Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Justyna Kowalczyk nie jest z kosmosu

    IP: *.chello.pl 29.12.09, 15:03
    Panie Błoński pisze się - jest sportswoman lub sportowczynią
    !
    Obserwuj wątek
      • szopenowszczak Gość portalu: Komentujący , ty to masz problem ! 29.12.09, 15:24
        czy, gdy napisze o tobie, jełop lub jolop, która wersja jest prawidłowa?
      • marek.k72 czy ta Pani już nie była kiedyś skazana (doping)? 29.12.09, 15:46
        opole.naszemiasto.pl/sport/487725.html
        Nie chcę oglądać ani słuchać o takich "sportowcach" i ich medalach.
        Żałosna i żenująca jest ta euforia...
        • Gość: poe Re: czy ta Pani już nie była kiedyś skazana (dopi IP: *.xdsl.centertel.pl 29.12.09, 16:05
          widac, panie marku k., ze nic o tym nie wiesz. Milo by bylo, gdybys najpierw poczytal wiecej o tej tzw. aferze, zanim zaczniesz klapac trzy po trzy...

          wkurzaja mnie zawistne, niedouczone polaczki twego pokroju...
          • Gość: wat Re: czy ta Pani już nie była kiedyś skazana (dopi IP: 188.33.190.* 29.12.09, 17:10
            Bardziej wkurzają Cię zawistne,niedouczone polaczki od zawistnych,niedouczonych
            szwabków albo kacapków?
            • krzych.korab Wszyscy po równych pieniądzach. Ty też !! 30.12.09, 06:32
        • Gość: poe Re: czy ta Pani już nie była kiedyś skazana (dopi IP: *.xdsl.centertel.pl 29.12.09, 16:14
          najpierw panie marku k. poczytaj wiecej o tej tzw. aferze, ktora byla raczej swiadectwem nieudolnosci PZN, niz jakichkolwiek uchybien ze strony Justyny Kowalczyk...

          zalosni to sa takie zawistne, niedouczone polaczki jak ty...
          • marek.k72 może powtórzysz to jeszcze z 8 razy i trochę ulży 29.12.09, 16:31
            • pogromca_ciemniakow Re: może powtórzysz to jeszcze z 8 razy i trochę 29.12.09, 18:43
              A ty przeczytaj artykul, ktory zlinkowales. Ze zrozumieniem, jesli potrafisz.
        • Gość: MSz Re: czy ta Pani już nie była kiedyś skazana... IP: *.jmpolska.com 29.12.09, 16:51
          Umiejętność czytania ze zrozumieniem ma przyszłość.
          Rozumiem że dla ciebie "stolec" i "gó..." to to samo, więc można powiedzieć "A
          stolec Cię to obchodzi!", tak? :)
        • dr.krisk Zanim zacznie się pisac takie głupoty.... 29.12.09, 18:16
          .. jak to co naskrobałeś, warto trochę o sprawie poczytać.
          A tak to wyszedłeś na zawistnego matoła :)
        • mariuszet Re: czy ta Pani już nie była kiedyś skazana (dopi 29.12.09, 21:56
          marek.k72 napisał:

          > opole.naszemiasto.pl/sport/487725.html
          > Nie chcę oglądać ani słuchać o takich "sportowcach" i ich medalach.
          > Żałosna i żenująca jest ta euforia...

          Żałosny i żenujący jesteś ty facet, taki typowy Polak w piekle, w którym nie
          potrzeba diabłów bo sam dopilnujesz by innych wpychać do smoły.
      • fo.ka.zkro.ka Justyna Kowalczyk nie jest z kosmosu 29.12.09, 17:14
        Co Ty wiesz o treningach i ekipie towarzyszącej doktorku.Małysz to ma pojęcie.
      • Gość: alo Re: Justyna Kowalczyk nie jest z kosmosu IP: *.chello.pl 29.12.09, 21:31
        po prostu szkoda słów:

        "Osiągnęła ogromny sukces, niejako wbrew związkowi narciarskiemu, który w osobie
        nowego prezesa Apoloniusza Tajnera rzucał jej kłody pod stopy nawet już podczas
        igrzysk. To nasza największa nadzieja w sportach zimowych na najbliższe lata,
        igrzyska w Vancouver i pewnie dalszą przyszłość. O ile oczywiście podjazdowa
        wojna z nią i trenerem Wierietielnym nie zakończy się ich klęską."

        i:

        "A nie zostałaby ukarana, gdyby fakt brania tego lekarstwa został zgłoszony
        Komisji Lekarskiej FIS. Odpowiedni formularz w tej kwestii leżał jednak sobie w
        szufladzie Apoloniusza Tajnera, dyrektora PZN, który myślał wyłącznie o
        skoczkach. Tak miał zaprzątniętą nimi głowę, że „zapomniał” dać biegaczom
        pieniądze na lekarza, fizykoterapeutę i smary. Na szczęście Polski Komitet
        Olimpijski zaczął walkę w obronie Justyny. Wkrótce Międzynarodowa Federacja
        Narciarska odkryła przewinienia kierownictwa PZN, ukarała je wysoką grzywną i
        skróciła dyskwalifikację Justyny do jednego roku. A Komisja Arbitrażowa MKOl,
        głęboko przekonana o jej niewinności i o nieudolności związku, wręcz niechęci,
        skróciła ją jeszcze o kilka tygodni."

        A tutaj jest więcej:
        www.kronikasportu.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=40
        www.sport.pl/sport/1,65025,3251192.html
        Z prezesem PZN Apoloniuszem Tajnerem koty Pan drze?

        - Dam przykład. Miałem służbowy telefon komórkowy z limitem na 600 zł. Nie
        wystarczało. Prezes powiedział, że takich telefonów w Związku jest 20 i nie może
        tylko mnie zwiększyć limitu. To oddałem komórkę. Powiedziałem, że jak wszyscy
        zwrócą, to Związek zaoszczędzi 12 tys. zł miesięcznie. Kupiłem prywatny telefon
        i co miesiąc płacę po tysiąc złotych, bo będąc za granicą, załatwiam służbowe
        sprawy. Billingów nie przedstawiam, więc mogę się wam poskarżyć. Prezes traktuje
        nas z przymrużeniem oka... Byliście teraz w PZN-ie?

        Ostatnio - nie.

        - Popatrzcie po ścianach, gablotach, wszędzie. Tydzień temu przywiozłem zdjęcie
        Justyny i postawiłem gdzieś w kącie. Bo ściany poobwieszane są skoczkami. I nie
        tylko Małyszami, ale i jest wielki plakat [12-letniego] Klimka Murańki, reklama
        Lotos Cup. A Justysi jest tylko to jedno, moje zdjęcie.

        Większego zainteresowania nami nie ma. Nie brakuje na zgrupowania, sprzęt. Ale
        potrzebowalibyśmy np. busa. Teraz będzie jak w kolarstwie. Jednego dnia start w
        Oberstdorfie, drugiego w Monachium, trzeciego w Dortmundzie. Trzeba będzie się
        przemieszczać. A mężczyźni nie zawsze startują razem z Justyną. Mamy furgonetkę
        i osobowe auto, które Justysia dostała od Orbisu.

        Czuję, że jesteśmy Związkowi solą w oku. Zapomnieli, że Justyna zdobyła w tym
        roku także dwa złote medale MŚ do lat 23, że należy się za to jakaś nagroda.

        www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006040413
        Chce Pani przez to powiedzieć, że PZN tak Panią, jak i w ogóle biegi traktuje po
        macoszemu, a dla prezesa Tajnera liczą się tylko skoki?

        - Mam medal olimpijski, jestem z PZN, zatem widocznie przygotowania były dobre.
        Ale jeśli mój trener o wszystko sam musiał dbać, to już nie jest miłe. W połowie
        marca pojechaliśmy do Sapporo na ostatnie zawody Pucharu Świata. Z własnych
        pieniędzy musiałam płacić za hotele, przejazdy. Za całą grupę! Trener dostał
        bowiem z PZN tylko takie śmieszne karty płatnicze, któreÉ nie działają poza
        Polską. To są niuanse, ale rzutujące na całość. Związek zwrócił mi już
        oczywiście pieniądze wydane w Japonii, jednak to wszystko nie jest w porządku.

        www.bankier.pl/lifestyle/wiadomosc/jak-diament-zmienil-sie-w-brylant-1912273.html
        SKROMNOŚĆ
        Przez całe lata skromności uczył jej... PZN. Działacze pozostawali głusi na
        potrzeby biegaczy, koncentrując się tylko na skoczkach. Nawet w zeszłym sezonie
        Apoloniusz Tajner wybrał się do Planicy na loty narciarskie, nie znajdując
        czasu, by pogratulować Kowalczyk trzeciego miejsca w Pucharze Świata. A finał
        sezonu był w nieodległym włoskim Bormio. -Na szczęście ja trenuję po siedem
        godzin dziennie przez 300 dni w roku, więc nie mam czasu na bycie gwiazdą - mówi
        ze śmiechem Justyna.

        PROFESJONALIZm
        Spośród Rosjan najbardziej polubił Justynę Kowalczyk ojciec najlepszej z
        estońskich biegaczek Anatolij Smigun. To patrząc na sztab Kristiny, Polka
        zapragnęła mieć podobny. -W przyszłym roku nikt mnie nie zmusi do startu, jeśli
        nie będę miała pięciu serwismenów i masażysty. Inaczej to nie ma sensu. Mnie
        bolały mięśnie, a trener Wierietielny i Andrzej Michałek chodzili na rzęsach z
        niewyspania i zmęczenia - zapowiadała po sezonie 2006/07. W końcu dostała od
        związku, co chciała, ale tylko dzięki pieniądzom Józefa Pawlikowskiego- Bulcyka.
        Ten były biegacz i wiceprezes PZN od początku płacił z własnej kieszeni m.in. za
        zatrudnienie serwismena Ulfa Olssona.
      • Gość: Toga Justyna Kowalczyk nie jest z kosmosu IP: *.chello.pl 29.12.09, 21:43
        Brawo,brawo - trzymaj się.Gratulacje za wyniki.
      • Gość: Czlowiek Taka prawda IP: *.adsl.alicedsl.de 29.12.09, 21:56
        "Takie obciążenia wytrzymałoby najwyżej kilka osób na świecie - mówi doktor
        Jarosław Krzywański " - co za brednie.

        W kazdym sporcie sa mistrzowie, a sporty narciarskie uprawia tylko mala
        czastka spoleczenstwa europeiskiego, nie mowiac juz o swiecie. Wiec sportowcy
        Ci naprawde nie sa czyms wyjatkowym. I powiem, ze kolarze, plywacy czy
        lekkoatleci dokonuja masowo tez taki wysilek i to nie jest czyms szczegolnym.

        Takie odpowiedzi kogos, kto moim zdaniem nie ma wiele pojecia o medycynie
        sportowej albo jak ma, to znikoma, nie interesuja mnie. Tajniki medycyny
        sportowej sa tajemnica w takich krajach jak Niemcy, USA czy Chiny, a polscy
        lekarze sa przynajmnie 30 lat za nimi. To widac np. w pilce noznej.
        • Gość: tez czlowiek Re: Taka prawda IP: *.range86-141.btcentralplus.com 30.12.09, 03:11
          no widac, ze z medycyna sportowa naprawde nic wspolnego nie masz.

          zreszta o tym co kto uprawia tez chyba nie bardzo.

          ale to chyba nieodlaczny atrybut kibica pilki noznej

          tak chinska pilka nozna jest wielka i niezmierzone sa sukcesy chinskich
          sportowcow ;)
        • Gość: aliveinchains Re: Taka prawda IP: 217.153.83.* 30.12.09, 09:31
          > W kazdym sporcie sa mistrzowie, a sporty narciarskie uprawia tylko
          mala
          > czastka spoleczenstwa europeiskiego, nie mowiac juz o swiecie

          to przejedz się buraku zapatrzony w nudna piłke nozna, na stoki
          narciarskie w Polsce, Europie, USA-Kanadzie, Japoni....społeczeństwa
          cywilizowanych krajow masowo uprawiaja sporty zimowe, oczywiscie
          mówie o klasie sredniej którą stać na sprzęt, wyjazd etc...popatrz
          ile jest sklepów narciarskich w każdym wiekszym miescie polskim,
          ciekawe po co? Piłka nozna wymaga jedynie piłki, kawałka pola i 4
          kamoli do zrobienia bramki, stąd większa jej popularność, ale nie
          jest tak że sporty zimowe sa niszowe (hokej w AP, Czechach, Szwecji
          i Rosji jest sportem kultowym) ...chyba ze mowa o skokach, kolejnym
          nudnym sporcie którym polacy się pasjonują.
      • Gość: b. Justyna Kowalczyk nie jest z kosmosu IP: *.17.11.158.tmi.telenormobil.no 29.12.09, 22:04
        Brawo, brawo Justyna. Jesteś moją idolką. W Oslo czekam na autograf od Ciebie.
      • Gość: Pavel Justyna Kowalczyk nie jest z kosmosu IP: *.chello.pl 30.12.09, 00:53
        Ladna kobieta sie zrobila ;-)
      • krzych.korab Pani Justyno proszę durniami się nie przejmować. 30.12.09, 06:33
      • Gość: asd Koksiara i dopingowiczka, dyskwalifikantka! IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.09, 10:06
        dziekuej za uwage.
      • zebrzec Justyna Kowalczyk nie jest z kosmosu 30.12.09, 10:08
        WSzytkim NIEDZIELNYM kibicom tworzącym powyzsze komentarze krytyczne wobec
        Pani Justyny: ZAJMIJCIE SIE SPRZEDAWANIEM MARCHEWKI NA TARGU, to moze wam
        lepiej wyjdzie!
        • Gość: eect Re: Justyna Kowalczyk nie jest z kosmosu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.09, 12:03
          popieram komentarz
          a dla pani justyny wielkie brawa:):)
      • Gość: NINA Justyna Kowalczyk nie jest z kosmosu IP: *.warszawa.mm.pl 04.01.10, 14:09
        KOWALCZYK ZAJELABY 1 MIEJSCE,GDYBY WSPOMAGALA SIE LUX VITALE!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka