mari.na
04.05.04, 15:05
mowcie sobie co chcecie przeciwnicy ronniego (te wszystkie przytyki na temat
charakteru i stylu ze arogancki i chamski itp), on jest miszczem ;)
on musial sie naprawde nameczyc przede wszystkim ze soba przez ostanich kilka
sezonow zeby znow zdobyc mistrzostwo, nawet przestalam wierzyc do momentu
meczu z hendrym ze cos z tego bedzie, przez jego wplywajaca na wszystko
psyche. teraz wiem, he is the man!!!!!skakalismy po lozku z moim chlopakiem
jak dzieciaki bo juz sie dosc naogladalismy porazek i rozczarowan. raz na 3
lata mozna sie dobrze pocieszyc!
w momencie gdy znalazl pomocnika i doradce raya rayrdona uspokoil sie i
uwierzyl w siebie (wbrew pozorom, ma spore problemy z docenieniem wlasnego
talentu, to widac golym okiem tez przez te momentami aroganckie wyskoki)
wyszlo wspaniale. wspaniale.
szacunek dla dotta.
wyslalam smsa do niemieckiego eurosportu grüße an alle snooker fans im gazeta
snooker forum. ronnie is the champ!
nie pokazali, swinie, ;) ale intencja sie liczy (troche malo czasu bylo bo
ronnie wygrywal 18 frejma...)
pzdr
mari
ps. wygralaaaaaaaaam!!!