Dodaj do ulubionych

gingo bilboa

18.07.08, 10:08
inaczej :miłorząb japoński-może ktoś ma doswiadczenie w hodowli.Zasadziłam
małe drzewko/1,5m/,przycięłam wierzchołek wzrostu/słyszalam ,ze rośnie duże/
no i co dalej?Czy na zimę osłaniać?Będę wdzięczna za parę porad.
Obserwuj wątek
    • lellapolella Re: gingo bilboa 18.07.08, 14:48
      Rośnie duże ale powoli...oj, bardzo. Posadziłam gingko cztery lata
      temu, od razu przycięła go moja koza. Na zimę nie osłaniam(Pomorze),
      chyba tylko raz to zrobiłam(gałęziami świerkowymi), bo nie było
      śniegu a mróz rzędu -22stopnie. Nic go nie żre, nie choruje, ot,
      prowadzi spokojne życie drzewa, które ma wieeeele lat życia przed
      sobą.
      • gabula777 Re: gingo bilboa 18.07.08, 16:12
        Tak, dopiero potomkowie będą się z niego cieszyli, ale trzeba robić też coś
        dobrego dla potomnych:-)
        • gabula777 Re: gingo bilboa 18.07.08, 16:15
          Wierzchołka nie należało usuwać, ale skoro już to zrobiłaś to jedną z
          najdłuższych gałęzi blisko wierzchołka podciągnij i przywiąż bardziej pionowo
          ,aby przejęła rolę przewodnika.
          • moonalisa Re: gingo bilboa 18.07.08, 22:47
            Czemu nie przycinać ???wierzchołek przycięłam ,gdyż drzewko rośnie przed domkiem
            więc boję się ,żeby nie urosło tak jak poprzednia choina olbrzymia/rosła jak
            szalona/ ,która wprost leżała na dachu swoimi gałęziami i w domu było
            potwornie ciemno i ponuro.Myślę,że drzewko będzie karłowaciało i rozrastało
            się na boki- i w sumie to dobrze ,że powoli rośnie/mam niektóre egzemplarze
            wielkie,które zdominowały otoczenie i mały domek/.Następne pokolenie doceni
            tą niezwykłą roślinę.Dziękuję za porady,teraz tylko trzymajcie kciuki aby się
            przyjęło:)
            • obrobka_skrawaniem Re: gingo bilboa 23.07.08, 20:32
              moonalisa napisała:
              > Myślę,że drzewko będzie karłowaciało...

              Od samego przyciecia przewodnika drzewo nie staje sie karlowate. po
              prostu bedzie mialo nizej glowne konary.
    • leloop Re: gingo bilboa 18.07.08, 22:52
      prawidlowa nazwa "ginko biloba" :) to co napisalas brzmi troche
      jak "Las Palmas di Malborca" (autentyczne z ksiazki telefonicznej TP
      SA)
      dziewczyny maja racje, zamiast sluchac trzeba bylo poszperac w
      madrych ksiazkach, rosnie baaardzo duze ale przez kilkaset lat, moje
      zasadzone gdy urodzila sie nam corka uroslo moze 70 cm przez 9 lat.
      to roslina relikt tzn., ze wyglada niemal identycznie jak te sprzed
      ponad 200 milionow lat. podobnym reliktem jest magnolia
      a poczytaj chocby tutaj pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%82orz%C4%
      85b_dwuklapowy
      • leloop Re: gingo bilboa 19.07.08, 14:48
        Ginkgo oczywiscie - mea culpa :}
      • moonalisa Re: gingo bilboa 21.07.08, 16:20
        literówki w necie są wybaczalne:) A wolę
        drzewko małe,niż wielgaśne,bo na ścięcie drzewka nie owocowego w
        mieście/przynajmniej u nas/,trzeba mieć specjalne pozwolenie-niechętnie
        wydawane/dotyczy to wszyskich drzew powyżej 3 metrów/.Poza tym ,mam domek
        b.malutki,obrośniety winem a roślinnośc wokół wielka,obfita- niestety niektóre
        stare drzewa same łamią się w czasie wichur.W ogrodzie z wielkich, zostal
        jeszcze orzech włoski,stara czereśnia lipcówka i jabłoń szara reneta .Dają
        przyjemny cień latem i dużo owoców i liści jesienią ,no i ładnie
        wyglądają.Uwielbiam stare drzewa,ale nie mogą zdominować całej
        przestrzeni.Słońce nie tylko im się należy...
        -
        • moonalisa Re: gingo bilboa 21.07.08, 16:28
          odpukać-drzewko chyba się przyjęło i to dzięki nie tylko mojej opiece,ale też
          obecnym tego lata, obfitym deszczom-liście mocne,soczysto-zielone,gałęzie
          sprężyste,na razie wszystko ok.wygląda rewelacyjnie na tle miniaturowych iglaków :)
          • leloop Re: gingo bilboa 21.07.08, 17:13
            widac jestem starej daty bo dla mnie nagminnie powtarzajace sie
            literowki gdziekolwiek to zwykle niechlujstwo jezykowe :}
            nie rozumiem, dlaczego wiedzac to wszystko zdecydowalas sie posadzic
            drzewo, ktore z natury wyrasta olbrzymie, szkoda go... :(
    • faq bilboa to rocky byl :) 21.07.08, 21:15
      Jak Ci taki Rocky podrosnie :) no no
      gingko biloba to inna bajka, z tego co wiem jest dosc odporny na mrozy, ale nie
      wiem jak w wieku mlodzienczym, lubi slonce, ciecie. Trzeba chronic przed
      wiatrami, moze sie zlamac - najlepiej przywiazac do palika.
    • moonalisa Re: gingo bilboa 22.07.08, 22:36
      drzewko jest przywiązane do palika bambusowego i mimo ,że będzie kiedyś{!}
      dużym drzewem /pewnie dopiero moje prawnuki będą je podziwiać,skoro tak wolno
      rośnie:)/ posadziłam je ,bo jest piękne i niezwykłe-nie widzę w tym niczego
      niestosownego.
      • lellapolella Re: gingo bilboa 24.07.08, 22:49
        Nie lubię być upierdliwa ale w kwestii literówek mam takie zdanie
        jak leloop... Tyle tych "tutej" itp. leje się z masowych środków
        rażenia, że nasze dzieci (i ich dzieci:-)mogą mieć już problemy z
        polszczyzną, a w końcu za coś ci wszyscy powstańcy ginęli... Tu, co
        prawda chodzi o łacinę ale skoro się jej używa, też nie ma sobie co
        pobłażać- w końcu była pierwszym językiem naszych piszących.
        A drzewo dobrze, że się przyjęło, życzę wam obojgu miłych
        chwil.Pozdrawiam.
    • konik200 Re: gingo bilboa 03.08.08, 20:19
      Jak to przeczytałem to sie troche przeraziłem, moje drzewko ma około 10
      cm:D(wszystko staram sie wysadzać z nasionek;) ) to ile mniej wiecej czasu bede
      musiał czekać zeby przynajmniej można było wysadzić je do gruntu?:
      • moonalisa Re: gingo bilboa 03.08.08, 20:39
        oj powoli,bardzo powoli...:)
        • lellapolella Może być problem... 04.08.08, 23:37
          Miłorzęby, które możemy dostać na rynku to efekty rozmnażania
          wegetatywnego; po prostu uprawia się samych facetów, niestety.
          Kobitki wytwarzają nasiona, które szybko gniją i wtedy okrutnie
          cuchną.
          Siejąc nasionka nigdy nie masz pewności, jaką płeć drzewa otrzymasz
          więc może nie ma się do czego spieszyć? Tak czy inaczej, życzę
          chłopca;-)
          • moonalisa Re: Może być problem... 08.08.08, 11:33
            no to bardzo mnie pocieszyłaś:drzewko jest wyeksponowane w najbardziej
            widocznym miejscu przed domem ,żeby przechodnie cieszyli tez nim oko,a nie
            wąchali smrody....mam nadzieję,że to chłopak, bo żadnych nasion jeszcze u
            drzewka nie stwierdziłam,jakby co to dam znać,pozdrawiam gorąco:)
            • lellapolella Re: Może być problem... 08.08.08, 15:14
              Moonalisa, jeśli kupiłaś sadzonkę, możesz spać spokojnie raczej. Myślałam o
              Koniku, który sieje wszystko z nasion.
    • koka33 Re: gingo bilboa 14.08.08, 15:02
      nie bilboa, bo to był Rocky, tylko biloba
      • lellapolella Re: gingo bilboa 14.08.08, 16:17
        Hmmm... Rocky`emu było Balboa:-)
        • moonalisa Re: gingo bilboa 18.08.08, 12:19
          i tak wszyscy wiemy o co chodzi :)
          --

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka