lellapolella
09.06.09, 15:23
ojciec dzwonił z Lubuskiego i masz, kurek ponoć zatrzęsienie, nawet skup już
otwarty.Są też letnie prawdziwki, dad znalazł cztery w zdziczałej części
ogrodu pod dębami. U nas namierzyłam tylko kurkowe pypcie, jakkolwiek w
słusznej, obiecującej ilości, tak mikre, że próba zrobienia zdjęcia skończyła
się fiaskiem.