radekpyra
18.03.04, 15:08
witam. Słuchajcie, mam taką propozycję - a gdyby tak ceny piłkarzy ustalał
rynek?! Ceny ustalałby popyt na danych zawodników. Prawdopodobnie ceny takich
piłkarzy jak np Maciej Żurawski wzrosły by do ok 15mln i o to by właśnie
chodziło. Prezesi zaczeli by rezygnować z Żurawia na rzecz o wiele tańszych,
niekoniecznie tak dobrych piłkarzy. Doprowadziłoby to do większej
różnorodności składów. Monotonia wyboru piłkarzy jest szczególnie denerwująca
pod koniec sezonu kiedy to czołowe 500 drużyn różnią się co najwyżej 3
piłkarzami, ewentualnie mają jeszcze obronę opartą na piłlkarzach z innego
klubu. Milahovic z pewnością byłby droższy niż 0,5mln, Żurawski z pewnością
byłby droższy niż 5,2mln. Może w końcu prezesi by zaczeli kupować piłkarzy
Poloni, Widzewa czy Katowic, bo po prostu zaczełoby to się opłacać. Niech
żyje kapitalizm! :)