maz-46
26.02.10, 19:53
Jak na tak wielki kraj i tak wielkie tradycje w IO to rzeczywiście mogą się
czuć zawiedzeni.
Podobnie zresztą jest w Finlandii, tam też trwa publiczne pastwienie się nad
klęską ich olimpijczyków.
To wszystko dowodzi jednego, kraje które mają wielkie tradycje i osiągnięcia
muszą publicznie krytykować swoich sportowców. IO to nie są podrzędne zawody,
które przechodzą bez echa.
W związku z powyższym cieszy mnie krytyczna postawa szefa PKOl Piotra
Nurowskiego, który otwarcie skrytykował klan Ligockich i łyżwiarstwo we
wszystkich trzech odmianach w kontekście naszego startu w Vancouver. My też
nie jesteśmy jakimś pipidówkiem, Polska to duży kraj, w którym zima i mrozy są
co roku. Zatrważająca ilość miejsc w klasyfikacji "metalowej" nie może przejść
bez echa...