ines2102 23.10.03, 08:23 Słyszałam, że można wyhodować ananasa z "pióropusza" odciętego z owocu. Jak zasadzić roślinę i jakie warunki zapewnić do dalszego wzrostu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vaal1 Re: Ananas 26.10.03, 20:15 Wlasnie tak zrobilam dzisiaj - nie wiem jakie warunki - jak mi ten anans wyrosnie to sie podziele spostrzezeniami Odpowiedz Link Zgłoś
monikaj1 Re: Ananas 26.10.03, 21:55 Ale jak zrobiłaś, dokładniej? Odcięłaś i wsadziłaś po prostu? Też bym chciała mieć w doniczce ananasa, dlatego bardzo Cię proszę o odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
wini3 Re: Ananas 27.10.03, 06:58 Miałam kiedyś takie z kupionych w celach spożywczych ananasów. Jeśli lubisz agawy to uprawiaj. Nie były specjalnie urodziwe i kłujące. W celu uprawy wycięłam piuropusz z rdzeniem, trochę obsuszyłam, a potem wysadziłam do doniczki. Nie było problemu z ukorzenieniem się. Rósł, rósł aż nie pamiętam jak zginął. Nie kwitł. Drugi zakończył żywot u znajomych znacznie wcześniej bo nie był zbyt lubiany. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: Ananas 30.10.03, 08:00 Witam na forum Gazety! Tak można, ale ananas jadalny jest nieciekawą rośliną doniczkową, a ponadto szybko rośnie i po krótkim czasie nie znajduje w mieszkaniu warunków do dalszego wzrostu gdyż jest to wielka roślina i na dodatek lubiąca wilgotne powietrze. W uprawie doniczkowej spotykane są często ananasy ozdobne które maja kolorowe liście i piękne niewielkie kolorowe owce przebarwiane na żółto i pomarańczowo. Daj sobie spokój i kup u Tomaszewskiego jakiegoś pięknego bromeliaka - ładniejszy i trwalszy. Pozdrowienia, Jerzy Woźniak Odpowiedz Link Zgłoś
ines2102 Re: Ananas 30.10.03, 09:03 Dzięki za wszystkie odpowiedzi - tak sie zniechęciłam do ananasa w doniczce, że chyba wyczuł moje nastawienie i zdechł....Nie przyjął się....Trudno...:-( Na poprawę humoru kupię sobie jakąś fajną roślinkę (albo ananasy w puszce) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: Ananas 01.11.03, 08:26 Witam na forum Gazety! No nareszcie optymista na forum! Gratulacje! Niestety rośliny jak wszystko co żyje z czasem umierają i tego nie zmienimy, można zmienić jedynie podejście do ich uprawy czyli mniej emocji więcej rozwagi. Pozdrowienia, Jerzy Woźniak Odpowiedz Link Zgłoś