ewa553 05.08.09, 12:47 Kto to widzial? Marchewka ma obowiazek byc slodziutka, delikatna. A moja ma lekka goryczke. Dlaczego? Co zrobilam niedobrze? Prosze o rady (na przyszly rok, niestety dopiero). Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
krynia58 Re: gorzka marchewka? 05.08.09, 23:10 Marchewka lubi kumulować azotany. Np. wysiana w pierwszym roku po oborniku. Jest ogromna, drętwa w smaku i gorzkawa. Lub przetrzymana za długo w gruncie. Tez kumuluje azotany. Takie informacje utkwiły mi w pamięci po lekturze na temat uprawy warzyw. Onegdaj początkująca działkowiczka. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa553 Re: gorzka marchewka? 06.08.09, 14:12 dzieki, ale u mnie musi byc inna przyczyna. Obornika tam nie uzywalam nigdy. Ziemia jest dosc gliniasta, mimo ze juz dwukrotnie podsypywalam piaskiem. Z powodu tej gliny tez zapewne marchewka nie jest ogromna. Z najwyzszym trudem ja wydobywam z ziemi, czesto zostaje mi zielony pioropusz w garsci i musze marchew wlasciwa mozolnie wygrzebywac:((((( Chyba zrezygnuje na przyszlosc z tego przysmaku.... Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: karotka, marchewka, pastewna 06.08.09, 15:35 Marchwi ci u nas dostatek, ale i wysianą pastewną odmianę smakując, nie dajmy po sobie poznać, że [domniemywany] już trzeci garnitur zębów nosząc, smak dzieciństwa nam się jakby zaciera, zmienia i mutuje. Wariant 2. Dzieckiem będąc przeżyłem szok, jak wykryłem, że mamunia surówkę z marchwi, prócz obowiązkowej śmietanki prowitaminowej, sacharozą słodzi. Rozczarowania światem dorosłych poszły potem całą falą... Z tymi azotynami to ciekawa sprawa. Rwana za nać marchew, siana z tej samej torebki, z różnych miejsc - jedna [2. rok po oborniku] zgniła była do szczętu w czas lutego tego roku - a zebrana z gruntu nienawożonego obornikiem jeszcze w piaseczku jest i nacią pędzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa553 Re: karotka, marchewka, pastewna 06.08.09, 20:12 czy dobrze kombinuje, ze na marchewke nie ma mocnych i to ONA decyduje czy bedzie dobra czy nie? To ja to olewam, koniec z sianiem marchewki. Bede dalej kupowala u straganiarki pyszna, swieza, slodziutka! Nie na darmo mieszkam w ogromnym "zaglebiu" jarzynowym (Pfalz) Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: zniechęcenie 06.08.09, 21:42 Radziłbym dać na wstrzymanie ==> nie zjeść choć raz tej kupnej marchewki, z glebą [niezaobornikowaną?] ją pobratać do pary - poczekać aż w czas swój sposobny w kwiat pójdzie - nasiona jej zebrać i, wzorem Robinsona Crusoe, za rok ów zbiór ponownie z Matką Ziemią zbratać, a nawet zsiostrzyć. Zebrany jesienią plon korzenny można skonsumować bez dosładzania, choć warto z tego część znów z ziemią zbratać i ... Miłego zsiostrzania! Dar61 Odpowiedz Link Zgłoś
ewa553 Re: zniechęcenie 07.08.09, 08:33 kupiona marchewke wsadzic do ziemi???? A to ci dopiero.... i mowisz ze jakos zakwitnie? Lubie eksperymenty, zrobie jak prawisz. Choc miedzy nami mowiac: to chyba nie marny gatunek nasion u mnie, lecz ziemia winna lub podlewanie: jeszcze nie wykapowalam czy za duzo czy za malo podlewam.... Jesli chodzi o podlewanie wogole, to nie mam za grosz wyczucia, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: w drugim roku 07.08.09, 09:51 Nie tylko marchew jest dwuletnim warzywem, pardon - marchew w unii ma status owocu. Domniemywam, że Szanowna {Ewa} dotąd marchwi, w czas zimy, sobie w piaseczku nie przechowywała... Naci pędzącej na przedwiośniu na niej nie podziwiała... A warto - bo wtedy wiadomo, na czym nać pędzona jest, czy azotynami trąci, nowalijką podpędzaną chemicznie czy "własnym" pomiotem.. W Polszcze takie przechowywanie to standard. Właśnie Dar61 próbuje odratować, podchądzący gruntową wodą, 30-letni wybetonowany schronik garażowy, w podłodze umiejętnie zamaskowany. Jabłka w nim kiedyś myśwa "zimowali", a dziadkowie w podobnych nawet ludzi "sezonowali". Taaak, nie ginie tradycja przechowalnictwa w polskim narodzie. A u "Ewy"? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa553 Re: w drugim roku 07.08.09, 12:13 u mnie z przezimowaniem cienko. W domku ogrodowym jest za zimno, a w piwnicy przebiegaja rury centralnego ogrzewania, wiec mam zima powyzej 20 stopni! I mowiac szczerze, nie jestem az tak wielce zainteresowana przechowywaniem. Bylyby to zreszta tylko marchewki, bo moje jablka (Gala) nie nadaja sie do zimowania, a gruszki juz mi sie teraz koncza. Mam tez nieduze drzewko z zimowymi jablkami, ma po raz pierwszy sporo jablek! Ale przy tym rozmiarze drzewka "sporo" to ok. 20 sztuk:)))) Wiec wiadomo, ze ja-pozeracz jablek, zagryze je przez tydzien albo i krocej:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: ciepło okopani 07.08.09, 12:51 Jako nastolatek wybył Dar z bloków, wraz z rodzicielami, pod dach swój - więc współczuje {Ewie} w trójnasób. Choć w ów czas bez piwnic ogrzewanych mieliśmy nasz blok [totalne marnotrawstwo - wymuszone przez marznących zapewne w stopy parterowiczów?!]... --- Na marginesie bajdełeja - tradycja kopania ziemianek do typowego, zimą darmowego, przechowywania ziemiopłodów,jak to w Polszcze od tysiącleci - znana jest nad Renem? Przed blokiem gruntu zapewne dostatek -w razie czego można to wymusić: bryla.gazetadom.pl/bryla/1,85302,6804920,Blokowiska_od_nowa__Bijlmermeer.html Słowian od ... kultury wielbarskiej, według potomków Wielbardczyków [sąsiadów] {Ewowych}, odróżnia właśnie do perfekcji opanowana umiejętność zamieszkiwania w ... ziemi. A powrót do ziemnych domów energo-oszczędnych w Germanii jest szybsza, niźli tukej... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa553 Re: ciepło okopani 07.08.09, 19:23 moj dom to nie taki typowy blok. stoja zaledwie trzy 5-pietrowe domy (ja na czwartym pietrze, z widokiem na gorki Pfalzu, czyli Palatynatu Renskiego). Domy te stoja w czyms w rodzaju parku. Juz widze jak kopie ziemianke na trawniku lub pod jakims drzewem:))) W ogrodzie moglabym ew.wykopac ziemianke, ale teraz jak mam juz pomysl, to nie mam co w ziemiance przechowac:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
obrobka_skrawaniem Re: gorzka marchewka? 07.08.09, 14:18 Marchew moze byc gorzka jesli zzielenieje. Nalezy dbac, zeby korzen nie wystawal z ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa553 Re: gorzka marchewka? 07.08.09, 19:20 nie zielenieje. nie wystaje.... czy ta gliniasta ziemia moze tak wplywac na smak? Grzadka jest posiana wzdluz czterema roznymi jarzynkami. Marchewka jest pierwsza z brzegu, za nia koper. Moze to on ma taki wplyw na smak? Odpowiedz Link Zgłoś
obrobka_skrawaniem Re: gorzka marchewka? 07.08.09, 20:35 Smak to cecha odmianowa. Kup nasiona innej odmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
gabula777 Re: gorzka marchewka? 07.08.09, 20:41 Marchew lubi przepuszczalne o dużej zawartości próchnicy gleby, głęboko spulchnione, gliny nie znosi.U mnie na glinie też się nie udawała i smaczna na surowo nie była, na dodatek nornice były szybsze ode mnie.Korzenie były krótkie, rozwidlone i obrośnięte gęsto drobnymi korzonkami.Poddałam się. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa553 Re: gorzka marchewka? 08.08.09, 09:28 dzieki. a wiec to ta glina. podsypie grzadke jesienia znowu piaskiem, ale mysle ze ta glina bedzie jeszcze dlugo tam przewazac. W mysl zasady: czego sie nie da zwalczyc, to trzeba polubic, zrezygnuje z marchwi i bede uprawiac jarzyny naziemne! Odpowiedz Link Zgłoś