Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      BIATHLON W POLSCE

    IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.02, 11:34
    Czy ktos czytal dzisiejszy artykul w GW na temat sytuacji polskiego biathlonu.
    Wiedzialem ze nie jest w PZB najlepiej ale to co przeczytalem to skandal !!!
    Caly czas podnosza sie glosy ze w polskich sportach zimowych niema talentow na
    miare Małysza - a ja pytam: jak mogą być skoro jest takie niedofinansowanie.
    Tomek Sikora ma naprawdę talent i gdyby władze polskiego sportu choć w
    minimalny sposób zechciały pomóc spotowcom (obozy, smary, sprzęt) myślę że
    biathloniści mogli by nas jeszcze zaskoczyć. Gdy Topór, Kozub, Ziemianin i
    Sikora odejdą ze sportu to na następne Igrzyska pojedzie chyba tylko Małysz -
    bo póki co w Polsce gdy mówi sie o sportach zimowych to ma się na myśli skoki
    narciarskie i formę Adama. A czy ktoś pomyślał że on nie musi martwić się o np.
    trasport, sprzet, pieniądze na życie - tak jak inni sportowcy: biathloniści,
    bobsleiści i cała reszta olimpijczyków. Powiem jeszcze raz TO JEST SKANDAL że
    tak traktuje się sportowców w Polsce,wcale nie będę miał za złe Tomkowi Sikorze
    o reszcie naszych biathlonistów gdy dadzą sobie z tym sokój - bo oni też sa
    ludxmi i chcą żyć normalnie a nie cały czas walczyć o każdą rzecz. Szkoda tylko
    że Polska traci dobrych sportowców ...
      • nabialowiec Re: BIATHLON W POLSCE 22.02.02, 11:47
        Popieram w całej rozciagłości; dodam jeszcze, że sytuacja naszych bobsleistów
        to już prawdziwa "perełka" - nasi "bobkarze" zapierdzielają na sprzęcie wartym
        1/3 tego, czym dysponuje światowa czołówka. Jak sami mówią, nawet przy
        perfekcyjnych przejazdach mają dzięki temu w plecy 0,5 s straty do najlepszych.
        To tak jakby Małysz skakał w sprzęcie z czasów Chamonix...
        • Gość: Picasso Re: BIATHLON W POLSCE IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.02, 12:08
          Cztery lata temu po piątym miejscu w sztafecie, mówiło się o wielkich szansach
          medalowych w Salt Lake.
          Że Kozub to talent na miarę najlepszych biathlonistów Świata.
          Że Sikora jeszcze pokaże.
          Że Ania Stera może powalczyć nawet z M. Forsberg.
          Że młode Grzywa i Gwizdoń szczyt formy osiągna za cztery lata.
          Że Ziemianin będzie, jak w piosence, forever young.

          I co?

          I gówno.

          Gdy Ci zawodnicy odejdą to faktycznie nie będzie miał kto startować.

          Ale tak jest ze wszystkim.

          Naprawdę podziwiam za wytrwałośc Krężeloka, bobsleistów i łyżwiarzy szybkich.
          A. Bachleda i Jagna muszą sami sobie organizować treningi za granicą.

          A jeszcze Paszczyk nie wysyła na ZIO Sabiny Wojtali. A choćby miała być
          ostatnia, to i tak warto, żeby pojechała. Kto stawiał na Krężeloka? Na Jagnę?
          Nikt.
          Grzywa i Gwizdoń też powinny jechać.

          Po co?

          Po to, żeby cały Świat nie śmiał się z czterdziestomolionowego kraju, leżącego
          w klimacie umiarkowanym, że wysyła na olimpiadę 30 sportowców!!!!!!

          Żadnej organizacji, syf, nędza.

          Do zobaczenia w Turynie z pięcioosobową ekipą z Polski...
          • Gość: mikart Dlaczego dopiero teraz krytykują związek ? IP: *.ipt.aol.com 22.02.02, 14:09
            Czytając ponownie artykuły na temat naszych biatlonistów , zrobiło mi się ich
            żal .
            Rozumiem ich rozgoryczenie ale ja się pytam , dlaczego dopiero teraz tak ostro
            krytykują związek ? Dlaczego nikt się nie odważył na podobne słowa krytyki
            latem , na długo przed igrzyskami ? Nagłośnienie tej sprawy może by wiele
            zmieniło !
            A może specjalnie czekano z krytyką na zakończenie igrzysk ?
            W razie niepowodzeń , usprawiedliwienie zagwarantowane ?

            Z jednej strony współczuję zawodnikom , trenującym w podłych warunkach .
            Z drugiej strony jednak nie całkiem przyjmuję to za wiarygodne wytłumaczenie .
            W pucharowych zawodach przed igrzyskami Sikora uzyskiwał naprawdę dobre wyniki .
            Był kilkakrotnie w czołowej „10” a to nie zdarzało się już od kilku sezonów ,
            gdzie raz , góra dwa razy pojawiał się w czołówce . Budziło to nadzieję .
            Rozumiem PS to nie igrzyska , ale mimo przeciwności i kłopotów , można było
            zająć dobre miejsca .
            Wierzę słowom zawodników i ich trenera i aż trudno się nadziwić , jak można
            było do tego dopuścić !
            W Nagano biatloniści uratowali honor polskiego sportu . Dwukrotnie zajęto
            5.miejsce .
            Indywidualnie Anna Stera i w sztafecie mężczyźni . Po cichu liczono nawet na
            medal sztafety i dlatego te piąte miejsce nie zyskało rozgłosu a jedynie Anna
            Stera zbierała zewsząd gratulacje .
            Cztery lata temu deptaliśmy światowej czołówce po piętach , czy nikt nie
            rozpoznał szansy na doścignięcie najlepszych ?
            Wyjątkowo duże pieniądze wydano na przygotowania Naszych panczenistów .
            Mają najlepszy sprzęt , trenują w warunkach zbliżonych do Amerykanów czy
            Holendrów .
            Na krótko przed igrzyskami , w Calgary trenowano nawet w tunelu
            aerodynamicznym , o czym sam Małysz mógł tylko pomarzyć .
            Efekty tych nakładów można nazwać klęską!!!
            Zajmujemy miejsca w 3 dziesiątce , czeka Nas jeszcze bieg Zygmunta na 10 km .
            Boję się , że zajmie tam 10.miejsce a związek zrobi z tego propagandę sukcesu !
            Dlaczego nie wydano tych pieniędzy np. na biatlon ?
            Byliśmy tak blisko najlepszych , rodziło to pewne nadzieje na sukces . Szansa
            została zaprzepaszczona ...
            Na szczęście pojawił się Adam Małysz i Polska stała się potęgą w sportach
            zimowych .
            Na nieszczęście Małysza jest on Polakiem .
            Chyba nikt w to nie wątpi , że gdyby był Niemcem , to przez co najmniej 5-6 lat
            nie przegrałby żadnej ważnej imprezy . Talent Małysza + niemieckie metody ,
            dałyby skoczka wszechczasów . A tak giną mu buty , dostaje zawsze niedopasowany
            kombinezon , narty są za wolne . Tym razem nie udało się Naszym działaczom
            wszystkiego spieprzyć .
            A kto pamięta A.Bachledę ?
            Taki sukces w Nagano , skończyło się na poklepywaniu pleców . Czy Nasz związek
            wychował chociaż jednego alpejczyka od ostatniej olimpiady ?

            • Gość: Pio Re: Dlaczego dopiero teraz krytykują związek ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.02, 14:29
              Z tego co wiem to krytyka byla juz wczesniej - ale nikt nie sluchal. Dopiero
              kleska w Salt Leke skupila na nich uwage - dlatego zrobilo sie glosno. Ja
              slyszalem jak Tomek Sikora w poprzednim sezonie mówił że juz dawno obiecano
              mu nowy karabin - i nic. Bez sprzetu wyniki nigdy nie przyjda. Slyszlem ze cala
              ekipa norweskich biegaczy i biathlonistow przywiozla na Igrzyska 5 tys. nart -
              ... pozostawie to bez komentarza.
              Nie wiem dlaczego nie dolaczono do naszej ekipy Grzywy i Gwizdon skoro w
              ostatniej chwili wypelnily minima na Olimpiade (dwa razy w 30 w Pucharze
              Świata) - przeciez są młode, gdzieś muszą zdobywać doświadczenie !!!!!

              Czytając po raz wtóry ten artykuł juz tylko płakać się chce ...

              PS. Na zakończenie dodam inną ciekawostkę: wiecie jak podróżowała reszta ekipy
              na inuguracje sezonu w narciarstwie klasycznym w Kuopio (biegacze) ???
              Samochodem ... do Finalandii ... po kilkudziesięciu godzinach jazdy nikt nie
              był w stanie nawet myśleć o bieganiu podczas gdy Adam wypoczęty po podóży
              samolotem zajał pierwsze i drugie miejsce
      • nabialowiec Re: BIATHLON W POLSCE 22.02.02, 14:52
        Wiecie kogo bym wyciął?!!
        Naszego "wspaniałego " prezesunia Pawła Włodarczyka - jak widzę tego spasionego
        sybarytę z mordą wyrażającą wieczne zadowolenie z siebie, to mam ochotę wtargać
        go na Giewont i przypierdziulić mu siarczystego kopniaka w dupala ...
        Przecież to jest skrajny prymityw (o twarzy nieskażonej inteligencją), od
        którego niestety zależą losy naszego narciarstwa;
        Póki on, póty będzie jak jest...
    Pełna wersja