przycinanie kosodrzwiny

04.05.09, 19:07
Jak i kiedy należy przyciąć kosodrzewinę?. Widziałam u ogrodników, że sosny
przycina się, a w zasadzie formuje/kształtuje przycinając nowe, zielone
przyrosty na wysokości 1/3 nowego pędu. Czy jest jakaś zasada dotycząca
kosodrzewiny?
    • phelix Re: przycinanie kosodrzwiny 04.05.09, 19:55
      przycina się wówczas, kiedy nowe przyrosty zaczynają prostować
      igły.mozna przyciąć ile nam sie podoba nie akurat na 1/3.
      • judka11 Re: przycinanie kosodrzwiny 04.05.09, 21:11
        Widziałam w programie(nie pamiętam jakim), że młode przyrosty sosny
        się uszczypuje w połowie, dla zachowania ładnego pokroju.
        • magze Re: przycinanie kosodrzwiny 05.05.09, 09:51
          Ok, ale czy to dotyczy także kosodrzewiny?
          • kot_behemot8 Re: przycinanie kosodrzwiny 05.05.09, 09:58
            Właśnie kosodrzewin (i innych karłowych) to dotyczy, bo formowanie
            sosen wysoko rosnących na dłuższą metę jest bez sensu.
            Nie bierz sobie zbytnio do serca uwag o "uszczykiwaniu". Spokojnie
            mozna to robic sekatorem a u starszych, rozrośniętych egzemplarzy
            nawet dużymi nożycami do żywopłotu.
            • dar61 Re: zniechęcanie kosówki do karlenia 05.05.09, 10:12
              [... wysoko rosnących na dłuższą metę jest bez sensu ...].

              Bonzaitwórcy nippońscyby {Kocicę_Behemocicę} przykładami by
              zasypali...

              Tylko od wytrwałości i sumienności uszczykującego manualnie bądź
              instrumentalnie zależy, czy z Polski zrobimy drugą Jap...
              Hmm. To jest, czy z polskiego ogródkowicza, i -czki, uczynimy
              drugiego bonzai uszczykiwacza, i -czkę.

              ---

              Każdego, co bonzai bonzajuje należy skrócić sekatorem o kilka
              paliczków.
              Banzai!
              • magze Re: zniechęcanie kosówki do karlenia 05.05.09, 11:45
                Wcale nie mam zamiaru tworzyć bonsai, aczkolwiek to byłoby ciekawe. Moja
                kosodrzewina rośnie w skalnym ogródku ,przy drzwiach wejściowych. Tak została
                przez poprzedników posadzona i mnie się to podoba. Jednakże muszę ograniczyć
                jej wzrost z uwagi na zapewnienie w miarę dogodnej komunikacji. Rokrocznie
                wstrzymywałam się z tym, ponieważ na końcach przyrostów tworzyły się wianuszki
                nowych odrostów. W tym roku muszę jednak zacząć ograniczać wzrost, stąd moje
                pytanie. Nie wiem czy te nowe wianuszki odrostów, które już się zaczynają
                tworzyć, należy usuwać, ale z waszych porad tak to wynika.
                • dar61 Re: szarpać gęstwę szczeci 05.05.09, 12:31
                  Kiedyś uszczykiwałem przyrosty świerkowi kłującemu, bo na ścieżkę
                  ogrodową panosząc wciskał się. Szczeć jego gałęzi była jeszcze
                  piękniej kłująca. Gęstsza - nie dłuższa.

                  A tę {magzową} kosówkę, dopóki mała, to zimą jesieniopodobną warto
                  przesunąć z bryłą korzeni do wykopu obok uczynionego - w wybranym
                  oddaleniu.
                  Sprawdzone.

                  Właśnie te wiosenne wianuszki przyrostów, mięciutkich pięknie, można
                  ręcznie strącić pstryknięciem - nawet tipsów zanadto nie
                  uszkadzając.
                  Gęstnieją w roku przyszłym z bocznych swych pączków śpiących.
                  Te naturalne zgryzania, żer zwierza przypominające, większości
                  wieloletnim iglakom nie szkodzą za wiele.
                • kot_behemot8 Re: zniechęcanie kosówki do karlenia 05.05.09, 14:06
                  Na pewno teraz jest za wcześnie na takie formowanie. Nowy przyrost
                  musi mieć przynajmniej 5-10 cm i dopiero wtedy tnij o co najmniej
                  połowę. Zazwyczaj to jest w drugiej połowie maja.
              • kot_behemot8 Re: zniechęcanie kosówki do karlenia 05.05.09, 13:27
                Nie miałam oczywiście na myśli bonsai, bo to zupełnie inny temat.
                Bez sensu jest nie bonsai lecz cięcie/formowanie np sosny czarnej na
                zgrabne drzewko o kulistej koronie na wys. 2m.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja