Wiosenne ścinanie

09.02.09, 19:03
Przycięłam jabłonki,a teraz bolą mnie wszystkie mięśnie:)
    • yoma Re: Wiosenne ścinanie 09.02.09, 19:29
      Rozumiem. W sobotę przygotowywałam rabaty pod nasiewy i zasadzenia :)
      • 33qq Re: Wiosenne ścinanie 09.02.09, 19:57
        Rabaty pod roboty.

        A czy to znaczy, że ziemia odtajała? U nas lud trzyma twardo, płytko, ale twardo.
        • yoma Re: Wiosenne ścinanie 09.02.09, 21:25
          Ziemia uprawna mięciutka, kompost zmarznięty na gnat.
    • deerzet Re: Wiosenne ścinanie 10.02.09, 00:28
      Oj, jak ja rozumiem {mali_nowe} kłopoty...
      Po latach walki ze sznurkami i wchodzenia w korony drzew
      zainwestowałem w to:
      www.fiskars.com/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?storeId=10001&langId=10203&catalogId=12251&categoryId=10894&productId
      =11177&page=products
      oraz w to:
      javascript:popupWindow('www.artgarden.pl/popup_image.php?
      pID=13656&osCsid=f319d3275a1b25ee3a7532497a46599a')

      Nie lubię reklamiarstwa - ale zachwalam tegopodobne produkty.

      Ma ów sekator tak przestawialne ostrza, że potrafię nim nawet
      utrzymać pędzel z pastą na rany po cięciu! Żadnego łażenia w korony -
      przy standardowym cięciu średniocienkich corocznych odrostów.
      z a c h w a l a m!

      Ostatecznie można zainwestować, Szanowna {Mali_nko} w sekator
      elektryczny na drążku.
      Może dożyję czasu kiedy sobie taki fundniemy...

      Ogrodnicy fachmani i fachwomanki mają ponoć sekatory pneumatyczne.
      Szpanerzy w szpalerze...
      ;-))
      • 33qq Re: Wiosenne ścinanie 10.02.09, 07:40
        Wprawdzie popisałem się "ludem" powyżej, ale chociaż link na aktywny poprawię
        celem rehabilitacji ;) tiny.pl/v8v5 , niestety drugi jest dla mnie
        zagadką. Osobiście lubię połazić z sekatorem po kanarach jedynej niekarłowej
        jabłoni, resztę tnę z ziemi, sam nie wiem czy ta forma mi dziś odpowiada,
        wprawdzie zbiory i pielęgnacja są łatwiejsze w przypadku drzewek karłowych i
        półkarłowych, jednak nie mają one takiego charakteru jak duże drzewa.
        • deerzet Cowiosenne wilków ściganie 10.02.09, 14:24
          Drugi odsyłacz, zwany linką, jest obrazem przedłużacza styliska
          sekatora żyrafowego. Dają oba w sumie możliwość cięcia na poziomie
          do 5 metrów.
          Nowsze wersje przedłużaczy tej firmy mają możliwość regulowania tej
          maks długości sztukowanego styliska w trakcie przycinania. Dziś ten
          ostatni kupiłbym na miejscu {33qq'ka}.

          Starsze wysokopienne jabłonie można przez kilka lat tak ukstałtować,
          by potem przez wiele lat cowiosennie ciąć im tylko wybijające w górę
          ich jednoroczne wilki.
          Po wielu latach zaniedbań i dziczenia korony właśnie takiej jabłoni
          u moich rodziców tnę ją "z drążka żyrafowego" i niczego więcej nie
          wymaga.
          A zaszczepione na niej dodatkowo papierówka 'Oliwka" i 'Golden
          Delicious', oprócz oryginalnej wczesnej nieznanej mi odmiany,
          corocznie zaczęły plonować tak, że trudno nadążać z owoców tych
          chrupaniem.
          Warto jabłoń uformowac na formę parasola - a potem tylko wilki jej
          ciąć, {33qq'u}...
          jak {33qq} by miał kilkanaście [jak my], kilkadziesiąt [jak
          {Mirzan}] czy kilka tysięcy [jak {Pomolog}] drzew do sekatorowania,
          to by po konarach nie śmigał ...
          A [na]pastuje swe pocięciowe drzewne rany 'funaben*m' aby {33qq}? Bo
          warto!

          d.
          • 33qq Re: Cowiosenne wilków ściganie 10.02.09, 19:28
            Ba, moje drzewko, co tonie mam pojęcia jaką odmianę sobą niosło u zarania, miało
            z 7 metrów gdym zaczął z nim walczyć. Rodziło naprzemiennie, chyba, że
            przymrozek zaingerował, jednego roku 3 jabłka, następnego 15 wiader. Jabłka
            lipcowe, może ze dwa tygodnie dało się je przechować. Dziś, po jakichś 15 latach
            gwałtów przeróżnych mam na nim 8 odmian a owoce jeść z niego można od lipca do
            grudnia. Oczywiście jest pięknym parasolem, zaś najwyższe konary są na wysokości
            około 3 metrów.

            Gdybym musiał ciąć więcej drzewek, to prawdopodobnie kupiłbym taki sekator. Mam
            nawet, jako ciekawostkę poniemiecki sekator nakładany na długi trzonek, jednak
            go nie używam, niezbyt to precyzyjne, tnie strzępiąc rany, no i później i tak
            trzeba tam wliźć i ranę zafunabenować
    • mali_na Re: A ja miałam...:) 10.02.09, 16:36
      Któraś z tych
      narzedzia.abc24.pl/default.asp?kat=19385
      i dwóch facetów do obsługi narzędzia:) I nie pomogło! Łupie w krzyżu!
      • yoma Re: A ja miałam...:) 10.02.09, 19:23
        Naproxenem smaruj!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja