Dodaj do ulubionych

Kobea nie rośnie;-(

06.06.09, 11:09
Witam,
No nie rośnie i już.
Była w domu, przesadziłam maleństwo na ogród do dużej donicy i nie
rośnie. Światło ma, wodę ma, bo lało przez tydzień i nic nie urosła.
Czy ona rokuje?
Powinna już chyba wyciągać się do słonka, prawda?
Jestem zaniepokojona jej brakiem chęci do życia.
Miała się piąć ku górze, rosnąć jak na drożdżach,a ona nie rośnie.
Chyba kupię kobeę w doniczce, już taką wyrośniętą, bo ta zamiast
cieszyć, smuci mnie. Szkoda mojego zachodu z ziarenkami było. Efekty
mizerne.
Pzdr.
Inguszetia

Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Kobea nie rośnie;-( 06.06.09, 11:18
      Jest po prostu zimno. Za kilka dni ma się ocieplić, wtedy może ruszy.
      Dopóki żyje, jest nadzieja.
      • inguszetia_2006 Re: Kobea nie rośnie;-( 06.06.09, 11:35
        Witam,
        Oby się stało, jak mówisz, bo już się nie mogę doczekać.
        Codziennie biegam do donicy i sprawdzam i nic. Zero postępów.
        A nasturcje wysiane do gruntu i doniczek już mają po 10 centymetrów.
        Siane od niechcenia, tak sobie.
        Pzdr.
        Inguszetia
        • gabula777 Re: Kobea nie rośnie;-( 06.06.09, 15:32
          Nie uprawiałam kobei, ale wiem, że ogólnie można zaszkodzić roślinie
          przesadzając ją zbyt wcześnie do dużej donicy.Może tak było? W dodatku ten ziąb.
          • gabula777 Re: Kobea nie rośnie;-( 06.06.09, 16:14
            Nowo posadzone, przesadzone rośliny( nie tylko kobea, ale i inne balkonowe),
            które jeszcze się nie ukorzeniły nie lubią być zalewane przez częste opady
            deszczu.Trzeba roślinę po posadzeniu podlać niewielką ilością wody i jeśli
            pogoda deszczowa to postawić w miejscu gdzie do czasu ukorzenienia nie będzie
            narażona na częste zalewanie przez obfite opady i szarpana wiatrem.Takie z
            pozoru niewielkie błędy maja duże znaczenie, bo potrafią zahamować wzrost.
            • hhrenata Re: Kobea nie rośnie;-( 06.06.09, 20:19
              moja kobea tez nie rośnie, zrobiła się czerwona i stanęła w miejscu
              jak wryta;(
              Wcześniej rosła jak na chyba po prostu jest za zimno...
              Teraz tylko czekać słońca i wyższej temperatury, czego wszystkim
              roślinkom, ogrodniczkom i ogrodnikom oraz sekundujacym im życzę:)
              • inguszetia_2006 Re: Kobea nie rośnie;-( 06.06.09, 20:42
                Witam,
                Moja też zaróżowiła się i zwinęła czułki swoje malutkie.
                Jak tak dalej pójdzie, to ją ślimaki zjedzą. Już sobie poczynają z
                fasolą. Liście były i już nie ma. Jedzą jak wściekłe.
                Muszę kupić ślimakol, albo piwa nalać w miskę.
                Pzdr.
                Inguszetia
                • yoma Re: Kobea nie rośnie;-( 06.06.09, 20:58
                  Zimno i mokro jest tak, że mi już dęby czerwienieją, kurczę!
                • hhrenata Re: Kobea nie rośnie;-( 07.06.09, 09:03
                  sprawdziłam wczoraj tę w donicy rosnącą w głębokim cieniu pod wiatą.
                  Puściła liście i wąsy zieloniutkie i dorodne. I badz tu mądra?
                  • gabula777 Re: Kobea nie rośnie;-( 07.06.09, 09:57
                    Pod wiatą nie moknie, a nadmiar wody deszczowej szkodzi niewielkiej roślince w
                    dużej donicy.
                    • inguszetia_2006 Re: Kobea nie rośnie;-( 07.06.09, 10:33
                      gabula777 napisała:

                      > Pod wiatą nie moknie, a nadmiar wody deszczowej szkodzi
                      niewielkiej roślince w
                      > dużej donicy.
                      Witam,
                      To idę zataszczyć donicę pod daszek.
                      Moja kobea zmarzła i ma dość już pięknej polskiej pogody.
                      Zaklinałam się w wątku o chorobach grzybowych, że nie tknę węża
                      ogrodowego i zaczął padać deszcz. To teraz odczyniam urok;-D
                      Obiecuję, że będę podlewać od jutra ogródek i to sowicie;-D
                      Mam nadzieję, że to zadziała i słońce wreszcie wyjdzie zza tych
                      sinych chmur.
                      Pzdr.
                      Inguszetia
                      • inguszetia_2006 Re: Kobea nie rośnie;-( 07.06.09, 10:41
                        Witam,
                        U mnie już słońce wyszło.
                        Czarodziejka, bez dwóch zdań;-D
                        Będę w takim razie ogródek podlewać do końca września;-D
                        Jak by ktoś miał suszę, to niech da znać, to zadziałam;-P
                        Pzdr.
                        Inguszetia
                        • yoma Re: Kobea nie rośnie;-( 07.06.09, 12:11
                          Zrób trochę słońca :) Co do kobyłki, to moja zesżłoroczna zaczęła ostro rosnąć
                          we wrześniu, jak się zrobiło mokrzej i chłodniej.
                          • gabula777 Re: Kobea nie rośnie;-( 07.06.09, 12:24
                            Zgadza się, bo dobrze ukorzeniona i rozrośnięta kobea potrzebuje sporo wilgoci(
                            dlatego nie udaje się skrzynkach na słonecznym balkonie gdzie ziemia zbyt szybko
                            wyschnie) ciepło, ale prażącego słońca nie lubią, wolą takie 'przesiane' lub
                            półcień.Młodym roślinom szkodzi połączenie nadmiaru wilgoci + chłód.
                      • dar61 Re: sposób na deszcz. 07.06.09, 17:43
                        Mówią {Aroganci}, że wystarczy zadeptać pająka, by dżdż wydżdżyć.
                        • yoma Re: sposób na deszcz. 07.06.09, 19:51
                          To ja już wolę deptać ślimaki, pająk mi krzywdy nie robi.
    • e28chru Re: Kobea nie rośnie;-( 08.06.09, 07:38
      Spokojnie, to jest roślina z Brazylii więc, która jak będzie ciepło
      to bedziesz mieć kłopoty z nadmiarem. A to że się przebarwia jest
      najlepszym dowodem, że jej zimno.
    • inguszetia_2006 Re: Kobea nie rośnie;-( 22.06.09, 10:50
      Witam,
      Nie urosła do tej pory.
      Jak zwinęła czułki, tak zwinęła.
      Listki różowe, z samego dołu, zjadły już podłe ślimaki.
      To już koniec eksperymentu.
      Pzdr.
      Inguszetia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka