08.12.03, 15:35
Witam:)
Za oknem leży ten paskudny biały śnieg, a ja chcę już wiosnę!!! I mam w
zwiazku z tym 'ciepłe' pytanie: jaki kolor kwiatów najbardziej lubicie? Bo
zaczęło mnie to zastanawiać, gdzieś kiedyś przeczytałam, że różne narody
lubią różne kolory tulipanów - a Polacy to miłośnicy żółci.
U mnie akurat z tulipanami (fiolet, lila, biel, lekkie róże, pomarańcz w
zestawieniu z żółcią i fioletem) jest inaczej niż z 'resztą'. Generalnie
uwielbiam wszelkie niebieskości, od jasnego błękitu do ciemnego granatu.
Ubóstwiam ostróżki, niestety obserwuję je głównie na zdjęciach, bo nie lubią
gleby w moim ogrodzie, a są lubiane przez ślimaki:))
Ostatnio 'zachorowałam' na kontrasty czystych, nasyconych barw: żółcie i
pomarańcze z fioletem, granatem i ciemnym różem...
Natomiast nie znoszę uparcie lansowanego przez większośc pism ogrodniczych
połączenia roślin srebrnolistnych z kwitnacymi na żółto i pomarańczowo.
Paskudztwo!
A Wy? Jakie kolory, zestawienia lubicie najbardziej?
pozdrawiam
egaheer
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: barwy... 09.12.03, 10:15
      Witam na forum Gazety!
      Ja wszystkie, ale wyłącznie w połączeniach nie kontrastujących zbyt mocno, lub
      w jedno gatunkowej rabacie. W połączeniach lubię tez dopełnienia czyli
      niebieski i żółty itp. O ile kolory kwiatów nie są zbyt intensywne. W ogóle
      kolorystyka i kompozycja kolorystyczna to trudna rzecz (co widać w pismach) i
      na pewno warta szerokiego pouczenia. Rzadko kto bowiem poświęca jej w
      publikacjach więcej uwagi a jeśli już to są to wyłącznie przykłady o których
      piszesz.. Co do pism to zwracam wam jeszcze uwagę na lansowane uparcie cudowne
      bukiety z ogórków i tym podobne kompozycje jak widać szpetota i bezkrytyczne
      lansowanie zachodu jest u nas nie do zwalczenia.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • egaheer82 Re: barwy... 09.12.03, 18:41
        Bukiet z ogórków? Chyba nigdy nie widziałam... Swoja droga, fascynujące... Ale
        takich dojrzałych czy zawiązków? I z czym skomponowane?
        Ja tego lata posadziłam w donicach pomidorki koktajlowe z aksamitkami, były...
        słodkie:) I czytałam ostatnio, ze kwitnący por to jest niesamowity widok -
        trzeba spróbować:)
        pozdrawiam
        egaheer (zaintrygowana)
    • mjot1 Błękit 09.12.03, 16:56
      Taki czysty, głęboki błękit zdarza się chyba jedynie kilkanaście razy w roku...?
      I ten błękit przecina drastycznie wyraźna bielusieńko jaskrawa smuga rysowana
      przez bezgłośnie jeszcze lecący samolot...
      A na tym błękitnym tle świeżutka soczysta zieleń listków i jakiś chabaź
      delikatnie kołysany subtelnym wiaterkiem...
      A ty sobie beztrosko (boć właśnie zaczął się piątekpopołudniu np.) leżysz w
      bujnej zieleni traw pachnących upojnie...
      Jeśli nawet przymkniesz ślipięta to obraz nie zanika i nic nie tracąc na swej
      wyrazistości trwa...
      A wokół płynie kojąca muzyka grana przez owady i ptaszęta...
      I gdzieś z bardzo daleka do uszu dociera ledwo słyszalne poszczekiwanie i z
      rzadka smętne porykiwanie krowy...
      Ale to już są odcienie innej zupełnie natury...
      No i nie o to tu wszak chodzi.

      Najniższe ukłony!
      Kiczem zachwycon M.J.
      • egaheer82 Re: Błękit 09.12.03, 18:37
        Buuuu! Nie piszcie mi takich rzeczy na początku zimy, bo sie rozpłaczę:( A jak
        sobie pomyślę, ze do błękitnego nieba, zielonych listeczków, krokusów,
        tulipanów, storczyka (ha!), aksamitnego czyśćca, filigranowych orlików i
        wysmukłych naparstnic jeszcze tyyyyle czasu... to mam ochotę napełnić brzuszek
        igliwiem i pójść spać:(
        pozdrawiam
        egaheer
        • mjot1 Re: Błękit 09.12.03, 21:39
          W porządku...
          Już nie będę ;-)
          • egaheer82 Re: Błękit 11.12.03, 21:28
            Hmmm, nie chodziło mi o to, żeby NIKT NIC nie pisał... Tylko żeby nie pisać w
            TAKI sposób, bo mi się chce płakać z tęsknoty za ciepłem, światłem i słońcem:(
            I jeszcze się boję o moje tulipany. A tu cisza...
            pozdrawiam ciepło
            egaheer
            • jack9 Re: Błękit 11.12.03, 22:30
              Byś za bardzo nie płakała za ciepłem i słońcem napiszę jak zwykle rozgrywam
              zacienione miejsca ( bo cieniste ogrody są tym co lubie najbardziej...;)
              Zykle łącze jedynie biały z niebieskim lub jego odcieniami ( wydaje mi sie że
              to podkresla spokój, chłod miejsca, nadaje jakiś porządek) nieżle wyglądaja w
              takich miejscach rosliny o sinych liściach ( np: funkia Siebolda), gdy zestaw
              barw jest skromny można zadziałac mocnej formą roslin lub formą liści
              zestawiając ze sobą rosliny o liściach duzych i gładkich z tymi o lisciach
              wąskich i strzelistych
    • wkrasnicki Re: barwy... 12.12.03, 09:41
      Barwy, to jest wlasnie to z czym mam (chyba) najwiecej problemow. Zwykle jest
      tak, ze podobaja mi sie kolory roslin na ktore aktualnie patrze. :-)
      Mam tez slabosc do kupowania, bo kupuje roslinki nawet jesli do sklepu
      przyszedlem tylko po grabie i potem dylemat, pasuje nieszczegolnie, ale przeciez
      nie wyrzuce. I wtedy nastepuje improwizacja.
      Na szczescie kwiaty, jak to kwiaty - bronia sie same i rezultat mimo
      balaganiarstwa zwykle jest zadowalajacy.
      • venus22 Re: barwy... 13.12.03, 04:43
        Ja kubie chyba wszystkie kolory, ale zolty najmniej.

        Musi to byc odpowiedni zolty kolor zebym byla zachwycona- np zolty "migdalek"
        Kerria j. mi sie podoba.

        Podobaja mi sie tez ogrodki utrzymane w jednym kolorze- zwlaszcza bialym.
        Wyglada tak romantycznie.
        chociaz jeden kolor predko sie znudzi..

        U mnie przewazaja fiolety, roze i rozne odcienie blekitu.
        Ale mam tez duzo pomaranczy i czerwieni..
        Staram sie tak ogrodkowac aby zwabiac pszczoly, baki, motyle i kolibry do
        siebie..
        Venus
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka