05.09.08, 09:36
Hurra! Mam wreszcie malwy. Dostalam dzis przesylke z ogrodnictwa
wysylkowego. Odkrylam w internecie pare dni temu i juz doszly.
Zamowilam 5 rozowych, i po 3 zolte i czerwone. Teraz jeszcze musze
znalezc miejsce gdzie je posadzic. Sa piekne, nie takie ladne jak te
polne, tylko inaczej piekne: pelne kwiaty jak w piwonii.
Ma ktos doswiadczenie z malwami? Musze na cos uwazac? Musze je pod
plotem sadzic? To bylby lekki problem, bo mam tylko zywoplot, a ten
trzeba ciac.
Obserwuj wątek
    • andzia311 Re: malwy 05.09.08, 10:05

      U mnie "malwa" to jest chwast pospolity, sam sie rozsiewa.

      Malwa jest siedliskiem roznych owadow wiec nie radze sadzic blisko
      okien sypialni bo wszelkie komary i meszki ciagle w niej urzeduja.
      Malwa jest malo wymagajaca, jeslio ja chcesz trzymac jako ozdobe
      ogrodu to zbyt wybujale badyle zawsze mozna przywiazac do palika.
      Duze dolne liscie zawsze obrywam ,jesli ktorej malwie uda sie mimo
      wszystko przezyc.
      Malwy "pelne" nie plenia sie tak, wiec moze nie bedzioesz miala tego
      problemu co ja.
    • horpyna4 Re: malwy 05.09.08, 10:13
      Wydaje mi się, że nie lubią gliniastej ziemi, bo w takiej są bardziej
      podatne na choroby. Nie lubią też ani suszy, ani nadmiaru wody.
      Malwy są roślinami o różnej trwałości. Nigdy nie wiadomo, ile lat
      będą żyły - może pięć, a może dwa. Przycinanie przekwitających pędów
      i w ogóle mocne przycinanie przedłuża im życie.
      Najładniej wyglądają nie przy płocie, tylko na tle ściany.
      • mamap Re: malwy 05.09.08, 21:10
        Horpyno! na naszym gliniastym Ursynowie malwy rosna cudnie. Moja
        sasiadka w pewnym momencie wydarla z ziemi caly malwowy gaj,bo nie
        podobaly sie podsychajace nasiona. Teraz obserwuje,jak skoszone
        przez dozorce w lipcu (nie zna sie na kwiatach) odrosly i
        zakwitly,wysialy sie same.Rok temu krolowala tam biala wysoka,teraz
        jest rozowa i bordo.
        • horpyna4 Re: malwy 06.09.08, 10:14
          Wiesz, może teraz u mnie też by rosły cudnie, ale te prawie 30 lat
          temu... szkoda gadać.
          Po prostu po zimie długo stagnowała woda. Glinę miejscami mam taką,
          że można garnki lepić. I bardzo wiele roślin padało. Nawet głupia
          gęsiówka. Lawenda zechciała rosnąć dopiero po kilku latach, liatris
          wcale - gniła na przedwiośniu. Jedyna pociecha to ta, że chwasty
          również rosną kiepsko.
          Ostatnio trochę poprawiłam strukturę gleby, ale nie w każdym miejscu
          i na niewielką głębokość. Narzędzia się gną.
          A teraz przystopowałam z ogródkiem, bo grożą prace elewacyjne. Oby
          jak najszybciej, żeby szybciej było "jak po sprzedaniu kozy".
          • mamap Re: malwy 06.09.08, 15:28
            Malwy byly pierwsze u mnie,kolezanka przygotowala sadzonki dla mnie
            i wiosna 81 r wsadzilam. Rozsiewaly sie do sasiadow, zaczely rosnac
            jak chwasty. Ogromne. Wtdey wszystko roslo wspaniale-groszek
            pachnacy na 2 metry,lodygi grube. Sasiadka przez miedze wsadzila
            pomidory-wspaniale. Widocznie mieszkasz w mniej malwowej czesci.Ja
            przezylam ocieplanie budynku 5 lat temu-osobiscie scielam dwie roze
            pnace przy ziemi-pieknie odrosly.Takze forsycja starozytna.
            Najwieksze straty ponioslam w tulipanach-to bylo k.10
            kwietnia,scielam trzy wiachy lisci z malymi paczkami, zakwitly we
            flakonach.Potem na tulipanowym terenie polozyli dechy i chodzili po
            nich do konca lipca.I tulipanow wiele nie odrodzilo sie, a mialam
            ich b.duzo.Zniknely wszystkie przywiezione z Holandii. Nowe nie
            rosly juz tak ladnie jak te stare z roku 80ego. Teraz czekaja mnie
            kolejne przesiadki-maja klasc plyty pod scianami bloku,jeszcze nie
            maja pieniedzy na to,ale juz mi kazali zabrac krzewy -znowu ta
            forsycja i roza,ktore sa z nami od pierwszej wiosny.
    • ewa553 Re: malwy 05.09.08, 13:22
      dzieki za rady. zaraz ide do ogrodu sadzic. spotkam sie z dwoma
      panienkami co to jeszcze mniej o malwach wiedza, ale poradza jak je
      najlepiej porozsadzac, pokombinowac i te rzeczy. Ten ogrod nie jest
      przydomowy, tylko dzialkowy. Ale pomysl pod sciana mi sie podoba,
      dawno juz pomyslalam o wyjeciu paru kamieni z tarasu i zasadzeniu
      czegos pod sciana. Choc domek jest intensywnie zolty, to ani rozowy
      ani czerwony kolor jakos nie pasuje, a zoltego to nie bedzie na
      zoltym tle widac?
      Biore do serca Wasze rady, a raczej spisuje sobie do notesika z
      dobrymi radami. Bo moge do przyszlego roku zapomniec.
      Chce jeszcze dodac, ze wg ogrodnictwa sa to malwy dwuletnie, wiec
      bede zawsze na koncu sezonu zbierala nasiona na nastepne sianie.
      Jak bedzie tak daleko, to Wam je tu zaproponuje:))))
    • kalinka711 Re: malwy 06.09.08, 00:56
      Malwy są bardzo podatne na chorobę rdzy więc radzę na wiosnę zawczasu
      zapobiegawczo pryskać.Moje malwy mam w ogrodzie już ze 4 lata mimo że są to
      rośliny niby dwuletnie.Obcinam zawsze suchy przekwitnięty badyl i w tym miejscu
      na wiosnę wypuszczają nowe liście.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka