Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kamil Kosowski: Balowałem

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 00:08
    a tysiące idiotów siada w białoczerwonych szalikach, kibicując pijakom, licząc, że teraz się uda.
    :-)
    Obserwuj wątek
      • Gość: P@T Najpierw balowałem i później siedziałem" IP: *.visp.energis.pl 14.02.04, 00:15
        To chyba niezły tytuł na biografię Kamila :)
        Ale i tak życzę powrotu do składu K'lautern.
        • Gość: Koles Re: Najpierw balowałem i później siedziałem" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 09:40
          Sam jestem koszykarzem (szczegolow nie zdradze) i wiem jak to jest. Impreza za
          impreza. Pozdrawiam...
          • Gość: styx przecież to Polak, jak ma sie zachowywać ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 10:30
            Przeciez inaczej nie potrafi, zreszta jak kazdy nasz rodak. Dziwie sie
            hipokrytom na forum, ktorzy tez na pewno "laduja", a tu udają swietoszkow,
            ktorzy w zyciu gorzalki na oczy nie widzieli. To smieszne.
            • Gość: kajet Re: przecież to Polak, jak ma sie zachowywać ? IP: *.chello.pl 14.02.04, 11:39
              sportowiec, do cholery! nie słyszałeś o takim pojęciu? Kamilek chyba nie...
              • Gość: Zbychu Re: przecież to Polak, jak ma sie zachowywać ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 12:13
                sportowiec to nie czlowiek ? mowi sie, ze Polak pic musi, duzo i czesto,
                inaczej wpada w apatie i swiat mu sie mniej podoba. A jak chcesz by pilkarz
                gral dobrze, skoro nie pije i jest tym sfrustrowany ???
            • Gość: gator Re: przecież to Polak, jak ma sie zachowywać ? IP: *.pbc.adelphia.net 14.02.04, 11:50
              Oczywiscie. Pilkarze to nie wyjatek. Wodka jak w Rosji jest czescia kultury.
              Od pilkarzy wiec tez nie wiele mozna oczekiwac. Kosowski nie jest hipokrya. W
              zaklamanym kraju budzi to zdziwienie?
      • Gość: rako koledzy ci podziekuja kosa... IP: *.chello.pl 14.02.04, 00:17
        co za idiota.
        • Gość: pies debil skonczony,ale sam pisze,ze taka jest IP: *.l2.c5.dsl.pol.co.uk 14.02.04, 01:45
          wiekszosc pilkarzy,hwd im wszystkim matolom
        • Gość: andy Re:normalka IP: *.client.comcast.net 14.02.04, 03:49
          Polprofesionalnie gralem w pilke przez pol mojego zycia tak,ze wiem co sie
          dzieje w swiatku pilkarskim.Wszystkim,ktorzy nie mieli okazji, serdecznie
          polecam ksiazke Wojtka Kowalczyka.
      • Gość: supahG w polskiej lidze abstynentów wielu nie ma IP: *.demon.nl 14.02.04, 00:18
        co widac po grze !
      • Gość: precz k debilami kosa, ty glupiu dupku! IP: *.du.simnet.is 14.02.04, 00:24
      • Gość: marsik Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 00:36
        piwka nie loobi? winka tesz nie... czyli wódkę łoji... no proszę a myślałem, że
        im nie wolno, że sportowy tryb życia itp... Nawet na siłowni większość
        trenujących stosooje dietki, zero nałogów itp (no oprócz karków, choć i oni
        mają jakomś tendencję do dbania o siebie, to znaczy, żeby lepiej wchodzilo i
        masa nie spadala). No a nasze gwiazdy ot tak lojom ile wlezie, poprzewracało
        się w baniach od tej kasy i sławy
        • Gość: Moonshine Xiezycovka= IP: *.dsl.mindspring.com 14.02.04, 03:03
          Tak, ani pivka, ani vinka, no to voodeczka albo spiritusik!
          Chyba że moonshine czyli księzycówka albo bimberek :)
      • Gość: tata ZAWSZE POWTARZAM: PIJOKI!!! IP: *.icpnet.pl 14.02.04, 00:48
        nic dodac nic ujac!
        caluski!
        tata
        • Gość: danny _+_+_+_+_+_+__++_+_+_+_+_+_ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 00:52
          'Nie wiem jak inni, ale ja na przykład piwa nie lubię. Wina też nie.'

          I ja też. Trzymaj się Kosa!
          • Gość: szczepiq Kosa ty debilu - za karę sprzedam Cię w CM do IP: *.euro / 62.233.231.* 14.02.04, 01:28
            do ligi mołdawskiej
      • Gość: torbiel Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 01:45
        kamil, sfrajerzyles sie jak w "zwariowanej forsie".
      • Gość: polo Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.proxy.aol.com 14.02.04, 02:20
        etyka pracy pilkarza, dobrze ze w koncu ktos z pilkarzy to powiedzial.
        Sa panienki na zgrupowaniu, jest alkohol, wiec chlopcy dobrze sie
        bawili. Moze Janosik to wszystko przykruci.... Juz Kowal wspominal o
        tym ze ostro popijali np. z Wojetem, a co z reszta kadry, nie
        wiem bo nie czytalem.
        Tak wiec, nic dziwnego ze nasi daja dupy w trudnych momentach bo jak
        zmobilizowac do walki kaleke emocjonalnego, nalogowego rozbitka z
        nieudanym zyciem rodzinnym i tysiacem problemow?
        Etyka pracy pilkarza, sportowca, reprezentanta..... czy to sie
        jeszcze liczy?
        • Gość: legiamistrz kosowskie szymkowiaki i inne takie....... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 14.02.04, 03:03
          w lidze angielskiej tez ladnie sobie daja melanzuja jeszcze lepiej ,ale graja
          wiadomo jak. kosowski grac nie umie stracil miejsce w skladzie to wymysla
          jakies glupoty. Zdrowko kamilku-debilku
      • Gość: jack1708 Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: 62.141.246.* 14.02.04, 08:08
        Kamilku kochany z nieba nam spadłes. My też winka i piwka nie łoim. Wpadłbyś na
        garnucha to i ogóra załatwim. Samotnyś to i laluńkę załatwim. Royalek taniutki
        to i wielkich nakładów robić nie musisz. (Kowal sobie chwalił)
      • Gość: QWERTY Ty GNOJU!!! IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.04, 08:55
        sportowiec?! chce sie rozwijac?! doly kopac, MENELU!!! reprezentant?! przyklad
        chcesz dawac?! niech cie szlag!!!!co z tego, ze WSZYSCY to robia?! co to za
        argument?! jakby wszyscy w twoim klubie byli gwalcicielami to tez bys gwalcil,
        smieciu?! JESTES DLA MNIE ZEREM, kosowski.
        • Gość: kosa Re: Ty GNOJU!!! IP: *.chello.pl 14.02.04, 09:36
          nie lubie kosowskiego-ale zaastanow sie. TO JEST ZWYKLY ZAWOD! co cie obchodzi
          co on robi, jezeli robi to legalnie. jego decyzja czy sie rozwija(?) czy pije.
          jak ktos sie publicznie przyzna to jest zerem- powiedział człowiek w którym 80%
          społeczeństwa pije.
          • Gość: wielkopolanin Re: Ty GNOJU!!! IP: *.icpnet.pl 14.02.04, 20:14
            Gość portalu: kosa napisał(a):
            > nie lubie kosowskiego-ale zaastanow sie. TO JEST ZWYKLY ZAWOD! co cie
            obchodzi
            > co on robi, jezeli robi to legalnie. jego decyzja czy sie rozwija(?) czy pije
            O, właśnie! To jest normalny zawód! A w każdym normalnym zawodzie chlanie w
            pracy jest zabronione, stanowi ciężkie naruszenie dyscypliny (par.52 Kodeksu
            Pracy). A piłkarz na zgrupowaniu jest w pracy, a więc - robi to NIELEGALNIE. A
            co mnie to obchodzi? To, że to JA płacę za bilet na mecz!
        • Gość: Cyfra Re: Ty GNOJU QWERTY !!! IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.04, 11:02
          Tepy glupi IDIOTO !zamiast ublizac to sie zastanow.Wreszcie ktos prawde
          powiedzial o tym calym bagnie!Chwala mu za to.
          Jakbys kiedys gral w pilke to bys wiedzial ze na uklady nie ma rady i albo
          jestes z nami ,albo przeciw nam.....

          Gość portalu: QWERTY napisał(a):

          > sportowiec?! chce sie rozwijac?! doly kopac, MENELU!!! reprezentant?!
          przyklad
          > chcesz dawac?! niech cie szlag!!!!co z tego, ze WSZYSCY to robia?! co to za
          > argument?! jakby wszyscy w twoim klubie byli gwalcicielami to tez bys
          gwalcil,
          > smieciu?! JESTES DLA MNIE ZEREM, kosowski.



          • Gość: P@T Cyfra ty palancie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.02.04, 11:36
            przeczytaj jeszcze raz co napisałeś(aś)i się zastanów ...
        • Gość: dewisz Qwert, opanuj sie, dziecko drogie..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 12:18
          jak tak mozna zwyzywac czlowieka ? zastanow sie nad tym co piszesz. Kosowski
          mowi jak bylo, moze nie jest to ksztaltowanie moralnuch postaw mlodziezy ale
          niewatpliwie mowi prawde. Jakby opowiadal o pierdolach i jaka ta pilka cacy i
          ho ho, to wszystko bylo by w porzadku ? W domu tez zamiatasz pod dywan ?
          • Gość: QWERTY Re: Qwert, opanuj sie, dziecko drogie..... IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.04, 13:35
            ludzie, o czym wy mowicie! "na uklady nie ma rady"? "w domu tez zamiatasz pod
            dywan"? czy to o to tu chodzi? powtarzam: co z tego, ze KOLEDZY pija? zawsze
            robisz to co koledzy? takich masz idoli, co?
            ktos napisal: "co cie obchodzi, co on robi poza boiskiem" czyli miejscem pracy -
            jesli ktos tu zamiata pod dywan, to nie ja, tylko ten co to napisal!
            w polsce 80% ludzi pije? i co, przejdziemy nad tym do porzadku dziennego?
            zastanow sie jeden z drugim, DLACZEGO ci ludzie pija? wiem, wiem, bieda, brak
            perspektyw. ale taki wielki pilkarz KOSOWSKI? on - biedny?! popatrzcie, jakim
            on jezdzi samochodem, jak sie ubiera, gdzie bywa i gdzie mieszka!
            pil, bo samotny?
            kosowski to kolejny dowod moralnej zgnilizny, tym bolesniejszej, ze chodzi o
            osobe publiczna. a bycie osoba publiczna zobowiazuje.
            • Gość: anonim Qwerty, Ty się przyznaj...Ty nie jesteś Polakiem ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 13:38
              jakim Niemcem chyba albo Hamerykaninem normalnie....
              • Gość: QWERTY Re: Qwerty, Ty się przyznaj...Ty nie jesteś Polak IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.04, 14:17
                no tak, skoro bycie Polakiem oznacza, ze automatycznie stajesz sie propagatorem
                regularnego chlania (i sam regularnie pijesz)... taka sama to prawda, ze
                wszyscy Francuzi jedza slimaki i zaby, no nie? przemysl to.
                • Gość: anonim Re: Qwerty, Ty się przyznaj...Ty nie jesteś Polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 15:46
                  w każdym razie jesteś jakimś wyjątkiem.... Nie pijąc kalasz pamięć swoich
                  przodków, którzy za kołnierz nie wylewali... Skoro 90 % obywateli naszego kraju
                  pije regularnie, to, w końcu jest demokracja, większość "ma rację" i trzeba się
                  dostosować.... albo zamilknąć, hehe
                  • Gość: QWERTY Re: Qwerty, Ty się przyznaj...Ty nie jesteś Polak IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.04, 16:19
                    tak, jestem najwidoczniej wyjatkiem. a Ty nie wiesz, co to jest demokracja.
                    demokracja szanuje odmienne opinie, nie kaze sie dostosowywac ani nie zabrania
                    sie odzywac. jak 90% Polakow bedzie pedalami i lesbami to co, tez mam nim/nia
                    zostac. bez sensu.
                    • Gość: majrix Re: Qwerty, Ty się przyznaj...Ty nie jesteś Polak IP: 82.139.163.* 15.02.04, 12:34
                      Daj spokój QWETRY, po co dyskuowac z takimi argumentami? Ja jestem Polakiem
                      mieszkającym w Polsce, Ty za granicą, ale ja podobnie jak Ty uważam że dla nie
                      może być miejsca na takie rzeczy o jakich wypisuje Kowal albo Kosa. Niestety,
                      ubolewam że jest to taka nasza przywara narodowa, przez którą trudno nam
                      osiągnąć coś do konca. A wygrywać możemy, świadczą o tym choćby zespoły
                      kobiece, Siatkarki, Montex, Koszykarki, może temu one wygrywają że one nie są
                      MOCZYMORDAMI?
            • Gość: Cyfra Re: Qwert, opanuj sie, dziecko drogie..... IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.04, 11:02
              Gość portalu: QWERTY napisał(a):

              > ludzie, o czym wy mowicie! "na uklady nie ma rady"? "w domu tez zamiatasz pod
              > dywan"? czy to o to tu chodzi? powtarzam: co z tego, ze KOLEDZY pija? zawsze
              > robisz to co koledzy? takich masz idoli, co?
              > ktos napisal: "co cie obchodzi, co on robi poza boiskiem" czyli miejscem
              pracy
              > -
              > jesli ktos tu zamiata pod dywan, to nie ja, tylko ten co to napisal!
              > w polsce 80% ludzi pije? i co, przejdziemy nad tym do porzadku dziennego?
              > zastanow sie jeden z drugim, DLACZEGO ci ludzie pija? wiem, wiem, bieda, brak
              > perspektyw. ale taki wielki pilkarz KOSOWSKI? on - biedny?! popatrzcie, jakim
              > on jezdzi samochodem, jak sie ubiera, gdzie bywa i gdzie mieszka!
              > pil, bo samotny?
              > kosowski to kolejny dowod moralnej zgnilizny, tym bolesniejszej, ze chodzi o
              > osobe publiczna. a bycie osoba publiczna zobowiazuje.

              Dlatego tez trzeba z tym walczyc to znaczy mowic o tym glosno co jest zle ,a
              nie milczec i udawac ze wszystko jest w porzadku czyli jak to moj poprzednik
              ladnie ujal zamiatanie pod dywan.
              Czy ty sie zastanowiles ze Kosa ujawniajac te "rewelacje" bedzie mial w swoim
              srodowisku /kolegow pilkarzy / delikatnie mowiac przechlapane ?
              A jednak zdecydowal sie o tym mowic.Zastanow sie dlaczego.Mysle ze duzy wplyw
              na jego "szczerosc" ma gra w niemieckiej lidze.Ma teraz skale porownawcza, bo
              kiedys grajac tylko w polskiej lidze myslal ze tak ma byc.


              • Gość: QWERTY Re: Qwert, opanuj sie, dziecko drogie..... IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.04, 13:49
                ejze, gdzie jest w mojej wypowiedzi napisane, ze kosowski zle zrobil, ze o tym
                mowi?! pewnie ze dobrze sie stalo, z tym, ze to (dla wiekszosci, jak mniemam)
                zadna tajemnica, ze tak zwani sportowcy notorycznie wala wode. nie rob ze mnie
                obludnika, ktory nieslusznie oczernia "BOHATERA, CZLOWIEKA, KTORY WYKAZAL SIE
                CYWILNA ODWAGA", czyli pozal sie Boze zawodnika Kosowskiego. ach, jaki on
                szlachetny, mowi co jest zle... kon by sie usmial. ze co, ze niby tym wywiadem
                chce walczyc o "trzezwosc w lidze polskiej"?
                a to, czy kosowski ma przechlapane/moze juz ma/ obchodzi mnie co najwyzej
                srednio. szczerze mowiac, mam to gdzies.
        • Gość: Nazgu(L) Re: Ty GNOJU!!! IP: *.spray.net.pl 14.02.04, 13:30
          A ty co? Wczoraj się urodziłeś? Przeczytaj sobie "Prawdziwą Historię"
          Kowalczyka :D
          • Gość: dobrzeZorientowany QUWERTY oprztytomnij IP: 62.233.164.* 14.02.04, 14:35
            co cie to obchodzi co on robi poza boiskiem??a skoro uważasz że on jest menelem
            to musisz tak powiedzieć o 90%piłarzy naszej ligi.już nie wspomne co się dzieje
            w Legi,Lechu czy jakimś innym Widzewie.ale nawet w takich małych Wronkach
            piłkarska drużyna wypija chyba więcej alkocholu niż reszta mieszkańców tej
            miejscowości razem wziętych[nie licząc więżniów:) ]myślisz że dlaczego burkarg
            ostatnio słabo grał bo sie gwiazdor z niego zrobił i cały czas imprezował!
            dobrze że chociaż bieniuk sobie przybyslską znalazł to się troche ustatkował
        • Gość: Ślązak NIEMCY GÓRĄ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.04, 14:01
          typowy polski sportowiec
          pijak i złodziej
          jaki naród tacy sportowicy
          pijacy i złodzieje
      • Gość: kursk Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 09:01
        ale to głupie stworzenie ten kosowski...
        • Gość: Temur Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 09:36
          A Wy wszyscy naiwni mysleliscie, ze oni sportowy tryb zycia prowadza? Buhahaha. Kazdy kto mial w zyciu stycznosc nawet z polprofesjonalnym futbolem, wiedza, ze wiekszosc loji ile tylko sie da. I to nie tylko w Polsce. Tylko, ze inni mimo to potrafia osiagnac lepsze rezultaty niz reszta.
          ROTFL
          • Gość: ree Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.04, 10:12
            Lubię Kose, zawsze trzymam za niego kciuki, choć bywa,że nie gra rewelacyjnie,
            ale to fajny gość.Lubię go za te szczere wypowiedzi, na poziomie jest facet.
            Równy gość z Kosy! Wszystko jest dla ludzi, alkohol jak pomaga to czemu nie?
            • Gość: Morsu Trochę głupio... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 10:28
              Kosa, lubię Cię nawet bardzo, ale takie wywiady nie świadczą o tobie dobrze.
              Pomyśl o tych wszystkich dzieciakach które to czytają a same grają w piłkę.
              Dałeś dupy!
            • Gość: Prof esjonalista Kamil Kosowski na poziomie??? IP: *.dsl.mindspring.com 14.02.04, 14:47
              Gość portalu: ree napisał(a):
              > Lubię Kose, zawsze trzymam za niego kciuki, choć bywa,że nie gra
              rewelacyjnie,
              > ale to fajny gość.Lubię go za te szczere wypowiedzi, na poziomie jest facet.
              > Równy gość z Kosy! Wszystko jest dla ludzi, alkohol jak pomaga to czemu nie?

              Kosowski facetem na poziomie???
              Hahahaha!!!! Chyba Twoim.

              Przepraszam, jeśli Cię uraziłem (nie chciałem), ale Ty musisz być ślepo
              zakochana(y) w nim.
              Przejrzyj na oczy!
              Kiedy on coś mądrego powiedział???
              A szczególnie po tym artykule ponad połowa forum śmieje się z niego i mówi
              (pisze), że głupi.

              A poza tym jak alkohol może pomagać??? - Jak nie wierzysz to spróbuj:
              upij się, a na drugi dzień na kacu spróbuj się przebiec, a co dopiero trenować
              czy grać.

              P.S. Nie obchodzi mnie co Kosowski robi(ł) w swoich klubach i poza nimi, ale od
              reprezentacji Polski WARA!!!
      • Gość: Łuksz No i co ze pije IP: 80.51.254.* 14.02.04, 10:54
        kurcze, jest to normalna sprawa, kazdy to robi, a niby jak mozna swietowac,
        pokonanie je..nej Legii czy schalke??? ale z tym chwalenie to kamil troche
        przesadzil, mogl powiedziec co drugi dzien:)
        • Gość: Abstynent Re: No i co ze pije IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 12:02
          Co wy się go kurna czepiacie. Piłakrz to też człowiek a do tego Kamil jest
          Polakiem ja my, więc to nie dziwota że pije. Kazdy z nas pił lub pije albo
          bedzie pił. Jesli to nie przeszkadza mu w karierze, a jak na razie widac to
          wręcz odwrotnie :-)to nic w tym zlego. POZDRAWIM ABSTYNENTOW
      • Gość: kacper Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 12:43
        A taki Paweł Czapiewski... Zdobył medal na mistrzostwach świata i dalej klapa.
        Tłumaczy się tylko, że noga boli. A o tym, że chla na potęgę (nie raz był
        widziany kompletnie nawalony) to już nic nie mówi.
        Kiedyś jeden z najlepszych w historii piłkarzy ręcznych w Polsce opowiadał mi,
        jak to sie piło. - Może wódki wypiłem - mówił. Ale on był na tyle świadomy, że
        na chlaniu się nie skończyo. Zrobił bardzo duzo w sporcie.
        Z kolei jeden z najbardziej obiecujących polskich judoków mówił mi, że sukcesy
        jego i jego kolegów mogłyby być zdecydowanie większe, gdyby mniej imprezowali.
        Wyjątkiem był podobno Waldek Legień, który treningi stawiał na pierwszym
        miejscu. No i miał dwa złote medale olimpijskie.
        Ludzie chlali i chlać będą. Problem w tym, czy wiedzą kiedy przestać.
      • Gość: gość Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 13:15
        Swój chłop:) Nigdy za nim nie przepadałem, ale widać, że normalny człowiek:)
        • Gość: Franek Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 12:30
          A co, wypowiada sie na Twoim poziomie i dopiero teraz cos rozumujesz z tego co
          napisane w gazetach jest??
      • Gość: kane Kosa zyskałeś u mnie IP: *.compower.pl 14.02.04, 13:37
        Brawo, rozumiem.
      • Gość: Morsu OTO CAŁY ARTYKUŁ,A NIE WYRWANE Z KONTEKSTU ZDANIA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 13:39
        Oto treść artykułu:
        Przepisane przez krisha (www.wislakrakow.com)

        Nie nudzi sie Panu w K`lautern?

        Fakt, nie jest to centrum świata. I jeśli uprzednio mieszkało sie w Krakowie
        który jest duzo wiekszy i ładniejszy K`lautern wydaje sie prowincjonalne.
        Zreszta nie ma czasu na rozrywki. Trenujemy duzo cieżej niz w Polse.Nie ma tu
        tez naszego zwyczaju że piłkarze spotykają sie po meczu na piwlku. Tu jestesmy
        po prostu kolegami z pracy. Wszystko jest du zo bardziej formalne. Nie ma
        jskichs wieklich przyjazni poza boiskiem.

        To dlaczego odszedl Pan z Wisly Krakow. Dla pieniedzy?

        Na pewno pieniadze sa wazne. Roznica wfinansach pomiedzy liga polska i
        niemiecka jest szalona, ale to nie byl najwazniejszy powod mojego odejscia z
        Wisły. Chciałem sie rozwijac jako piłkarz, miec szanse na przejscie do lepszej
        ligi. Ale ostatecznie zdecydowaly problemy osobiste.

        O jakich problemach pan mowi?

        Wiadomo ze rozwodze sie i wokol tej sprawy działy sie nieprzyjemne rzeczy.
        Dziennikarze robili sobie z mojego zycia show. pojawiły sie dziwne teksty o tej
        sprawie. Bylem niszczony i nie chcialem zeby to sie przeciagalo.

        Pisano ze nie placi Pan alimentow

        Dokladnie o to mi chodzi. To sa bzdury. Ludzie ktorzy mnie znaja wiedza, ze
        nigdy w zyciu nie odmowilbym niczego mojemu synowi.

        Płacił Pan?

        Oczywiscie ze płacilem a cala afera wynikala tylko z czyjejs zlej woli. Sad w
        Zabrzu zasadzil mi wsteczne alimenty. Nie zgodzilem sie z tym noi za chwile
        mialem na glowie komornika, a w zasadzie kilku komornikow. W sumie zabierali mi
        okolo 60 procent moich dochodow.

        Czyli?

        10-15 tysiecy zlotych. Przez ponad rok - kiedy reprezentacja grala dwa razy w
        miesiacu - bylo to nawet 30 tysiecy. Bo akurat reprezentacyjne "startowe"
        zabierali mi w stu procentach. Placilem i w Ostrowcu i w Zabrzu, utrzymywalem
        paru ludzi z tej mojej pensji. i wreszcie poszedlem z zona na ugode.
        Niekorzystna. Ale uznalem ze lepiej niech z tych pieniedzy ma cos moj syn niz
        jakis urzedas.

        Kiedy rozstal sie pan z zona?

        Cztery lata temu

        Odtad jestescie w separacji?

        Tak to sie nazywa bo wciaz czekam na rozwod. Ale od czterech lat zyje wlasnym
        zyciem.

        Kiedy sie poznaliscie?
        Siedem lat temu mialem wtedy 19 lat. Moja zona byla ode mnie iec lat starsza.

        To mialo znaczenie?

        Napewno. Pierwotnie to ona nadawala ton temu zwiazkowi. Byla dojrzalsza ode
        mnie. Le potem doroslem i zweryfikowalem poglad na wiele spraw. Po roku urodzil
        nam sie syn. To wiele zmienilo.

        Planowaliscie dziecko?

        Nie. Ale kiedy juz sie o tym dowiedzialem nie przerazilo mnie to. To Ada - moja
        zona - byl aprzestraszona. To nie byl latwy moment. Mieszkalismy w Zabrzu ja
        gralem w IV lidze - w rezerwach Gornika. Mialem 300 zlotych stypendium. I na
        pewno ni emoglem mowic ze mam proste poukladane zycie.

        Potem to sie zmienilo

        Tak. Dzieki trenerowi Żurkowi zaczolem grac w I lidze i wszystko ruszylo mocno
        do przodu. Ale do 21-22 roku zycia bylo cieżko. Bardzo pomogl mi wtedy prezes
        Gornika, Stanislaw Płoskiń.

        Życie rodzinna przeszkadzalo Panu w karierze?

        Mysle ze akurat szybkie zalozenie rodziny bardzo mi pomoglo. Musialem
        blyskawicznie wydoroslec i kiedy zaczolem wreszcie zarabiac godziwe pieniadze,
        wiedzialem co jest w zyciu wazne. Bo zalozmy ze majac te 21 lat bylbym wciaz
        sama do reki dostalbym piec razy wieksze niz zarabiaja moi rodzice, bo tak w
        koncu sie stalo. Naprawde nie wiem jakby sie ta moj akariera ulozyla.

        Odbiloby Panu?

        Poszedlbym w tango i pewnie byloby po karierze. Wielu chlopakow to spotkalo.
        Pamietam z czasow juniorskich kolegow, ktorym wrozono wielkie kluby i wielkie
        pieniadze, a teraz pracuja w kopalniach, sa struzami nocnymi. To naturalne ze
        mlody chlopak musi sie wyszumiec. Wazne zeby znac granice. Dla mnie narodziny
        dziecka to byl moment, ktory dokladnie wywrocil moje dotychczasowe zycie.
        Poczulem odpowiedzialnosc za drugiego czlowieka.

        Mlodemu pilkarzowi potrzzebna jest stabilizacja?

        Tak. Teraz mamy zreszta tego negatywne przyklady. W Wisle Kraków dwoch mlodych
        chlopakow Kuzera i Skrzekowski, ktorzy juz niebawem mogli byc czolowymi
        pilkarzami, zabalowali potem urzadzili sobie wyscigi samochodowe. Byl wypadek i
        naprawde nie wiadomo co z nimi dalej bedzie.

        Pan przed urodzeniem dziecka zdazyl sie wyszumiec?

        W pewnym sensie. Chociaz to bylo specyficzne imprezowanie. Mieszkalem wtedyw
        internacie technikum gazowniczego w Zabrzu i typowa rozrywka to bylo piciepo
        pokojach. N dyskoteki raczej nie chodzilem, bo ani pieniedzy nie mialem ani
        warunkow.

        Co to znaczy, nie mial Pan warunkow?
        jako 16-latek mialem z matr szescdziesiat, wazylem moze z 40 kilo.

        Wstydzil sie Pan swojego wygladu?
        Tak. Bylem niski, szczuply a potem gwaltoewnie mnei wyciagnelo do gory i
        wygladam jak tyczka. Rece - patyki, nogi - patyki, obraz nedzy i rozpaczy.

        Mial Pan kompleksy?

        Chyba tak, pochodze z niezbyt zamoznej rodziny z Ostrowca Swietokrzyskiego, i
        jako dzieciak bylem bardzo niesmialy. Teraz mam do siebie pretensje, ze nie
        bylem wtedy bardziej otwarty na ludzi.

        Kim sa Panscy rodzice?

        Ojciec byl kiedys mechanikiem i naprawiej jakies urzadzenia w piekarniach czy
        masarniach. Mama pracowala w fabryce ciastek. Potem w Ostrowcu zaczeto masowo
        zwalniac. Ojciec stracil prace. Niedlugo potem zamkneli ciastkarnie, w ktorej
        pracowala mama i zostali bez pieniedzy.

        Ile mial pan lat wyjezdzajac z Oatrowca?

        14. Razem z kolega z podwórka, Tomkiem Siczkiem, zapisaliśmy sie do technikum
        gazowniczego w Zabrzu. Chociaz tak naprawde chcielismy tam grac w pilke - w
        klubie Gwarek.

        Liczyl pan wtedy na to, ze bedzie gwiazda reprezentacji?
        W tym czasie malo kto wierzyl w to, ze wogole moge byc kiedys zawodowym
        pilkarzem. Zreszta sam prawde mowiac w to nie wierzylem. Ja bylem chucherkiem a
        w Gwarku mialem wokol siebie krzepkich Ślazaków, ktorzy mogli sie ze mni etylko
        smiac. Niknalem w tlumie. Mialem marzenia, ale bylem przygotowany na to, ze
        bede kiedys pracoweal w gazowni, albo ze bede, np. ochroniarzem.

        Ozenil sie Pan z Ada dopiero dwa lata po urodzeniu dziecka

        Nigdy nie przywiazywalem wagi do formalnosci, bylo dobrze wiec uznalem ze nie
        trzeba niczego dokumentowac.

        Ale zdecydowal sie Pan

        Tak wzielismy szybki slub cywilny. Odbyla sie krotka ceremonia, obiad i tyle.
        To juz bylo wtedy, kiedy dostalem propozycje przejscia z Gornika Zabrze do
        Wisły Kraków. Ada stwierdzila ze jesli tego nie zrobimy, nie pojedzeie ze mna.
        Bala sie ze nie beda jaj w Krakowie szanowac.

        Od tego momentu wasz zwiazek zaczal sie rozpadac

        Mozna tak powiedziec, Slub odbyl sie w pazdzierniku, a wyprowadzilem sie chyba
        w czerwcunastepnego roku, ale tak naprawde juz miesiac po slubie bylo bardzo
        zle. W styczniu powiedzialem sobie ze jesli tak bedzie dalej, odejde.
        Poprosilem zeby nasze zycie sie zmienilo. Ale nie skutkowalo, moja kariera i
        zycie prywatne szko w dwoch roznych kierunkach, gralem w najlepszym zespole w
        Polsce, a zycie osobiste mialem na poziomie "okregowki".

        Co Pan ma na mysli?

        Kompletnie przestalismy sie rozumiec. Mam wrazenie ze Krakow ja przytlaczal i
        przerastal. A mnie olsnil i zachwycil. Chociaz szukanie winnego nie ma tu
        sensu. Bo moja zona pewnie o wszystko obwinilaby mnie. Ale nie mam do siebie
        pretensji. Ofiarowalem jej wszystko co moglem: pieniadze, samochod, a przede
        wszystkim siebie. Nie trzymalem Ady pos kluczem. Mialem kolegow, ale i ona
        kiedy chciala mogla wjsc z kolezanka. A jak szedlem na przyklad do "Żurawia" an
        piwo, to w jej przekonaniu szedlem do burdelu.

        Robila panu wyrzuty?

        Wtedy juz klocilismy sie juz niemal o wszystko. I jak teraz o tym mysle to mam
        zal do siebie, tylko o to ze wczesniej tego nie przeciolem. Ale caly czas
        mialem nadzieje ze cos sie zmieni. Wybaczalem rozne ekscesy. Chociaz jako
        mezczyzna na pewne rzeczy nie powinienem pozwolic.

        Chodz
        • Gość: SEVEN Re: OTO CA?Y ARTYKU?,A NIE WYRWANE Z KONTEKSTU ZD IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.02.04, 13:59
          no coz to, co gazeta zaprezentowala, faktycznie troche inaczej brzmi w kontekscie calego
          wywiadu! niemniej jednak kosa w moich oczach nic nie stracil, a ci wszyscy hipokryci co sie
          wpisywali wczesniej- no comments:) nawiasem mowiac watpie, zeby tym krotkim tekstem
          zdeprawowal tysiace mlodziezy. kazdy zaczyna pic w pewnym wieku, nie ma znaczenia czy
          jest sportowcem, czy chodzi do liceum, technikum itd. najwazniejsze zeby nie przecholowac,
          kosowski chyba znal granice i chwala mu za to..
        • Gość: Morsu DALSZY CIĄG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 14:08
          Chodzi panu o brak lojalnosci?

          Mozna to tak nazwac. Chodzi mi o szacunek, zrozumienie. Przeciez moj syn to
          wszystko widzial. Nie moglem juz patrzec na jego lzy, podczas naszych klotni.
          Misialem zrobic ten krok bo pewnie trwalibysmy w tym do dzisiaj. Po kolejnym
          konflikcie uznalem, ze moja zona powinna pojechac na wakacje. Pojechale, a ja
          wziolem torbe w reke, pod pache telewizor i wyszedlem.

          To byl koniec?

          Tak. Telewizor wziolem z sentymentu - bo w domu moich rodzicow zawsze mielismy
          graty, jakies stare rubiny czy cos w tym rodzaju. I potem za pierwsze pieniadze
          zarobione w Wisle kupilem sobie wlasnie wielki telewizor. Kosztowal chyba z 10
          tysiecy! A kiedy sie wyprowadzilem, zadzwonilem do niej i powiedzialem, ze juz
          nie jestesmy razem. Stwierdzilem ze lepiej byloby, gdyby Aleksander nie
          wychowywal sie wsród krzykow.

          Jak reagowal na to Panski syn?

          Kiedy spotkalismy sie pierwszy raz po rozstaniu byl mocno speszony i
          zawstydzony. Nie chcial mni epocalowac. Zreszta musialem troche poczekac zanim
          sie zobaczylismy. Ada utrudniala nasze spotkanie. Żadala ode mnie ogromnych
          alimentow i szantazowala: "Nie zaplacisz, nie zobaczysz dziecka" I co ja moglem
          zrobic?

          Szok?

          Wszystko sie we mnie gotowalo. nie moglem suie z tym pogodzic. Bylo mi bardzo
          ciezko i wiem ze Ada robila to przez złosc na mnie. To byla niezla szkola
          zycia. Na szczescie potem nastawienie Aleksandra do mnie sie zmienilo.

          Wtedy wytatuowal sobie Pan imie syna na plecach jak David Beckham?

          Troche pozniej, jakies dwa lata temu.

          Zostal Pan sam

          Tak i to byl calkiem nowy etap w moim zyciu. Zaczolem balowac.

          Alkohol, narkotyki...

          Nie no narkotykow nie bylo. Byl alkohol, dyskoteki prawie non stop.

          Codziennie?

          Prawie codziennie.

          Dlaczego Pan to robil?

          To byl dobry lek na samotnosc. Źle sie czulem sam w domu, noi Kraków... Wiadomo
          jak tam jest. Puby, kluby, dyskoteki. To jest miasto, gdzie mozna sie dobrze
          zabawic. Prawie nie zdarzalo sie zebym wracal do domu trzezwy.

          Dlugo to trwalo?

          Jakies dwa lata.

          Nie przeszkadzalo to panu w grze w pilke na profesjonalnym poziomie?
          Mam dobra kondycje. Poza tym bronilem sie wynikami. Z miesiaca na miesiac
          gralem coraz lepiej. Za mojej kadencji w Krakowie zdobylismy 2 mistrzostwa, i
          dwa puchary Polski, to chynba niemalo.

          Balowal pan sam, czy z kolegami z Wisly?

          Chlopaki wciaz jeszcze graja w klubie, wiec wolalbym o tym nie mowic. Powiem
          tylko ze w polskiej lidze abstynentow wielu nie ma. Pamietam ze w czasach mojej
          gry w Gorniku Zabrze w szatni panowala zelazna zasada " Nie naoliwisz, nie
          pojedziesz. I ja - jeszcze jaki junior - uczylem sie tego od starych wyjadaczy.
          Ale prawde mowiac zbyt grzeczni pilkarze sa rzadko rowniez dobrymi pilkarzami.
          Zwykle najlepszymi zawodnikami sa lobuzy. Zreszta to nic dziwnego, jedzie taki
          sportowiec na zgrupowanie na jakas wiec i co jest do roboty po treningu? Się
          ładuje!

          Wodke?

          Nie wiem, jak inni ale j an aprzyklad piwa nie lubie, wina tez nie.
          Kobiety rozpoznawaly Pana w tych dyskotekach?

          No i tutaj jest problem. Wszyscy mowia ze pilkarze tak wyciagaja dziewczyny z
          dyskotek. A mi sie ani razu nie zdarzylo, zeby dziewczyna sama do mnie podeszla
          i powiedziala ze zna mnie z boiskai chciala mnie blizej poznac.

          Wstydza sie?

          Chyba tak. A mezczyzni patrzyli na mnie z nienawiscia.

          Moze chodzil Pan nie do tych dyskotek co trzeba?

          Dla mnie jest wazne z kim sie bawie, a nie gdzie. Chociaz na pewno ni
          eposzedlbym do dyskoteki, ktora odwiedzaja kibice Cracovii. Bo w Krakowie jest
          scisly podzial: Na lokale popierane przez Wisłę i Cracovie.

          Zdarzalo sie Panu ze ktos chcial Pana pobic z tego powodu?
          Z tego powodu akurat nie. Ale od czasow dziecinstwa mialem tak, ze jak ktos
          chcial dac komus w morde, to wypadalo zawsze na mnie.

          Z czego to wynikalo?

          Nie wiem, chyba za "twarz" Albo ze sie niby na jakas dziewczyne patrze.

          Moze Pan patrzyl?

          Moze i patrzylem, ale to przeciez nie jest karalne. Moim zdaniem wybierali
          sobie najwatlejszego i najslabszego.

          No, ale te czasy juz dawno minely. Teraz ma Pan 187 cm wzrostu i wyglada jak
          gladiator.

          Do gladiatora mi daleko. Ale nadal ni ewiem dlaczego sie do mnie czepiaja. Bo
          nawet po pijanemu nie jestem agresywny. Jakiekolwiek spory zawsze staram sie
          zalatwic ugodowo. Nawet ze strata dla meskiej dumy. Sa jednak sytuacje w
          ktorych odpuscic nei mozna.
          • Gość: polo Re: DALSZY CIĄG IP: *.proxy.aol.com 14.02.04, 19:17
            Sorry Kosa, troche moze za ostro sie wypowiedzialem nie znajac calego
            wywiadu. Poza tym malo cie znam. Gazeta Wyborcza jest WYBIORCZA a takie
            wyrwane z kontekstu wypowiedzi mozna roznie interpretowac, sorry.

            Jednak lepiej by bylo gdyby nasi zaczeli myslec wiecej o pracy niz o
            rozrywkach, ktore sportowcowi i reprezentantowi nie przystaja.
          • Gość: jażem i co ztego IP: 10.30.42.* 16.02.04, 14:38
            normalny facet, normalne konflikty, normalne życie które mu sie rozsypało. Ja
            mimo wszytko szanuje Kose za to że jest normalnym facetem, bardzo dobrym
            piłkarzem. A reszta? Nie moje zycie nie moja sprawa...I bardzo mu współczuje
            kto nie przezył takiego piekła nie wie nic o tym co on przezył...
      • Gość: Rober Re: Kamil Kosowski:PIJAKIEM IP: *.sulechow.sdi.tpnet.pl / *.sulechow.sdi.tpnet.pl 14.02.04, 14:28
        WIĘC KOMU MY KIBICUJEMY BANDZIE PIANYCH BARANÓW CO JAQK NIE WALNIE LUFY TO W
        PIŁKĘ NIE TRAFI - MOŻE DLATEGO PRZEZ TYLE LAT MAMY GÓWNO NIE LIGĘ.
      • Gość: rick Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.client.comcast.net 14.02.04, 15:45
        Kamil po tej wypowiedzi jestes dla mnie niczym....czyli mniej niz zero
      • Gość: aaa czy kosowski nie kuma ile juz swoimi glupimi IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 14.02.04, 16:43
        wypowiedziami narobil szkody sobie, i klubom... ten pije, ten sie nie
        przyklada, bundesliga to slaba liga itd. zamknąłby sie i wziąl do roboty
      • Gość: Marek Budnicki Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: 64.7.142.* 14.02.04, 16:50
        Panie Kosowski, jest pan swietnym pilkarzem. Praktycznie najlepszy na tej
        pozycji z Krzynowkiem w Polsce i prawie w Europie. Niech pan wszystko wraca do
        formy, czekamy na wystepy w reprezentacji, i czekamy na powrot do Wisly Krakow.
        Pozdrawiam
        • Gość: Bonhart Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 17:32
          "Mysle ze akurat szybkie zalozenie rodziny bardzo mi pomoglo. Musialem
          blyskawicznie wydoroslec i kiedy zaczolem wreszcie zarabiac godziwe pieniadze,
          wiedzialem co jest w zyciu wazne. Bo zalozmy ze majac te 21 lat bylbym wciaz
          sama do reki dostalbym piec razy wieksze niz zarabiaja moi rodzice, bo tak w
          koncu sie stalo. Naprawde nie wiem jakby sie ta moj akariera ulozyla. "


          Czy ten wywiad przepisywal jakis analfabeta?
      • Gość: ŚląskWisełkaLechia Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.04, 17:53
        A mnie nie razi to że nagle się okazało że Kosowski chleje wóde hektolitrami
        (bo nie od dzis wiadomo że piłkarze łoją jak wszyscy), tylko to w jaki sposób
        to przedstawił... Jak gówniarz, który jest z tego dumny:"patrzcie jaki ja
        jestem twardy - pije wódke!!!" - no i co z tego!!!.. Ja też pije i miliardy
        ludzi również, a nie robia z tego afery i nie chwalą się tym w gazetach... Nie
        wiem co tym chciał osiągnąć - przestało być o nim głośno to musiał
        czymś "zabłysnąć"...Z tą demoralizacją młodzieży też bym nie przesadzał - moze
        co niektórzy zobaczą jak moze skończyć dobrze zapowiadający sie
        piłkarz ,któremu udeżyła woda sodowa(a moze cos innego:)) do głowy... PO PROSTU
        TAKIMI WYWIADAMI ROBI Z SIEBIE DRUGIEGO KOWALCZYKA... Nierozumiem dlaczego
        miałby też nie grać w reprezentacji - a jak myślicie że ta repra to co -
        święci - A CZEMU PRZERŻĘLI MŚ, oni sa wszyscy tacy sami - tylko niektórzy udają
        niewiniątka...
        • Gość: hepik Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 09:33

          Dostałem od mojego przyjaciela Jacka z Niemiec (adres Jacka strony w internecie
          people.freenet.de/jakubowski.moers/) informacje na temat grup
          trzeżwościowych działających w Niemczech...

          Kossowski pije nie dlatego,że żona go rzuciła,to żona go rzuciła bo pił.A to co
          robi,co mówi to typowe stosowanie systemu iluzji i zaprzeczeń,minimalizacji i
          racjonalizacji swojego nałogu.Jest po prostu nałogowym alkoholikiem i tyle.Co z
          tym można zrobic można zobaczyć dziś w II TVP o 21:oo.Jeśli nie zrobi nic,za
          parę lat będzie grywał końcówki w czwartej lidze polskiej a nie w Bundeslidze
          czy I lidze hiszpańskiej.
          • Gość: Cyfra Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.04, 11:55
            Gość portalu: hepik napisał(a):

            >
            > Dostałem od mojego przyjaciela Jacka z Niemiec (adres Jacka strony w
            internecie
            > people.freenet.de/jakubowski.moers/) informacje na temat grup
            > trzeżwościowych działających w Niemczech...
            >
            > Kossowski pije nie dlatego,że żona go rzuciła,to żona go rzuciła bo pił.A to
            co
            > robi,co mówi to typowe stosowanie systemu iluzji i zaprzeczeń,minimalizacji i
            > racjonalizacji swojego nałogu.Jest po prostu nałogowym alkoholikiem i tyle.Co
            z
            > tym można zrobic można zobaczyć dziś w II TVP o 21:oo.Jeśli nie zrobi nic,za
            > parę lat będzie grywał końcówki w czwartej lidze polskiej a nie w Bundeslidze
            > czy I lidze hiszpańskiej.

            Aby postawic taka diagnoze na podstawie jednego wywiadu trzeba byc czlowiekiem
            bardzo glupim i ograniczonym.Sa ludzie u ktorych stosunek emecjonalny jest
            najwazniejszym argumntem.....
            • Gość: Polak "nawet po pijanemu nie jestem agresywny" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 12:34
              Złota myśl Kamilka :)))))))
              Kosowski wróci do Polski bo w Niemczech trzeba biegać i grać, a nie chlać.
            • Gość: hepik Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 08:56
              A dlaczego sądzisz,że moja opinia opiera się na jednym wywiadzie prasowym?A może
              nie tylko słyszałem o baletach Kamilka?Może coś tam wiem o jego ekscesach po
              pijanemu i dlaczego żona go tak nienawidzi,mimo,że kiedyś kochała?
              • Gość: Cyfra Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.04, 18:17
                Widzisz sa ludzie ktorzy po pijanemu nie robia ekscesow,nie baluja a sa
                alkocholikami nalogowymi i odwrotnie....
                Czy ktos jest czy jeszcze nie moze ocenic tylko SPECJALISTA i to nie na
                podstawie jedna pani drugie pani...
                A jeski takowym jestes to nie zapomnij o tajemnicy "spowiedzi".
      • Gość: wierny fan Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 10:27
      • Gość: FAN KAMILA Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 10:33
        Kamil Kosowski jest najlepszym pomocnikem POLSKI.Moim zdaniem to ze pił to jego
        prywatna sprawa.Dla mnie jako kibica ważna była Jego walczność,staranie się w
        każdej akcji.Każdy doczepia się że zależy mu przede wszystkim na kasie,ale to
        przecież normalne.wydaje mnie się ,że dla kibiców Wisły był zajebistym gościem
        i my chcemy by dostał swoje wymażone pieniądze i wrócił.
      • Gość: normalny Re: Kamil Kosowski: Balowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 21:34
        trzeba lat, by oduczyc pijanstwa farfocli spotofcy , dziwne ...ze powoływano
        ich do kadry .

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka