Dodaj do ulubionych

Połamałam nożyce

01.07.09, 21:24
Tak zawzięcie przycinałam przekwitłe kwiatostany i turzyce, że połamałam na niej nożyce. Najlepsze jakie miałam, a nawet nie wiem czy były ogrodowe bo syn mi je kiedyś skądś przyniósł. Czarne, bardzo wygodne i już 4 lata mi służyły. Nawet gałązki nimi przycinałam nie wspominając o trawie i przekwitłych kwiatach. I teraz co? przeglądałam na allegro nożyce i nie ma tam takich jak te połamane. A inne? jakieś takie liche z wyglądu i te rączki plastikowe, czy one zaraz się nie odłamią? Napiszcie jakich używacie, i jak sie sprawdzają. Może krawieckie? ale czy one są ze stali nierdzewnej.
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: Połamałam nożyce 01.07.09, 23:18
      kup sobie sprzet GARDENY.Nie pozalujesz:)
      • lellapolella Re: Połamałam nożyce 02.07.09, 14:27
        nie wiem jak rączki w nożycach ale w sekatorach się łamią albo wyginają, właśnie
        pękła mi osłonka w wiosennym zakupie.Do wszystkiego oprócz gałązek używam nożyc
        krawieckich, są super, ale to poniemiecki model, znaleziony w czasie remontu
        strychu:)Nie wiem, jak wyglądają współczesne.
        • bei Re: Połamałam nożyce 02.07.09, 19:49
          Mam takei zwykłe gardeny- wyglądają delikatnie, służą już długo,
          przycinam trawę, drobniejsze gałązki- są w ciągłym użyciu- chyba
          jakos same ostrzą się...
          • tamaryszek44 Re: Połamałam nożyce 08.07.09, 10:34
            Kupiłam nożyce na targu za 21 zł. Całe metalowe o dziwo i już je przetestowałam. Sprawdziły się bardzo dobrze.
            img35.imageshack.us/img35/1986/dsc00381noyce.png
            • yoma Re: Połamałam nożyce 08.07.09, 11:02
              To coś nie mówiła, że ci chodzi o krawieckie? :)
              • tamaryszek44 Re: Połamałam nożyce 08.07.09, 11:05
                Nazywają się uniwersalne. Tak zwał jak zwał, zażne że są dobre.
                • horpyna4 Re: Połamałam nożyce 08.07.09, 11:45
                  No, nie bardzo uniwersalne. Przy długotrwałej pracy z użyciem pewnej
                  siły (cięcie twardych gałązek) można dorobić się niezłych pęcherzy,
                  jeżeli używa się nożyc typu krawieckiego. Znacznie lepsze są nożyce
                  o konstrukcji sekatora, które po prostu ściska się dłonią.

                  Nie bez powodu wycinankarki używają nożyc do strzyżenia owiec, które
                  właśnie są takie "ściskane".
                  • horpyna4 Re: Połamałam nożyce 08.07.09, 11:48
                    Oczywiście ściskane są nożyce, a nie owce.

                    Wyszło, jak z tym ogłoszeniem: "zaginął biały pies z czarnym ogonem,
                    do którego było mocno przywiązane chore dziecko"
                  • yoma Re: Połamałam nożyce 08.07.09, 12:03
                    Potwierdzam, zanim kupiłam nożyce "ściskane", dorobiłam się pęcherzy na zwykłej
                    trawie, a co dopiero gałązkach.

                    No ale w końcu jeśli Tamaryszkowi pasuje...
                    • tamaryszek44 Re: Połamałam nożyce 08.07.09, 21:36
                      Ja pracuję zawsze w rękawicach i jakoś nie mam odcisków. Do gałązek mam natomiast sekator.
    • leloop Re: Połamałam nożyce 09.07.09, 09:55
      Oczywiscie nie ma juz takich gatunkowo idealnych nozyc, o ktorych
      pisze Lella, teraz wszystko jest "jednorazowego" uzytku, poczynajac
      na chusteczkach konczac na komputerach. W zwiazku z tym ja staram
      sie nie przeinwestowac i od kilku lat kupuje sekatorki do nie za
      grubych galazek w Lidl'u sa dobrej jakosci i bez problemu starczaja
      na co najmniej 2 lata, kosztuja ok. 3 euro. do grubych galezi mam od
      ponad 10 lat wielki (raczki teleskopowe) sekator firmy Outils WOLF,
      kosztowal troche ale oplacilo sie zainwestowac, gdy sie go dobrze
      naostrzy na wiosne bez problemu mozna uciac komus palce :>
      GARDENY do nozyc i sekatorow raczej nie polecam, sa coraz
      wymyslniejsze, drozsze i po roku do wyrzucenia, ufam tylko ich
      systemom do podlewania.
      A nozyce uniwersalne rzeczywiscie tylko na krotki dystans, raz
      niezleych babli mozna sie dorobic, dwa po jakims czasie nozyce nie
      wytrzymuja napiecia i niszcza sie.
      • gabula777 Re: Połamałam nożyce 09.07.09, 12:42
        Tu masz rację, przerost formy nad treścią, to samo obserwuje w uchwytach
        szczoteczek do zębów i szału dostaję gdy nie mogę kupić zwykłej, ale dobrej i
        połowę tańszej od tej wymyślnej.Te bardzo wymyślne konstrukcyjnie narzędzia z
        'wymyślnymi 'uchwytami pozostawiają wiele do życzenia jeśli chodzi o materiał z
        którego są wykonane, a drobne uchybienia w ich używaniu mszczą się strasznie i
        narzędzia w krótkim czasie są do niczego.Tu chodzi o pracę panów konstruktorów i
        zysk dla firmy.Ja mam kilka starych poniemieckich narzędzi, prostych, ale
        wykonanych z b. dobrej stali i nie oddałabym ich za żadne współczesne 'wynalazki'.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka