Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    NBA. Jak oceniać Marcina Gortata?

    06.01.11, 20:49
    Gortat prezentuje się solidnie w statystykach to fakt. Martwi jednak , że po tej wymianie PHX zaczęło notorycznie przegrywać. Gortat dostaje więcej piłek niż w Orlando, zdobywa więcej punktów, ale zastanawiam się czy nie lepiej by było powierzyć zdobywanie punktów graczom obwodowym, a do centrów grać w naprawdę dobrych sytuacjach, bo Gortat to nie jest ani Howard ani Stoudemire. Na pewno Gortat spełnia swoją rolę w obronie, potwierdził to choćby dzisiaj przeciwko Gasolowi. Zobaczymy co z tego będzie, mam nadzieję że PHX w końcu zacznie wygrywać. Wg mnie muszą jednak atak bardziej skupić na obwodowych, a takich zawodników jak Gortat wykorzystywać głównie w obronie, w przeciwnym razie nie wróżę PHX sukcesu, choć chciałbym się mylić...
    Obserwuj wątek
      • Gość: asd w koszu jest taka zasada ze IP: *.acn.waw.pl 06.01.11, 21:10
        latwiej sie trafia spod dziury niz z 10m.
        W zwiazku z tym jak mozna to praktycznie zawsze szuka sie goscia pod koszem a nie sypie 3ki.

        Gortat mnie zaskakuje pozytywnie, swietnie broni 1/1 potrafi calkiem ladnie zamieszac w ataku (choc potrafi tez totalnie przestrzelic) ale spodziewalem sie gorszego startu.
        Problem to jest team. phx nie ma mentalnosci do defa, oni po prostu zamiast kryc to sie gapia na pzreciwnika i jeden czy dwoch graczy tego nie zmieni, trzeba im to wbic do lba.
        • slamdunker Re: w koszu jest taka zasada ze 06.01.11, 21:39
          Co do trafiania, to rzeczywiście łatwiej trafia się spod dziury niż z 10m metrów, ale pod warunkiem, że tej dziury nikt nie broni... Ja prędzej grę ofensywną przekazałbym na barki Cartera, Dudleya, Hilla czy Pietrusa niż Gortata, bo oni mają wg mnie większe umiejętności w ofensywie; Zresztą jeżeli ktoś się z tym nie zgadza, to albo jest ślepo zapatrzony w Gortata, albo nie potrafi obiektywnie ocenić ofensywnych możliwości poszczególnych zawodników NBA. Pewnie znowu znajdzie się jakiś pajac, co powie, że sam nic nie prezentuję i bez przerwy krytykuję Gortata, ale ja po prostu opisuję rzeczywistość; niech za zdobywanie punktów wezmą się przede wszystkim carter, dudley hill i nash, a Gortat niech przede wszytkim broni, tym bardziej, że jego umiejętność szybkiego przemieszczania się spod kosza pod kosz nie jest już teraz w PHX tak przydatna jak była by przydatna kiedyś, gdy PHX grało run and gun; i jeszcze na koniec podkreślę, że nie jestem za tym żeby wykluczyć Gortata z gry ofensywnej całkowicie, nie o to mi chodzi w tym poście... Oczywiście życzę mu jak najlepiej. Jakby nie było Gortat to tak naprawdę pierwszy Polak, który zaistniał w NBA, poza tym to ciekawy człowiek o którym można dużo ciekawych rzeczy pisać. Nie raz czytało się opinie, że Gortat dostał się do NBA nie dzięki talentowi, ale głównie dzięki ciężkiej pracy. W 100% się z tą tezą zgadzam, bo szczerze i bez względu na to jakich obelg wobec mnie użyją inni napiszę, że nie widzę u Gortata specjalnego talentu, ale dodałbym jeszcze, że również dzięki swojemu charakterowi (chodzi o to, że Gortat jest bardzo otwarty i budzi w ludziach zaufanie, udziela wielu wywiadów itp. w przeciwieństwie np. do takiego Logana, który bez przerwy chodził z słuchawkami na uszach, ale to już temat bardziej psychologiczny niż sportowy).
          • butch.bmf Re: w koszu jest taka zasada ze 06.01.11, 21:50
            haha ty opisujesz rzeczywistość. manipulujesz, a nie opisujesz rzeczywistość.
            • slamdunker Re: w koszu jest taka zasada ze 06.01.11, 21:53
              podaj przykład, co ja napisałem co jest niezgodne z prawdą, a później oskarżaj kogoś o manipulację
              • butch.bmf Re: w koszu jest taka zasada ze 06.01.11, 21:55
                nie mam zamiaru się powtarzać, z resztą w innym poście przyznałeś mi rację
                • slamdunker Re: w koszu jest taka zasada ze 06.01.11, 22:09
                  no to jedno nadal przegrywają zamiast zaczęli; do końca racji ci nie przyznałem bo trzeba zważyć na to z jak słabymi drużynami ostatnio przegrywają i trudno moją wypowiedź z tego powodu od razu uznawać za manipulację
                  • shal2010 Re: w koszu jest taka zasada ze 06.01.11, 22:24
                    Manipulujesz z prostej przyczyny Marcin ma średnio 57% i jest tego średnio 4/7 na mecz z gry więc o czym ty piejesz. Że oni niby na niego grają i przegrywają. Jakby było 3/12 to bym Ci rację przyznał a tak to tylko pogrążasz się.
          • Gość: asd z tym ze jesli nie beda w ogole grac na gortata IP: *.acn.waw.pl 06.01.11, 22:14
            przeciwnik oleje krycie go i bedzie stawiac podwojenia na dudleya hilla i cala reszte.
            To nie takie proste.
            Zreszta tym team jest lepszy im wiecej zawodnikow w razie potrzeby potrafi zapunktowac.
            Tym latwiej sie atakuje i tym trudniej sie przeciwko takiemu teamowi broni.
            Szczegolnie w PO jest to wazne, bo RS to inna historia.

            Mi sie u gortata podoba to ze po pierwsze jest agresywny, po drugie ma calkiem niezle wyczucie w rzutach sytuacyjnych, o tablice etc. no i dobrze broni, widac ze gierki z howardem duzo mu daly. 1/1 w statycznej grze jest mocny.
            Nie podoba mi sie ze nie zawsze kiedy moze konczy paczka (nie chodzi o slama w stylu shaqa z najlepszych lat tylko po prostu doprowadzic ja do konca reka do dziury zasieg ma do tego) i czasami glupio przestrzela albo daje sie zablokowac i troche bezsensownie, jednostajnie biega w ataku, nie czuje jeszcze rytmu gry przez co traci okazje na pnr od nasha, do tego nie czyta jeszcze gry na tyle zeby wiedziec kiedy wejsc pod obrecz i sie ustawic na off zbiorke, a kiedy stac na obwodzie i wyciagac kryjacego go wysokiego czy ustawiac screeny.
            To wszystko jest imo do poprawy i jak nie zwatpi chlopak w tym teamie i nie podlamie sie gra phx to bedzie dobrze.
            Poki co gra na niezlym %fg dobrze broni, jak druzynowo popracuja nad defem to zbiorek tez bedzie mial wiecej.
            To jest spokojnie koles na 15pkt10zb2blk na mecz srednio, zakladajac ze gra te 35 min.
            Co w NBA jest juz naprawde klawymy statsami.
            • Gość: czarny81 Re: z tym ze jesli nie beda w ogole grac na gorta IP: *.azoty.pulawy.pl 07.01.11, 10:08
              Za takie statsy w NBA to juz sie płaci 10-12 baniek na rok, wiec niedługo Marcina będzie czekac podwyżka :). Życze mu tego z całego serca.
        • Gość: 7 Re: w koszu jest taka zasada ze IP: *.143.246.94.ip4.artcom.pl 07.01.11, 19:41
          Gratuluje trafnej uwagi też tak myślę Cały zespół walczy o zbiórki a nie tylko jeden gość. Prawda sam gram i wiem jak to wygląda.
      • Gość: manDdia NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.11, 21:19
        Myślę, że jeszcze trochę za wcześnie na porównania z występami w Orlando. Marcin potrzebuje czasu by okrzepnąć w Arizonie, poznać taktykę, zagrywki, oswoić się z myślą wychodzenia w podstawowym składzie i przebywania najdłużej na parkiecie. Trudno o automatyzm w rzutach spod kosza, gdy u Magików grało się ochłapy czasowe po Dwighcie. Czas działa zarówno na korzyść Suns jak i Gortata, który jak szybko nabędzie pewności siebie tak będzie wielkim wzmocnieniem Phoenix. Nie zgadzam się, że Polak nie może być wielką postacią Słońc. Ma zapał do pracy jakich mało i wolę walki. Statystyki też ma ciut lepsze niż w zespole z Florydy a przecież to dopiero jego początek kariery w Suns. Brakuje dobrego wykończenia akcji, ale to powinno przyjść z czasem. Przyzwoite średnie procentowe, i co najważniejsze na stałym poziomie w przeciwieństwie do danych graczy, którzy przeplatają wspaniałe występy z takimi sobie (jak np. Dudley) sprawiają wrażenie, że łodzianin jest graczem ustabilizowanym a liczba zdobywanych przez niego punktów zależy wyłącznie od ilości okazji i podań do niego.
        Jak dla mnie ocena "polish machine" jest pozytywna, choć tak naprawdę Słońca są jeszcze w okresie przejściowym po grudniowej wymianie z Orlando. Dajmy im więcej czasu na zgranie a dwójkowe akcje Nash&Gortat mogą być nie tylko ozdobą skrótów meczów NBA, ale także kołem napędowym zespołu z Arizony.

        PS. Gortat może i został spuszczony z łańcucha Howarda, ale na szczęście nie gryzie często. Polak gra dobrze w defensywie, nie łapiąc jednak szybko fauli.
      • butch.bmf Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? 06.01.11, 21:19
        Co ty bredzisz człowieku? Albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem albo celowo wprowadzasz innych w błąd.

        cytat z artykułu:
        "Ocenę gry Gortata w Suns komplikują także wyniki drużyny z Phoenix, która przegrała aż 10 z 13 ostatnich meczów, a z Polakiem w składzie - pięć z sześciu."

        Z czego wynika, że wcześniej również zdecydowaną większość meczy przegrywali, a nie tak jak napisałeś, że odkąd w składzie zawitał Gortat. Skoro masz problemy z czytaniem to domniemam, że możesz mieć również z liczeniem, więc ci pomogę. 5 z 6 przegrali z Gortatem oraz 5 z 7 przed wymianą z Orlando.
        • butch.bmf Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? 06.01.11, 21:20
          post był kierowany do użytkownika slumdunker
          • slamdunker Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? 06.01.11, 21:51
            nikt nie bredzi, może zaczęli przegrywać to rzeczywiście błędne sformułowanie, ale faktem jest, że nadal przegrywają, jeżeli już jesteś taki skrupulatny; poza tym warto zauważyć z jakimi drużynami przegrywali po wymianie (LAC, SAC, PHI), bo chyba ani LAC ani SAC ani PHI to nie są potęgi i jeżeli nie potrafią wygrywać z nimi to z kim mają zacząć wygrywać? tak jak piszę, chciałbym się mylić i chciałbym żeby PHX się w końcu rozkręciło, ale rzeczywitość póki co jest jaka jest
      • Gość: Mufka NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: 87.99.48.* 06.01.11, 21:21
        Ja mysle, ze dla kazdego kto choc trocehe intersuje sie NBA popelniony wyzej artykul jest plytki i bezcelowy. Co mozna oceniac po uplywie zaledewie 6, 7 meczy? Wskazane argumenty sa oczywiste i wynikaja z samych suchych statystyk. Prawda jest taka, ze Marcin musi sie nauczyc zupelnie nowej gry w Phx a to nie przychodzi po 6 meczach. W chwili obecnej w zasadzie bazuje jedynie na tym co ma w zasadzie we krwi czyli p'n'r'e z Nshem oraz obrona. Jezeli zatem oceniac go pod tym wzgeledem to w zasadzie nie robi nic nowego. Nie oczekiwalem (pewnie nikt z osob sledzacych NBA nie oczekiwal), ze Marcin bedzie od razu wiodacym zawodnikiem po tak dlugim "zbetonowaniu" na lawce Orlando i dziwie sie, ze ktos juz zaczyna oceniac jego gre. Wolalbym aby artykuly w chwili obecnej dotczyly bardziej sytuacji w Phx, ewentualnych transferow, aklimatyzacji Marcina w gronie nowych kolegow (np. ciekawi mnie jak go odbiera Nash czy Hill w porwonaniu np z innymi graczami pozyskanymi z Orlando). No tak ... ale taki artykul wymagalby od autora "obczajenia" tematu, dotarcia do zrodel, przedyskutowania paru spraw, np z dziennikarzami Phx. Coz, myslalem, ze cos sie ruszy w GW po tym transferze apropos pisania o naszym jedynaku w NBA jednak jak widze pozostaja takie same teksty o niczym .... sorry teksty o tym co wszyscy potrafia zobaczyc albo podczas meczu albo patrzac na statystyki.
        • Gość: nbafan Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: *.icpnet.pl 06.01.11, 21:25
          w pelni zgadzam sie z przedmowca... ale kazdy z nas wie ze Pan Ceglinski do rzetelnyhc dziennikarzy nie nalezy..
        • razdwatrzy_123 Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? 06.01.11, 21:47
          Fakt, że Gortat na razie gra to samo, co w Orlando, bo niczego nowego jeszcze się nie zdążył nauczyć. No, plus pick and roll z Nashem, który jest w tym chyba najlepszy na świecie, a Nelson tego nie potrafi. Zresztą, jako rozgrywający Nelson w ogóle mało potrafi, co odbija się negatywnie na poziomie wykorzystania całkiem już sporych umiejętności Howarda w ataku. Na razie Gortat nie ma jeszcze wyczucia, więc niektóre podania go zaskakują. To się zmieni. Do Nasha trzeba się przyzwyczaić, bo podanie może przyjść dosłownie w każdej chwili. Zwłaszcza po Orlando trzeba się przyzwyczaić, bo tam Gortat mógł stać sam pod koszem, a i tak podania by nie dostał. A gra Suns wygląda o niebo lepiej niż przed transferem, właśnie dzięki Gortatowi. Pamiętacie, jak grali z Fryem na centrze, a i ch ofesywa wyglądała tak, że stali w pięciu na obwodzie i czekali, co zrobi Nash? A w defensywie Frye nawet power forwarda nie upilnuje, a co dopiero centra...
          Marcin gra o niebo lepiej niż Lopez. To było wyraźnie widać w meczu z Lakers. Na początku Lopez krył Bynuma, a Gortat - Gasola. I Bynum robił co chciał, a Gasol miał problemy. Bynum zdobył bodaj 17 punktów, z czego przynajmniej 10 przeciw Lopezowi, który wszak grał krótko. Trzeba jednak pamiętać, że Gortat to nie jest taki obrońca jak Howard - jest na to za mało zwinny, za mało skoczny i za mało "atletyczny", jak to mówią Amerykanie. Nigdy nie będzie blokował z pomocy rzutów za 3, jak czyni to Dwight. Marcin raczej przykleja się do swojego zawodnika i na tyle utrudnia mu rzut, żeby ten spudłował. Tego w tych najprostszych statystykach nie widać. Na tablicach też Marcin mniej pcha się sam po zbiórki, a bardziej blokuje przeciwników i umożliwia zbiórki kolegom. Bo Rodmanem też nigdy nie będzie. Ale robi naprawdę mnóstwo ciężkiej i bardzo ważnej roboty. Posłuchajcie zresztą, co o nim mówią amerykańscy spece od NBA, a także koledzy z drużyny. On jest naprawdę doceniany. Tylko to taki typ zawodnika, że trochę trzeba się znać, żeby móc go ocenić. No i trzeba oglądać mecze, a nie przeczytać streszczenie i obejrzeć highlighty na nba.com, jak czynią to nasi przyjaciele z Gazety...
        • Gość: shaqu Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: *.146.255.137.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.01.11, 12:14
          pełna zgoda
          Nie można ocenić Gortata w suns po kilku zagranych meczach.
          Na podstawie tych kilku meczów mogę jedynie napisać, że widać jeszcze jakieś możliwości rozwoju w Gortacie. Może zacznie grać regularnie w pierwszej piątce suns.
      • Gość: nbafan NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: *.icpnet.pl 06.01.11, 21:23
        Ty Ceglinski jestes jak zwykle najmadrzejsy i wszystko se po swojemu interpretujesz... gorszego pismaka od ciebie niechluju nie widzialem...
      • Gość: doogee Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.11, 21:28
        Ciekawe dlaczego nie mieliby grać na Gortata tak jak na Howarda czy Amare? Wiadomo, że to obecnie najlepsi centrzy w NBA ale czy mają lepsze %FG niż on? Zdaje się, że mają podobne więc nie rozumiem wątpliwości. Gortat nie będzie nigdy opcją nr 1 w ataku ale jeżeli gra na dobrej skuteczności to spokojnie może dostawać więcej piłek.
        • Gość: manDdia Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.11, 21:30
          Czekam na pierwszą dwudziestkę Gortata, może już z NYK?
          • Gość: doogee Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.11, 21:34
            Też na to czekam ale może być o to trudno. Stoudemire jest w wielkim gazie.
        • Gość: doogee Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.11, 21:31
          Post powyżej był do slumdunkera.
        • slamdunker Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? 06.01.11, 22:07
          o tym napisałem już we wcześniejszym poście ale specjalnie dla Ciebie powtórzę ;]

          1. Nie napisałem, że nie mają w ogóle grać na Gortata, ale wg mnie ciężar zdobywania punktów powinien być trochę bardziej "przesunięty" na barki Cartera, Hilla czy Dudleya, bo oni są w ofensywie lepsi od Gortata (chyba tu nikt nie ma wątpliwości)

          2. Nie powinni grać na Gortata tak często jak w innych drużynach grają na Howarda i Stoudemire, bo Howard i Stoudemire to póki co inny poziom niż Gortat (jeżeli oceniasz poziom umiejetności na podstawie %FG to gratuluję rzetelności)

          A co do artykułu Ceglińskiego to wg mnie w miarę obiektywny i większych zastrzeżeń bym nie miał. Pozdro! Nie odpowiadam już na wasze posty, bo nie mam czasu, no chyba że ktoś mnie porządnie sprowokuje :]
          • Gość: Mufka Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: 87.99.48.* 06.01.11, 22:21
            Cóż :

            1. Caretr zupelnie sie nie sprawdzil w grze "na niego" w ORL. Granie na obwodowych moze byc roznie odbierane. Nie wiem czy mowisz o ins-out czy tez o podawaniu spobie po obwodzie (mowie w skrocie). W obu tych stylach b. duza role bedzie mial jednak Gortat jako C. Z jednej strony samo ins-out musi byc grane przez niego z drugiej strony granie po obwodzie musi byc mieszane z p'n'r Nash-Gortat bo inaczej nie dadza rady.

            2. Wyrazaj sie precyzyjniej. Piszesz wczesniej o Gortacie jako o gosciu o ograniczonym talencie koszykarksim (ze tak to nazwe) ... jaki zatem talent ma Howard ja sie pytam? OK .. napiszesz, ze statystyki, bla bla bla ... ale umowmy sie poza atletyzmem to z Howarda jest koszykarskie drewno. Prawda jest taka, ze nikt nie jest wstanie przewidziec jakby gra wygladala gdyby druzyna grala na Gortata przez chociaz polowe sezonow w stosunku do tego jak grali na Howarda lub Amare. Wiec .. .niezbyt rozumiem idei takiego akurat argumentu i porownania.

            P.S. z prezentowanym wyzej Twoim podejsciem i rzeczowoscia - nie dziwie sie, ze podoba Ci sie artykul Ceglinskiego.
            • Gość: baron Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.11, 22:47
              ten koles slamdunker to jakis niedorozwoj jest juz kiedys czytałem jego wypociny napisaeł kiedys ze lopez jest zwiniejszy od gortata heh lopez to wolny kon widac od razu ze nie ma pojecia o NBA a jego najazdy na gortata swiadcza tylko o nim ze ma jakies kompleksy ps jak sie nie znasz to sie nie udzielaj
              • slamdunker Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? 07.01.11, 00:15
                Po pierwsze gościu jaki najazd? To co Gortat jest nietykalny? Jeżeli tak to weź się zacznij modlić do niego. Ja mam prawo wyrażać swoją opinię, nie stosuję jednak totalnej krytyki wobec Gortata jaką ty mi zarzucasz.

                Po drugie najlepiej w dyskusji wychodzi ci wyzywanie osób, które mają inne zdanie od twojego, jednak takie wyzywanie nic do niej nie wnosi do. Pogódź się z tym, że nie wszyscy patrzą na świat twoimi oczami (na szczęście).

                Po trzecie napisałem, że Lopez jest zwinniejszy to fakt. Chodziło mi o to, że Lopez pod koszem przeciwnika potrafi się ładnie wygiąć i trafić. Nie chodzi mi bynajmniej o jego bieganie, bo każdy widzi jak on biega. Bardziej o pracę rąk i poruszanie się pod koszem przeciwnika, gdy ma piłkę. Przed wymianą PHX z ORL Lopez miał mecze, w których zdobywał po kilkanaście punktów przy prawie 100% skuteczności, więc miałem prawo tak napisać. Poza tym podobały mi się te porównania Gortata i Lopeza na tym portalu. Gortat grał średnio w ostatnich meczach coś około 30 minut, a Lopez około 10 minut i zdobycz punktowa Gortata oscylowała w granicach 10pkt, a Lopeza w granicach 7pkt. Stosunek czasu gry do zdobyczy punktowych raczej po stronie Lopeza, a mimo to powszechne były opinie, że "Gortat znów o niebo lepszy od Lopeza".

                4. Po czwarte sprawiasz wrażenie kogoś kto reprezentuje pokolenie JP100% albo gimnazjalisty i gdyby nie fakt, że chcę ci pewne rzeczy uzmysłowić i obronić się przed twoimi wyzwiskami, to bym cię olał.
            • slamdunker Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? 07.01.11, 00:49
              Nigdy nie spotkałem się z opinią fachowca, który stwierdziłby, że Howard nie ma talentu. Sorry ale gdyby Howard nie miał talentu to nie wybrano by go z 1 numerem draftu. Opinie twierdzące, że Gortat bardziej ciężką pracą niż talentem wywalczył sobie miejsce w NBA były natomiast wśród ekspertów powszechne.

              No tak wg ciebie ja piszę bzdety, a Cegliński też nie ma pojęcia o koszykówce i przez przypadek pracuje w dziale sportowym gazety wyborczej. Tylko twoje podejście jest słuszne. Skoro Cegliński wg ciebie nie zna się na koszykówce a o niej pisze w poczytnej gazecie, to równie dobrze można założyć, że Gortat nie ma zielonego pojęcia o koszykówce, a mimo to gra w NBA...




              • Gość: Mufka Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: 87.99.48.* 07.01.11, 01:35
                hmmm ... troszeczke nie zrozumiales to co chcialem przekazac ... a moze to ja zle napisalem - niewazne i nie pompuj sie niepotrzebnie.

                Ja wrecz uwielbiam "talent koszykarski" Howarda. Uwielbiam jego "kocie ruchy", jego "miekka kisc przy rzucie", jego "ball handling", jego "oczy do okoła glowy" ... itp, itd. A tak powaznie to Howard ze swoim wycwiczeniem fizycznym sprawdzilby sie w wielu sportach "amerykanskich" (hokej, koszykowka, football, ... itp). Wg mnie brak mu jednak tego czegos ponad barów jak imadła i takiej troche twarzy troglodyty. Nie jest ani przywodca ani wybitnym koszykarzem ... a wszystko to co prezentuje w koszykowce nazwę rzemiosłem. Nie ma w nim miejsca na piwoty Olajuwana, asysyty Sabonisa, itp ... jezeli wiec rozpatrujemy to w tych kategoriach to talentu koszykarskiego nie ma. Ale ok ... to subiektywne zdanie .. neich zatem zostanie ze, fizycznosc w takiej postaci to rowniez talent koszykarski. Zastanawiam sie wedle tego, ktory zatem jest bardziej utalentowany koszykarsko Howard czy Shaq.

                Nigdzie nie napisalem, ze piszesz bzdety, ze Ceglinski nie ma pojecia!! Chodzilo mi o precyzje wypowiedzi. Niestety jezeli w pierwszym punkcie nie zrozumielismy sie to tutaj jedynie chodzi o Twoj brak zrozumienia tego co czytasz ... a to juz problem i sam musisz sobie z tym poradzic. Reszta niech pozostanie milczeniem.

                EOT




                • Gość: shaqu Jasne że shaq jest bardziej utalentowany IP: *.146.255.137.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.01.11, 12:28
                  Howard jest podobnie atletyczny jak był kiedyś (w Orlando i LAL) Shaq. Shaq nauczył się podawać, pamiętam akcje Shaqa jak biegał z piłką (rozgrywający który ma 216cm wzrostu).
                  Shaq nauczył się czytać grę przeciwnika, grać z polotem.
                  Howard jak na razie nic poza siłową i energiczną koszykówką nie potrafi. Mam nadzieję, że jeszcze się nauczy.
                  Pomimo to Howard jest jednym z nielicznych środkowych w nba w XXI wieku których można zaliczyć do klasycznych środkowych.
                  Jeszcze niedawno temu byli Olajuwon, Robinson, Ewing, Sabonis, Shaq w szczycie swojej kariery grając w Lakers.
                  Teraz nie ma takich środkowych.
            • slamdunker Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? 07.01.11, 00:51
              Nigdy nie spotkałem się z opinią fachowca, który stwierdziłby, że Howard nie ma talentu. Sorry ale gdyby Howard nie miał talentu to nie wybrano by go z 1 numerem draftu. Opinie twierdzące, że Gortat bardziej ciężką pracą niż talentem wywalczył sobie miejsce w NBA były natomiast wśród ekspertów powszechne.

              No tak wg ciebie ja piszę bzdety, a Cegliński też nie ma pojęcia o koszykówce i przez przypadek pracuje w dziale sportowym gazety wyborczej. Tylko twoje podejście jest słuszne. Skoro Cegliński wg ciebie nie zna się na koszykówce a o niej pisze w poczytnej gazecie, to równie dobrze można założyć, że Gortat nie ma zielonego pojęcia o koszykówce, a mimo to gra w NBA...
          • Gość: tooz Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.11, 08:37
            slamdunker napisał:

            > o tym napisałem już we wcześniejszym poście ale specjalnie dla Ciebie powtórzę
            > ;]
            >
            > 1. Nie napisałem, że nie mają w ogóle grać na Gortata, ale wg mnie ciężar zdoby
            > wania punktów powinien być trochę bardziej "przesunięty" na barki Cartera, Hill
            > a czy Dudleya, bo oni są w ofensywie lepsi od Gortata (chyba tu nikt nie ma wąt
            > pliwości)
            Jeśli chodzi o ciężar zdobywania pkt to oczywiście Carter,Hill czy Dudley są teoretycznie lepsi od Gortata w ofensywie ale na to nie można tak patrzeć. To, że mają więcej manewrów w ataku i lepiej rzucają z półdystansu niż Gortat nie ulega wątpliwości ale to nie są gracze, którzy są w stanie zmusić obronę przeciwnika np. do podwojeń co pozwala na wykazanie się w ofensywie innym graczom typu właśnie Marcin. Takim graczem jest Nash, ale on z kolei nie jest już tak szybki aby bazować tylko na swojej grze, dlatego potrzebuje picka na czym Marcin będzie korzystał i korzysta. Parę pkt jest w stanie dorzucić od siebie po własnych akcjach/zbiórkach. Nie powinni grać na Gortata licząc, że 1v1 rzuci 20 pkt bo jego umiejętności mu na to nie pozwolą (oczywiście są wyjątki np. słaby obrońca, lub inny C z dużą ilością fauli). Generalnie, to jaki MG będzie w ofensywie zależy od sposobu gry drużyny i zagrywek - jeśli obrona będzie zmuszona skoncentrować się trochę bardziej na 1-2 zawodnikach to będzie zdobywał pkt spod kosza (szczególnie jak ustabilizuje te manewry, bo jednak priorytet w koszykówce to zdobywanie łatwych pkt spod kosza na dużej skuteczności).
            Poza tym wydaje mi się, że jeszcze ma czas przyzwyczaić się do ilości minut spędzanych na parkiecie (pewnie kondycyjnie nie jest do końca przygotowany do gry na najwyższych obrotach i odpowiedniego rozkładania sił), co przełoży się na statsy. Zauważcie, że w Orlando w momencie rzutu z obwodu MG za każdym praktycznie razem pchał się przez zastawienie pod atakowaną obręcz. Teraz dużo więcej odpuszcza (nie traci energii). Druga sprawa, że o zbiórki jest łatwiej gdy do obrony i do walki o zbiórki przykłada się cała drużyna a w PHX chyba tak nie będzie nigdy. Jedyna rzecz na minus to mam wrażenie, że Marcin poczuł za mocno, że jest bardzo potrzebny w ofensywie i mam nadzieję, że się mylę.
      • Gość: ertyg NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: *.zone3.bethere.co.uk 06.01.11, 23:02
        "W obronie ograniczył ofensywną grę Pau Gasola, który zdobył tylko sześć punktów, ale nie był dla Lakers zaporą nie do przejścia, nie miał choćby momentów dominacji w walce o zbiórki."
        panie autor, przeczytaj pan sobie ,po tem jeszcze raz i jeszcze raz... a po tem odpowiedz na postawione przez siebie pytanie
        podpowiem ,gral 35 min ,przykryl gasola (3-10) 6pkt, zdobyl 12 (4-7) ,9 zbior
      • Gość: iguana_ms NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.11, 23:35
        Jest 7 koszykarzy ze średnimi na poziomie double-double na zbiórkach - Love, Howard, Griffin, Randolph, Gasol, Bogut i Noah. To nie jest trudne sprawdzić taką rzecz, a nie wypisywać nieprawdziwie informacje.
        • Gość: baron Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.11, 00:39
          pisałem juz ty chyba inne mecze oglądasz wszyscyw stanach pisza ze gortat jest lepsy od lopeza a ty dalej trener tez sie mysli bo gortat gra a nie lopez ?a jutro gortat wyjdzie w pierwszej 5 ale co z tego hehe? trener chyba widzi kto jest lepszy dlatego gra ps napisałes moze z 15 postow i w kazdym sie czepiasz gortata a sam siedzisz przed kompem i nawet 10 pompek nie zrobisz pewnie nie chce mi sie z toba pisac bo sie niei znasz obejzyc chociaz ze 100 meczow a pozniej cos napisz kasztanie
          • slamdunker Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? 07.01.11, 01:47
            Widzisz jaka jest różnica między mną a tobą? Że ty ograniczasz się do głupich wyzwisk i nie potrafisz dyskutować. Na każdy twój zarzut, potrafiłem przytoczyć własne argumenty, które bronią mojego zdania, choćby o "zwinności Lopeza", a tam gdzie coś przekręciłem, to przyznałem się do błędu. Poza tym gdzie ja się aż tak bardzo czepiam? Przecież nie stosuję wobec Gortata nie wiadomo jakiej krytyki i nie czepiam się go o byle g...wno. Znowu ku... piszesz o jakichś pomkach, które nie mają nic do rzeczy, nie dyskutujemy o tym ile ja potrafię pomek zrobić, ale o tym ja oceniać MG. Wg ciebie kaleka nie może dyskutować o koszykówce, bo nie potrafi ani jednej pompki zrobić? Człowieku naucz się kultury, dyskusji, tego że ludzie mogą mieć różne zdania na ten sam temat, każdy może inaczej oceniać Gortata, jeden lepiej, drugi gorzej. Co do meczów to jak MG grał w ORL, to większość oglądałem tych co się zaczynały o 24 czy 1 w nocy i nie pier... mi tu że meczów nie oglądam. Ale ty oczywiście wszystko wiesz lepiej, nawet to ile ja meczów widziałem. Myślisz, że zacznę się z tobą wyzywać od jakichś kasztanów? Bierz plecak i wal do gimnazjum, albo posłuchaj sobie Firmy. Do ciebie nic nie trafia, jesteś wyjątkowym prostakiem i też mi się już nie chce z tobą przegadywać. Obiecuję, że na twoje prostackie posty i wyzwiska już więcej nie będę odpowiadał, do twojego poziomu nie mam zamiaru się zniżać.
            • butch.bmf Re: NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? 07.01.11, 15:25
              baron ma rację ty to masz jakiś kompleks gortata.
              odpisałeś mu:
              "Na każdy twój zarzut, potrafiłem przytoczyć własne argumenty..."
              haha dobre sobie, tylko, że najczęściej te twoje "argumenty" oparte są na świadomym kłamstwie, manipulacji. Wypomniałem ci to raz ja odnośnie jednej rzeczy, raz użytkownik shal2010 odnośnie czego innego. I napiszę to poraz kolejny, bo poraz kolejny posłużyłeś się kłamstwem jak to robisz najczęściej.

              cytat z slumdunker (czyli kolejne kłamstwo):
              "Gortat grał średnio w ostatnich meczach coś około 30 minut, a Lopez około 10 minut i zdobycz punktowa Gortata oscylowała w granicach 10pkt, a Lopeza w granicach 7pkt. Stosunek czasu gry do zdobyczy punktowych raczej po stronie Lopeza"

              Podczas, gry prawda jest taka, że gdy Lopez grał około 10 minut na mecz a Gortat 30 to Lopez zdobywał odpowiednio: 2,4,4,8,2 punktów. Można to sprawdzić. To wg ciebie jest "granicach 7pkt"? Średnio wychodzi 4pkt. Więc ku.. przestań kłamać. Wszystkie swoje śmieszne argumenty opierasz na kłamstwach, bo sądzisz, że ktoś się nie zorientuje. Dla mnie to jest conajmniej śmieszne.
              • butch.bmf Slumdunker nie wciskaj kitu ty manipulatorze. 07.01.11, 15:27
                Czytaj post wyżej.
                • slamdunker butch sam manipulujesz, jesteś kretynem, oto dowód 11.01.11, 00:02
                  forum.gazeta.pl/forum/w,273,120740681,120775553,Re_NBA_Suns_wygrali_Gortat_bez_punktow.html
                  • butch.bmf Re: butch sam manipulujesz, jesteś kretynem, oto 11.01.11, 13:27
                    haha. właśnie miałem wkleić tu ten link. wyręczyłeś mnie, dzięki. :D
                    moja odpowiedź pod spodem zalinkowanego postu.
      • slamdunker NBA. Jak oceniać Marcina Gortata? 07.01.11, 00:34
        Jeszcze na koniec napiszę, że najlepszy w tym artykule jest tytuł. Bo rzeczywiście pytanie jest uzasadnione. Jak oceniać MG? Jedni będą bardziej sceptyczni wobec postawy Gortata, inni stwierdzą, że Gortat gra rewelacyjnie. Sporty zespołowe mają to do siebie, że czasami trudno jednoznacznie ocenić występ danego zawodnika, bo statystyki nie zawsze odzwierciedlają rzeczywistość i wpływ na zespół. Stąd różni obserwatorzy mogą mieć różne zdanie. Co innego sporty indywidualne, gdzie wszystko da się zmierzyć, np. czas przebiegnięcia 100m. Tutaj łatwo ocenić kto jest najlepszy. Niestety ludzie pokroju barona tego nie rozumieją.
      • Gość: manDdia Lopez czy Gortat? IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.11, 04:09
        Od początku pobytu Marcina w Phoenix było wiadomo, kto jest lepszy. Robin co prawda zaczynał w pierwszej piątce, ale bodajże poza pierwszym spotkaniem Polaka w barwach Suns (o ile dobrze pamiętam) nasz rodak spędza na parkiecie około 35 min przy 10-12 Amerykanina. Już samo to mówi, kto jest lepszy. Powód jest prosty - łodzianin jest o niebo lepszy w defensywie. Nawet jeśli w przeliczeniu na minutę statystyki obu centrów z Arizony wyglądają podobnie to rola w obronie Gortata jest nie do przecenienia. Lopez szybko "lubi" łapać faule w przeciwieństwie do Marcina. Trener Gentry chwali Polaka na każdym kroku za postawę pod swym koszem:
        www.nba.com/suns/media/alvingentry_110106.mp3
        Dni Lopeza jako "pierwszo-piątkowicza" są policzone. Jest łatwy do ominięcia w obronie a jedynie w rzutach z pół- i dystansu wydaje się być lepszy, ale nie od tego jest center.

        PS. Robin jest tak "zwinny", że przy próbie przewrotki do tyłu celem szybszego powrotu na plac gry, obawiam się że mógłby szybko nie wstać. Gortat to wysportowany atleta, po przygodzie z lekkoatletyką. Brakuje mu może trochę lepszego wybicia do góry, ale to który z nich jest cenniejszy nie ulega dla mnie wątpliwości a zwłaszcza sztabowi trenerskiemu Phoenix Suns.
      • jakubo1313 A Pan Autor to widział mecz przeciwko Kings? 07.01.11, 21:30
        A Pan Autor to widział mecz przeciwko Kings?
        Jasne że Gortatowi brakuje jeszcze sporo, ale zarzut, że Cosinus rozegrał najlepszy mecz w sezonie ponieważ grał przeciwko Gortatowi, jest mocno na wyrost. Cosinus dostawał dużo piłek i trzeba przyznać grał znakomicie, ale z Marcinem 1 na 1 wcale nie radził sobie tak dobrze, a pkt zdobywał głownie po akcjach, gdzie Gortat zostawiał go łatając dziury w obronie (a C. rzucał z dystansu)
        W ciągu ostatnich 5 min, gdy ważyły się losy meczu to Gortat dał mu dwa bloki! dwie akcje 1 na 1 - Najpierw MG faulował, ale pkt zdobył Cosinus po krokach i z ewidentnym fartem, a następnie wybronił go.
        Mam nadzieje, że Gortat będzie się dalej rozwijał i tego mu bardzo życzę.
        Witek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka