hanka772 07.11.08, 23:04 www.tvs.pl/informacje/6215/ Jestem przerażona tą wiadomością. Wiem, że szczepienie nie zabezpiecza w 100%, ale chyba się zdecyduję. Mam dwóch synów, więc czeka mnie niezły wydatek. Ale nie będę na tym oszczędzać. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
elohokla Re: SEPSA w Częstochowie 09.11.08, 20:30 Tez o tym pomyslalam, ale po konsultacji z lekarzem stwierdzilam, ze nie bede szczepic. Zalozylam nawet watek na majówkach- zdania byly podzielone na ten temat. Sepsa to bardzo medialna przypadlosc. Ostatni przypadek smiertelny w czestochowie (pozaszpitalny) byl 3 lata temu. Wczesniej zdarzaly sie 2-3 razy do roku. A szczepionki to chemia- moga spowodowac reakcje organizmu, ktore nie beda przyjemne, a i tak sepse moga spowodowac inne bakterie niz menigo czy pneumokoki. Wroce do tematu jak moje dziecko skonczy dwa lata. Serdecznie wspolczuje rodzinie zmarlych [*] Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: SEPSA w Częstochowie 11.11.08, 23:12 > Sepsa to bardzo medialna przypadlosc. Ostatni przypadek smiertelny w > czestochowie (pozaszpitalny) byl 3 lata temu. gdybyś widziała jak wyglądał chłopiec gdy umiwrał to bys tego nie napisała, zero zgody na taką znieczulice i to jeszcze wśród młodych mam! Odpowiedz Link Zgłoś
elohokla Re: SEPSA w Częstochowie 12.11.08, 12:06 Nie rozumiem dlaczego posadzasz mnie o znieczulicę. Pisząc medialna mam na mysli to, ze sepsa zdarza sie niezwykla rzadko i niekoniecznie jest oznaka poczatku epidemii. Nie bagatelizuję jej. A charakter tej przypadlosci (czyli- zdrowy czlowiek w ciagu kilku godzin umiera i nic nie da sie z tym zrobic) wzbudza wsrod ludzi panike na bardzo duza skale. Sama sie przerazilam i zaczelam zastanawiac sie nad szczepionka. Co wiecej- moja mama dwa dni po smierci chlopca i dziewczyny miala stan podgoraczkowy- zgadnijcie co od razu sobie pomyslalam? Ale nie dajmy sie zwariowac. Glos rozsadku w takich sytuacjach bardzo sie przydaje- chociazby po to, zeby uspokoic mlode mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.skupa Re: SEPSA w Częstochowie 13.11.08, 10:16 Byłam ostatnio na bulansie (2 latka)i spytałam o szczepienie.Jeżeli dziecko nie uczęszcza do żłobka czy przedszkola, nie jest osłabione czy podatne na choroby- nie ma takiej potrzeby żeby szczepić i dodatkowo ładować w dziecko chemię.To powiedziała mi pani doktor.Największe ryzyko jest do 2 roku życia, później owszem też, ale maleje.Myślałam o szczepieniu bo po 2 roku jet tylko jedna dawka, ale zrezygnowałam.Synek pójdzie za rok do przedszkola i wtedy zastanowię się.Ale teraz nie ma takiej potrzeby. Oczywiście popieram szcepienia te dodatkowe również , ale nie znaczy to że muszę szczepić małego na wszystko.Sepsa była zawsze, tylko nie była tak nagłośniona jak w ostatnich latach. Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: SEPSA w Częstochowie 13.11.08, 12:22 Dziewczyna, która zmarła na Sepsę pracowała w żabce koło mojego bloku - i jakoś nikt się nie zaraził, a dzień przed śmiercią pracowała... To z pewnością tragiczne, ale nie ma co wpadać w panikę. Odpowiedz Link Zgłoś