza tym kilkuletni krzak ognika jest naprawdę
        odporny.
        • katarina31 Re: okno na moj ogrod 15.06.08, 21:42
          Dziekuje bardzo za porady, ubawilam sie niesamowice, najbardziej podobaly mi sie
          pomysly z gnojowka przy oknia...........:) Nawet sama nie wiem czeu chce bawic
          sie w dobra ciocie i byc mila, ale zalozylam ze nie bede biegac do urzedow z
          donosami, mysle ze drzewo i tak ich wkurzy. Niestety nadal zastanawiam sie nad
          tym jakie ono ma byc.............jeszcze jakies pomysly?
          • dar61 Oj, zdaje się ... 16.06.08, 01:06
            Oj, zdaje się nie mają dyskutanci racji. Kiedyś takie przepisy
            o "ślepej" ścianie były - warunki przeciwpożarowe to dyktowały. Dziś
            nie jest to prawda. Można mieć "zaoknione" tam te ściany ów sąsiad.

            A przepisy o odległościach [od WSPÓLNYCH granic posesji] dla
            nasadzeń drzew, krzewów, składowisk "waniających" typu kompostownik
            itp. - NADAL są.
            • anna.2007 Re: Oj, zdaje się ... 16.06.08, 08:41
              Te przepisy są nadal, a przynajmniej były 6 lat temu gdy
              występowałam o pozwolenie na budowę. Musiałam zachowąć te metry od
              granicy, choć wolałabym inaczej. Aby zrobić ujęcie wody pod samym
              płotem musiałam prosić sąsiadów o zgodę na piśmie i u notariusza
              potwierdzić. To ujęcie wody bardzo ogranicza ich dzizłkę, nie mogą
              nic budować w pewnym odtępie od mojej studni.
              Ale przecież ci sąsiedzi katariny nie zauważą tej beczki z gnojówką,
              no bo niby jak, przez ślepą ścianę? Przecież gdyby chcieli zrobić
              okno zapytaliby się o zgodę, może odszkodowanie jakieś, choćby
              symboliczne zaproponowali.
              Napisz ile masz miejsca na to drzewo, jak duże jest podwórze i
              jakie sąsiedztwo roślinne, jaka wystawa.
              • katarina31 Re: Oj, zdaje się ... 16.06.08, 13:37
                Mamy wspolna granice i doslownie jak wyciagna reke przez okno to dotkna mojego
                plotu a najbardziej wkurza mnie ze maja widok na moje wejscie i "tylko firanka
                lata". Miejsca na drzewo mam duzo jest tam narazie tylko piach i trawa, ale
                niechcialabym jakiegos ogromnego zeby zaszpecil mi pol podworka, zalezy mi tylko
                aby bylo "cos" wysokie, zeby zaslonilo im widok. Dosc blisko rosnie bez ale
                niestety nie siega okna chcialabym cos co bedzie maskowalo i zima i latem, a
                zarazem fajnie wygladalo w otoczeniu kwitnacych krzewow i kwiatkow.
                • szadoka Re: Oj, zdaje się ... 16.06.08, 14:06
                  Cos mi sie zdaje, ze wojne bedziesz miala... co bys nie posadzila,
                  to wredny sasaid randoupem albo sola zalatwic Ci moze. A jesli do
                  okna mu roslinnosc wlezie to sekatorem dziabnie i po sprawie. To co
                  na jego terenie moze obciac...
                  Ja bym najpierw pogadala a jesli nie pomoze wtedy do urzedu. Tak czy
                  inaczej niefajnie... sasiad pewnie przestanie sie klaniac.
                  • idyllla Re: Oj, zdaje się ... 16.06.08, 15:01
                    Chwila, o czym tu gadać? że ma okno zamurować? Jeśli jest sporo
                    miejsca to drzewko nie musi być posadzone pół metra od płota a np. 3
                    metry. Wtedy z okna nie sięgnie a zasłoni skutecznie. Jeśli to okno
                    nie jest duze to moze jedną albo dwie wierzby szczepione na pniu,
                    pien w tym wypadku musiałby być dość wysoki, u mojego sąsiada jest
                    taka wierzba i ma dobre 3 m. średnicy. Plusem tego rozwiązania jest
                    dosc szybkie osiągniecie efektu i niewygórowany koszt.
                    • nessag Re: Oj, zdaje się ... 16.06.08, 18:05
                      Rozwiązaniem byłoby takze postawienie palisady drewnianej azurowej
                      lub pełnej na wprost okna sąsiada. Bez zgody sąsiada możesz stawiać
                      ogrodzenie do wysokości 220 cm, nie może protestować. A od swojej
                      strony to już według gustu: krzewy, pnącza lub drzewo. U mnie dobrze
                      sie sprawdza takie rozwiązanie.
                      • katarina31 Re: Oj, zdaje się ... 18.06.08, 22:24
                        to znowu ja, posadzilam dwie tuje szmaragdy....................czekam na reakcje
                        sasiada:)
                        • anna.2007 Re: Oj, zdaje się ... 19.06.08, 07:56
                          Niech nie narzeka. Wybrałaś opcję najbardziej delikatną. Zawsze
                          możesz zrobić palisadę lub płot jeśli się sąsiadowi nie spodobają
                          tujki. Szmaragdy ładnie wyglądają na tle drewna.
    • katarina31 Re: okno na moj ogrod 19.06.08, 13:51
      Uwazam ze i tak grzecznie sie zachowalam ale jak mnie
      wkurzy...................to pomysl z gnojowka jest super! dziekuje za wszystkie
      podpowiedzi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka