dynamitee
19.01.08, 19:17
baśnie, bajki, opowiadania i ich bohaterowie.
z_milo w jednym z wątków określiła „Kubusia Puchatka” jako „biblię
ludzkich postaw". myślę, że i wiele innych historii, baśni, bajek
można określić tym mianem.
dzisiaj oglądałam w tv Calineczkę- ta baśń też jest niezłym
przeglądem ludzkich postaw.
jest mama, która mówi Calineczce „nigdy nie chciej być inna, niż
jesteś” (gdy dziewczynka jest zatroskana swoją „małością”). mama,
która akceptuje dziewczynkę taką, jaka jest, z całym dobrodziejstwem
inwentarza.
jest zdroworozsądkowa pani Mysz, która opiekuje się Calineczką w
czasie zimy i nakłania ją do zamążpójścia za zamożnego pana Kreta.
na obiekcje dziewczyny pt. „ale ja go nie kocham” pani Mysz
odpowiada z niezachwianą pewnością: trzeba myśleć o przyszłości,
miłość nie wyżywi rodziny, miłość to tylko w bajkach, itd. taka
zdroworozsądkowa matka, co to zachęca dziewczynę, żeby znalazła
sobie bogatego męża, który by ją utrzymywał i zapewnił jej dostatnie
życie.
jest pan Kret, który nienawidzi słońca i światła słonecznego (a więc
i życia), gromadzi bogactwa, którymi się z nikim nie dzieli, jest
krytyczny wobec tego, co nie należy do jego świata. Kret przypomina
mi trochę Kłapouchego.
i kilku jeszcze innych bohaterów ze swoimi ludzkimi postawami.
nie macie wrażenia, że w tych historiach z lat dziecięcych jest coś
terapeutycznego? nie tylko dla dzieci, ale i dla nas, dorosłych?